witamina_b12
13.08.14, 15:02
Zmarł aktor kojarzony z rolami ludzi pogodnych, wesołych. Wiem, że rola to kreacja i nie oznacza, że tacy sami aktorzy są na co dzień. Ale akurat on również w swoich wystąpieniach publiczny wydawał się osobą niesamowicie ciepłą i pogodną. Jak to jest, że ktoś kto ma tak wiele: sławę, dostatnie życie, spełnienie zawodowe (domniemam - liczne role, Oscar itp.) decyduje się na taki krok jakim jest samobójstwo. Wiem, że cierpiał na depresje, ale jeśli on przy swoich możliwościach nie mógł znaleźć specjalisty, który by mu pomógł pokonać tą chorobę, to jak to jest? Może nie chciał? Może światu pokazywał maskę a nie siebie?