wodnymaryn
09.11.11, 20:31
Pan X pierwszy raz od bardzo dawna wybrał się na randkę. Pani Y jest piękna i mądra. Randka przebiega w miłej atmosferze. Pan X stwierdza, że jest zainteresowany panią Y, pani Y wyraża wolę kontynuacji znajomości i chciałaby kolejnych spotkań. Pan X i pani Y mają wiele wspólnych cech, podobnie patrzą na świat, oboje chcą tego samego: związku, małżeństwa, dzieci. Wszystko jest tak jak pan X by sobie życzył. Problem w tym, że pan X nic nie czuje. Ani radości ze spotkania interesującej kobiety, ani zadowolenia z tego, że ona jest nim zainteresowana. Nic. Zero emocji. Czy to jest normalne?