31.01.12, 11:11
Macie tak – że jak los Was czymś nieoczekiwanym doświadczy to włącza Wam się instynkt przetrwania a jak macie sami podjąć ważną życiową decyzje to się migacie i znajdujecie mnóstwo argumentów przeciw?
Ja tak mam niestety …

Lenistwo? Nie, to nie to …
Strach? Chyba tak …
Obserwuj wątek
    • zed-is-dead Re: Decyzje 31.01.12, 11:23
      Tylko kretyn nie ma wątpliwości...
      • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 11:30
        Ale tyle może mnie ominąć w życiu ...
        • efemerycznydawid Re: Decyzje 31.01.12, 11:51
          Gdybym tak miał nad wszystkim się zastanawiać i ciągle szukać argumentów na nie,to wiecznie stałbym w miejscu...Czasem do różnych decyzji należy podejść spontanicznie..jeśli wiesz czego chcesz-działaj,jeśli nie wiesz czego chcesz-stój..ale to tylko moje zdanie.
          • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 12:10
            Nad wszystkim się nie zastanawiam, ale nad pewnymi ważnymi sprawami tak. Tu nie chodzi o to czy mam wyjść jutro na kawę do kawiarni czy jednak nie..
    • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 12:17
      podobno zbawiennym może się okazać wyobrażenie sobie siebie jako ...dziesięcio letniej staruszki w bujanym fotelu spoglądającej na swoje życie i świadomość tego, że najbardziej żałuje się tego, czego się nie zrobiło, a o wiele mniej tego, co było może i ryzykowne, może i się nie udało, ale się próbowało się wink

      jeśli nie jako staruszki, to choćby siebie za 10 lat... gdzie jestem, co robię i czy jestem szczęśliwa??wink

      a tym wszystkim argumentom przeciw może warto poszukać twierdzeń przeciwnych i powczuwać się, które są bardziej prawdziwe??wink
      • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 12:31
        Pewnie , gdybym znalazła się w sytuacji bez wyjścia to i bym musiała się szybko dostosować i działać, bo jakoś trzeba sobie radzić i to mnie mobilizuje smile, ale bywa tak tylko w sytuacji "przyparta do muru ".
        • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 12:41
          to może znaczy, że nie musisz nic zmieniać, że dobrze jest tak jak jest... ale gdyby tak było, to byś się nad tym w ogóle zastanawiała??
          hihi dlaczego murowi oddawać władzę nad własnym życiem??wink
          • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 12:45
            Green nie jest dobrze tak do końca, strach mnie blokuje.
            • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 12:52
              ale co najgorszego może się stać?? nie planujesz chyba skakać na główkę na beton... a co najlepszego?? strach hym, zawsze jest... podobno nie boją się tylko głupi... ale chcesz zmian czy tak tylk osobie myślisz, że może by...
              • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 12:59
                Pewnie, że chce - o niczym innym nie marze smile
                A jak to wygląda u Ciebie ? wink
                W nawiązani do pytania zamieszczonego w pościesmile
                • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 13:23
                  wink no to nie przestawaj marzyć i wykorzystuj każdą okazję, żeby może chociaż mały kroczek do przodu, ku marzeniom...wink
                  chyba za każdym razem inaczej i w zależności od gabarytów sprawywink i siem rozwijam, aż się czasem boję jak się mogę rozwinąć hihihiwink
                  • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 13:27
                    Toż gram w totka cały czas wink
                    • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 13:30
                      hehehe no taaak... za każdym razem czy tylko przy kumulacjach?? jeden zakład czy więcej??
                      wink
                      ooo ja miałam ochotę wygrać 8, ale dziś widziałam, że jest 11 to już nie chcę...
                      wink
                      • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 13:37
                        Od 5 mil w górę - 3 zakłady smile
                        • green.amber Re: Decyzje 31.01.12, 14:31
                          i gdzie tu wiara w szczęśliwy los... trzy mają wygrać?? winktongue_out
                          • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 14:38
                            smile no to jest ta wiara "na trójkę" smile
    • robert.83 Re: Decyzje 31.01.12, 13:02

      Mam tak, że ważne sprawy staram się uważnie rozegrać. To się kończy tym, że skupiam się na detalach do granic paraliżu decyzyjno-logistycznego... zakopuję się w jakimś drobiazgu, latam jak szatan koło tego a sprawy nie pchają się do przodusmile.
    • katarzynasg Re: Decyzje 31.01.12, 13:09
      mam podobnie
      boje sie i wiem czego
      i nie ma to nic wspolnego ze staniem w miejscu
      bo sa takie obszary gdzie sie rozwijam biegnę do przodu z rozpędem, są takie gdzie wiem że muszę szybko podjąć decyzję i zazwyczaj jest trafna, ale są i takie które mnie blokują, spontaniczność umknęła gdzieś w cień i to słabo widoczny staram się to przezwyciężyć ale łatwo nie jest.... bo zawsze coś wymyślę nawet pomysły najbardziej absurdalne akurat w danym momencie są wg mnie sensowne, potem często żałuję. A wokół wszyscy uważają że taka ja przebojowa i w ogóle....
      • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 13:29
        Normalnie jakbym czytała o sobie wink
    • tygrysgreen Re: Decyzje 31.01.12, 13:11
      macie
      dobrze jest rzucić monetą
      nie żeby oddawać decyzję ślepemu losowi, ale w tym momencie łatwiej sobie uświadomić czego się naprawdę nie chce

      • ane-tal Re: Decyzje 31.01.12, 13:40
        Monetą . hmm... nie no raczej nie smile
    • zielonooka38 Re: Decyzje 31.01.12, 15:01
      ważne decyzje podejmuję świadomie i dość rozważnie wink
      ale jak muszę podjąć natychmiast to ufam instynktowi
      czy sie boję - tak
      ale gdybym czasem szybko nie umiała podejmować decyzji dziś pewnie nie byłam tu gdzie jestem wink
      na razie bilans ciągle na plusie
      • gyubal_wahazar Re: Decyzje 31.01.12, 15:54
        A nie r-k wyników ? wink
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Decyzje 31.01.12, 15:19
      Hmmm... to zależy.
      Ale jeśli jest to coś, na co trzeba się szybko zdecydować, to jakoś do tej pory miałam tak, że pewne "dane wyjściowe" i wewnętrzne osobiste ustalenia już we mnie były, a po kilku rozmowach i konsultacjach z krewnymi i znajomymi mogłam je podjąć rzeczywiście w tempie ekspresowym i chyba nie były to decyzje złe.
      Właściwie to chyba jeszcze nie było czegoś takiego - no, może jakieś pojedyncze zdarzenia - że byłyby one całkowicie nieoczekiwane, niespodziane i nie przewidywałam tego w najmniejszym nawet stopniu.
      Więc tam gdzieś w podświadomości snuł się jakiś cichy proces myślowy, zastanawianie się, co bym zrobiła, gdyby... Takie trochę na zapas, trochę na wyrost - a potem przynajmniej wiadomo było, czy ja tego chcę, czy nie.
      Ale jak już trzeba było się konkretnie zdecydować, to pewna obawa się pojawiała, nie zaprzeczam. Najtrudniej zacząć - potem już jakoś samo idzie.
    • hellish_monster Re: Decyzje 31.01.12, 17:17
      macie tak, macie... uncertain


      rany jak ja się cieszę, że dwa lata temu nie podjęłam pewnej decyzji o rezygnacji z pracy... to była prawdopodobnie najlepsza decyzja w moim życiu!
      • ame_belge34 Re: Decyzje 31.01.12, 20:36
        Kiedy jestem czymś zaskakiwana działam szybko, intuicja jest wtedy na wagę złota, kiedy trzeba podjąć decyzję ważną, wpisuję na kartce wszystkie za i przeciw i konsekwencje każdej z decyzji (na tyle, na ile jestem w stanie je przewidzieć). Robię bilans i mam odpowiedź. Strach zawsze jest, bo boimy się nieznanego, ale czasem warto zaryzykowaćsmile
    • apersona Re: Decyzje 31.01.12, 22:34
      Enneagram 9?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka