12.01.13, 17:58
Rażą Was związki w których przewaga wiekowa jest bardzo duża? Żeby określić tą "dużą" to załóżmy 15 lat i więcej..
Dopuszczacie u siebie taką ewentualność czy stanowczo NIE, bo co ludzie powiedzą i kiedy tak naprawdę to aż tak nie razi?
Mamy przecież kilka dostępnych przykładów jak np. Andrzej i Kamila Łapiccy ( tu różnica była spora).
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 18:00
      nie rażą mnie, to ich sprawa. a sam nie wiem, jak miałbym się odnaleźć w takiej sytuacji, bo nie miałem przyjemności.
      • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 18:02
        Masz jakieś kryteria , nie wiem.. nie mniej niż 5 lat i tak samo nie więcej?
        • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 18:05
          mnie nie rażą takie związki, uważam że jest to sprawa tylko i wyłącznie samych zainteresowanych.
          natomiast u siebie stosuję zasadę że mój facet może być starszy ode mnie ale maksymalnie do 10 lat, ewentualnie może być młodszy i tu do maksymalnie 5 lat ode mnie
          • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 18:09
            Dziękuję za merytoryczną odpowiedź smile
        • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 19:08
          nie wiem, w jakich widełkach się onyxia mieści, więc nie chcę sobie zamykać furtki podając jakieś kryteria wink
          • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 19:20
            ależ się nie krepuj, dawaj big_grin

            i jako starsza siostra Cię proszę...Ty już nie pij suspiciouswink
            • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 19:48
              to ty dawaj smile '75? wink to by był rocznik tak jak moja starsza siostra (a młodszej nie mam).
              a dzieci chcesz mieć?
              • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 19:59
                dżizas....jaki ciekawski.....suspicioussuspicious

                się kiedyś może poznamy to pogadamy..tongue_out
          • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:17
            Młody Ty na onyxie polujesz?tongue_out
            • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 20:21
              jak dziewczyna ma dobre serce...
            • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 20:23
              podejrzewam, że wejście w rok węża zrobiło mu krzywdę....suspicious

              chyba, że to jakaś zabawa...


              • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:27
                oplułam monitor big_grin
              • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 20:27
                koci koci łapci http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif
                • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 20:33
                  Tede, czy to jest już ten moment, kiedy robisz się do wyrzygania słodki?
                  • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 20:38
                    nie, i dziś już taki nie będę, bo przez moją niepewność co do działania klawiatury, spadła mi pewność siebie. tak po prostu mi się skojarzyła taka zabawna rymowanka ;] jak onyxia o jakiej zabawie wspomniała wink
                    • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 20:41
                      Ufff, ulżyło mi. Jednak wolę Cię mniej słodkiego smile
                  • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:42
                    Oplucie monitora po raz drugi tongue_out
                    • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 20:44
                      A potem dziwić się, że Wam sprzęty padają wink
                    • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 20:44
                      Aneta nie pluj tak, bo zwarcie będzie big_grin
                      • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:48
                        Zaraz wycieram, ale mi jeszcze nie padł komp smile.. dawno mnie nikt tak nie rozbawił tu jak Onyxsia i Smakusia- szcególnie że Młody no jest jakiś inny i to trafne uwagi smile
                        • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 20:52
                          mnie jakoś mniej śmieszno..suspicious

                          uważaj...bo przejdzie i na Ciebiewink
                          • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 21:37
                            Jakbym go miała oczarować to bym go oczarowala, no ale ja mam blond włosy, więc luz tongue_out
                            • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 21:42
                              już nie będę pisał o swoich preferencjach, dałem się smutnej podpuścić.
                              • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 22:12
                                wiesz, ja po prostu pytałam
                                ale jeśli tak to odbierasz, to przykro mi.
                                zresztą nie musisz się przejmować mną bo wkrótce stąd zniknę
                                • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 22:17
                                  a więc to tak? wykorzystać jako zapchajdziurę czasu a potem zabrać zabawki i się zmyć? a ja myślałem, że ty jesteś taka tego dziewczyna, a ty jednak jesteś nie ten tego ^^
                                • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 22:19
                                  Sad, a gdzie Ty się wybierasz dziewczyno?
                                  • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 22:22
                                    szczerze to nigdzie.
                                    wyleczę się to wrócę do pracy
                                    ale Młody się wkurza, to co tu po mnie
                                    • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 22:24
                                      on tak lubi......droczyć się, obrażać czasem , wyśmiać...

                                      dobrze Ci tu to siedź.....a Jego omijaj i jużwink
                                      wszak forum to nie tylko Onwink
                                      • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 22:27
                                        ja? obrażać? dziewczynę? no wiesz co? po tobie to się takiej laurki nie spodziewałem.
                                        • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 22:54
                                          no wiem wiem...czasem pewne słowa mogą być różnie odbierane...
                                          czasem najłatwiej żartować z najsłabszych...wink


                                          a jakąż inną miałabym laurkę wystawiać?
                                          • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:07
                                            podaj 1 przykład, w którym obraziłem jakąś kobietę, jeśli możesz.
                                            jerusia jest poza klasyfikacją, bo sama zaczęła.
                                          • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:11
                                            a chciałabyś, żeby ktoś o tobie napisał, jako o najsłabszej? ;]
                                            z tych 'najlepszych' też próbuję żartować, żeby się tak nie wozili, więc nie o skalę trudności tutaj chodzi, tylko o to żeby sobie pożartować, tak po prostu. ale na pewno nie obrażać dziewczyny.
                                            • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 23:14
                                              Wiem, że to pytanie nie do mnie,
                                              ale u mnie już wszystko ok smile
                                              • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:17
                                                to szybko smile cieszę się twoim szczęściem smile
                                                • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 23:18
                                                  ale co szybko? nie rozumiem
                                                  • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:20
                                                    szybko wszystko ok smile
                                                  • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:23
                                                    Lubię to Wasze pisanie. Jest takie... urocze smile
                                                  • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 23:24
                                                    Ja też lubię Wasze smile
                                                  • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 23:23
                                                    postaram się uczynić siebie osobą bardziej na luzie
                                                    o to mi chodziło.
                                                    dobrej nocy smile
                                                  • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:31
                                                    Sad, dobrej nocy smile
                                                    Widzę, że Ty dzisiaj wcześniej ode mnie smile
                                            • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 23:51
                                              nie wiem, która Twoja odsłona mnie bardziej porusza....wink


                                              parę razy sugerowałam....
                                              czasem granica jest subtelnawink
                                              a może to też kwestia odbioru....każdy widzi pewne rzeczy inaczej...

                                              • tdf-888 Re: +/- 13.01.13, 00:04
                                                granica jest subtelna, ale chyba nietrudno jest odróżnić wisienkę na torcie od wylanego na kogoś wiadra pomyj smile
                                                już się nie unoszę z powodu tej niesprawiedliwej oceny a na przyszłość możesz mi zwrócić uwagę, nawet za kogoś (tak w roli adwokata). a z resztą i tak się wywinę wink
                                                nie było tematu, choć przykładu nie podałaś i tego się trzymam.
                                                • czarny.onyks Re: +/- 13.01.13, 00:16
                                                  heh ...przyszedł mi na myśl czarny las...z wisienkąwink

                                                  nie, dość moralizowaniawink
                                                  to nudne big_grin

                                                  a że się wywiniesz....tego jestem pewna wink
                                    • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 22:25
                                      on się wkurza? czy Ty się wkurzasz? wink

                                      poza tym, są tu jeszcze inni forumowicze, nie tylko z Młodym piszesz
                                      • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 22:28
                                        ja się dobrze bawię, a jak ona choć w połowie tak dobrze jak ja, to też jej smile
                                      • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 22:33
                                        chyba macie rację że się wkurzam, może wychodzą ze mnie jakieś stresy
                                        których nie powiem, w ostatnim czasie mało nie miałam
                                        • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 22:46
                                          uważam, że powinnaś nabrać więcej dystansu... do każdej wypowiedzi wink
                                          • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 22:52
                                            Ok, dzięki, spróbuję
                                            to pewnie kwestia mojego charakteru, warunków bytowych i też przyzwyczajeń z pracy
                                            ale postaram się nie przenosić tego wszystkiego na forum smile
                                    • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 22:29
                                      Ja tam nie widzę, żeby Tede się wkurzał. To raczej Ty się wkurzasz, Sad wink
                                      Co więcej, widzę, że Tede zwraca na Ciebie uwagę - to chyba fajnie, prawda? smile
                                      • sadgirl25 Re: +/- 12.01.13, 22:32
                                        nie wiem co powiedzieć mam smile
                                        ciśnie mi się na usta I feel confused
                                        czasami łatwiej myśli mi się po ang niż polsku smile
                                    • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:26
                                      sadgirl25 napisała:

                                      > ale Młody się wkurza, to co tu po mnie

                                      wrzuć na ignora i od razu Ci ulży, tak jak i mi ulżyło wink
                                      • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:31
                                        że niby mnie wrzuciłaś i niby tobie ulzyło i niby jej tak samo jak tobie ma ulżyć?
                            • timiy2 Re: +/- 12.01.13, 21:47
                              ane-tal napisała:

                              > ale ja mam blond włosy, więc
                              > luz tongue_out
                              >

                              blond włosy...hmmm...
                            • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 21:56
                              Hmmm, to ja też nie mam szans, bo ja blondynka. Echhh smile
                        • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 20:52
                          > szcególnie że Młody no jest jakiś inny i to trafne uwagi smile

                          faktycznie wink
                        • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 20:52
                          aha, ale moich starań to nikt nie doceni.
                        • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 20:53
                          Nawet nie wiedziałam, że coś śmiesznego napisałam big_grin
                          • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 20:54
                            ja też nie wiem, co Je tak rozchichotało suspicioustongue_out
                            • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 20:55
                              które je...?
                              ja się nie oplułam big_grin
    • jeriomina Re: +/- 12.01.13, 18:21
      Zależy w jakim wieku. Nie razi mnie związek 45 latka z 30 latką, jeśli do siebie pasują ale byłam zszokowana na wieść o pewnym znajomym, który mając lat 35, rozwodząc się z żoną 41, mając córkę 12 zadał się z 18-latką. Żal mi tej dziewczyny, bardzo, bo wiem, że ją skrzywdzi, po prostu.
      • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 18:31
        Tylko jakby nie było niczyjej krzywdy ?
    • beja_81 Re: +/- 12.01.13, 18:41
      w moim otoczeniu jest kilka takich przypadków, np. małżeństwo, gdzie mąż młodszy 15 lat od żony oraz para, gdzie on starszy o blisko 20 lat
      jest im z tym ok, więc mi też to nie wadzi...
      a czy ja bym tak też mogła? jeśli w grę wchodzi uczucie, to chyba nie ma miejsca na kalkulacje...

      tylko rodziców trzeba by jakoś na takie rewelacje przygotować wink
    • bez.pokory Re: +/- 12.01.13, 18:47
      nie rażą, czasem zastanawiają, ale tylko niektóre. Mam wokół siebie taki jeden gdzie ona jest starsza o dychę.

      U siebie raczej nie widzę takowego... w drugą stronę tak pewnie z plus 15 maksymalnie dopuściłabym, ale wcale nie jestem tego pewna
    • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 19:22
      jeśli obydwojgu to pasuje...to właściwie nie mam z tym problemu...

      czasem razi mnie, gdy on jest dużo starszy od kobiety...on 70, ona 40....
      czasem jak ojciec z córką...

    • robert.83 Re: +/- 12.01.13, 19:33
      Zgadzam się z Młodym poniekąd - to zależy do to znaczy "razi Was".
      U kogoś obcego? Nic mnie nie razi. Warunek jest jeden - w pełni świadomy wybór obojga.
      To co komu kto i gdzie wtyka (i w jakim wieku, i czy w ogóle i jak często...) to tych dwojga/dwóch sprawa. Odniosłem się do seksu ale rozciągam to na związek jako całość.

      Osobiście? Nie wiem sam. 15 lat to już niemało, ale gdybym spotkał taką kobietę (młodsza byłaby jeszcze nietykalna, więc starszą), z którą bym poczuł, że to to, to czemu nie? Bo co ludzie powiedzą?big_grinbig_grin Jacy ludzie?!smile

      Jak widzę bogatego staruszka z superlaską to mam mocne podejrzenie, że lasia jest z nim w interesach. Czyli, że leci na kasę po prostu. Być może wykorzystuje go.
      Ale jeśli kolega szanowny staruszek jest świadom zagrożeń to niech decyduje sam dla siebie.

      Problem jest też z bardzo młodziutkimi laskami (takimi 18 lat np.).
      Ciężko je posądzać o zdrowy rozsądek. Rany, przecież one jeszcze oglądają cartoon network cichaczem!smile
      Więc pan... powiedzmy 25+ startujący do takiej panny bierze na siebie nie lichą odpowiedzialność. Wprowadzi ją... no w pewien świat - nie da się ukryć... i od niego będzie zależało czy to będzie barwny i pozytywny świat czy zagmatwany toksyczny koszmar.


      Jest jeszcze jedna kwestia.
      Możemy sobie opowiadać o tym jak to nie patrzymy na zewnętrze i liczy się tylko big lowe itp itd.... ale... Statystycznie i ogólnikowo traktując temat, od idealna kobieta jest piękna, inteligentna i seksualnie zabójcza... a idealny facet jest doświadczony, niezależny finansowo, stabilny emocjonalnie i ciekawy/mądry. Kobieta te cechy może osiągnąć w wieku 20-25 lat. Facet potrzebuje 30-35. Stąd panowie są często starsi w parze.

      U mnie ja jestem młodszy. Ale to dlatego, że jestem idealnym mężczyzną, który z perfekcją uwinął się tuż przed 30-tką. No taka prawda.

      wink
      • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 19:41
        robert.83 napisał:

        > Problem jest też z bardzo młodziutkimi laskami (takimi 18 lat np.).
        > Ciężko je posądzać o zdrowy rozsądek. Rany, przecież one jeszcze oglądają carto
        > on network cichaczem!smile
        > Więc pan... powiedzmy 25+ startujący do takiej panny bierze na siebie nie lichą
        > odpowiedzialność. Wprowadzi ją... no w pewien świat - nie da się ukryć... i od
        > niego będzie zależało czy to będzie barwny i pozytywny świat czy zagmatwany to
        > ksyczny koszmar.

        Oj, mógłbyś się zdziwić....taka młodziutka 18 mogłaby niejednego 25 latka dość konkretnie wprowadzić w ..pewien światwink

        • robert.83 Re: +/- 12.01.13, 19:45

          To nie świat, Onyksie. To ćwiczenia fitness chyba wink.
          • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 20:28
            ćwiczenie przede wszystkimwink


        • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 20:32
          a ja słyszałem, że to na starej piczy młody wuj się ćwiczy... http://emots.yetihehe.com/2/sex.gif
          • czarny.onyks Re: +/- 12.01.13, 20:53
            i wrócił młody ...wuj....

          • zakochana_jane Re: +/- 12.01.13, 20:57
            Ludzie jeszcze nie ma 22:00 tongue_out
      • anirat Re: +/- 12.01.13, 20:00
        Nie ma co gadac po próznicy. Dopóki tego nie przeczytałam to nawet miałam swoje zdanie, ale zamurowało mnie, więc juz nic nie powiem/napisze.
        • robert.83 Re: +/- 12.01.13, 20:14

          Zamurowanie to chyba dość gwałtowna reakcja. Cóż więc takiego przeczytałaś murującego?
          • anirat Re: +/- 12.01.13, 20:24
            No zamurował mnie Twój post. Cóż punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ta wielka big love to się może jednak zdarzyc i chudzi tu chyba o to coś nieuchwytnego. Kłopot jest tylko w tym, ze jednak jakos wartosciujemy ludzi. Myslę, ze wiek nie ma tak wiele do rzeczy, lecz to, kogo tak na prawde w zyciu szukamy. Ktos szuka partnera, ktos meza, ktos ojca dla dzieci, ktos zabezpieczenia finansowego a jeszcze ktos seksu. Posrednio wiek teterminuje te cech róznież, więc stad się bierze jego róznica lub jej brak.
            Z tego tez się biorą problemy.
            • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:39
              Dobrze napisane.
              • anirat Re: +/- 12.01.13, 20:46
                No staram się, chociaz ja jestem zero-jedynkowa i moje wypowiedzi są skrótowe.
                • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:49
                  Ale trafne...
            • robert.83 Re: +/- 13.01.13, 13:39
              anirat napisała:

              > No zamurował mnie Twój post. Cóż punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ta
              > wielka big love to się może jednak zdarzyc i chudzi tu chyba o to coś nieuchwyt
              > nego. Kłopot jest tylko w tym, ze jednak jakos wartosciujemy ludzi. Myslę, ze w
              > iek nie ma tak wiele do rzeczy, lecz to, kogo tak na prawde w zyciu szukamy. Kt
              > os szuka partnera, ktos meza, ktos ojca dla dzieci, ktos zabezpieczenia finanso
              > wego a jeszcze ktos seksu. Posrednio wiek teterminuje te cech róznież, więc sta
              > d się bierze jego róznica lub jej brak.
              > Z tego tez się biorą problemy.

              Próbuję podjąć dyskusję - stąd to pytanie o powód zamurowania. Zastanawiam się czy się z tym nie zgadzasz, czy może objawiłem przed Tobą jakąś zaskakującą prawdę... A na to wszystko nakłada się to co tak naprawdę wyczytałaś w moim pościesmile.
              Pewnie, że może się zdarzyć ta wielka big love... Każdemu tego życzę (jeśli sam sobie tego życzy). I oczywiście ważny jest konkretny człowiek. ON. ONA. A nie jakieś dyrdymały o szufladce wiekowej, majątkowej, edukacyjnej itp.
              Ale pewne ogólne prawidła są. (Tu zaznaczam, że każde ogólne prawidło stosowane szczególnie jest bezsensownym uproszczeniem). Takim prawidłem jest to, że kobiety trochę mniej zwracają uwagę na wygląd faceta, a facet trochę mniej zwróci uwagę na pozycję społeczną partnerki. Statystycznie.

              Można to porównać do prognozy pogody. Maj jest statystycznie zimniejszy od czerwca, ale to nie decyduje o doborze ciuchów w konkretnym dniu. Bo o konktetnym dniu decyduje... konkretny dzieńsmile.

              Napisałaś o tym, że "kłopot w tym, że wartościujemy".
              Wyobraź sobie panią 35 lat z dzieckiem (chodzi o odpowiedzialność), która poznaje 18-latka.
              Kiedy go praktycznie nie zna, opiera się na statystyce, uogólnieniu... i ma prawo zakładać, że ten koleś nie jest na dłuższą metę dla niej. Że jest na innym etapie itp itd.
              Czy popełnia błąd? Moim zdaniem nie! Wykorzystuje swoją wiedzę życiową i inteligencję do tego, żeby dobrze ocenić sytuację. A, że na początku ma mało danych, to stawia na ogólniki.
              No a teraz załóżmy, że poznają się bliżej i facet okazuje się być wyjątkowym 18-latkiem... Takim wyjątkowo dobrze wpisującym się w jej potrzeby. I vis a vissmile.
              Czy prawdą jest, że skreślenie tegoś kolesia byłoby ZAWSZE (w każdej jednostkowej sytuacji) słuszne? NIE! Zapewne są możliwe przypadki, kiedy ten facet okazałby się ekspresowo dojrzewającym mądrym odpowiedzialnym partnerem.

              Moim zdaniem kłopot w tym JAK dobrze i jednostkowo ocenić ludzi. Gdzie stawiać na ogólniki, kiedy zaufać w znajomość danej osoby (a to nie proste - ludzie mówią bezwiednie to co chcesz usłyszeć, nieświadomie siebie samych potrafią okłamać, niektórzy robią to i świadomie).
              • ane-tal Re: +/- 13.01.13, 15:41
                Robert jak zawsze niezawodny.Szkoda,że tak mało Cie tu..
                • robert.83 Re: +/- 14.01.13, 20:52

                  Dzięki Anett. Czasem wrażenie, że nikt mnie już nie słucha sad....
                  • tygrysgreen Re: +/- 15.01.13, 18:28
                    no fakt, że ostatnio mam mniej czasu i cierpliwości do czytania twoich postów, ale jak już się zawezmę to wiem że było warto.
                    podoba mi się sposób w jaki przedstawiłeś różnicę między ogółem a szczegółem. bo zbyt często, zwłaszcza w rozmowach, się to miesza.
      • tygrysgreen Re: +/- 15.01.13, 18:15
        > U mnie ja jestem młodszy. Ale to dlatego, że jestem idealnym mężczyzną, który z
        > perfekcją uwinął się tuż przed 30-tką. No taka prawda.

        he he
    • anirat Re: +/- 12.01.13, 19:58
      Ja się wstrzymuję od głosu wink
      • ane-tal Re: +/- 12.01.13, 20:16
        Why?
    • nerw_rdzeniowy Re: +/- 12.01.13, 20:49
      Z moich obserwacji i przemysleń wynika ze jak to jest powyzej pewnej granicy np 20 lat to tylko jakis interes się za tym kryje typu czyhanie na spadek po dziadku/babce, który w zamyśle czyhającego niechybnie kipnie w niedługim czasie. Tylko taki czyhający (czyhająca - taka konfiguracja częściej sie zdaża) może się srodze rozczarowac - i wtedy najlepsze lata zmarnowane - żadne pieniądze tego nie zrekompensują.
    • tapatik Sikać na ludzi 12.01.13, 21:55
      Czy jak się zakochasz to będziesz latać po sąsiadach i pytać się ich o zdanie?
      Jak ja się zakocham, to będę miał w dupie zdanie innych.

      Jeśli dwie osoby dobrowolnie chcą ze sobą być, to nikogo nie powinno nic więcej obchodzić.
      • czarny.onyks Re: Sikać na ludzi 12.01.13, 22:17
        Tapatiku łatwo mówić...

        ludzie dookoła, bliscy, znajomi potrafią czasem zniszczyć takie związki...

        • zielonooka38 Re: Sikać na ludzi 12.01.13, 22:30
          to znaczy Onyksia że tego związku nie było jeśli go inni zniszczyli

          ------
          Od grzechu zaczął się jej świat...
          Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna, a raz święta ...
          • czarny.onyks Re: Sikać na ludzi 12.01.13, 22:55
            no nie wiem...

            a jeśli jedna osoba w związku była zbyt słaba psychicznie?
            a grono życzliwych ogromne?



            • zielonooka38 Re: Sikać na ludzi 12.01.13, 22:58
              to trzeba im podziękować bo może właśnie zaoszczędzili nam rozczarowań i bólu
    • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:09
      mój rekord to rok z facetem 17 lat ode starszym smile było uroczo smile

      ze starszymi zdecydowanie lepiej się dogaduję...
      • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:32
        Też byłam z facetem starszym ode mnie o 17 lat. Więcej tematów miał z moją Mamą do obgadania niż ze mną smile
        • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:35
          ten "mój" akurat na szczęście nigdy nie poznał moich rodziców wink
          • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:37
            Mój poznał i to był najlepszy kumpel Mamy od kawy i papierosów big_grin
            • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:39
              a Mamy nie wkurzało, że spotykasz się z takim... "staruchem" wink
              ???
              • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:41
                Przyznała się potem, że nie była do końca zadowolona, ale stwierdziła, że to mój wybór i nie zamierzała się wtrącać.
                • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:43
                  bardzo mądra Mama, pozazdrościć big_grin
                  • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:45
                    Tak. Właśnie to mi się w niej podoba, że NIGDY nie wtrącała się do tego z kim się spotykam. Owszem, wyraziła swoje zdanie, ale na tym się kończyło.
                    • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:48
                      zazdroszczę...
                      gdybym ja Ci powiedziała, co ja usłyszałam...
                      • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:50
                        Wiesz... Ona chcę, żebym była szczęśliwa.
                        Hmm... to nie zazdroszczę...
                        • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:51
                          tastefully7 napisała:

                          > Wiesz... Ona chcę, żebym była szczęśliwa.

                          niby każdy rodzic chce... ale nie każdy wszystko rozumie wink
                          • tastefully7 Re: +/- 12.01.13, 23:53
                            Ja myślę, że Ona nie każde moje postępowanie rozumie, ale wie, że złością na mnie nic nie wskóra smile
                            • butellishka Re: +/- 12.01.13, 23:55
                              i to jest właśnie mądrość Rodzica smile
                  • tdf-888 Re: +/- 12.01.13, 23:57
                    a podobno jaka matka taka natka ;]
        • zielonooka38 Re: +/- 13.01.13, 10:15
          hmm... to mój rekord w druga stronę jest wink
          przez pół roku byłam z "facetem" 13 lat młodszym
          i przez 3 miesiące nie wiedziałam, że jest tyle młodszy
          wydało się przypadkiem i straciłam zaufanie
          lubię mieć wybór a on mi nie dał szansy crying
          choć bardzo miło wspominam ten czas
          • ane-tal Re: +/- 13.01.13, 10:21
            Jak mogłaś nie wiedzieć ?
            Czy zapytałaś a on Cię okłamał?
            • zielonooka38 Re: +/- 13.01.13, 10:28
              oczywiście, że zapytam
              i skłamał - potem tłumaczył, że gdyby mi od razu powiedział to pewnie bym go spuściła
              po związku z patologicznym kłamcą - nie umiałam już mu zaufać
              gdyby mi od razu powiedział - miałabym wybór
              wiedziałam że jest młodszy ale nie sądziłam że aż tyle
    • maeve79 Re: +/- 12.01.13, 23:26
      mnie różnice wieku nie rażą. razi mnie za to kiedy różnica wieku jest jakąś kartą przetargową, kiedy jedna ze stron jest wykorzystywana.

      ja zawsze raczej spotykałam się raczej ze starszymi od siebie facetami. mój ostatni związek był z facetem o 14 lat starszym. zawsze raczej obracałam się w gronie trochę starszych ode mnie znajomych, więc to nie było dla mnie nic nowego. facet był fajny, kiedy byłam z nim nie czułam bariery wieku, ale kiedy spotykaliśmy się z jego znajomymi - przyznaję, że czasem budziliśmy sensację. nic miłego....
    • zegnaj_kotku Re: +/- 12.01.13, 23:44
      No ja mam słaby rozrzut wink -3/+5
      Gdybym się zakochała to opinią innych bym się nie przejmowała.
      Moja babcia była 18 lat młodsza od męża - małżeństwem byli udanym, ale niestety babcia wczesnie owdowiała. Oczywiście nigdy nie wiadomo co kimu pisane a;e tego bym najbardziej się obawiała w takim związku (dułgofalowym a nie przelotnym romansie).
      • maeve79 Re: +/- 12.01.13, 23:48
        znaczy się, że wiadomo, czego można się po Tobie spodziewaćwink

        niewielka różnica wieku niestety niczego nie gwarantuje
        • zegnaj_kotku Re: +/- 12.01.13, 23:55
          maeve79 napisała:

          > znaczy się, że wiadomo, czego można się po Tobie spodziewaćwink

          czy Ty mnie obrażasz Maevericu? wink
          Czy od razu wiadomo czego się spodziewać? Tak wyszło - w ramach rozważań związanych z tematem sobie policzyłam.


          wiem, że nic niczego nie gwarantuje smile
          • maeve79 Re: +/- 13.01.13, 00:00
            to ja mam -1/14+

            spory rozrzutwink

            nie, nie obrażam...smile to komplement, nie robisz świństw rodzinie wink
            • zegnaj_kotku Re: +/- 13.01.13, 00:06
              > nie, nie obrażam...smile to komplement, nie robisz świństw rodzinie wink
              oj od razu świństw... moja babcia zawsze mowiła, że powinnam wyjść za starszego pana, który się mną zaopiekuje big_grin
              A się nie po\słuchałam wyszłam za +1 i do tego rozwiodłam - to dopiero świństwo rodzinie smile
              • maeve79 Re: +/- 13.01.13, 00:13
                to fakt...z tym rozwodem to się nie popisałaś tongue_out

                no ale przynajmniej byłaś mężatką, a to nobilituje. mój dziadek bardzo przeżywał moje staropanieństwo...a ja robiłam mojej rodzinie same świństwa...najpierw byłam zaręczona przez 3 lata z młodszym o rok, ośmieliłam się nie wyjść za mąż, a na dokładkę później związałam się ze 'starszym panem'...wink)) od jakiegoś czasu moja mama nawet nie pyta co u mnie słychać, żeby móc spokojnie spaćwink
      • maeve79 Re: +/- 12.01.13, 23:50
        właściwie nie do końca na temat...ale tak mi się skojarzyło...

        moja prababcia wyszła za mąż za człowieka, którego nie kochała, to było zaaranżowane małżeństwo. bardzo pokochała mojego pradziadka. było od niej niewiele starszy. kiedy zmarł - moja prababcia miała 45 lat...nigdy już z nikim nie była

        zgadnijcie ile lat przeżyła?
        • zegnaj_kotku Re: +/- 12.01.13, 23:56
          89?

          moja babcia jako wdówka wyszla ponownie za mąż... i się rozwiodła smile
          • maeve79 Re: +/- 13.01.13, 00:01
            100!!!

            więc 55 lat swojego życia, które mogłaby przeżyć w związku była bez partnera...poświęcając się synowi, wnukom i prawnukom...
        • czarny.onyks Re: +/- 13.01.13, 00:01
          75...?
    • puch_atek Re: +/- 13.01.13, 00:53
      nie raza, w koncu ich sprawa jesli sa szczesliwi smile
      mysle ze wzbudzaja zdziwienie, bo nie jest to jednak codziennosc, ale to tylko moment smile
      jedna bliska przyjaciolka jest z gosciem o 11-12 lat mlodszym, a druga o 18 starszym wink
      nie mam jakis uprzedzen, choc na pewno bym sie zastanawial gdy by przyszlo co do czego.
      trzeba brac pod uwage fakt, ze taki zwiazek wiaze sie z wczesniejszym odejsciem starszego partnera (teoretycznie), a im roznica jest wieksza tym szybciej to nastapi. Teraz tu, wydawac sie to moze odlegle. Nie sadze aby czlowiek jednak kalkulowal jak go piorun strzeli wink
      Mysle, ze w pewnym wieku przestaje sie na roznice zwracac uwage, tak bardzo jak sie to robilo " za mlodu" wink
      • tdf-888 Re: +/- 13.01.13, 01:03
        a ty co tak późno wbijasz?
        • puch_atek Re: +/- 13.01.13, 01:23
          a rozfazowany jestem, zyje noca wink
          • hashimotka88 Re: +/- 13.01.13, 01:36
            heheh kolejny nie mający dzisiaj spaniabig_grin witaj Puchaczubig_grin huuuu, huuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka