09.09.16, 14:00
Jesteście domatorami?
Podobno domatorzy mają w życiu gorzej. Zgadzacie się?
Obserwuj wątek
    • daniel_wolny Re: Domatorzy 09.09.16, 14:10
      Zdefiniuj najpierw pojęcie. Bo ja nie wiem, czy jestem - czy nie jestem...
      • maurycy76 Re: Domatorzy 09.09.16, 14:19
        Mój dom ponad wszystko. Nie ma opcji żeby się przeprowadzić, ciężko wyjechać na dłużej. Takie jakby dziwactwo.
        • daniel_wolny Re: Domatorzy 09.09.16, 14:23
          A, to nie jestem - piwnica wynajęta.
      • sadgirl25 Re: Domatorzy 09.09.16, 14:22
        Ja jestem choć czasami lubię gdzieś wyjść np jutro idę z koleżanką na kebabasmile imprez raczej nie lubię.
        Czy domatorzy mają w życiu gorzej? Może trochę tak,bo siedząc cały czas w domu ciężko kogoś spotkać/poznać. Wtedy zostaje jedynie internetsmile
        • maruda2 Re: Domatorzy 09.09.16, 16:05
          Mam podobnie, jak Sadgirl smile
    • cambria1.2 Re: Domatorzy 09.09.16, 14:25
      Chciałabym. Ale na razie nie mam czasu.
    • witamina_b12 Re: Domatorzy 09.09.16, 15:20
      Jestem domatorem lubiącym podróże wink
      • witamina_b12 Re: Domatorzy 09.09.16, 15:22
        Dom tworzą ludzie nie mury, w ciągu ostatnich 10 lat 3 razy zmieniałam miejsce zamieszkania.
        I w każdym z tych miejsc czułam się "u siebie".
        • daniel_wolny Re: Domatorzy 09.09.16, 15:28
          O to to!
    • bard-grzechu-wart Re: Domatorzy 09.09.16, 18:48
      jestem i nie narzekam, o tym że domator ma gorzej zapewne myślą ci bardziej mobilni, bo jak taki zakiszony niczym ogórek człek ma nie mieć gorzej? Bycie domatorem nie oznacza, że się nie wychodzi w ogóle, wychodzi się, tyle że w ściśle określonym celu, a we własnych 4 kątach robi niemal wszystko to co robią "obywatele świata", wypiją piwo, obejrzą film, spotkają się ze znajomymi, wypoczną na łonie natury jeśli posiadają działkę.
      Poza tym z wiekiem większość ludzi domatorzeje, bardziej ceni "swój kawałek podłogi", wpływ na to ma wiele czynników, chęć stabilizacji, sparowanie, założenie rodziny, coraz mniej czasu na różne wypady, zwyczajna zmiana priorytetów...
    • m.a.l.a_syrenka Re: Domatorzy 09.09.16, 19:32
      Całe życie jeździłam to tu to ram, nie uważałam, że własny kąt jest mi do czegoś potrzebny. Siedzenie w domu, urządzanie go nie miało sensu, właściwie nie miałam domu, tylko bazę wypadową.
      Teraz, gdy dostałam nagłą propozycję dłuższego wyjazdu za koło podbiegunowe, najpierw swoim zwyczajem zaczęłam planować wyjazd, ale teraz zaczynam myśleć jak się z tego wymiksować, bo już trochę się zadeklarowałam. Starzeje się człowiek, czy co?
      • m.a.l.a_syrenka Re: Domatorzy 10.09.16, 18:28
        Ale jedna chyba jadę smile jakiegoś dziwnego stracha jednak mam....
    • silencjariusz Re: Domatorzy 09.09.16, 19:50
      Jestem.
    • jovian Re: Domatorzy 09.09.16, 20:11
      No pewnie tak, ale to raczej z przymusu ekonomiczno-społecznego. smile
    • ann.0 Re: Domatorzy 09.09.16, 22:34
      Jestem, ale mnie nosi .
      Lubię moje kąty, ale ciągnie mnie w nieznane i znane miejsca...
    • szarlotka_ja Re: Domatorzy 10.09.16, 20:06
      Jestem tzw. domatorem lokalnym. Lubię wychodzić z domu, chodzić w różne miejsca, przemieszczać się... pod warunkiem, że jest to SCI wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka