Dodaj do ulubionych

(bez)nadzieja

18.12.16, 20:02
Komu przywrócić wiarę w mężczyzn?
Bo ja już powoli traciłam nadzieję, że sa tacy zwyczajni, prawdziwi, szczerzy, którzy nie oszukuja, nie kombinuja, nie szukaja różnych dziwnych układów... mówia natomiast otwarcie o własnych pragnieniach ale i o obawach..
Ale naprawdę tacy jeszcze sa... Tylko szkoda, że nie w moim bidnym lesie... kurczę, naprawdę szkoda, że ten jeden konkretny egzemplarz nie z mojego lasu i że go nawet skserować nie można...
Nooo ale chociaż nadzieję przywraca..
Obserwuj wątek
    • fripooo Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:07
      agla coś dobrego do jedzenia na święta robisz?
    • ann.0 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:17
      ...chyba chodzę po tym samym lesie...
      Chyba...
      Oby z chybą... wink
      Ps. Tylko jak szybko odróżnić nieprawdziwego od Prawdziwego wink ?
      • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:24
        To proste(!) Mi wystarczyło jedno spojrzenie, a kolejne tylko mnie w tym utwierdzały...
        A pół życia marnujemy przekonane, że takich już nie ma, że pozostały te wszystkie mutki mamutki...
        • ann.0 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:32
          Jestem słuchowcem...- w tej kwestii wink , wyłapuję fałszywą nutę...
        • fripooo Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:04
          jedno spojrzenie? to chyba o wygld chodzi
          • ann.0 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 00:02
            ...to się nazywa kobiecą intuicją ... wink
            • fripooo Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 19:05
              jasne....
    • szarlotka_ja Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:34
      Cóż takiego zrobił ów dżentelmen? big_grin
      • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:49
        Szarlota, normalny jest... coś tak jak Silek, tylko nie narzeka i poza chutor wybija wink
        • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:55
          A kiedy ja narzekałem?suspicious
          Normalnych to wy nie chcecie, oj nie... Za nudno wam ze zwykłym przeciętniakiem...
          • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:57
            chcą normalnych i to bardzo nie chcą marud.
            • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:00
              Jesteś sam bo jesteś nienormalny czy marudą? A może nienormalnym marudą?
              • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:08
                Marudą nie jestem
                • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:12
                  To tak jak ja.
                  • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:14
                    a to tylko kobietom można marudzić a facet nie ma prawa?
          • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:59
            Wcale nie... wcale, Silek...
            • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:04
              Słowo zucha.
              • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:07
                Takie mam spostrzeżenia.
        • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:56
          ma prawo jazdy?
          • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:58
            Ma, ale jakie to ma znaczenie?
            • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:59
              a ma praktykę w prowadzeniu pojazdu?
              • bard-grzechu-wart Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:04
                nie ważne jak prowadzi pojazd, ważne jak sam się prowadzi
                • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:07
                  jedno i drugie jest ważne
            • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:00
              jak się poznaliście?
              • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:04
                Jak to na zadupiu, przez internet
                • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:05
                  To co za problem żeby się w jego okolicę przeflancować skoro taki wyjątkowy?
                  • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:55
                    Silu, Ty o przeflancowaniu? Nie wierzę... big_grin
                    • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 22:50
                      To ja nie wierzę, że o przeflancowaniu nie myślisz.wink Chyba nie chcesz mi powiedzieć, żeś do swego lasu przyspawana...
                • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:09
                  i przyjechał do ciebie?
                  idealizujesz sobie go wiedząc że nie będziecie razem czyli ze nie będzie miał okazji by cię zawieść.
                  no i po co zaczynacie coś jak wiesz ze jest za daleko?
                  • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:36
                    Jeszcze nic nie zaczynamy, dopiero się poznajemy. Może to będzie tylko fajna znajomość, ja nie patrzę na facetów od razu zwiazkowo i nie wyobrażam sobie nie wiadomo czego...
                    Mieszka za miedza, takie okolice chutoru, po Silowemu... ale to nie moje miasto więc na razie tylko się spotykamy ot tak...
                    • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:50
                      to czemu jęczysz? może on się przeprowadzi.
                      • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:57
                        A gdzie jęczę? Napisałam tylko, że wiarę w facetów przywraca i że szkoda, że nie mieszka na moim osiedlu wink
                    • facet699 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 11:40
                      za miedzą to bliżej niż blisko.... to tyle co nic jeśli pasujecie do siebie
                      • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 20:30
                        Ale jednak miedza szeroka... a czy ludzie pasuja przekonać się trzeba, a odległość nieco ogranicza możliwości.
                        • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 20:32
                          He, he... Chyba Sil masz na drugie...tongue_out
                          • facet699 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 20:54
                            i powiadam Ci Agla nie idź tą drogą tongue_out
                            • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 20:56
                              Inaczej byś gadał gdybyś do swojej duszki miał setki km do przejechania, a nie kilkadziesiąt.tongue_out
                              • facet699 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 21:10
                                inaczej, inaczej ale na pewno chciałbym choć poznać....... a Agli miedza nie jest jeszcze określona więc...
                                • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 21:13
                                  Tak se mów.tongue_out
                                  • facet699 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 22:07
                                    tak se mówię bo tak bym se zrobił
                                    • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 22:29
                                      Przy setkach kilometrów? I niby jak byś sobie potem życie układał z duszką?
                                      • marisella Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 23:53
                                        silencjariusz napisał:

                                        > Przy setkach kilometrów? I niby jak byś sobie potem życie układał z duszką?

                                        W połowie drogi? wink
                                        • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 16:57
                                          On bez pracy, ona bez pracy, nie mają gdzie mieszkać, nie mają za co żyć ale... spotkali się w połowie drogi. Cóż za brak rozsądku...
                                          • marisella Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:11
                                            silencjariusz napisał:

                                            > On bez pracy, ona bez pracy, nie mają gdzie mieszkać, nie mają za co żyć ale..
                                            > . spotkali się w połowie drogi. Cóż za brak rozsądku...

                                            A tak tak... Bo wszak praca to jest tylko w jednym miejscu na świecie, góra w dwóch, a mieszkania to też pobudowali tylko w chutorze, reszta Polski się w norach na noc zakopuje i przysypuje liśćmi wink

                                            Sorry, ale nie przemawia do mnie Twoje tłumaczenie big_grin
                                            Rozumiem, że człowieka różne sprawy mogą trzymać na miejscu, mnie też poniekąd trzymają, ale jak się chce, to idzie i pracę zmienić, i mieszkanie wynająć/zamienić/whatever (w zależności od aktualnej sytuacji zakochanych wink)

                                            Jeszcze bym zrozumiała jakbyś... no nie wiem... chorymi rodzicami/dziadkami musiał się zajmować, którzy bez Twojej opieki 24/7 sobie nie poradzą. Albo miał dzieciaka mieszkającego z mamą i Twój wyjazd oznaczałby oddalenie od niego i mniejszy z nim kontakt. Albo gdybyś był utalentowanym kardiochirurgiem i siłą rzeczy w Kasince Małej nie będzie dla Ciebie raczej roboty zgodnej z wykształceniem i kwalifikacjami.

                                            Ale dramatyzowanie, że nie będzie gdzie mieszkać po przeprowadzce do innej miejscowości to lekka przesada big_grin We dwójkę to przecież nawet łatwiej mieszkanie/dom utrzymać i o nie/niego zadbać wink
                                            • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:17
                                              To kiedy Marysiu przeprowadzasz się do miejscowości, która leży mniej więcej w połowie drogi z Krakowa do Warszawki? Bo rozumiem, że i Ty i Twój gołąbeczek temat przeprowadzki macie już obgadany i jesteście w trakcie pakowania walizek.wink
                                              • marisella Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:25
                                                silencjariusz napisał:

                                                > To kiedy Marysiu przeprowadzasz się do miejscowości, która leży mniej więcej w
                                                > połowie drogi z Krakowa do Warszawki? Bo rozumiem, że i Ty i Twój gołąbeczek te
                                                > mat przeprowadzki macie już obgadany i jesteście w trakcie pakowania walizek.wink

                                                Aha. Założyłeś, że mnie żadna z wymienionych przeciwności nie dotyczy? A skąd wiesz? smile

                                                My z gołąbeczkiem jesteśmy w trakcie obgadywania możliwych rozwiązań, bo Skarżysko Kamienna to nam tak średnio pasi tongue_out Jak już do czegoś dojdziemy i zrealizujemy, to będziesz pierwszą osobą zaproszoną na parapetówkę... choć i tak nie przyjedziesz, nie? wink
                                                Okazuje się, że choć oboje stanowczo i bezdyskusyjnie wykluczaliśmy jakąkolwiek przeprowadzkę, to czasem spotyka się kogoś, dla kogo jest się w stanie po dłuższym czasie nagiąć swoje dotychczasowe założenia i podważyć pewniki. Co i Tobie polecam, bo w sumie to miłe smile
                                                • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:27
                                                  Czyli co? Przeprowadzasz się do Warszawki?
                                                  • marisella Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:34
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Czyli co? Przeprowadzasz się do Warszawki?

                                                    Jak już wspomniałam, "jesteśmy w trakcie obgadywania możliwych rozwiązań". Choćbym chciała, nic więcej nie mogę Ci powiedzieć. Temat jest trudny z wielu powodów, ale kombinujemy smile Zobaczy się, co wyjdzie. smile
                                                  • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:37
                                                    Czekam zatem niecierpliwie na wyniki Marysi kombinacji. Mam nadzieję, że Marysia poinformuje o ustaleniach...
                                                  • marisella Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 23:42
                                                    silencjariusz napisał:

                                                    > Czekam zatem niecierpliwie na wyniki Marysi kombinacji. Mam nadzieję, że Marysi
                                                    > a poinformuje o ustaleniach...

                                                    Raczej prywatnie niż publicznie, bo chyba i tak jestem tu największą forumową ekshibicjonistką. Ale pewnie, jak chcesz to damy Ci cynka jako motywację wink
                                                    A tymczasem udam, że nie słyszę tej nuty sceptycyzmu, eufemistycznie rzecz ujmując wink
                                                  • fripooo Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:11
                                                    ja bym wolał Wrocław niż warszawe
                                                  • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:34
                                                    Ja też.
                                                  • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:43
                                                    a gdybyś mógł sobie wybrać kraj i swoje miejsce na ziemi to ci to by było? bo przecież chyba nie wroclaw
                                                  • silencjariusz Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:47
                                                    Ale kto?
                                                  • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:56
                                                    fripooo 😆
                                            • fripooo Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 20:06
                                              ja żyję jak cygan już 13 lat
                                        • jovian Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 19:27
                                          https://akuaku.pl/blog/wp-content/uploads/2015/02/417-halfwayed.jpg

                                          tongue_out
                                          • maruda2 Re: (bez)nadzieja 21.12.16, 10:25
                                            Może było krótko, ale za to intensywnie tongue_out wink
                                      • facet699 Re: (bez)nadzieja 20.12.16, 09:47
                                        żeby układać to trzeba najpierw poznać i o tym tu mówię
                        • mavika_88 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 22:27
                          Ile tych kilometrow Was dzieli?
                • szarlotka_ja Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:11
                  Ej, ale to jest ten pan od smsów? smile
                  • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:12
                    od jakich smsow?
                    • szarlotka_ja Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:15
                      Coś Ty taki niezorientowany? tongue_out
                      Kilka wątków temu żeśmy przerabiali smsowego chłopaka wink.
                      • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:21
                        aglaji?
                        ona to jest sciemniara. najpierw skamle ze na necie nie ma chłopaków z jej okolicy a potem umawia się z jakimiś zagraniczniakami. no to po co coś takiego zaczyna ją się pytam. żeby dalej smecic jak jej ciężko?
                        • szarlotka_ja Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:22
                          No w sumie to bym chciała mieć takie problemy jak ona wink.
                          • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:25
                            o to właśnie chodzi żebyście zazdroscily 😜
                            • szarlotka_ja Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:42
                              No więc ja zazdroszczę bo agla to już o niejednym, spotkanym ideale pisała smile.
                              • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:44
                                za duży ma wybór i to przez to kłopoty
                              • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:54
                                No i co z tego jak nadal jestem sama... przekolegowuję wszystkie fajne znajomości, a najlepsi faceci zostaja kumplami albo przyjaciółmi... słabo tak trochę.
                                • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:56
                                  masz pomysł dlaczego tak to się kończy?
                                  • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:58
                                    Nie, ale czuję, że Ty mi powiesz.
                                    • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 22:07
                                      owszem. myślę że powinnaś czym prędzej złapać go za berło i zostać z nim parą bo jak się spotkacie na piżama party i nic nie będzie to się chłopak zablokuje i skończy się kolezenstwem.
                                • ann.0 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 00:04
                                  ...wiem, o czym piszesz... smile
                                  • ann.0 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 00:08
                                    Miało być do A.gi , ale przeskoczyło do Tdf..., nie wiem, jak to się dzieje...
                                • z-e-u-s Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 00:20
                                  Bo poza charakterem jeszcze liczy się namiętnośćwink
                                  • ann.0 Re: (bez)nadzieja 19.12.16, 12:13
                                    ...i dotykamy sensu w bezsensie...
                                    Przecież charakter jest najważniejszy..., jednak... nie tak do końca...
                  • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:32
                    Nie, tamten mnie wystraszył ilościa smsów i kombinowaniem
                    • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:40
                      Z tego co czytam możesz przebierać w chłopakach jak w ulęgałkach niejedna by tak chciała.
                      • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:45
                        pewnie ma fajne fotki na portalu smile
                      • a.g.l.a.j.a Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:52
                        Przebierać? Raptem z dwoma panami się spotkałam. To nie tak... zupełnie nie, bo ani ja się specjalnie zbyt często nie umawiam ani tym bardziej ulęgałek nie widzę.
                        • nerw_rdzeniowy Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 22:10
                          ale w krótkim czasie
        • fripooo Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 21:09
          agla wciskaj kity na innym forum
    • tdf-888 Re: (bez)nadzieja 18.12.16, 20:41
      nie masz ty szczęścia oj nie masz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka