Dodaj do ulubionych

taka historyjka

03.07.11, 20:07
niespelna miesiac temu bedac na spacerze psa, w poblizu mojego domu zobaczylam malenkiego ptaszka przycupnietego na ziemi. padal deszcz, ptaszek byl mlody i moze chory. dal sie wziac w rece,ale probowal sie niesmialo wyswobodzic.bez skutku. pierwszy raz mnie cos takiego spotkalo,nie wiedzialam ,co robic. do weterynarza? bez sensu. posadzilam go na galezi modrzewia. za kilka godzin juz go nie bylo. a dzisiaj wpadl do mieszkania, przez otwarte drzwi balkonowe ptaszek. zrobil kilka kolek w pokoju i wylecial. przysiadl na balustradzie balkonu na chwile i...odlecial. to byl On. ten uratowany.jestem pewnasmile i szczesliwa.
Obserwuj wątek
    • flirting.shadow Re: taka historyjka 03.07.11, 20:23
      Ja kiedyś wychodząc domu znalazłem na klatce ptaszka, jak się okazało czyżyka. Był trochę zmarnowany. Też nie bardzo wiedziałem co z nim zrobić, więc zabrałem do weta właśnie. Ten (w sumie to była ta) go trochę nakarmił i napoił, ale powiedział że dalej zaopiekować to się nie może i zasugerował odwiezienie do zoo ;/ Akurat jechałem do wawki na jakieś dodatkowe zajęcia, więc go zabrałem a po zajęciach odwiozłem do praskiego zoo. Już nie wrócił wink
      • flirting.shadow Re: taka historyjka 03.07.11, 20:24
        Nie czyżyk tylko jerzyk! Czemu mi tak ten czyżyk chodzi po głowie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka