Awans zawodowy

26.10.14, 17:09
Ja mam takie rozważania. Chciałabym spytać o opinie innych.
Na razie opis sytuacji. Pan i pani, niby dobrze dobrani, pracują w jednej firmie, dużej. Pani startuje w konkursie i wygrywa. Awansuje zawodowo. Dochody rosną buduje dom. Niestety nie dogadują się dalej niby na płaszczyźnie pracy. On uważa, że ona pewnych rzeczy nie musi, a robi w sensie zarządzania. Nie jest jego przełożoną.
Rozpada się.
Czy myślicie, że awans zawodowy tak może wpłynąć na relacje dwojga osób? No to jak słaba jest ta miłość? Tak łatwo nią zachwiać. A może jakby nie pracowali w tej samej firmie to by problemu nie było.
Czasy są takie, że zajmując jakies wyższe stanowiska w korporacjach niestety podejmuje się pewne niepopularne decyzje. Jak myślicie, czy to zawsze tak działa, czy związek był kiepski? A może nie było tam uczucia? No jak myślicie?
    • flirting.shadow Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:13
      Dziwne. Nie jest jego przełożona - wiec skad jakies konflikty? W domu?
      • green.amber Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:24
        bo męskie ega wrażliwe są, w znacznej większości... bo wiadomo przecież, że on mądrzejszy albo przynajmniej bardziej się zna... On uważa, że ona pewnych rzeczy nie musi - a to mi wygląda na próbę bycia jej przełożonym... wink
        praca w jednej firmie bardzo często bardzo ryzykowna jest, nawet jeśli nie w dużej bliskości
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:34
        No niby "środowisko" mu zarzucało że pani jest bee
    • facet699 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:18
      nie było za dobrze, po objęciu stanowiska jej sodówka uderzyła do głowy a on zobaczył z jakim typem człowieka żyje.
      • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:20
        ??? sodówka?
        a może uwidoczniły się jego kompleksy i skrywana zazdrość?suspicious
        bo jak to tak...zeby kobieta była wyżej niż on....i zarabiała lepiej....

        przecież wg niektórych miejsce kobiety jest w kuchni...wink
        • facet699 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:26
          nie, to głupi pomysł, chyba że związek był bo był i to przelało czarę goryczy. Od siebie powiem, że pewnie jestem mało ambitny, ale mnie by to nie przeszkadzało i nawet cieszyłbym się taką sytuacją......... z tym że do momentu kiedy nie zaczęły by się szykanowana typu ... widzisz, ja zarabiam więcej, co z ciebie za facet wink
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:35
        Mogło i tak być, szczegółów nie chce opowiedzieć, mówi, że to rozdział zamknięty.
    • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:26
      Przykład z Twojego środowiska. Kilka lat temu miał miejsce. Jak wiesz na pewne stanowiska w Twojej branży organizowane są konkursy. Nie dość, że musi być konkurs to dodatkowo konieczny jest udział minimum 2 osób ubiegających się o to samo stanowisko. Więc pan, któremu zależało na stanowisku poprosił swoją partnerkę życiową żeby robiła w konkursie za tą drugą osobę pro forma. No i pan się zdziwił. Bo na stanowisko objęte konkursem wybrana została jego partnerka. Pana to bardzo zdenerwowało i się zwolnił z firmy a jego partnerka życiowa chcąc nie chcąc zrezygnowała ze stanowiska, na które konkurs właśnie wygrała.
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:33
        No to zupełna porażka. Może ona mogła zostać na tym stanowisku? Czy to już zupełnie nie wchodziło w grę?
        • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:37
          Pewnie, że mogła. Ale jej partner by tego nie przełknął. Nie pamiętam już czy aby też przypadkiem nie zażądał od niej by zrezygnowała. W każdym razie pani zrezygnowała żeby w związku kwasów nie było.
          • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:45
            Czy to kobieta zawsze musi rezygnować?
            Kobieta musi dmuchać i chuchać, żeby się nie rozpadło?
            A facet ma za zadanie jedynie pielęgnować swoje ego? sad
            • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:46
              Na to wygląda.tongue_out
              • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:48
                Moja naiwność podpowiada mi jednak, że nie wszyscy tacy są. wink
                • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:51
                  Też tak myślę.
                • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:52
                  To rzeczywiście chyba naiwność. Jakoś jak sobie przypomnę moje znajomości, to albo ja jakaś nienormalna jestem, ale mam wrażenie, że to właśnie ja bardziej się starałam, a i tak nic z tego na trwałe nie wyszło. Nie wiem czy to kwestia męskiego ego. Nie wiem, ale ja już nie mam nadziei.
                  Z panem koresponduję od jakiegoś czasu i to tez tak jest, że ja się niby bardziej staram.
                  • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:56
                    Co to znaczy "niby"? Jeśli możesz.... smile
                  • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:58
                    Znajduję czas na dłuższe maile, w ogóle na maile.
                    • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:00
                      A on nie znajduje?
                    • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:00
                      Pan pewnie na 6 etatach pracuje. Jak to często bywa w Twojej branży. To i czasu nie ma na pisanie długich maili.wink
                      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:04
                        Pan dużo pracuje, ale nie w mojej branży. W jakimś sensie lubię go, bo czasem potrafimy szczerze popisać. Mieszkamy dość daleko, wg mnie za daleko sad
                        Pisze krótko, jednozdaniowo. Może to taka cecha mężczyzn, że sa mniej wylewni. Nie wiem.
                        • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:06
                          Jednozdaniowo? To faktycznie kiepsko. No chyba, że to jedno zdanie jest na całą stronę.wink
                          • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:07
                            Jakby było, to bym się tak nie martwiła.
                          • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:07
                            Widzę, że i mężczyzna tak myśli....
                            • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:08
                              Czasem i mężczyźnie zdarzy się pomyśleć.tongue_out
                              • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:10
                                Przecież wiesz, co miałam na myśli. wink
                                • silencjariusz Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:11
                                  No wiem, wiem.wink
                        • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:06
                          A jaka to branża, jeśli nie tajemnica? smile
                          Jednozdaniowe maile? Wybacz, ale dla mnie to na odczepnego. sad
                          • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:07
                            ok, musze pomyśleć.
                        • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:20
                          jednozdaniowo???

                          no niektórzy i owszem czasem są małomówni....
                          ale chyba takiego nie spotkałam, coby tak jednym zdaniem ....
                          • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:22
                            No dobra smile Przejaskrawiłam, ale tak no nie za dużo tongue_out Chociaż czasem zdarzają się "tasiemce" ale te rzadko.
                            • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:24
                              suspicious

                              no popatrz...a ja trafiam na takich co lubią ,,długimi zdaniami'wink
                              • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:25
                                to zazdroszczę smile
    • mayenna Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:37
      Anirat, przyczyny rozpadu więzi są nieco bardziej skomplikowane. To mogla być ta kropla, która przelała czarę.Nie wierze raczej w jeden jedyny powód rozwodu. Do takiej radykalnej zmiany trzeba mieć niezwykle silna motywację.
      Znam związek, gdzie pani jest lekarzem, mąż z nazwy rolnikiem ( a nigdzie nie pracuje) i stanowią szczęsliwe stadło, choc on nosi obfite poroże.Po prostu ich próg akceptacji i zadowolenia ze związku jeszcze nie przekroczył stanu krytycznego.
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:40
        Nie byli małżeństwem, dzieci nie mieli. Nie wiem nawet czy tak na serio mieszkali razem. Nie wiem. Pan jest zagadkowy, ale to już rozważania na inny wątek wink
        • mayenna Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:43
          anirat napisała:

