13.08.14, 15:02
Zmarł aktor kojarzony z rolami ludzi pogodnych, wesołych. Wiem, że rola to kreacja i nie oznacza, że tacy sami aktorzy są na co dzień. Ale akurat on również w swoich wystąpieniach publiczny wydawał się osobą niesamowicie ciepłą i pogodną. Jak to jest, że ktoś kto ma tak wiele: sławę, dostatnie życie, spełnienie zawodowe (domniemam - liczne role, Oscar itp.) decyduje się na taki krok jakim jest samobójstwo. Wiem, że cierpiał na depresje, ale jeśli on przy swoich możliwościach nie mógł znaleźć specjalisty, który by mu pomógł pokonać tą chorobę, to jak to jest? Może nie chciał? Może światu pokazywał maskę a nie siebie?
Obserwuj wątek
    • moni_oni Re: Maski 13.08.14, 15:08
      czasami latwiej jest nosic maski
      niekiedy wszyscy nakladamy maski.... szczescia, zadowolenia itp. w zaleznosci od chwili
    • green.amber Re: Maski 13.08.14, 15:10
      może to nie maski, może to próby, jakieś siłowanie się ze smutkiem gdzieś głęboko w duszy, który ostatecznie wygrał...
    • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 15:14
      Pewnie w depresji, jak w każdej chorobie, czasem jest lepiej, a czasem gorzej. Zapewne widzieliśmy go w lepszych momentach. Nie każdego da się wyleczyć. Powiedzenie "pieniądze szczęścia nie dają" w tym przypadku jest aż nadto prawdziwe.
      • ame_belge34 Re: Maski 13.08.14, 15:19
        Maska zakładana dla postronnych, która jest wyrazem zadowolenia i szczęśliwości wszelkiej jest genialnym wynalazkiem, przynajmniej nie trzeba odpowiadać na pytania, które niekoniecznie wynikają z troski a z wścibstwa. Sama wolę się czasem uśmiechać na zewnątrz, niż epatować smutkiem, żalem.
        • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 15:25
          też to robię, tylko czasem wpada się we własne sidła... U mnie zawsze jest ok., więc moi bliscy bardzo by się zdziwili, gdybym zaczęła się skarżyć.
          • witamina_b12 Re: Maski 13.08.14, 15:29
            ale jak nie być szczerym przed bliskimi to przed kim?
            • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 15:36
              Czasem łatwiej przed obcym, no może nie do końca obcym, ale ja prędzej zwierzam się koleżance, niż rodzicom. A poza tym, jak powiedział Lesher tu poniżej - nikt za Syzyfa kamyka na górę nie wtoczy.
            • ame_belge34 Re: Maski 13.08.14, 15:43
              to nie jest kwestia braku szczerości tylko nie obarczania ich swoimi problemami.
              • kama265 Re: Maski 13.08.14, 15:59
                o to to.
          • ame_belge34 Re: Maski 13.08.14, 15:33
            To ze coś jest nie tak, poznaje tylko moja mama, ponoć po oczach. Nigdy nie udało mi sie jej "oszukac".
            A reszta ? i tak nie pomogą w rozwiązaniu problemów, więc po co o nich mówić ?

            I pewnie się okaże zaraz, ze padnę na wrzodu tudzież inną cholerę wink
            • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 15:37
              ame_belge34 napisała:

              >
              > I pewnie się okaże zaraz, ze padnę na wrzodu tudzież inną cholerę wink

              będą nas dwie big_grin
        • lesher Re: Maski 13.08.14, 15:30
          O to, to..
          To nawet nie chodzi o to czy te pytania wynikają z troski, czy wścibstwa.
          Czasem (najczęściej) wiadomo, że nikt nie będzie potrafił pomóc, jeżeli sam sobie nie pomogę. I znowu - nie wynika to z jakiejś niewiary w innych, tylko po prostu - tak jest. Nikt tego kamyka w górę za Syzyfa nie wytoczy...
          A niektórzy tak mają, że uważają że jak dostatecznie długo i "intensywnie" będą komuś wmawiać, że to śmierdzące g... to tak naprawdę to jest pyszne ciacho (tylko ktoś nie umie "właściwie" spojrzeć na sprawę), to w ten sposób mu pomagają.
          • ame_belge34 Re: Maski 13.08.14, 15:41
            non właśnie. Jest jeszcze inna strona medalu, ploteczki ! Im bardziej jesteś nieszczęśliwy tym bardziej dajesz powód do obrabiania Ci kupra. Z tym mam przynajmniej spokój, nigdy nie ma katastrofy, ale i rewelacji tez nie, jest po prostu dobrze, tak jak być powinno.
          • kama265 Re: Maski 13.08.14, 16:02
            tak, dobrze to ująłeś. Ja tam dla własnego spokoju mówię, że jest ok choć czasem nie jest.
            Z drugiej strony mam obawy też, że to byłoby i męczące i nudne dla wszystkich, jakby tak cały czas było nie ok. No bo ile można, nie?
    • raziel24 Re: Maski 13.08.14, 15:50
      Pomyśleć, że zagrał główną rolę w "Między piekłem a niebem" a teraz sam popełnił samobójstwo jak jego filmowa żona.
      • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 15:54
        otóż to - postrzegamy aktora poprzez jego role filmowe, a to taki sam człowiek, jak inni
    • szarlotka_ja Re: Maski 13.08.14, 15:53
      On zdaje się miał dwubiegunówkę. Okrutna choroba.
      Mam znajomego, który się też zmaga. W swym życiu miał już 4 próby samobójcze (mój rówieśnik). Od roku nie miałam od niego żadnych wiadomości. Boję się zadzwonić...
    • kama265 Re: Maski 13.08.14, 16:07
      podobno depresja jest skutkiem jakiś reakcji biochemicznych zachodzących w mózgu, nie do końca jest to jeszcze zbadane.
      dwa lata temu popełniła samobójstwo moja znajoma - była z zawodu psychologiem, pomogła wielu ludziom, nikt, absolutnie nikt się tego nie spodziewał. Ona to zaplanowała bardzo dokładnie i wykonała swój plan. Z boku patrząc, nie miała żadnych obiektywnych powodów, żeby to zrobić - udane życie rodzinne, sukcesy zawodowe, mąż, dzieciaki.
      Może życie ich tak bolało, że nie wyobrażali sobie ani godziny dłużej.
    • mayenna Re: Maski 13.08.14, 16:11
      On był uzalezniony od narkotyków i alkoholu. Narkotyki rzucił, ale nadal pił. Myślę, że alkoholizm plus depresja są tego przyczyną. Nie chodzi raczej o mówienie o problemach, o ich posiadanie lub nie, ale o siłę do życia. Alkohol sprawia, że działamy nieracjonalnie, nie odbieramy informacji tak, ajakbyśmy to robili normalnie. Alkoholik w stadium końcowym ma paranoję i jest wyniszczony fizycznie i psychicznie, a jak do tego dochodzą myśli samobójcze spowodowane depresją to taką osobę jest niezwykle trudno uratować i przywrócić życiu. On się leczył na to od lat. Możliwe że żle reagował na leki ( jak się beirze narkotyki to takie bywają efekty potem), może nie umiał poddac się psychoterapii - przecież nawet my tui teraz uważamy go za "szczęściarza" więc może nie trafił na kogoś, kto umiał mu pomóc.
      To był po prostu chory bardzo człowiek. Możliwości na szczęscie nie mierzą się sukcesami, pieniędzmi i Oskarami.Każdy może być lub nie być szczęsliwy niezależnie od zewnęrznych elementów życia. Może jemu było trudniej bo był cały czas obserwowany i upubliczniano jego życie, bo presja sławy i szczęscia bo ma możliwości była tym z czym sobie nie umiał poradzić. Nie wiem, ale to nie jest tak, że jak się jest sławnym i podziwianym to łatwiej życ i byc szczęśliwym
      • margott70 Re: Maski 13.08.14, 16:49
        Oczywiście. Alkohol jest baaardzo depresjogenny. Wizja stale szczęśliwego pijaczka to stek bzdur. Czasem się jednak trzeźwieje i wtedy to jest dno psychiczne...
    • robert.83 Re: Maski 13.08.14, 16:31

      Idea masek zastanawia mnie o tyle, że nie wiem czy ma istnieć jakaś "prawdziwa twarz" i maski...

      czy może jesteśmy istotami o wielu obliczach i istnieją same maski?
      • robert.83 Re: Maski 13.08.14, 16:35

        Bo które oblicze miałoby być prawdziwe? Dlaczego to prywatne miałoby być bardziej prawdziwe niż zawodowe?

        Czy dobry żołnierz nadużywający w domu alkoholu jest "niby" dobrym żołnierzem a tak "na prawdę" pijakiem?

        Czy jeśli teraz (w pracy) mam zły humor a wieczorem (w domu) będę miał dobry, to znaczy, że mój obecny stan to jakaś gra/złudzenie/fasada/ściema?

        Świat nie jest "rozpisywalny na 1 osi". Jest wielowymiarowy i wielostanowy. W jednym czasie wiele rzeczy może być prawdą.
        • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 16:47
          jeżeli ten dobry żołnierz zawali w końcu robotę przez alkohol, co jest wielce prawdopodobne, to uważam, że to twarz pijaka była prawdziwa...
          a jeśli facet tłucze w domu własną żonę, ale na zewnątrz jest szarmancki wobec obcych kobiet, to nie zakłada maski, nie udaje ?
          • robert.83 Re: Maski 13.08.14, 17:23

            Nie znam się ani na żołnierzach ani na alkoholu, więc nie wiem.
            Akurat alko może być tematem na którym łatwo można jechać i oceniać jednoznacznie źle.

            Ale wyobraź sobie człowieka, który zawodowo jest punktualny i sumienny a w życiu prywatnym roztrzepany i roztargniony.
            To jaki on w sumie "naprawdę" jest?
            • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 17:31
              robert.83 napisał:

              >
              > Nie znam się ani na żołnierzach ani na alkoholu, więc nie wiem.
              > Akurat alko może być tematem na którym łatwo można jechać i oceniać jednoznaczn
              > ie źle.
              >
              > Ale wyobraź sobie człowieka, który zawodowo jest punktualny i sumienny a w życi
              > u prywatnym roztrzepany i roztargniony.
              > To jaki on w sumie "naprawdę" jest?
              >

              na żołnierzach też się nie znam, a o alkoholu... zmilczę
              A jeśli chodzi o człowieka sumiennego i roztrzepanego - ja znam takiego, który jest cokolwiek roztrzepany w pracy, a prywatnie ogarnięty. I nigdy nie pojmę, jak on to robi wink
        • mayenna Re: Maski 13.08.14, 17:13
          W psychologii jest teoria masek, a może raczej ról społecznych. Tłumaczy ona że można na róznych płaszczyznach róznie się sprawdzać.
          Autentyczni mamy chyba być sami dla siebie: ja jako matka jestem sobą, tak samo jak ja jako pracownik. Nie ma w tym sprzeczności.
    • witrood Re: Maski 13.08.14, 21:14
      Powiem pewnie coś kontrowersyjnego - mnie nie jest stać na depresję (o ile rozumiemy przez nią to ostatnio bardzo powszechne społecznie zjawisko, a nie zawężone do postaci czysto medycznej). Wiem, że w wyniku tej depresji poszedłbym na dno, z którego nikt mnie by nie wydobył, a zwyczajnie nie mam się na kim uwiesić.
      • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:19
        to nie jest kontrowersyjne, ale - wybacz szczerość - po prostu głupie. Depresja to nie jest chwilowe obniżenie nastroju, foch, smutek, melancholia, czy "w dupie mu się poprzewracało i sam nie wie czego chce". Depresja to jest CHOROBA, nierzadko niestety śmiertelna. I nie jest to kwestia wyboru, tak jak nie można powiedzieć, że "nie stać mnie na raka".
        • szarlotka_ja Re: Maski 13.08.14, 21:21
          No ale mimo wszystko jakiś tam wpływ na nasze zdrowie psychiczne mamy wink
          • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:26
            wiesz co, nie wiem, nie jestem specjalistą, ale chyba jednak jeśli chodzi o choroby, to jednak mamy wpływ baardzo ograniczony ...
            co innego tzw dobrostan psychiczny. Na to mamy wpływ i nad tym możemy pracować
            • szarlotka_ja Re: Maski 13.08.14, 21:29
              kama265 napisała:

              > chyba jednak jeśli chodzi o choroby, to jednak mamy wpływ baardzo ograniczony ...

              A jednak, bardzo duży wpływ mamy na nasze zdrowie wink
              Chociażby pozytywne myślenie - niby nic, a jednak dużo wink
              • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:39
                powtórzę się - mamy wpływ na nasz nastrój, poprzez pozytywne myślenie - ogromny owszem, masz rację
                ale spróbuj pozytywny myśleniem pokonać chorobę dwubiegunową na przykład. Albo schizofrenię. Albo depresję.
                • ice_flower Re: Maski 13.08.14, 21:42
                  Kto nie miał wśród najbliższych, nie wie, co to znaczy uncertain I można sobie gadać zdrów..
                  • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 21:47
                    właśnie o tym mówimy, im ktoś ma mniej o tym pojęcia, tym bardziej nadużywa
                    sorry za porównanie, ale to tak jak z grypą - na jesieni nagle okazuje się, że połowa populacji na to cierpi, a to zwykłe przeziębienie uncertain
                    • ice_flower Re: Maski 13.08.14, 21:50
                      I o ile przeziębienie da się przechodzić, o tyle grypsko trza wyleżeć. Tak samo jak deprechy nie wyleczy się pozytywnym myśleniem uncertain
                      • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:57
                        dobre porównanie.
                        rady "weź się w garść" można sobie wsadzić w buty
                        • ice_flower Re: Maski 13.08.14, 22:00
                          Człowieka pogrążonego w depresji mogą jedynie jeszcze bardziej zdołować. Bo on bierze się w garść, ale ma tak nieszczelne palce, że wszystko mu się z tej garści wysypuje.. całe życie.. sad
                          • kama265 Re: Maski 13.08.14, 22:20
                            można to porównać do tkwienia po uszy w bagnie, które Cię wciąga
                            to straszna choroba, bo przejmuje Twój mózg. Przestajesz być sobą. Nigdy nie widziałam tak pustych oczu, jak u osoby z depresją ...
                            • ice_flower Re: Maski 13.08.14, 22:24
                              Wiem, Kamuś, wiem to wszystko.. i widzę, że Ty też wiesz.. ech..
                • szarlotka_ja Re: Maski 13.08.14, 21:59
                  Ale ja mówiłam ogólnie o naszym zdrowiu, nie tylko psychicznym ale i fizycznym, że mamy na niego wpływ. Jasne, że są takie sytuacje kiedy przestajemy walczyć, kiedy się poddajemy. Trzeba tak żyć żeby te skrajne sytuacje ograniczyć. Wiem, że często bywa tak, że to choroba wygrywa.
                  • kama265 Re: Maski 13.08.14, 22:18
                    zazdroszczę Ci wiary i optymizmu. I życzę Ci żebyś nigdy nie musiała tego konfrontować
                    • szarlotka_ja Re: Maski 13.08.14, 22:23
                      Oj, no właśnie o to chodzi, że ja wielokrotnie już konfrontowałam. Począwszy od depresji, przez schizofrenię i inne jeszcze też.
                      • kama265 Re: Maski 13.08.14, 22:27
                        no to tym bardziej Szarlotko, zazdroszczę
        • witrood Re: Maski 13.08.14, 21:22
          No nie. Słyszałem gdzieś w mediach, że 1/3 społeczeństwa cierpi na depresję. Jeśli przez to się rozumie jednostkę chorobową, to brzmi to wysoce nieprawdopodobnie.
          • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:24
            chyba na"depresję" suspicious
            wkurza mnie nadużywanie tej nazwy dla zwykłego obniżonego samopoczucia.
            • witrood Re: Maski 13.08.14, 21:25
              Toteż napisałem o rozumieniu potocznym.
              • kama265 Re: Maski 13.08.14, 21:27
                ok, przepraszam więc, mam do tego stosunek nieco osobisty uncertain
                • ice_flower Re: Maski 13.08.14, 21:32
                  Też tak mam, Kamuś smile Nadużywanie nazwy tej choroby i mnie mocno razi..
                • ame_belge34 Re: Maski 13.08.14, 21:35
                  1/3 spoleczeństwa ? przecież to zwykłe obnizenie nastroju !
                  depresja zwala człowieka z nóg, proste czynnosci jak wstanie z łóżka, umycie się, zjedzenie kanapki sa ponad siły. Czlowiek jest jednym wielkim bólem, smutkiem, odretwieniem i bez specjalisty na pewno się nie obędzie, a często i bez leków.
                  Jak slyszę, ze ludzie mają depresję, to nie wiedzą co mówią (poza klinicznymi przypadkami oczywiście), szlak mnie wtedy trafia.
      • maruda2 Re: Maski 13.08.14, 21:22
        W takim sensie, to mnie też na to nie stać. Czasem jednak obawiam się, że dopadnie mnie coś, na co nie będę miała wpływu.
    • green.amber Re: Maski 16.08.14, 17:39
      gdyby ktoś sobie chciał przeprowadzić autobadanie...

      Wybierz odpowiedź, która najlepiej opisuje, jak się czułeś przez cały ubiegły tydzień

      0 - rzadko albo wcale (przez mniej niż 1 dzień)
      1 - trochę lub przez krótki czas (przez 1-2 dni)
      2 - od czasu do czasu lub przez pewien czas (przez 3-4 dni)
      3 - przez większość czasu lub przez cały czas (5-7 dni)

      1. Martwiły mnie rzeczy, które zazwyczaj mnie nie martwią
      2. Nie chciało mi się jeść, nie miałam apetytu.
      3. Czułem, że nie mogę pozbyć się chandry nawet z pomocą rodziny i przyjaciół.
      4. Wydawało mi się, że nie jestem tak zdolny jak inni.
      5. Miałem trudności ze skupieniem myśli na tym, co robię.
      6. Czułem się przygnębiony.
      7. Wszystko, co robiłem, przychodziło mi z trudem.
      8. Czułem, że nie mam żadnego wpływu na swoją przyszłość.
      9. Uważam, że moje życie jest nieudane.
      10. Czułem lęk.
      11. Źle sypiałem.
      12. Byłem nieszczęśliwy.
      13. Byłem bardziej małomówny niż zazwyczaj.
      14. Czułem się samotny.
      15. Ludzie odnosili się do mnie nieprzyjaźnie.
      16. Nie cieszyło mnie życie.
      17. Miałem napady płaczu.
      18. Czułem smutek.
      19. Wydawało mi się, że ludzie mnie nie lubią.
      20. Nic mi nie wychodziło.

      Test wskazuje poziom, na którym utrzymują się objawy depresji w chwili obecnej.
      9 punktów i mniej - uzyskują osoby nie dotknięte depresją
      10-15 punktów - łagodna depresja
      16-24 punktów - umiarkowana depresja
      powyżej 24 punktów - głęboka depresja

      widziałam też wersję bardziej optymistyczną punktacji testu, gdzie o łagodnej depresji była mowa dopiero powyżej 16 punktów

      sam test oczywiście nie jest wyrocznią, ale może być wskazówką, że bestia nie śpi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka