hashimotka88
12.04.14, 21:19
niedawno co uslyszalam i tak jakos milej sie zrobily bo cos pozytywne dane mi uslyszec bylo

milo...
idac z dolu na gore, a moze to bylo z gory na dol?

nie, z dolu na gore bo nioslam Mlodej zarcie

na schodach zatrzymalam sie z herbata i bulka opieczona, moze ser w niej jeszcze syczal. stoje i slucham, a.cos slychac bylo. Nie tk daleko, ok 100 m ode mnie. slusze niskie"huuuuu,huuuu" lekki usmiech sie pojawil

w tamtym roku uszatki nie slyszalam. dwa lata wstecz w tamtym miejscu miala mlode. przypatrwalam sie im a moze to one mnie

tak wlasnie bylo. stalam pod krzakiem a one zaspane, ziewaly i glowa krecily.szare puchate kulki z czarna maska (szlara) na paszczy. Moze i w tym roku zaloza tam leg. juz nawet powinny,jakby chcialy. Moze sobie popatrze

wczoraj zerknelam przez okno. widze jakis ptakdrepta po ogrodzie. nie jest to kos bo nie skacze a chodzi jak kura. wzielam lornetke do reki i patrze. nigdy zerujacego szpaka nie widzilam. nie widzialam z tak bliska. przypatrzylam sie jak to robi. a wbijal dziob w ziemie a nastepnie otwieral. zachowywal sie jak sonda. co poszukuje robactwa, co chwile wbijal dzioba. taki typ zerowania nazywanay jestyba cyrklowaniem. z tego co pamietam.
hmmm nie zebym sie co chwile gdzies gapila ale czasem pod oczy, uszy mi sie cos nasunie. wtedy wpatruje,wsluchuje sie bardziej.w koncu to ciekawe.jak dla mnie i pozytywnie nastraja