temperufka.zelona 02.01.15, 20:58 a tu nudy, nic sie nie dzieje. ani telenoweli ani tresci przeznaczonych dla doroslych, to moze chciaz fajne dupy byscie pokazali, meskie oczywiscie. ja llllluuuubbbbiiiieeeee. moze byc tez ambitniej, ale ktos cos musi, bo ja nie podolam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mavika_88 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:12 A ja za chwile wypije.... Cala butelke wodki gorzkiej zoladkowej Na razie w snieg a raczej jego zlodowaciale resztki wrzucilam. Rok ja chomikowalam na dobra okazje. Teraz jest najlepsza. Zjezdzilam sie godzine na lyzwach po "lodowisku". Zeby chorobsko mnie nje wzielo % w siebie wpuszcze cala butelke. Mam zamiar nawet bez przepitki nie wierzycie ? ^^ Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:19 cyknij fote z flaszka i wrzuc, tylko sie ubierz odpowiednio. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:24 Wrazen chcesz? Kobitek nie chcesz wierz lub nie...a dobra. Odnosnie fot Juz mi sie jie chce tlumaczyc skomplikowane to nieco. A co do buteleczki... Chetnie sama bym zrobila. Ale i tak teraz z telefonu foty nie dodam. Z rezzta... Ona juz jest pusta caaaaala butelke wypilam. Na 4 razy ja wzielam. Pieknie po trzewiach zagrzala. Do lustra pilam? Eee. Do lozka Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:25 mavika_88 napisała: > A ja za chwile wypije.... Cala butelke wodki gorzkiej zoladkowej > Na razie w snieg a raczej jego zlodowaciale resztki wrzucilam. > Rok ja chomikowalam na dobra okazje. Teraz jest najlepsza. Zjezdzilam sie go > dzine na lyzwach po "lodowisku". Zeby chorobsko mnie nje wzielo % w siebie wpus > zcze cala butelke. Mam zamiar nawet bez przepitki > nie wierzycie ? ^^ jak setuchnę masz, to wierzę, że dasz jej radę Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:49 Az tyle? moja nie byla az taka wielka Musialabym miec 5 takich malych buteleczek ^^ Szyszki weselnej si pozbylam. Ale.... Chetnie bym cos mocnego w siebie wlala malo mi.... Wczesniejsze dni % sie mnie trzymaly. Milo bylo i z glowa, mimo ze sporo. Jak dla mnie to sporo. Haha przypomniala mi ske buteleczka Alicji w krainie czarow. Dokladnie tej samej wielkosci co moja ^^ Mam jeszcze jedna taka szyszynie. Ale ja zostawie rowniez jako kolo ratunkowe w ciezkich okolicznosciach. Teraz uzylam by mnie chorobsko nie wzielo. Nie dam sie !! Dwa dni temu bralo. Poszla czysta. Z 4 kielichy bez przepitki i co? Lepiej mi bylo. Wiec chyba pomaga prawda ze nic sobi nie wmawiam? Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:47 ja obejrzałam "Centrum świata", piję piąte piwo i wrócę do czytania Kinga. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:50 a luby cu stopki ssie, znamy to. Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 21:56 nie, Luby śniadanioobiad robił, potem razem poszliśmy na zakupy, potem był film razem i piwo, sex i teraz gra, więc ja albo będę zamulać w necie, albo książkę poczytam Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:15 A tak mnie zastanawia czy Twoj luby tez motocykle lubi? Co do sniadan/obiadow/kolaxji to ja sie w glownej mierze przyptruje i jestem ponoca na razie choc... Sniadanie zdarzylo mi sie dla Niego zrobic jesli chodzi o obiad.... sama cos takiego ugotuje postanowiwnje na nowy rok. Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:19 mój Luby nawet prawa jazdy na samochód nie posiada... Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:06 nie? po co niepotrzebnie komplikowac. te wspolne zakupy mi nie leza, ale film, piwo, seks i gra, gra moglaby byc przed seksem, bo tej o ktorej piszesz tez bym nie zniosla, po dopieszczaniu moglaby byc wspolna lekturka. Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:22 wszystko wszedzie zawsze?? po tylu latach niezaleznosci i bycia sama ze soba, nie znioslabym faceta az tak blisko, i po cholere ma wiedziec ile ja kasy i na co wydaje. Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:26 też tak miałam jak Ty - ta cholerna niezależność! ALE! wszystko jest kwestią dogadania się Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:31 etam, chlop ma lezec i pachniec, a nie wpieprzac sie nie w swoja dzialke. ewentualnie moze marchewke plewic. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:33 eee to chyba nie jest kwestia lat niezależności... jako mężatka zakochana po czubek głowy w mężu zakupy też wolałam robić sama no chyab ze kafelki i sofę do wspólnego gniazdka kupowaliśmy, albo spożywkę to razem ale ciuchy, buty, kosmetyki, bieliznę to sama po powrocie za to można wszystko razem oglądać na mnie, obok mnie itp Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:26 mi tez nie leżą zakupy najlepiej robi mi się samej, najszybciej i najskuteczniej Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:23 ale szczypior z niego??bo ty chyba takich lubilas?? Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:28 ja się potrafię do każdej sytuacji dostosować Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:28 no w sumie tak, ale Luby ma powiedziane, że na wiosnę idzie na kurs i będzie prawko Odpowiedz Link
butellishka Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:35 nie. nie może być tak, że ja mam B+A, a ten nic Odpowiedz Link
temperufka.zelona Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:41 takiego se wzielas, nie probuj go teraz pod siebie ugniatac. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:59 Dokladnie. Niech i facet cos ma. A na razie... Niech siedzi z tylu, sie uczy i korzysta z Twojego wladania nad rumakiem poki sam sie nie nauczy Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:38 i słusznie, człowiek niezależnie od płci powinien mieć prawo jazdy, o ile singiel(ka) to ok może sobie nie mieć auta i żyć bez większych problemów, to posiadanie rodziny bez auta to spore utrudnienie. A prawko najlepiej jak maja oboje on i ona Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:48 Ja nie mam prawka i dochodzę do wniosku, że to jest problem. Tylko teraz to trochę odwagi brak, żeby zrobić. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 22:57 no jest ale i tak mniejszy niż jakbyś miała dziecko, rodzinę itp. czemu brak odwagi? przecież po to jest kurs by się nauczyć.... nie umiesz i idziesz się nauczyć, wszystkiego przecież trzeba sie nauczyć, mało umiejętności mamy na dzień dobry w chwili urodzenia najwyżej wyjeździsz więcej godzin niż przewidziane jak będzie Ci gorzej szło i tyle. Zresztą posiadanie auta daje sporo wolności nie jesteś uzależniona ani od komunikacji publicznej ani od innych... Dla mnie prawo jazdy to takie minimum co każdy powinien mieć coś jak umiejętność czytania czy obsługi komputera... (pomijam przypadki gdy nie można ze względów zdrowotnych: epilepsja, ogromna wada wzroku itp). Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:11 nie każdy jest predysponowany do kierowania pojazdami), czasem byłoby lepiej, gdyby niektórzy nigdy za kierownicę nie wsiadali, sama nie mam prawka ze względów ekonomicznych , Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:11 Z tym brakiem uzależnienia od komunikacji miejskiej, zwłaszcza w Warszawie, to bym nie przesadzała Natomiast z całą resztą się zgadzam. Mam rodziców i babcię w innym mieście i zwłaszcza przed świętami muszę się nieźle postarać, żeby logistycznie wszystko ogarnąć . Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:28 maruda2 napisała: > Z tym brakiem uzależnienia od komunikacji miejskiej, zwłaszcza w Warszawie, to no kiedyś sobie policzyłąm dojazd (dom-szkola-praca) komunikacja to w moim przypadku godzina... autem 25-35 minut jak dla mnie nie ma porównania. Uważam że moje dziecko niczego nie zyska siedząc codziennie godzinę dłużej na świetlicy w tym czasie wolę iść do parku, na basen lub posiedzieć z nim na kanapie Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:47 Niekoniecznie, czas też jest istotny a wbrew powszechnie panującym opiniom o korkach i takich tam, własny dupowóz bywa szybszy - medycyna zadziwiająco często notuje takie przypadki. Pomijając już komfort podróży z własną muzyką, zachowaniem przestrzeni osobistej i wygodnym siedziskiem pod tyłkiem. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:53 wszystko super... tylko... gdzie tu cholercia zaparkować? nie wiem jak tam u Was, ale u mnie w centrum to się potem naspacerować od i do samochodu trzeba Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:57 w pracy miejsce mam na służbowym parkingu, gorzej pod domem ale też się znajdzie, bliżej niż od tramwaju a do centrum - rekreacyjnie itp to sobie jeżdżę tramwajem wieksze zakupy łątwiej zrobić, chociaż teraz tez jest opcja zakupów dowożonych itp Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:04 No czasem trzeba, ale i tak wychodzi na plus. Można jeszcze minimalizować, tylko to kosztuje. Ale jak to mówią co bardziej zadziorni zwolennicy zbiorkomu: stać Cię na samochód to stać Cię na opłaty za parkowanie. I tu bym się co do ogólnej zasady zgodził. Odpowiedz Link
cymonkaa Re: wineczka dolalam 05.01.15, 20:49 Ooo, to właśnie widzę plusy mieszkania na wsi. Parkuje się w garażu, do domu trzy kroki, brak opłat za parking... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 05.01.15, 21:13 Wineczko wypilam. Szklanke ale domowe ^^ Mam pytanko... Co zrobic zeby mmsy normnje przychodzily na tel. Zawsze dostaje info zeby wejsc na stronke fotoplus i wpisac kod. Dostaje takiego smsa po paru godzin. Nie zawsze moge oblukac mmsa..czasem pojawia sie pytajnik. Ale padnieta jestem... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 05.01.15, 21:19 a przesyłanie danych/transmisje? czy jak to tam masz włączone na stałe? i moze ustawienia serwer mms masz złe? jaka masz siec? i telefon? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: wineczka dolalam 05.01.15, 21:23 Transmisj mam wylaczona bo bedzie mi zzerac kase. Na wi fi jade. Ale chcesz duzo wiedziec Siec plus. Od zawsze ^^ tel samsung na androidzie. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 05.01.15, 21:34 bok.plusgsm.pl/Scripts/rightnow.cfg/php.exe/enduser/guided_adp.php?p_faqid=3903&p_sid=JXxwbpam&p_lva=3902&p_accessibility=0&p_li=&p_cluster=51 a wogóle o APN switch sobie zainstaluj kasa nie bedzie zżerana... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:00 wynosze sie? znaczy wywyższam? czy wyprowadzam ? nie raczej uważam ze brak prawa jazdy jest pewnym upośledzeniem w naszej cywilizacji... tak jak brak umiejętności korzystania z internetu... ale też sa tacy ludzie i żyją i nawet są szczęśliwi, wiec spoko. ja sobie nie wyobrażam bym z psem, dzieckiem i tobołąmi miała np przy - 20 jechac w drugi koniec polski... albo z dzieckiem o 2 nocy do szpitala taxówka jak ono żyga dalej niż widzi... no ale co ko lubi Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:03 no i jeżdżąc do pracy autem mogłam odebrać dziecko z przedszkola o 16.30 a komunikacją mogłabym dopiero po 17 a mi jednak bardziej zależało by ten czas spędzić z dzieckiem niż w pociągu... więc Tak jak dla mnie prawo jazdy i samochód jest bardzo ważny przy posiadaniu rodziny. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:06 > albo z dziec > kiem o 2 nocy do szpitala taxówka jak ono żyga dalej niż widzi... no ale co ko > lubi no ale to chyba dość nierozsądnie siadać za kółkiem, gdy obok dziecko żyga, nie pomożesz za bardzo trzymając kierownicę Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:15 a kto powiedział ze tam się jedzie samemu z dzieckiem??? ale żeby pojechać to jednak ktoś z rodziców musi prawko mieć a najlepiej jak oboje mają. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:19 myślałam o sytuacji samotnego rodzica... ale tak ogólnie, w sytuacjach kryzysowych, własny środek transportu to skarb Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:17 gwen75 napisał: > witamina_b12 napisała: > > > wynosze sie? znaczy wywyższam? czy wyprowadzam ? > > Tak, wywyższasz się. > > > nie raczej uważam ze brak prawa jazdy jest pewnym upośledzeniem w naszej > cywili > > zacji... > > To sobie tak uważaj. Ja sobie zrobię prawo jazdy jak będzie mi potrzebne, póki > co nie widzę takiej konieczności. Mieszkam w mieście z doskonale rozwiniętą kom > unikacją, są bus-pasy, często autobusem czy tramwajem można szybciej dojechać w > wiele miejsc. Moje zachowanie jest ekologiczne Nie truję środowiska w mieśc > ie. A to ciekawe że jednak na kilka (do i z) forumowych spotkań to wolałeś jechać z kimś (w tym również ze mną) autem a nie tą wspaniałą rozwinięta komunikacją Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:24 > Na takie odległości samochodem w ogóle nie opłaca się jeździć w pojedynkę to zależy od priorytetów, ja tam sobie wysoko cenie swój komfort podróżowania. Ponadto sporo jest jednak miejsc nieskomunikowanych publicznie i kilka przesiadek niepotrzebnie wydłuża podróż. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:25 ale ja nie pisałam, że trzeba kupować samochód... tylko zrobić prawo jazdy... by mieć je już w odwodzie gdy okaże się potrzebne... a nie dopiero zabierać sie za kurs itp... Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:29 no tak i w sytuacji kryzysowej można sobie na przykład pożyczyć auto od kogoś, aha jasne niedzielni kierowcy to jest właśnie coś, czego na drogach najbardziej potrzebujemy Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:33 Bejka- kurs + egzaminy to jakies 3 miesiace, odswieżenie umiejetnosci jezdzenia to 5-6 godzin z instruktorem max. a auto zdażało mi sie pożyczać i owszem. Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:39 > Bejka- kurs + egzaminy to jakies 3 miesiace, > odswieżenie umiejetnosci jezdzenia to 5-6 godzin z instruktorem max. i tak za każdym razem, gdy się nie ma własnego auta nie wiem, ale szukam sensu wraz z Twoimi argumentami i go nie znajduję, dlatego pozostaję w tym względzie (braku prawka) "upośledzona" Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:53 Beja pisałam wyżej nie masz rodziny to masz inne priorytety, podejście itp Ale auto można też pożyczać podczas zwiedzania, więcej i wygodniej można zobaczyć Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:02 ale jednocześnie piszesz, że to jest tak istotne jak poruszanie się po necie itp. więc dodaję od siebie, że mam inne zdanie i robienie prawka tylko po to by je mieć i nie móc go wykorzystać w sytuacji "kryzysowej, bo się ostatni raz jeździło podczas egzaminu... to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Jak już coś się robi, to po to by z tego korzystać - no ja tak przynajmniej mam Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:07 bo to na ogół tak jest, że jak się to prawko zrobi to się nabiera ochoty na jeżdżenie i samochód się pojawia Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:15 a to widzisz... ja mam jakoś inaczej, i chętka na samochód pojawić się powinna przed zrobieniem kursu Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:30 ale ja lubię prowadzić samochód to mnie relaksuje słucham sobie radia, śpiewam itp no i oszczędzam ok 1h dziennie na podróżowanie. co w przypadku osoby samotnej nie ma takiego znaczenia ale ja sie akurat spieszę do domu Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:32 jak dla mnie to możesz nie mieć go nigdy spoko co nie zmienia faktu, że ja uważam je za coś równie niezbędnego jak internet i umiejetnośc czytania. Odpowiedz Link
sisterofnight85 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:38 Zaraz powiesz, że 'Ojca chrzestnego" też trzeba znać Ja mam jakiś psychiczny uraz i nie mogę się przemóc, ale tym razem mam to w noworocznych postanowieniach, że chociaż spróbuję Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:44 Ja to się nie obawiam ani testów, ani samej jazdy nawet. Tylko tego, że.... będziecie się śmiać..... tego, że nie znam miasta Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:51 A od tego wymyślono gps-y i nawigacje wszelakiego typu. Zresztą nie ma co się przejmować, kto w panice nie pytał o drogę, niezależnie od środka lokomocji, niech pierwszy rzuci kamieniem. ;> Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:01 jovian napisał: > A od tego wymyślono gps-y i nawigacje wszelakiego typu. Zresztą nie ma co si > ę przejmować, kto w panice nie pytał o drogę, niezależnie od środka lokomocji, > niech pierwszy rzuci kamieniem. ;> > A podczas nauki jazdy ? Instruktor przecież nie będzie robił za pilota. Każe pewnie jechać w jakieś konkretne miejsce, a ja zgłupieję Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:03 instruktor to mowi na najblizszym skrzyzowaniu skęc w lewo tu w prawo tam prosto nie podaje ci adresu to nie taksówka Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:08 Dokładnie, przecież zdaje się na prawo jazdy a nie na licencję na taksówkę. Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:13 I widzicie teraz, że moja ignorancja jest totalna .... Ale rozważę sprawę. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:17 Maruda ja byłam totalne beztalencie w tych sprawach, wyjeździłam chyba dwa razy tyle co przepisy kazały, na początku to bolał mnie brzuch przed lekcjami, ale zdałam (dawno temu za drugim razem) później przez kilka lat nie jeździłam. Ale jak sytuacja mnie do tego zmusiła to zaczęłam ponownie i uważam, że robię to dobrze i że warto podejść do tego tematu, zwłaszcza jak jest i czas i pieniądze na kurs i chęci. Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:32 maruda2 napisała: > I widzicie teraz, że moja ignorancja jest totalna .... Ale rozważę sprawę. Oj tam, oj tam. Każdy na początku jest pipą grochową, ale po trudach i zwątpieniach w pewnym momencie się okazuje że to jest jednak jakiś fun - kolejna umiejętność którą mamy. Tak jak pływanie, korzystasz, być może rzadko, ale umiesz. W Rzymie Klaudiuszy trzeba było umieć czytać, pisać i pływać żeby być pełnoprawnym obywatelem. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:37 Uważaj z tym pełnoprawnym obywatelem bo zaraz o misję będziesz pytany Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 01:08 Skontruję natychmiast że to było w starożytnym Rzymie. Obecnie pływanie nie jest wymagane. Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 10:44 Ciekawe, czy jakoś te umiejętności pływania jakoś weryfikowali? Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 22:18 Mhmm, we właściwym miejscowo urzędzie pretora (praetor urbanus) wydawano specjalny dokument nazywany "Natare Carta" czyli po naszemu karta pływacka. Był to dość prestiżowy pergamin, bardzo poważany nawet wśród patrycjuszy. Nie, nie weryfikowano, po prostu wypadało umieć. Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 22:51 jovian napisał: > Mhmm, we właściwym miejscowo urzędzie pretora (praetor urbanus) wydawano specja > lny dokument nazywany "Natare Carta" czyli po naszemu karta pływacka. Był to do > ść prestiżowy pergamin, bardzo poważany nawet wśród patrycjuszy. > Nie, nie weryfikowano, po prostu wypadało umieć. > Hmm, czyli pod pewnymi względami nic się nie zmieniło - pewne rzeczy wypada umieć Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 23:20 i co ? teraz wypadałoby na ten kurs się zapisać Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 23:26 nie chciałam robić postanowień noworocznych, ale tak sobie skrobię na brudno i ten kurs to byłby już 4 lub 5 punkcik tej nie-listy Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 23:55 też nie robisz postanowień noworocznych ? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:59 po to jest GPS w każdy nowy adres jeżdzę z gpsem Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:35 Jak ja jadę komunikacją miejską z nosem przyciśniętym do szyby albo innego pasażera, to się nie relaksuję Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:36 zwłaszcza latem pod czyjąś pachą no ale gwen sie relaksuje bo lubi i nie moja sprawa Odpowiedz Link
maruda2 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:46 Nie tylko Jej niestety. I zapraszam do Warszawy latem w godzinach szczytu Odpowiedz Link
beja_81 Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:50 ja to potrafię wysiąść z tramwaju w takich sytuacjach no ale nie wiem, czy czasem spacer nie lepszy niż stanie w korku, gdy się akurat klima w ukochanym autku zepsuje Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 02.01.15, 23:58 beja_81 napisała: > ja to potrafię wysiąść z tramwaju w takich sytuacjach True, true. Też mi się zdarzało i o dziwo nie latem a właśnie zimą, kiedy okna są pozamykane z powodu temperatury otoczenia, a w interesującej nas komunikacji, za przeproszeniem, publicznej, zamieszkuje właśnie jakiś bezdomny, wytwarzający atmosferę niekoniecznie wszystkim pasującą. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:02 > A tak generalnie to jeżdżę z kolegami, w 4-5 osób, każdy dokłada się do benzyny > , prowadzić nie muszę, w domu jestem 40 minut po zakończeniu pracy (20 km) całe szczęście, że chociaż jeden ma prawo jazdy ) heh a czemu nie komunikacją właściwie? Odpowiedz Link
jovian Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:13 To masz szczęście, oby tak dalej, choć jak życie pokazuje nic nie trwa wiecznie. Ale owszem, pod względem socjalizacji zbiorkom ma pewne zalety. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:20 Nie mam misji ale mam swoje zdanie i nie mam problemów z jego artykulacją ani w internecie ani w kontakcie bezpośrednim. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:42 Są takie miejsca gdzie stanowię: władzę ustawodawcza, wykonawczą i sądowniczą... a "społeczeństwo" rumiane i szczęśliwe... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:51 Bo widocznie jego punkt jest inny niż mój i w jego wypowiedzi jest to zbędne a w mojej nie. Aha za upośledzenie uważam też brak znajomości języków obcych na wysokim komunikatywnym poziomie. I to upośledzenie mnie akurat dotyka... ale mam dystans do siebie i jakby ktoś tu napisał w ten sposób to bym spazmów nie dostała Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 00:53 no niestety "społeczeństwo" często nie wie co jest dla niego najlepsze Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 01:08 No i bardzo dobrze na tym polega dorastanie, czyż nie? Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 01:12 gwen75 napisał: > Ja się nie odważę wypowiadać na temat Twojej nieznajomości obcych języków. eh szkoda, że tylko w tym temacie brak odwagi... Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 01:16 To jest konkluzja, ja postrzegam ludzi całościowo. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: wineczka dolalam 03.01.15, 01:26 Nie masz tak, że czyjeś zachowanie rzutuje Ci na odbiór, obraz tej osoby? Dla mnie niektóre zachowania są nieakceptowalne i całkowicie znoszą jakąkolwiek sympatię do danej osoby. Odpowiedz Link