          > Nie byli małżeństwem, dzieci nie mieli. Nie wiem nawet czy tak na serio mieszka
          > li razem. Nie wiem. Pan jest zagadkowy, ale to już rozważania na inny wątek wink
          >
          Zastanawiasz się nad nim? Spróbujsmile
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:51
            ale po co ma próbować, skoro już jedna pani na stanowisku była najprawdopodobniej niewłaściwą kobietą dla pana
            ja bym tam się nie pchała w związek z kimś, kto z trudem znosi to, że kobieta może być wyżej od niego...
            • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:55
              No ale ze wszystkich ostatnio przeze mnie poznanych, to on jeszcze siedzi najwyżej w tej drabince. Dlatego pomyślałam, że może można spróbować, ale jest tak trudny, jak przystojny i ja wysiadam..... tongue_out
            • green.amber Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:55
              i zaczyna znajomość od obgadywania poprzedniej partnerki albo na tym się koncentruje w rozmowach, wnioskuję po wspomnianej zagadkowości
              • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:59
                No nie zupełnie zaczyna. Jakoś tak się znamy od 2 lat z długimi przerwami.
                • green.amber Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:07
                  to trochę, chociaż jeśli z przerwami... na czym zatem polega zagadkowość??
                  • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:09
                    ech długo by trzeba pisać, a może i ja przewrażliwiona jestem, a i on ma domowe poważne problemy. Więc może powinnam się uspokoić i nie drążyć.
                    • green.amber Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:14
                      czyli znaczy, że coś Ci nie gra, się mi wydaje się, a pan może Cię traktuje jako wyżalnię
                      jak nie gra to nie gra, intuicji trzeba ufać, tak mówią wink
                      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:15
                        Tak, intuicji trzeba ufać.
    • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:38
      Mnie się nie chce wierzyć, że on ją namawiał na ten konkurs, to pewnie wiedział jakie to stanowisko i z czym się wiążę. Myślę, że nie to było powodem rozpadu związku. Tak myslę swoim małym móżdżkiem.
    • tapatik Re: Awans zawodowy 26.10.14, 17:57
      Spotkałem się kiedyś z opinią, że jeśli zarobki kobiety są ZNACZĄCO wyższe niż zarobki mężczyzny, to rośnie ryzyko rozstania, bo tradycyjnie mężczyzna zarabia na utrzymanie domu, czyli powinien mieć większe albo chociaż podobne zarobki jak kobieta.
      Z drugiej strony u mnie w fabryce jest małżeństwo, gdzie Ona jest kierownikiem, a On szeregowym pracownikiem w innym dziale.

      Miłość jest słaba, jeśli dwie osoby nie potrafią ze sobą rozmawiać.
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:01
        Tak, wiem, ale to znaczy, że część kobiet, które odniosły jakiś sukces zawodowy i zarabiają więcej niż przeciętnie są od razu skazane na samotność?
        • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:06
          nie...

          choć zależy, na ile ten sukces je zmienił...ile przenosi do domu i swoich zachowań...
        • mayenna Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:09
          Anirat, skazane nie są, ale czy potrafią zaakceptować fakt, że mężczyzna może nie mieć ambicji zawodowych i spełniać się inaczej? Jak ktoś jest świetnie zorganizowany, nadaktywny i ambitny to chce tego samego od partnera, a nie kazdy ma energizery w sobie i zapitala jak ten króliczek z reklamysmile Szukamy niby miłosci, uczuć a okazuje się że ważne sa też inne kwestie, samo uczucie nie wystarczy. Smutne to jakieś...Albo mnie chandra październikowa gniecie...
          • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:10
            No i tyle w temacie.
          • carol-jordan Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:11
            A bo ludzie to się powinni dobierać wg tych baterii właśnie. smile
            • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:12
              wg tych właśnie baterii to się można dobierać jak asortyment pełny. W moim emerytalnym wieku, jeśli o związki chodzi, to się trzeba zadowolić wyprzedażami.
              • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:23
                Anirat ...jeśli tak mówisz spotykanym panom...że sa jak towary na wyprzedaży...to wieszsuspicious

                .....może się im to nie podobaćwink

                a tak zupełnie poważnie dlaczego tak uważasz?
                przecież wiek niesie ze sobą doświadczenie, wiedzę, zrozumienie świata, ludzi, stabilnośc emocjonalną, zawodową... itd....
                • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:25
                  a ja to niby co? No ile już przecen było?
                  • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:21
                    uważasz, że jesteś z wyprzedaży??

                    nie wiem, dlaczego, ale mam wrażenie, że nisko siebie cenisz Anirat...zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z mężczyznami....
                    uncertain
                    • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:25
                      ja tam raczej jak już to w promocji jestem wink
                      • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:31
                        a ja to prawie jak dla koneserów...biały kruktongue_out
                        • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:33
                          Dziewczyny jakby sprawy nie nazwać ilość ew. kandydatów do związku maleje w postępie geometrycznym wraz z upływem czasu. Nie zamierzam się oszukiwać, że mogę wybierać, przebierać, zwłaszcza, że mam swoje kryteria progowe, których nie odpuszczam, co poznawanie i zawieranie znajomości znacznie ogranicza. Więc.... jestem realistką.
                          • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:49
                            maleje czy nie...zamierzam być wesołą babka i znaleźć wesołego staruszkawink
                            starzenie dotknie każdego z nas, ale nie zamierzam z tego powodu czuć się gorsza....


                            a u Ciebie wyczuwam gorycz, i żal...te wyprzedaże mnie zasmuciły ....
                          • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:51
                            a ja uważam, że zawsze masz prawo, żeby wybierać i nigdy nie musisz godzić się na kogokolwiek, żeby tylko był. nawyżej będziesz ze swoim najlepszym przyjacielem czyli ze sobą wink
                            • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 21:02
                              Ja realnie oceniam sytuację i tyle smile To, że będziesz wesołą babką, wcale nie gwarantuje Ci, że znajdziesz wesołego staruszka big_grin Może tak być, jak pisze Kama, że zostanie autotowarzystwo smile
                              • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 21:08
                                w życiu nie ma gwarancji absolutnie na nic oprócz śmierci. Także nie ma sensu tak stawiać sprawy.
                                • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 21:10
                                  Jak sama napisałaś, w życiu nic nie ma sensu, jak się filozoficznie zastanowić, bo pewne jest tylko jedno + podatki tongue_out
                                  • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 21:15
                                    a to źle się wyraziła, zbyt skrótowo. Nie ma sensu oczekiwać na cokolwiek gwarancji, i to, że nie ma gwarancji nie może stanowić powodu do tego, że nie warto robić nic smile
                              • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 21:48
                                nie znajdę to trudno...najwyżej się takie fajny ludź zmarnujewink
            • mayenna Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:24
              Niekoniecznie. Ludzie dojrzali zdają sobie sprawę, że inny człowiek może być inny i jak chcą z nim być to warto go zaakceptować dokładnie takim, jakim jest. Trzeba tylko umieć budować świadomie wspólną przestrzeń i zgadzać się na odrębnośc tej drugiej strony.
      • a-g-l-a-j-a Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:12
        A co jeśli taka sytuacja nie pojawia się w trakcie trwania zwiazku, że kobieta awansuje i znajduje się wyżej zawodowo i finansowo, a już na poczatku znajomości (czy może już zwiazku) orientujecie się, że tak to wyglada... co wtedy? Dziękujecie, bo taka sytuacja w zwiazku byłaby niedo zniesienia?

        A odnośnie fabryki... u Was możliwe sa takie zależności, małżonek czy partner jest szefem współmałżonka?
        • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:15
          Ja pracuję w tej chwili sama, więc nie mam szefa i nikomu szefem nie jestem. Tak bezpośrednio oczywiście, bo współpracuję z ludźmi.
          To właśnie przykład na rozpad związku przed ślubem.
    • witrood Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:23
      Odpuszczam sobie biurowe romanse (już kiedyś pisałem, że nawet próbowałem). Grunt to niepewny i można ugrząźć. wink
      • tapatik Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:12
        witrood napisał:

        > Odpuszczam sobie biurowe romanse (już kiedyś pisałem, że nawet próbowałem).
        > Grunt to niepewny i można ugrząźć. wink

        A jak jest to osoba z innego działu i nie ma między nimi zależności służbowej?
        U mnie w pracy jest kilka małżeństw i przynajmniej dwie pary.
        • a-g-l-a-j-a Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:17
          A później... jak i tak się rozstana... będa musieli współpracować, mijać się na korytarzu czy podczas parzenia kawy... a rozstania nie zawsze sa takie miłe... więc i takie codzienne spotkania moga nie być...
          Witrood dobrze pisze, w pracy miłości nie szukamy.
          • czarny.onyks Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:20
            a jak znajdziemy to czasem jednak dobrze zmienić pracę....


            też obserwuje małżeństwo...pary....i nie polecam ....
          • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:20
            no a jak się sama znajdzie? To co wtedy? Od razu skazujecie na porażkę? Nie dajecie szansy?
            • a-g-l-a-j-a Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:24
              Ja raz dałam szansę... właściwie to się zwyczajnie zakochałam, ale pracowaliśmy baaardzo blisko ale nie na równorzędnych stanowiskach i... to było największym problemem..
              I... nigdy więcej..
          • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:28
            tak jest, to są powody, dla których lepiej nie, lepiej odpuścić
    • szarlotka_ja Re: Awans zawodowy 26.10.14, 18:58
      Wszystko chyba zależy od ludzi smile. Choć faktycznie, nadal funkcjonuje ten mit, że chłop ma być głową rodziny i zarabiać więcej niż żona.
      Z drugiej strony mój kolega z roboty, na ten przykład, właśnie jest na tacierzyński bo jego żona dużo lepiej zarabia niż on i zdecydowali się na taką opcję. Ona do roboty a on do pieluch i zdaje się, że są zadowoleni. Nie wiem jak dziecko bo jeszcze nie mówi tongue_out
    • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 19:48
      nie wiem, pewnie ogólnie słabo się dogadywali a ten awans był katalizatorem
    • sammik Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:16
      Nie romansuje się w pracy. Moim zdaniem nie powinno się łączyć sfery prywatnej i zawodowej. Same kłopoty z tego.
      A w opisywanej sytuacji jest coś chorego - nie wyobrażam sobie, by ktoś, kto darzy mnie jakimś uczuciem nie pozwolił mi się realizować zawodowo, nawet, jeśli wiązałoby się to z wyższym wynagrodzeniem.
      I szczerze nie rozumiem, jakie znaczenie ma to, kto więcej zarabia, przecież jeśli więcej zarabiam, to mamy więcej pieniędzy i możemy sobie na więcej pozwolić, więc korzyść jest obopólna.
      • anirat Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:19
        Podobno nie o kase poszło, tylko o postawę wobec podwładnych, ale ja szczegółów nie znam, bo to sprawa zamknięta wink
        • kama265 Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:21
          no może z pani wyszło coś obrzydliwego, ewentualnie "tylko" gorliwość neofity ....
          • sammik Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:26
            A może pan pokazał, jaki jest...?
        • sammik Re: Awans zawodowy 26.10.14, 20:25
          To nie tylko chodzi o kasę, raczej o możliwość rozwoju, uczenia się, zdobywania wiedzy.
          Nie zamierzam oceniać sytuacji, bo opowiedziałaś o drobnym wycinku, a nie o gdybanie tu chodzi.
Pełna wersja