03.12.18, 21:04

od czasu do czasu wysyłam jakieś tam cv, coby być może zmienić robotę i... wysyła się to za pośrednictwem portalu, gdzie widać statusy aplikacji. No i w trzech na cztery przypadkach jest status: Aplikacja jeszcze nie została otwarta. A składane były w styczniu, maju i październiku.
Czyli o kant dupy to potłuc, jak nikt tego nie czyta. wink
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Hmmm... 03.12.18, 21:09
      Jeszcze nie nadszedł czas Witolda wink.
    • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 21:13
      Normalne w Polsce. A tak trąbią że brakuje pracowników. Gdyby naprawdę brakowało to ściągaliby tych co do UK, Niemiec i innych zachodnich krajów wyjechali.
      • szarlotka_ja Re: Hmmm... 03.12.18, 21:16
        A Ty Kevin, nie myślisz o powrocie?
        • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 21:36
          Nie myślę. tongue_out

          To znaczy...

          Pod względem zawodowym, to w ogóle nie ma mowy. Nikt w Polsce nie pracuje nad czymkolwiek choćby odrobinę zbliżonym do tego czym zajmuję się w Anglii. Mam możliwość tworzenia najlepszych rozwiązań na świecie, zostawiających daleko w tyle rozwiązania innych zespołów. Robię w pracy niesamowite rzeczy, spełniam swoje marzenia, rozwijam się, mówię codziennie po angielsku (uwielbiam ten język). Zostaję!

          Jedyny powód dla którego powrót kiedykolwiek przeszedł mi przez myśl, to ten dla którego jestem na tym forum. Nie jestem w ogóle w stanie znaleźć w Anglii jakichkolwiek sensownych dziewczyn. Jak już jakimś cudem jakąś w miarę sensowną znajdę, to jest już ona od bardzo dawna zajęta.
          • szarlotka_ja Re: Hmmm... 03.12.18, 21:53
            Czyli jedynie miłość mogłaby Cię ściągnąć do kraju wink.
            • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 22:29
              Raczej jej poszukiwanie.
              Bo miłość to ja najchętniej bym ściągnął do Anglii wink
          • uny Re: Hmmm... 03.12.18, 21:57
            Napisz chłopie co takiego robisz. Ciekawsze to niż gadanie o sensownych babeczkach.
            • green.amber Re: Hmmm... 03.12.18, 22:11
              ooo popieram
              • green.amber Re: Hmmm... 03.12.18, 22:13
                ale pewnie się okaże, że to tajne przez poufne...
                • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 22:25
                  green.amber napisała:
                  > ale pewnie się okaże, że to tajne przez poufne...

                  Dokładnie tongue_out
                  Chcę być tutaj incognito, a moją dziedziną zajmuje się może kilkanaście osób na świecie.
                  • uny Re: Hmmm... 03.12.18, 22:30
                    łolaboga...
                    kosmonauta się trafił...
                    to choć napisz czy ludzie będą coś mieli z tej Twojej roboty -zdrowsi będą, albo piękniejsi?
                    • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 22:37
                      Pożytek będą mieli (i już mają) zwykli ludzie. Podejrzewam że wiele osób tutaj na forum posiada coś co powstało z wykorzystaniem tego nad czym pracuję.
                      • uny Re: Hmmm... 03.12.18, 22:40
                        nooooooo to teraz zabawa w "ciepło zimno".
                        strzelam -mikrofalówkę unowocześniasz.
                        • witamina_b12 Re: Hmmm... 03.12.18, 22:45
                          Ja obstawiam, że lekarstwo na hemoroidy, wiele osób ma, tym bardziej jak za dużo siedzą na forum wink
                          • silencjariusz Re: Hmmm... 03.12.18, 23:02
                            Jakby ktoś pytał, to ja nie mam.wink
                            • witamina_b12 Re: Hmmm... 04.12.18, 07:10
                              Nie znasz dnia ani godziny wink
    • witamina_b12 Re: Hmmm... 03.12.18, 22:48
      A to prawda, aplikacje rzadko są otwierane.... A już zupełna rzadkość dostać odpowiedz typu, że dziękuję ale nie Ciebie szukają.
      Polecam LinkedIn może nowy pracodawca sam Cię znajdzie.
      • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 22:53
        Znalezienie pracy to tak naprawdę gra liczb - trzeba uparcie miesiącami, latami wysyłać CV w odpowiedzi na każde sensowne ogłoszenie. W końcu ktoś odpowie i zaprosi na rozmowę. Znałem gościa który znalazł pracę dopiero po wysłaniu ponad 1000 CV, zajęło mu to rok.
        A jak się nie uda, to zapraszam do Anglii smile
        • szarlotka_ja Re: Hmmm... 03.12.18, 22:55
          Chyba, że jest się mną wink. Ja jeszcze nigdy nie szukałam pracy, to praca zawsze znajduje mnie wink.
          • kevinjohnmalcolm Re: Hmmm... 03.12.18, 22:58
            To masz luksusową sytuację. Gratuluję, tak trzymaj! smile
    • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Hmmm... 03.12.18, 23:18
      Witold - może zdarzyć się też tak, że dana rekrutacja została zawieszona, mogli od razu trafić na odpowiedniego kandydata i darowali sobie zapoznanie się z innymi zyciorysami.
      Czasem też to tylko przykrywka aby zatrudnić tego, kogo trzeba było zatrudnić - no i mogło być tak, że przyszło ....set CV i rekruter przewertowal pierwsze sto i z tego zrobił listę kandydatów do dalszej obróbki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka