Dodaj do ulubionych

To o czym dziś...

25.09.17, 19:49
pomilczymy?wink
Obserwuj wątek
    • witrood Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:02
      O tym że pora deszczowa chyba się skończyła chwilowo.
      Albo że w biedrze były całkiem dobre softshelle (nabyłem) bez mordobicia jak w lidlu.
      Albo żeby mi kto powiedział, czy szczepienie na dur brzuszny/błonicę/tężec jest bolesne czy nie za zbytnio? wink
      • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:07
        A gdzie się wybierasz?
        • witrood Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:08
          Płd. Ameryka (mam nadzieję, że do skutku dojdzie, na teraz na 99%)
          • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:09
            Amazonką sam nie spływaj.
            • witrood Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:11
              Nie. Argentyna/Chile/Urugwaj.
              • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:25
                Ale Cię nosi.wink
                • green.amber Re: To o czym dziś... 26.09.17, 21:33
                  może musi, żeby Silową zasiedziałość w przyrodzie wyrównać wink
                  • silencjariusz Re: To o czym dziś... 26.09.17, 21:54
                    I znowu psa porzuci na długie dni...
                    • green.amber Re: To o czym dziś... 26.09.17, 22:05
                      kto by pomyślał, że akurat o psa się Sil będzie martwił wink
                      • silencjariusz Re: To o czym dziś... 26.09.17, 22:13
                        Ktoś musi.wink
      • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:13
        Zależy kto Ci będzie szczepionkę podawał suspicious.
      • green.amber Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:16
        nie wiem jak dur, ale reszta raczej nie za zbytnio a i Szarlotta może mieć rację, że sporo zależy od tego jak kto one poda
      • psycho_but_cute Re: To o czym dziś... 25.09.17, 23:08
        szczepienie - light'ciksmile 😇 smile
        szybko, bezbolesnie, profesjonalniesmile
        albo to ja trafiam na takie profesjonalne panie pielegniarki 😇
        czyzbys, Witrood, jak co najmniej z 50% ogolu facetow cykorzyl przed takim malym ukluciem?😈


        > Albo żeby mi kto powiedział, czy szczepienie na dur brzuszny/błonicę/tężec jest
        > bolesne czy nie za zbytnio? wink

        • witrood Re: To o czym dziś... 26.09.17, 06:10
          Eee.. Co roku się szczepię na grypę. W tych pozostałych nie mam doświadczenia i pytam mądrzejszych. Zastanawiam się, czy gra warta świeczki, bo są zalecane, a nie obowiązkowe. wink
          • witrood Re: To o czym dziś... 26.09.17, 06:45
            Zresztą pakiet wszystkich szczepień też nie jest najtańszy. Tyle że już będzie na kolejne razy.
            • psycho_but_cute Re: 26.09.17, 20:36
              no i jeszcze wiesz, ze spora czesc tych szczepien bierzesz w 3dawkach, tak? ale przynajmniej potem masz spokoj na ok.10latwink
              Witrood, up to you - mozesz wybrac tylko tezec (koszt 1 dawki ok.30pln), tezec+blonica (ok.40pln), albo 3w1 czyli tezec+blonica+(wymiennie)dur lub krztusiec lub polio zdaje sie (wtedy ok.120pln). tezec (szczepienie przedwink) wydawal mi najbardziej sensowny i nawet MUST HAVE jak wyjezdzalam do Ameryki Srodkowej - niby w planach nie bylo tygodniowej wedrowki przez dzikie ostepy z maczeta w reku i odganianie sie od zombie, ale zawsze mozna np. zaliczyc upadek i rozharatac sobie reke/noge o jakis konar i jeszcze oproszyc to ziemiatongue_out albo jakis krokodyl moze chapsanc w lydke i co?😈 w koncu wzielam z tylko z blonica (po szybkich konsultacjach w gabinecie zabiegowym, bo tez mialam bardzo krotko z czasem do wyjazdu i smigac po punktach mi sie nie chcialo i jeszcze to tylko 24h wazne skierowanie na szczepienie). mozesz jeszcze na konsultacje do lekarza medycyny tropikalnej sie udac - to tez wiesz, tak?
              a WZW A lub A+B masz/planujesz miec?:
              a co maja/beda miec wspoltowarzysze podrozy? - moze to Cie jakos nakieruje.


              > Zresztą pakiet wszystkich szczepień też nie jest najtańszy. Tyle że już będzie
              > na kolejne razy.
              >
              • witrood Re: 26.09.17, 20:46
                OK. Dzięki. Jutro idę po robocie do lekarki od medycyny podróży. Zobaczymy, co mi powie. Trochę kiepsko z tym skierowaniem, bo w czwartek nie mam na to czasu. Chcę na błonicę/tężec/polio/krztusiec+dur+WZW(A i B). Zastanawiam się nad żółtą febrą, ale to chyba zbędne. Ja mam jeszcze półtora miesiąca. Może zdążę.
                • green.amber Re: 26.09.17, 21:16
                  poszalał Wit z zamiarami, to jakiś ekstremalny obóz przetrwania ma być??wink a nie szczepią od razu w tym gabinecie albo zaraz obok?? jeśli wzw w zestawie to po miesiącu powtórka a potem po pól roku i warto o tym pamiętać
                  • witrood Re: 26.09.17, 21:20
                    Mam nadzieję, że szczepią, tylko mogą nie mieć danej szczepionki. smile Różne są kombinacje tych szczepionek np. 5 w 1. To taki obóz przetrwania właśnie bardziej ma być (góry, woda, itede, itepe). Lenistwa ma nie być. wink
                    • green.amber Re: 26.09.17, 21:30
                      a wścieklizna i cholera??wink ano są różne, ale to zależy czy się ma czas czekać na wybraną na ten przykład
                      przy okazji rzuciłam okiem, dur też nie boli raczej, tężec chyba czasem trochę ciężkość ręki powoduje, no i warto nie wpadać miejscami po szczepionce na szafy, drzwi itp. to zdecydowanie zmniejsza bolesność wink
                      • witrood Re: 26.09.17, 21:32
                        Cholera tam nie występuje. Wścieklizna niby tak, ale jest i u nas. Odpuszczę sobie. Będę omijał zwierzątka.
                        • psycho_but_cute Re: 26.09.17, 21:50
                          btw - przeciw wscieklizne chyba sie nie szczepi zabopiegawczo tylko dopiero po pogryzieniuwink
                          • witrood Re: 26.09.17, 21:52
                            No to odpada. wink
                            • green.amber Re: 26.09.17, 22:04
                              są i przed, wtedy po ugryzieniu mniej dawek jest, ale przyznaję bez bicia pytanie było odrobinę podpuszczające wink
                        • green.amber Re: 26.09.17, 21:51
                          ciekawam czy jeszcze czegoś z tego wybranego pakietu nie odradzą
                          a kartki jakie Wit przyśle?? wink
                          • witrood Re: 26.09.17, 21:53
                            Przyśle, przyśle albo co przynajmniej tu wklei.
                            Może odradzą, a może dodadzą w celu maksymalizacji zysku (oby nie). wink
                            • green.amber Re: 26.09.17, 22:16
                              wklejone też dobre, chociaż to nie to co z pieczątkami
                              na Wołoskiej nie przesadzali z dodawaniem chyba, a czyj zysk na tym ostatecznie to się czasem okazuje w praniu... oby nie wink
                • psycho_but_cute Re: 26.09.17, 22:17
                  zdazyszwink
                  to wychodzi na to, ze swiezak jestes, nie masz zadnych szczepien!tongue_out (nieliczac tych z wieku "szczeniecego", tak?)
                  imo wygodnie jest szczepic sie w ramach opieki medycznej, ktora daje Ci pracodawca. bo z reguly masz ilestam tam punktow Luxmedu czy Damiana w swoim miescie, dzwonisz na infolinie, jak juz wiesz, na co sie szczepisz i powiedza Ci, w ktorych punktach (stan na dzis) jest dana szczepionka i czy dzis/jutro przyjmie Cie internista, celem zrobienia wywiadu przed szczepien i wydania skierowania. moze byc tak, ze lekarza bedziesz mial w punkcie A, a szczepionke w B - bierz to pod uwage. skierowanie na szczepienie jest wazne stricte 24h od wydania, system wpisuje date, lekarz nie ma mozliwosci jej skorygowac. jak nie zdazysz sie zaszczepic, to znowu do internistywink i przed 2ga i 3cia dawka - tez skierowanie bedziesz musial miec / bedziesz znowu przechodzil wywiad.
                  aha, nawet ze zwyklym pracowniczym pakietem opieki medycznej mozesz miec znizke na niektore szczepienia - ja mialam 10-15% na WZW a+b.

                  co do lekarza medycyny tropikalnej - jak moge cos radzic, to nie wystrasz sie, jak dostaniesz dluzsza liste szczepien niz myslaleswink podejdz rozsadnie, bardziej na zasadzie doradztwa.
                  imo zestaw blonica+tezec+dur i WZW (moze samo A wystarczy - pod katem wyjazdu mi chodzi) bylby ok.

                  > OK. Dzięki. Jutro idę po robocie do lekarki od medycyny podróży. Zobaczymy, co
                  > mi powie. Trochę kiepsko z tym skierowaniem, bo w czwartek nie mam na to czasu.
                  > Chcę na błonicę/tężec/polio/krztusiec+dur+WZW(A i B). Zastanawiam się nad żółt
                  > ą febrą, ale to chyba zbędne. Ja mam jeszcze półtora miesiąca. Może zdążę.
                  >
                  • witrood Re: 27.09.17, 18:40
                    Uprzejmie zatem donoszę, że po pewnych bojach zaszczepiłem się na co następuje: Błonica, tężec, polio, dur, wzw a, wzw b, żółta febra, wścieklizna! wink Kasy wydałem że hoho niestety! Teraz muszę się dowlec do domu. Ale boleć, nie bolało. wink
                    • finka9 Re: 27.09.17, 19:13
                      witrood napisał:

                      > Uprzejmie zatem donoszę, że po pewnych bojach zaszczepiłem się na co następuje:
                      > Błonica, tężec, polio, dur, wzw a, wzw b, żółta febra, wścieklizna! wink Kasy wy
                      > dałem że hoho niestety! Teraz muszę się dowlec do domu. Ale boleć, nie bolało.
                      > wink
                      >
                      A dostałeś chociaż naklejkę z napisem Dzielny pacjent ? wink
                      • witrood Re: 27.09.17, 20:17
                        Taa... słony rachunek raczej. wink
                    • psycho_but_cute Re: 28.09.17, 00:01
                      no! czyli pani lekarka byla bardzo przekonujaca (i chyba tez w Twoim typie, Witroodwink) skoro do febry przekonalatongue_out
                      ale wscieklizna? - nie przesadzasz?wink

                      > Uprzejmie zatem donoszę, że po pewnych bojach zaszczepiłem się na co następuje:
                      > Błonica, tężec, polio, dur, wzw a, wzw b, żółta febra, wścieklizna! wink Kasy wy
                      > dałem że hoho niestety! Teraz muszę się dowlec do domu. Ale boleć, nie bolało.
                      > wink
                      >
                      • witrood Re: 28.09.17, 06:02
                        Nie za bardzo i wiekowo niedpasowana. wink Dała mi receptę na Malarone. Brać to (też drogie)?
                        • psycho_but_cute Re: 28.09.17, 17:31
                          nie wiem, jak z malaria tam, gdzie jedziesz.... a co Twoi wspoltowarzysze robia? - biora czy olewaja temat?
                          jedni moi znajomymi byli teraz w podejrzanych malarycznie rejonach i brali zgodnie z zasadami czyli zdaje sie start na 2dni przed wyjazdem, przez caly pobyt i chyba jeszcze 7dni po powrocie. ale spotkali ludzi (z usa, z aussiewink), ktorzy nic sobie z tego nie robili (czyli tabletek nie brali) i jeszcze w szortach paradowali. niby teraz na zdiagnozowana i leczona malarie podobno sie nie umiera - wracasz do kraju, jak zaobserwujesz objawy do migiem do szpitalatongue_out smiertelne zniwo malaria zbiera wciaz wsrod rdzennych Afrykanczykow.
                          inny znajomy byl teraz na wyspach zielonego przyladkach i na miejscu kupowali lokalny odpowiednik malarone'u, ktory sporo tanszy niż w PL byl.

                          Ty serio, Witrood, sie na te cala liste, co wyzej pisales, zaszczepiles? i wszystko w 1no ramie? tak mozna, nie ma przeciwwskazan? bo rozumiem, ze za 1mies, jeszcze przed wyjazdem - powtorka z rozrywki czyli 2gie dawkiwink

                          doczytalam sie, ze mozna brac szczepionke PRZEDekspozycyjna przeciw wsciekliznie, ale to i tak nie powoduje, ze jak Cie pies czy malpa pogryzie i bedzie podejrzenie, ze zwierze było chore, ze kolejnych dawek szczepionki nie wezmiesz - wezmiesz tylko mniej (ale lacznie wyjdzie wiecej klucwink niz jakbys sie przed nie szczepil). zdecydowales sie na taka prewencje przeciwwscieklizniana?:
                          • witrood Re: 28.09.17, 20:13
                            2 x w jedno ramię, 1 w drugie, po 1 w uda. Razem 5 zastrzyków, ale niektóre na więcej chorób. Na wściekliznę Verorab. Współtowarzyszy nie znam (poza jednym przez telefon). Poznam na lotnisku. wink
                            Co zalecili, to wziałęm. Chyba jednak kupię ten malarone, chociaż rejony, gdzie się wybieram, nie są uznane za wysokoryzykowne. Niemniej, już chyba odżałuję i wydam, bo jak mnie jaki komar użre, to przynajmniej nie wpadnę w paranoję. A jak by się co przyplątało, to potem bym się nie wypłacił za leczenie i chyba musiał ogłosić bankructwo. wink
                            • apersona Re: 28.09.17, 20:15
                              Jeszcze pytanie spóźnione trochę czy to bezpieczne sobie zmasowany atak zarazków na raz serwować.
                              • witrood Re: 28.09.17, 20:17
                                No lekarz zlecił, to chyba tak. Miałem jakieś lekkie odczucia, ale dobę przeżyłem.
                                Nawet powiedziałem w robocie, że mogą mnie już pogryźć nawet i nic mi nie grozi. Ale nie zachęcam ogólnie. wink
                                • apersona Re: 28.09.17, 20:24
                                  Pewnie większość przeżywa
                                  • witrood Re: 28.09.17, 20:27
                                    Szczerze mówiąc, jakbym miał z tym latać pojedynczo, to bym zwariował. I tak muszę iść jeszcze dwa razy. A przed każdym szczepieniem trzeba iść do lekarza, za co też się płaci.
                                • szarlotka_ja Re: 28.09.17, 20:26
                                  Jeszcze grozi tongue_out.
                                  O ile dobrze pamiętam to po dwóch tygodniach najwcześniej się pojawia odporność tongue_out.
                                  • witrood Re: 28.09.17, 20:28
                                    To muszą chwilowo stępić ząbki. tongue_out
                            • psycho_but_cute Re: 28.09.17, 22:06
                              szacun, Witrood! - seriowink ja bym chyba troche przed kluciem w udo panikowala.... i jeszcze w oba?! http://www.sherv.net/cm/emoticons/shocked/panicking-smiley-emoticon.gif
                              i wybralabym opcje przyjscia jeszcze raz by dostac strzykawka jednak w ramiesmile

                              co do tabletek na malarie. standardowa recepta jest wazna 1mies. masz czas do zastanowienia sie. mozesz pojsc na jakies forum odnosnie Ameryki Pld i poczytac, popytac.
                              chocby tu - imo facet sensownie pisze, ale do Ciebie nie musi to przemawiacwink
                              michniewicz.blog.onet.pl/archives/135

                              > Co zalecili, to wziałęm. Chyba jednak kupię ten malarone, chociaż rejony, gdzie
                              > się wybieram, nie są uznane za wysokoryzykowne. Niemniej, już chyba odżałuję i
                              > wydam, bo jak mnie jaki komar użre, to przynajmniej nie wpadnę w paranoję. A j
                              > ak by się co przyplątało, to potem bym się nie wypłacił za leczenie i chyba mus
                              > iał ogłosić bankructwo. wink
                              >
                • apersona Re: 26.09.17, 23:20
                  witrood napisał:

                  > OK. Dzięki. Jutro idę po robocie do lekarki od medycyny podróży. Zobaczymy, co
                  > mi powie. Trochę kiepsko z tym skierowaniem, bo w czwartek nie mam na to czasu.
                  > Chcę na błonicę/tężec/polio/krztusiec+dur+WZW(A i B). Zastanawiam się nad żółt
                  > ą febrą, ale to chyba zbędne. Ja mam jeszcze półtora miesiąca. Może zdążę.
                  >
                  Tam chyba za zimno na żółtą febrę.
      • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 28.09.17, 20:13
        A jak tam Wituś, punkty na świeżaki zbierasz? wink
        • witrood Re: To o czym dziś... 28.09.17, 20:15
          A zebrałem ze dwa. Ale znalazłem jeszcze pięć na podłodze w pociągu. I bratanicy oddałem. wink
          • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 28.09.17, 20:18
            Dobry wujek z Witolda wink.
            Ja kiedyś byłam świadkiem jak starszy pan ukradł z kasy całą rolkę naklejek, ale zrobił to niezręcznie i go złapali. Nawet policję wywali tongue_out.
            • witrood Re: To o czym dziś... 28.09.17, 20:19
              To nie ja. big_grin
            • tdf-888 Re: To o czym dziś... 29.09.17, 11:15
              Orly?
              Szarlotta była świadkiem? A ładnie to tak starszego pana oczerniac? A może to była starsza pani?
              www.rmf.fm/magazyn/news,10896,ukradla-z-biedronki-1378-naklejek-by-zdobyc-swiezaki-grozi-jej-5-lat-wiezienia.html
              I co szarlotta robiła w Pułtusku? Śladów stanislawa anioła szukała? 😄
              • apersona Re: To o czym dziś... 29.09.17, 19:21
                Co to są świeżaki?
                • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 29.09.17, 19:28
                  Słynne maskotki z biedronki tongue_out.
                  • apersona Re: To o czym dziś... 29.09.17, 19:53
                    Pytała mnie ostatnio jakaś pani w Biedrze czy zbieram naklejki
                    • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 29.09.17, 20:12
                      Trzeba było brać tongue_out.
                      U nas w robocie prawdziwa bijatyka o naklejki, nawet mi jedna proponowała za naklejki 5 zł big_grin. Tyle, że ja niestety, rzadko w biedronce zakupy robię uncertain.
                      • apersona Re: To o czym dziś... 29.09.17, 21:10
                        Rynek wtórny smile
                      • tdf-888 Re: To o czym dziś... 29.09.17, 21:26
                        Szkoda bardzo ze jak pojadę do biedronki to często gęsto nie udaje mi się kupić tego po co przyjechałem. Ostatnio - żółta fasolka szparagowa - brak (chodzi o mrożonki bo na świeżych tym bardziej nie - juz po sezonie).
                        Po jedna rzecz tam specjalnie zajezdzam bo nie ma w Auchan - purina w paczce 1,5 kg - wychodzi taniej niż 800 g. A potem trauma w kolejce - wybieram najkrótsza a potem się kończy rolka paragonów albo - jak ostatnio - tatuś w moim wieku (no nie widzę się na jego miejscu tongue_out) pieni się o to ze mu się punkty na swiezaki nie nabijaja (czy chgw o co chodziło ale był uparty i nie dał się zbyć kasjerkom tlumaczacym ze aaaaa bo właśnie to jakoś juz im nie działa i nie wiedza...) a obok jego utyta córunia się uczy asertywności
              • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 29.09.17, 19:27
                W Cieszynie to było, na Kolejowej wink.
                I na pewno starszy pan to był, tyle, że to było w poprzedniej edycji tongue_out.
                Jak się okazuje w tej edycji też ciekawie www.radiobielsko.pl/wiadomosci/chec-posiadania-pluszakow-odebrala-zdrowy-rozsadek/34957 wink.
    • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:13
      O tym, że całe szczęście, że poniedziałek jest tylko jeden raz w tygodniu i mamy go już za sobą... suspicious
      • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:23
        U Szarlotty to mi się wydaje, że wszystkie dni z wyjątkiem niedzieli to takie poniedziałki.Tylko praca i praca...
        • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:30
          Nie mam wyjścia.
          • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:43
            Ot, żeby tak w totka szóstkę trafić...
            • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:50
              Otóż to!
              Albo bogatego męża znaleźć tongue_out.
              • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:52
                To czemu Szarlotta nie szuka.wink
                • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:53
                  Bo w lotto nie gram tongue_out.
                  • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:55
                    To Szarlotta i męża bogatego nie szuka i w lotto nie gra... Znaczy Szarlotta wykoncypowała jakieś trzecie rozwiązanie?
                    • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:56
                      Tak, przez zdecydowaną większość dnia siedzę w pracy tongue_out.
                      • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 20:57
                        To ja już wolę w totka grać.tongue_out
                        • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:02
                          Jak Sil w końcu trafi to przyjadę w odwiedziny tongue_out. Oczywiście na koszt Sila tongue_out.
                          • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:09
                            Ja i teraz mogę koszty wyprawy Szarlotty pokryć. Nie ma co czekać na wygraną w totka.tongue_out
                            • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:18
                              A co Sil nagle taki bogaty się zrobił? tongue_out
                              • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:29
                                Ja? Bogaty? A skąd. Mam jeno w budżecie wydzielony mały fundusz na szczególne wydatki.wink
                                • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:55
                                  tongue_out
                                  • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 21:59
                                    I?
                                    • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:07
                                      No nic, czekam tongue_out.
                                      • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:09
                                        Na co? Bo się pogubiłem.
                                        • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:13
                                          No na tą limuzynę co Sil przyśle w ramach pokrywania kosztów podróży tongue_out.
                                          • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:22
                                            He he... Kolejny wykręt.tongue_out No nic. Idę czytać. Dobranoc.
                                            • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:27
                                              Łeee, a kto tu wspominał o pokrywaniu kosztów podróży? tongue_out
                                              Wzrok se Sil zepsuje przy czytaniu tongue_out.
                                              • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:40
                                                Podróży, nie zbytku i rozrzutności.tongue_out
                                                Rozczarowała mnie Szarlotta niesłychanie. tongue_out
                                                • szarlotka_ja Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:42
                                                  Oj tam, jedną malutką limuzynką tongue_out.
                                                  Chciałam mieć wygodnie, ot i tyle tongue_out.
                                                  • silencjariusz Re: To o czym dziś... 25.09.17, 22:52
                                                    W życiu proszę Szarlotty nie zawsze chodzi o to by było wygodnie. Ot i tyle.tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka