asia_277
22.03.21, 13:53
Od półtora miesiąca mam przewlekłe zapalenie zatok, spływanie wydzieliny, kaszel. To nie pierwszy raz, takie atrakcje mam od lat kilka razy w roku. W czwartek laryngolog zapisała mi sterydy donosowe i trochę się poprawiło, za to ni z tego ni z owego wczoraj dostałam gorączki - wieczorem 37.6, w nocy 38.2 i dreszczy. Temperatura i złe samopoczucie utrzymuje się również dzisiaj. Oboje z mężem pracujemy w domu, nigdzie nie chodzimy (tylko do sklepu i zawsze w maseczce), prawie dorosłe dziecko również nie (typ domatora i introwertyka). No ok, mąż raz w tygodniu jeździ do swoich rodziców, zawsze w maseczce ffp3, ale oni również uważają i nigdzie nie chodzą (teściowa po chemii). Jestem po 1 dawce szczepionki (3 tygodnie temu). Telewizyta lekarska dopiero na piątek. Myślicie, że to covid? Taki nagły skok temperatury to chyba wskazuje na wirusówkę - gdzie bym miała to złapać? Mąż i wszyscy dookoła zdrowi. Skierowania na test na podstawie testu ze strony nie dostałam.