raziel24 14.05.14, 11:26 Dzisiaj pod marketem zaczepiła mnie Romka i powróżyła mi z ręki i z oczów ale najdziwniejsze jest to, że nie wzięła ode mnie pieniędzy czy to znaczy, że umrę? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marisella Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:31 raziel24 napisał: > najdziwniejsze jest to, że nie wzięła ode mnie pieniędzy ... albo jeszcze nie zauważyłeś Odpowiedz Link
ice_flower Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:33 Wyjęłaś mi to spod palców.. A jeśli można spytać.. jakieś dobre te wróżby chociaż? Pochwal się Odpowiedz Link
raziel24 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:41 szczerze mówiąc byłem tak rozbawiony całą sytuacją, że nie słuchałem co tam gadał, zresztą słabo mówiła po polsku coś tam mówiła o jakimś stawie i chyba honorze dziwne przepowiednie Odpowiedz Link
raziel24 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:42 Nie nic nie wzięła aż z wrażenia dałem jej dwa batony Odpowiedz Link
ice_flower Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:47 No i widzisz, jednak wzięła Gdyby chciała Cię naciągnąć, pewnie byś się opierał.. a tak to sam jej dałeś.. Taki chłyt maketingowy Odpowiedz Link
raziel24 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 11:50 Eeee miała ładną córkę czy też wnuczkę więc mogła naciągnąc mnie na więcej Odpowiedz Link
ice_flower Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 12:19 Masz bardzo zmienne nastroje.. jak kobieta Odpowiedz Link
marisella Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 12:22 raziel24 napisał: > Na słodkie polskie "spierdalaj" Oooo... A to za co tak w sumie? Odpowiedz Link
raziel24 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 12:25 To tylko alternatywna rzeczywistość ale jakby ktoś nachalnie chciał mnie na coś naciągnąć to co mam zrobić, powiedzieć? Odpowiedz Link
marisella Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 12:48 Jakbyś prowadził firmę, to byś przynajmniej dwa razy dziennie odbierał telefony, w których chcą Cię nachalnie na coś naciągnąć Z taką defaultową reakcją nie nadążyłbyś do spowiedzi biegać A tak na serio - dla tych ludzi to tylko praca/sposób na zarobek, jeśli Cię nie krzywdzą, to chyba nie zasługują na takie słowa (a ta piękna wnuczka swoim istnieniem Cię chyba jakoś szczególnie nie krzywdziła, co? ) Pewnie, że mnie samą czasem to drażni, ale szkoda nerwów Sama mam większy ubaw, kiedy telemarketer się rozłącza pierwszy, po wykładzie o mojej świadomości zabiegów służących wytworzeniu potrzeby na produkt, który ją zaspokoi, a który on ma mi do zaoferowania, niż kiedy bym mu rzuciła do słuchawki soczyste słowo Ale taki wykład dostają tylko najbardziej uparci, większość daje spokój po moim (ew. kilkukrotnym) zapewnieniu, że nie jestem zainteresowana/nie mam potrzeby/dziękuję, mam lepsze Na wróżące z ręki Cyganki doskonale sprawdza się na początku rozmowy wzmianka o grzybicy skóry, przeważnie tracą zainteresowanie i wizję Odpowiedz Link
raziel24 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 14:09 bardziej miałem karte ale troche drobnych w kieszeni miałem normalka Odpowiedz Link
mayenna Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 14:14 to widocznie jej sie nie opłacało albo nie dała rady Ale mozliwe ze uznała, że banany wystarczą, zeby sie od ciebie energetycznie 'odciąć" Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 17:40 pogubiłam się...co w końcu dał Razik?? banany? czy batony? Odpowiedz Link
mayenna Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 17:24 Maja tyle zastosowań, ze kto wie... Mam dwóch takich romskich gagatków na prasowym podwórku. Tomcio Sawyer sie chowa. Ostatnio za grzeczność dałam owoce. Może mi okien nie wybiją Odpowiedz Link
81belona03 Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 17:32 -jutro jej się przypomni,że nic od Ciebie nie wzięła i następnym razem pójdzie jak po swoje. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 18:53 Czasami bywają takie promocje - setna osoba jedzie za połowę albo tysięczna osoba ma gratis etc. Może o to chodziło? Odpowiedz Link
witrood Re: Dziwna sprawa 14.05.14, 19:29 No cóż. Jakieś kilkanaście lat temu (na studiach jeszcze byłem i do dziewczyny ówczesnej jeździłem) zaczepiła mnie Cyganka w parku przy Dworcu Fabrycznym w Łodzi. Też nic nie wzięła, tylko proroczo wygłosiła "Jest źle, a będzie jeszcze gorzej". No i sprawdziło się tak jakby. Ale żyć, to na pewno dalej żyję. Odpowiedz Link