Zainspirował mnie zaskakując
undead.mortis gdy napisał:
> czasami przestać wystarczy heh
> nic więcej 
> być sobą a że tym dorzucamy innym do pieca to hmmm
> ja rozumiem wspólne ogniska itp itd
> tylko że każdy ma swoje własne które nie gaśnie mimo że nikt nie dorzuca
> i to jest nasze piekło heh
Jak wam się kojarzy ognisko? Bo mi raczej pozytywnie, nie ogień piekielny pod własnym tyłkiem.