Dodaj do ulubionych

upokorzenie

04.08.11, 09:25
niejedno ma imię
jedno z tych imion to "starość"
gdy całe życie masz jakąś pasję, jesteś w tym dobry, uczysz innych, masz przyjaciół dzielących twoje hobby.
przyjaciele się wykruszają idąc za Zimną Panią, zostają młodsi, nie masz już z kim robić wspólnie tego co najbardziej kochasz.
a w pewnym momencie popełniasz szkolny błąd i młody, życzliwy człowiek pomaga ci i uczy cię co robić.
właśnie byłam świadkiem czegoś takiego, to było naprawdę przykre.
Obserwuj wątek
    • coelka Re: upokorzenie 04.08.11, 09:47
      Mam nadzieje, że to nie o tobie bo tobie do starości jeszcze wiele brakuje a co do samej sytuacji tak to jest przykre i musi być upokarzające a upokorzenie jest bardzo przykra sprawą.
    • ane-tal Re: upokorzenie 04.08.11, 09:47
      a w pewnym momencie popełniasz szkolny błąd i młody, życzliwy człowiek pomagać i i uczy cię co robić.

      Myślę ze to fajnie jak jest ktoś kto ma ochotę i czas pomóc , rzadko się zdarzają już tacy ludzie...Trzeba po prostu zdać sobie sprawę, że nie we wszystkim jesteśmy specjalistami. A za pomocna dłoń , tylko dziękować.
      • coelka Re: upokorzenie 04.08.11, 10:07
        ale tu chyba chodziło o co innego czyli ,z e stoi za przeproszeniem jakis gówniarz i poucza w bardzo taki przemądrzały sposób i lecewazcy kogoś kto jest od niego duzo starszy, przynajmniej ja to zrozumiałam tak
        • ane-tal Re: upokorzenie 04.08.11, 10:10
          i młody, życzliwy człowiek pomaga ci i uczy cię co robić.

          No to chyba nie potrafię czytać między wierszami..
          • coelka Re: upokorzenie 04.08.11, 10:25
            No ale ja w sumie to pewności nie mam , trzeba tygryska zapytac to bedzie pewnośc mi sie tak tylko wydaje.
            • tygrysgreen Re: upokorzenie 04.08.11, 21:36
              Anetal dobrze zrozumiała, w tym środowisku ludzie na ogół sobie pomagają i chłopak rzeczywiście chciał pomóc.
              ale cała sytuacja żenująca i tak.
    • bazyliada1 Re: upokorzenie 04.08.11, 10:06
      Nie sama rzecz nam przeszkadza lecz sposób w jaki o niej myślimy.
      Starość jest tą rzeczą, przed którą nie uciekniemy, mówię o fizycznej stronie.
      Natomiast stan naszej psychiki, naszego umysłu, jest sprawą już bardzo indywidualną.
      • tygrysgreen Re: upokorzenie 04.08.11, 21:38
        i właśnie o stan umysłu mi chodzi
        zapomina się co się umiało niemal perfekt

    • robert.83 Re: upokorzenie 04.08.11, 13:05

      Nie znam się na tym i boję się starości zajebiście... ale...
      Podobno każdy czas ma swój smak. Podobno szczęśliwi są ludzie, którzy nie walczą z tym tylko cieszą się z tego czego doświadczają. I po drodze zbierają komplet tych doświadczeń - dzieciństwa, szczylowości, młodości, stabilizacji, dojrzałości...

      Podobno.

      A! Mój chrześniak jest w stanie okiwać mnie w nogęsmile.
      • bazyliada1 Re: upokorzenie 04.08.11, 17:58
        To się nazywa dojrzewanie, bo jak ktoś już powiedział trzeba umieć zmieniać co da się zmienić, godzić się z tym czego nie można zmienić i najważniejsze umieć odróżniać jedne od drugich.
    • ugly_bad Re: upokorzenie 04.08.11, 21:53
      ja dzisiaj przeżyłam coś nieco podobnego
      zawsze to ja byłam w domu wyrocznią w dziedzinie komputerów, netu - ale ostatnio wypadłam z obiegu. i dzisiaj siostra musiała do mnie przyjechać i mi wszystko instalować. czy czułam się upokorzona? hmmmm... na początku tak. ale potem spojrzałam na nią z dumą i pomyślałam: "dobrze Młodą wychowałam, daje radę wink"
      cóż, latka lecą - wszystko się zmienia. m także. i nie musimy gonić za wszystkim. należy robić to, co nam odpowiada...
      a że mi ostatnio komputery nie odpowiadają, chyba najbardziej z powodu lenistwa - to wykorzystuję młodość big_grin
      • tygrysgreen Re: upokorzenie 04.08.11, 22:04
        ale chyba nie masz problemu np z otwarciem poczty?
        • ugly_bad Re: upokorzenie 04.08.11, 22:16
          jeszcze nie, na szczęście!
          ale instalowanie modemów i routerów mnie przerasta wink
          • tygrysgreen Re: upokorzenie 04.08.11, 22:23
            a ja właśnie o tym piszę
            "szkolny błąd" czyli w czymś prostym, co się nie zmieniło przez lata, co się umiało perfekt i tylko kompletny laik powinien mieć z tym problem
            • ugly_bad Re: upokorzenie 04.08.11, 22:35
              o jejq, ja tak mam z angielskim. językiem wink kiedyś byłam perfect, nie do zagięcia. ale jak przyszło co do czego, to przestałam używać i teraz wróciłam do poziomu "Hi, my name is..." z czego to wynika...? z lenistwa!
              patrzę na swojego ojca - kiedyś pomykał na kompie na tym samym poziomie jak ja, a nawet lepiej momentami, bo musiał AutoCada ogarniać, ale miał kilka miesięcy przerwy i teraz wszystkiego musi się od początku uczyć. dla mnie w sumie to normalka...
              • tygrysgreen Re: upokorzenie 04.08.11, 22:41
                widzę, że jednak nie rozumiesz
                • ugly_bad Re: upokorzenie 04.08.11, 22:59
                  bardzo prawdopodobne. dzisiaj się przekonałam, że wielu rzeczy nie rozumiem i mam problem z dogadaniem się z ludźmi... hmmmm...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka