15.10.12, 01:29
Czy myślicie, że to zawsze tak jest...że z czasem (nie wiekiem..choc i tez troszke) jeśli tak długo, długo się jest samotnym to nabiera sie pewnych cech, przywar tudzież innych dziwacznych cech?
Zawsze myślałam, że to filmowy temat - taki tylko filmowy ale mówcie co chcecie - wszyscy samotni jakich znam (tu dodam, że mam na myśli 50+ z grona rodzinnego i sąsiedzkiego, zawodowego) SĄ DZIWNI. Jeden wpierdziela tylko produkty bez E - spedza w sklepie około 3-4 h, czyta, notuje, szuka na necie informacji o produkcie...inny jak mu w domu mój mały figurki gipsowe na kominku poprzestawiał to prawie goraczki dostał, jeszcze inna tylko i dzizusie gada, inna dnia każdego o 6 punkt raniutko robi ukłony jakieś tam do czegos tam, buddyjskie czy cuś, bo jak nie zrobi to zły dzien ja nawiedzi...to takie tylko łagodne przykłady...


www.youtube.com/watch?v=ZPRt6Tt6RyM&feature=BFa&list=PL7BB875B53A12197F
Obserwuj wątek
    • wiem_i_powiem Re: Dziwacy 15.10.12, 05:17
      "Pod lupę" wzięłaś tylko samotnych, gdybyś przyjrzała się innym (młodszym, niesamotnym) też zapewne byś coś znalazła. Ludzie są na tyle dziwni, na ile jesteśmy wobec nich tolerancyjni. "Inny" nie musi przecież oznaczać "dziwny", "inny" nie musi oznaczać "gorszy", wszystko zależy od podejścia do tematu. Ludzie inni interesują, uczą, rozwijają, nie ma nic gorszego jak pływanie tylko "w sosie własnym", można wtedy nie zauważyć jak się zacznie tonąć... Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma... masz je Ty, mam i ja wink
    • green.amber Re: Dziwacy 15.10.12, 07:14
      Baś a gdzie przebiega granica między normalnością a dziwactwem?
      i dlaczego?
      jakie są te nie-łagodne przykłady??
      jesteś normalna czy jesteś dziwakiem??

      miłego dnia Wszystkim winksmile
    • jeza77 Re: Dziwacy 15.10.12, 09:13
      Każdy ma jakieś nawyki i dziwactwa, tylko tym samotnym, może z nadmiaru wolnego czasu, bardziej się one uwypuklają. Skoro te dziwactwa nie są szkodliwe dla innych, to niech sobie je mają smile
      • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 10:51
        jeza77 napisała:

        > Każdy ma jakieś nawyki i dziwactwa, tylko tym samotnym, może z nadmiaru wolnego
        > czasu, bardziej się one uwypuklają. Skoro te dziwactwa nie są szkodliwe dla in
        > nych, to niech sobie je mają smile

        no i zgadzam się z tym no i z Zedem.
        Coś w tym jest.
        Moim zdaniem więcej czasu...na myslenie, na dziwactwa....
        Poczytałam nocą (jako samotnik i dziwak) nieco statystyk no i..... ludzie, którzy nigdy nie byli w dłuższych związkach, małżeństwie etc. znacznie częściej cierpią na zaburzenia (małe i duże) psychiczne no i nie nie decyzują się tak często jak zbiór pozostałych na związki już.
        Z wiekiem, czasem już w ogóle. No tak jest.... wieksza ilośc czasu moi kochani nie tak często jak nam się wydaje sprzyja rozwojowi, pasjom ....
        Żeby nie było.... samam jest sama więc nie bije w nikogo - temat ogólny....mobilizujący big_grin
        • bez.pokory Re: Dziwacy 15.10.12, 11:10
          właśnie zaczęłam się zastanawiać czy te zaburzenia psychiczne to ja już mam, czy to dopiero jeszcze przede mną...

          mnie trudno oceniać, bo ja nie jestem obiektywna...
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Dziwacy 15.10.12, 09:33
      Jedno jest pewne,bez dziwaków byłoby nudno.....
    • zed-is-dead Re: Dziwacy 15.10.12, 09:45
      Jak to powiedział kiedyś znajomy psychiatra: nie ma ludzi normalnych, są tylko błędnie zdiagnozowani.
    • robert.83 Re: Dziwacy 15.10.12, 10:00

      Po pierwsze: dziwak to ktoś dziwny. Dziwny nie znaczy gorszy czy lepszy - po prostu inny od innych w trochę inny sposób smile.

      Po drugie: Jedni zdziwaczeją a inni nie. Moim zdaniem to kwestia wypełnienia życia jakąś treścią. Są single żyjący na maksa (nawet jeśli "max" oznacza zarąbistą kolekcję kaktusów... or something), a są i tacy strapieni, niespełnieni...

      Dlaczego sparowani są rzadzej dziwakami? Bo może mają mniej czasu, którym swobodnie dysponują. Mają czasem jakieś dzieci, czasem 2x więcej rodziny... i to im odbiera komfort myślenia o własnym niespełnieniu. Ale nie wszystkim. Są i sparowane dziwolągismile.

      Singiel ma więcej możliwości, jest bardziej elastyczny. W związku z tym częściej podejmuje samodzielne decyzje o tym co dalej. W związku z tymi decyzjami częściej musi zadawać sobie pytania z serii niewygodnych i niełatwych. W związku z tym więcej myśli na te tematy i więcej może mieć potencjalnie rozterek egzystencjalnych. Stąd uduchowiona i ekscetryczna postawasmile.

      A poza postawą myślicielską, która wpływa na alokację myśli... Ta wspomniana możliwość alokacji czasu. Single mają czasem nietuzinkowe doświadczenia, nietuzinkowe zainteresowania. Wtedy też są DZIWNIsmile. Bywa, że z tym czasem mają jednak problem. Nie wiedzą jak go zapełnić, nie wiedzą czego chcą. Każdemu się to zdarza... a w stanie sparowanym jest szansa, że druga strona akurat tego nie ma i pociągnie Cię w swoją stronę. Jak jesteś sam - your on your own.

      No i jeszcze emocje. Mamy, powinniśmy chyba mieć, nie? A chyba nie odkryję Ameryki jak powiem, że solo wieczorem nie wszystko wygląda tak samo... To moja opinia, ale chyba nieodosobniona.
      Zauważyłem, że najpopularniejszym pochłaniaczem emocji jest chyba kot. Mając jeszcze niedawno 2 sztuki na stanie stwierdzam, że jeden kot jest w stanie wchłonąć pewną zauważalną część spektrum ludzkiego promieniowania emocjonalnego.
      • beja_81 Re: Dziwacy 15.10.12, 10:41
        Mając jeszcze niedawno 2 sztuki na stanie stwierdzam, że jeden kot jest w stanie wchłonąć pewną zauważalną część spektrum ludzkiego promieniowania emocjonalnego.

        piękne zdanie...
        Robert - Nobel dla Ciebie, za przeprowadzone badania big_grin
        • robert.83 Re: Dziwacy 15.10.12, 12:53

          Ehh... Bejuś. Zawsze na Ciebie mogę liczyć... że doceniszsmile.
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dziwacy 15.10.12, 13:02
            ja też popieram obserwacje Szanownego Kolegi i wnioskuję o jakąś stosowną Nagrodę smile
    • apersona Re: Dziwacy 15.10.12, 11:04
      Te dziwactwa mogą być też częściowo przyczyną samotności, bo trudno znaleźć kogoś kto się dostosuje do obsesyjnej pedanterii. A potem w samotności może się dziwactwo bujnie rozwijać.
      • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 11:15
        Ja o tych, które na jej skutek sie pojawiają...
        • apersona Re: Dziwacy 15.10.12, 11:25
          a ja o tym że zalążki dziwactwa często istnieją wcześniej. Przynajmniej wśród moich znajomych ci co poszli w starokawalerstwo robili wrażenie jakoś dziwnych już około 25
    • tygrysgreen Re: Dziwacy 15.10.12, 11:15
      oczywiście
      człowiek sam nie musi dostosowywać się do nikogo, iść na kompromis, tolerować drugiego obok siebie więc może rozwijać swoje dziwactwa w dowolny sposób
      tak samo długoletnie, dobrze zgrane pary mają swoje własne dziwactwa
      tak samo jak zgrane rodziny mają swoje zwyczaje-obrzędy-tradycje i też dziwactwa
      tak samo jak różne grupy ludzi, plemiona, narody....
      • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 11:32
        wszyscy cos maja ale ja ni eo wszystkich smile
        • tygrysgreen Re: Dziwacy 15.10.12, 11:52
          ależ wiem
          ty zawsze o konkretach
          chodzi o to, że jedne dziwactwa są bardziej widoczne, drugie mniej
    • puch_atek Re: Dziwacy 15.10.12, 11:52
      inny jak mu w domu mój mały figurki gipsowe na kominku poprzestawiał t
      > o prawie goraczki dostał,

      no ale wczuj sie w jego sytuacje smile
      ekosystem bezdzietnego nie jest dostosowany do wolnego buszowania malej ciekawskiej latorosli, pewnie zwyczajnie nie przewidzial takiej ewentualnosci jak zabawa jego cenna kolekcja figurek przez mlodego, az takie to dziwne?smile
      ja na przyklad jak bralem szczeniaka zupelnie nie pomyslalem ze ciekawe moze byc przegryzanie z nudow kabelkow od lampek wolnostojacych, tudziez kabla od satelity tongue_out
      wiec jestem w stanie sobie wyobrazic wojne transformersow a w ich roli unikalne figurki gipsowe w raczkach dzieciaka z wyobraznia, i co za tym idzie, hihi wink
      • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 11:59
        tak
        tyle, że ja widze różnicę u tego osobnika między nerwami a dziwactwami.
        Obrazek w ramce obejrzałam i odstawiłam a on juz leci...i tak ze wszystkim
        ma dwa mydła w łazience
        najpierw myje antybakteryjnym a potem zwykłym
        nie proscie o wytłumaczenie, bo stwierdzicie, ze ja samych takich znam i przyciagam.....a moze i tak jest...
        • green.amber Re: Dziwacy 15.10.12, 12:51
          slayerhood-ka napisała:

          > nie proscie o wytłumaczenie, bo stwierdzicie, ze ja samych takich znam i przyci
          > agam.....a moze i tak jest...
          no to nie proszę... zapytam za to czy masz dla nas jaki sposób na wybawienie od obecnych czy potencjalnych dziwactw albo ooo chorobach psychicznych też chyba coś było... masz jakiś koncept??
          (propozycja seksu zbiorowego już była, chyba nie wypaliło...)
          winksmile
          • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 14:12
            wyjęłas mi to pytanie z ust smile
            Ja sama w strachu zyję wink
            • green.amber Re: Dziwacy 15.10.12, 15:46
              ooo wypraszma sobie, nieczego od ust Ci nie odejmowałam winktongue_out
              mówią, że strach to tylko strach... a że czego dotyczy??
              • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 20:51
                no tego, że zdziwaczeje smile
    • bez.pokory Re: Dziwacy 15.10.12, 13:22
      ja tam wolę myśleć jak zielonooka

      nie dziwna, tylko z edycji kolekcjonerskiej
      • slayerhood-ka Re: Dziwacy 15.10.12, 14:13
        dobre !!!!
      • zielonooka38 Re: Dziwacy 15.10.12, 15:17
        tak trzymaj Pokorka - jesteśmy edycja limitowana wink
        • maniek2000 Re: Dziwacy 15.10.12, 21:28
          ta.... chyba limitowana kolekcja dziwaczek... hehe
          te zielona, ile ty masz tych swoich kotów?
          ech laski, laski...
          co ja sie z wami mam....
          ja sie za was kiedys wezme.... bedziecie chodzic jak szwajcarski zegareczek....
          wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka