Dodaj do ulubionych

przed snem

10.08.11, 00:12

miałam takie poczucie, że jestem rozpędzoną kulą.......zapieprzam w dół, za szybko, bez kontroli.....nie czuje się dobrze w tej sytuacji, boję się, że się zaraz rozbije albo zniszczę to, co po drodze......okropne wrażenie.........

i sobie myślę, Kawa albo się zatrzymasz albo............

i wymyśliłam małe kroczki - śniadanie - mam zjeść śniadanie i już !! - mam zjeść bo potem miewam mało czasu na posiłek, wiele godzin w robocie nie jem, bo ciągle coś trzeba zrobić...... potem rzucam się na jakiś fast food po drodze z jednej roboty do drugiej - ani to mądre ani rozsądne.

kolejny kroczek - wieczorem 10 min na podsumowanie dnia - pisemne..........zapisuje co dziś zrobiłam dobrze.....polecam, taka " święta" chwila do mnie........i nawet nie jest aż takie ważne co napisałam - najważniejsze, że z pozycji własnej kanapy, przy ulubionej muzyce raz jeszcze spojrzę na miniony dzień .........a czasem jakiś wniosek wyciągnę........


daleko jeszcze do spokoju, bo kula nadal pędzi, sporo zadań, problemy z Młodą ............. ale kula czasem zwalnia........co baaaaardzo mnie cieszy.
Obserwuj wątek
    • tapatik Podsumowanie? 10.08.11, 08:07
      Co to daje? Pierwszy raz słyszę o takiej technice.

      Co znowu Młoda zmalowała?
      • wersja_robocza Re: Podsumowanie? 10.08.11, 09:45
        Podsumowanie dnia. Pozwala spojrzeć na cały dzień (a potem na tydzień itd), przeanalizować iw wyciągnąć wnioski. Sprawdzić co się zrobiło dobrze, co można lepiej a czego zaniechać. To niezła metoda na porządkowanie swojego życia i swoich zachowań. Ułatwia to pozbycie się niechcianych zachowań.
        Tak jak przy diecie. "Ja nic nie jem a tyję od parzenia'. A przy zapisywaniu wszystkiego, co się zjadło, okazuje się, że je się śmieciowe jedzenie i uzbiera się te kalorie, które nam włażą w biodra (albo w cycki). Albo excelowskie zarządzanie swoimi finansami "pieniądze same mi się rozchodzą, a przecież nic nie kupuję". Przy skrupulatnych rachunkach czarno na białym widać, na co się je wydaje.
        Dlatego dziennik Kawy jest bardzo dobrym pomysłem. Iście psychologiczne posuniecie.wink
        • kawamija Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:38

          a z tym pisaniem co dobre .........to świetnie wyjaśniła Wersja_robocza.

          chodzi o czas dla siebie, o poznawanie siebie i o to, że pisząc co dobre nakręcasz się pozytywnie a nie mielisz w głowie po raz kolejny co ci się dziś nie udało.........
          • wersja_robocza Re: Podsumowanie? 10.08.11, 22:02
            Dlatego prowadzenie takiego pamiętnika jest bardzo polecane przez terapeutów i psychologów. I dobrze służy.smile
      • kawamija Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:32
        tapatik napisał:

        > Co znowu Młoda zmalowała?

        Młodaaaaaaaa...........no tak. Mówiąc o konkretach, to mogę najprościej napisać, że komentuje, fochy, zawsze niezadowolona, najlepiej zostawić ją przed kompem i nie przeszkadzać........aaa i należy ją tylko chwalić. Najmniejsza próba zwrócenia jej uwagi, że coś tam nie zrobiła dobrze, kończy się fochem.
        A jeżeli mogłabym się skupić na przyczynach, to po długich rozmowach okazało się, że zatarła się granica między matką a córką..........ze względu na fakt, że nie ma w domu dorosłej osoby, z którą bym współdecydowała, to tę rolę zaczęła przejmować Młoda - weszłyśmy w jakiś pseudopartnerski układ..........jeszcze chwila i to ona, by mi na coś pozwalała lub nie...........Staram się więc na nowo i bardziej świadomie pokazać jej, kto tu jest matką i kto wymaga......oczywiście jest opór i to spory.
        • madalenka25 Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:40
          brawo Kawa tak trzymaj - wiem o czym mówisz przerabiałam więc życzę wytrwałości wink
          • kawamija Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:43
            madalenka25 napisała:

            > brawo Kawa tak trzymaj - wiem o czym mówisz przerabiałam więc życzę wytrwałości
            > wink


            miło czytać, co piszesz ale............bywa ciężko......baaaaaardzo.
            • madalenka25 Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:50
              wiem ale jest to do zrobieniawink
              musisz być tylko konsekwentna
              ja w ramach trzymania nerwów na wodzy czasem wychodziłam do łazienki żeby jej nie udusić
              • kawamija Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:56
                madalenka25 napisała:

                > ja w ramach trzymania nerwów na wodzy czasem wychodziłam do łazienki żeby jej n
                > ie udusić

                big_grin big_grin big_grin.........ja podobno krzyczę - to jej wersja...........moja - mówię stanowczo wink....następnym razem łazienka .....tak, to jest jakieś rozwiązanie............he,he.
                • madalenka25 Re: Podsumowanie? 10.08.11, 21:59
                  ja czasem mówię
                  Kochanie wyjdź bo nie ręczę za siebie i swoje słowa
                  wrócimy do tego za 15 jak obie się uspokoimy wink
                  • tygrysgreen Re: Podsumowanie? 10.08.11, 22:11
                    kurde, ja mam dwie! i żyję jeszcze
                    i już się cieszę że niewiele lat im zostało tego dorastania, a najmłodszy to chłopak
                    jaka ulga
        • ugly_bad Re: Podsumowanie? 10.08.11, 22:03
          kawamija napisała:

          > najlepiej zostawić ją przed kompem i nie przeszkadzać........aaa i należy ją tylko chwalić.

          jesuuuuuuuuuuu... jestem jak Twoje dziecko wink
          • kawamija Re: Podsumowanie? 10.08.11, 22:04
            ugly_bad napisała:

            > jesuuuuuuuuuuu... jestem jak Twoje dziecko wink

            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin.........
            • ugly_bad Re: Podsumowanie? 10.08.11, 22:08
              nooooooooooooooooooo... ostatnio ojciec mi powiedział - "ciebie albo nie ma w ogóle w domu, albo tylko komputer i komputer"
              i dzisiaj w pracy złapałam się na tym, że jak ktoś znajdzie jakiś mój błąd gdzieś tam, to robię się ZUA kobieta wtedy wink
    • madalenka25 Re: przed snem 10.08.11, 08:15
      to dobry wstęp do wyhamowania tej kuli wink
      tylko się tego trzymaj i powoli zwiększaj w ciągu dnia te chwile dla siebie..
      a Młoda ... no cóż nie pocieszę bo to podobno trwa do 18 stki - trzeba przetrzymać i nie dać się złamać wink
    • wersja_robocza Re: przed snem 10.08.11, 09:34
      Bardzo dobre posunięcie. smilesmile
    • finka9 Re: przed snem 10.08.11, 09:48
      Młode już tak mają ,że są z nimi problemy . Dziwne by było gdyby było inaczej.
    • ugly_bad Re: przed snem 10.08.11, 22:01
      kawamija napisała:

      > kolejny kroczek - wieczorem 10 min na podsumowanie dnia - pisemne..........
      > zapisuje co dziś zrobiłam dobrze.....polecam, taka " święta" chwila do mnie........

      podziwiam, że robisz coś takiego.
      ja pewnie bym nie znalazła ani czasu ani chęci.
      a tak naprawdę bałabym się tych zapisków - bo po ich przeczytaniu doszłabym do wniosku, że marnuję każdy dzień...
      • kawamija Re: przed snem 10.08.11, 22:03

        ale Ugly............właśnie po to te zapiski robisz, by nie zmarnować kolejnego dnia.........
        • ugly_bad Re: przed snem 10.08.11, 22:06
          niby tak. ale ja jestem raczej niereformowalny typ. na początku pewno bym coś próbowała zmieniać, ale po jakimś czasie doszłabym do takiego wniosku jak zwykle - "wszystko i tak jest bez sensu, więc po co mam się starać"
          • wersja_robocza Re: przed snem 10.08.11, 22:22
            Znajdx wiarę w sobie. Ze warto. Warto starać się dla siebie.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka