naszego forum....
.........Sparowani nadal piszą, samotni nie chcą się połączyć

...
''nielubiani ''ciągle wracają i piszą...

.....no i ostateczny cud.....umarli zmartwychwstają, a nawet prace badawcze powstają.......
szkoda tylko, że coraz trudniej tutaj komuś zaufać....przelewać myśli na privie....
bo a nuż......jakaś schorowana kreatura zechce potem szantażować tym i owym....
a każda nowa pisząca osoba jest podejrzewana o niecne intencje....
szkoda....