25-l-atka 29.04.12, 11:32 Wierzycie w prawdziwą, tą jedną miłość? Myślicie, że każdy w końcu ją odnajdzie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ame_belge34 Re: hmm? 29.04.12, 12:14 "(...) Każda miłość jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza, wszystkie dawne usuwa w cień. Każda miłość jest siłą, która burzy, co było, zanim nastał dzisiejszy dzień. Zostaje jeden cel, zostaje jeden sens i ta myśl, jedna myśl, że się życie zaczyna od dziś. (...)" Jerzy Jurandot Odpowiedz Link
tapatik Re: hmm? 29.04.12, 12:37 25-l-atka napisała: > Wierzycie w prawdziwą, tą jedną miłość? Tak, tylko jeszcze nie wiem jak odróżnić jej od sztucznej, ale z cyckami już mi powoli wychodzi, znaczy się odróżnianie prawdziwych naturalnych cycków od silikonowych już mi powoli wychodzi. > Myślicie, że każdy w końcu ją odnajdzie? Podobno w Biedronce mają rzucić w przyszłym tygodniu po słoiczku, ale to pewnie znowu będzie chiński badziew. Odpowiedz Link
efemerycznydawid Re: hmm? 30.04.12, 09:39 Pewnie,że wierzę...Z powodu różnych doświadczeń ta wiara bywa mniejsza lub większa,ale ciągle jest.. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: hmm? 29.04.12, 12:44 Oczywiście, że istnieje: "Równy bogom w sile ten mąż zda mi się, Który na wprost ciebie, dziewczyno, siedząc, Słucha z bliska głosu słodkiego, słucha Śmiechu tęsknego. Mnie od tego serce się w piersi trwoży, Bo wystarczy jedno spojrzenie krótkie, A już z gardła głosu nie mogę dobyć Czuję się niema. Język mi się łamie, po całym ciele Delikatne ognia latają strugi, Nic na oczy widzieć nie mogę wcale, W uszach mi huczy. Pot się ze mnie leje i drżenie całą Mię ogarnia, bledsza od trawy jestem, I nie wiele braknie, bym wyglądała Jak konająca..." Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: hmm? 29.04.12, 12:51 w prawdziwość - tak, wierzę w to, że na zawsze, że trwała i jedyna - niespecjalnie czy każdy znajdzie? a nie wiem, chyba nie jest to obowiązkowe Odpowiedz Link
blue_phoebee Re: hmm? 29.04.12, 14:15 hmmmm... wierzę, aczkolwiek czasem mam wrażenie, że aby zrozumieć czym ona jest i zauważyć fakt, że przytrafiła się właśnie nam musi być ona niespełniona... przeciwność losu, wielka przepaść między ludźmi, rozstają się i dociera do nich co było między nimi... Odpowiedz Link
dol.fina Re: hmm? 02.05.12, 11:26 > hmmmm... wierzę, aczkolwiek czasem mam wrażenie, że aby zrozumieć czym ona jest > i zauważyć fakt, że przytrafiła się właśnie nam musi być ona niespełniona... dokładnie, mam takie samo wrażenie, ze ta jedyna i na zawsze to ta niespełniona, każda inna nie jest na całe życie, przykre to, ale tak jest, miłość ma to do siebie, ze gaśnie Odpowiedz Link
bez.pokory NIe 29.04.12, 14:19 Juz nie, kiedyś tak myślałam, dopóki nie było wielkiego "bum" teraz wierzę, że może się w życiu coś jeszcze zdarzyć fajnego, ale na chwilę, nic nie jest nam dane na długo więc trza korzystać póki można Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: hmm? 29.04.12, 20:13 wierzę, że jest.... że niektórzy na nią wpadają....ot tak po prostu.... a inni się potkną, ale nie zobaczą... i z biegiem lat myślę, że nie każdy.... niestety;/ Odpowiedz Link
lilyrush Re: hmm? 29.04.12, 20:22 Nadal idiotycznie wierze w miłość, ale na pewno nie jedyna.... Odpowiedz Link
czarnamajka75 Re: hmm? 29.04.12, 22:29 25-l-atka napisała: > Wierzycie w prawdziwą, tą jedną miłość? > Myślicie, że każdy w końcu ją odnajdzie? wierzę w miłość ale z pewnością nie jedyną .... Odpowiedz Link
lounger Re: hmm? 29.04.12, 23:00 Jeszcze zależy co dla kogoś oznacza "prawdziwa miłość". Ja tam wierzę w swoją i lubię ją Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba... J.S. Odpowiedz Link
inanna11 Re: hmm? 30.04.12, 23:11 Podobno jest tyle odcieni miłości ile liści na drzewie - pisząc o jedynej, prawdziwej miłości myślisz tylko o miłości do mężczyzny. Odpowiadając na pytanie - w jedyną miłość damsko-męską nie wierzę. Pokochałam raz (zauroczeń nie liczę) i mimo fatalnego zakończenia losów tejże miłości mam wciąż niewzruszone przekonanie, że jeszcze niejedno może się wydarzyć. Inną sprawą jest to, czy los nie każe mi poczekać z uniesieniami do emerytury Co do prawdziwości - miłość albo jest, albo jej nie ma. Nieprawdziwa miłość to po prostu jej brak. Odpowiedz Link