25.02.20, 11:09
"I ostatni już żal, że nie wiedziałam, że to już, że to tyle. Gdybym wiedziała, że w tej grze i tak przegram, grałabym ciągle za całą stawkę, grałabym całym życiem i sobą, i wszystkim, co mogłabym postawić. Gdybym wiedziała, że moje jest tylko to, co przeżyję z tobą, brałabym wszystko, co do jednego gestu. Wszystko się już wydarzyło, a ja mam poczucie, że wszystko przeszło obok, I taki mam żal."
Obserwuj wątek
    • prawda_we_mgle Re: Żal 25.02.20, 11:46
      Dolooorka, a Ty dalej swojewink
      Nie rozpamiętuj, nie dręcz się! Puść to wolno! Zachowaj fajne wspomnienia i pogódź się z tym, ze wszystko w życiu przemija... Żyj tu i teraz, ciesz się drobnymi rzeczami... książką, spacerem, psim uśmiechem, kawką dobrą... Przecież nie wiadomo ile nam jeszcze zostało, jutro możemy wpaść pod autobus! Wiem, że sama sobie też mogę tak gadać, ale... trzeba się nauczyć ŻYĆ DLA SIEBIE! Jeśli człowiek ma w sobie ogromną czarną dziurę, ziejący pustką "brak" - to każdy to wyczuwa i podświadomie unika...
      Myśli o żalu i rozpamiętywanie przeszłości, albo myślenie co mogłabym zrobić lepiej, inaczej - to najgorsze, co sobie można robić...
      Wiem, że Twój post jakiś cytat - ale na miłość boską - dla własnego dobra czytaj inne rzeczy! big_grin big_grin

      youtu.be/xrc6x4S7y6k

      oglądaj tego pana ... różne jego filmiki, mnie nastrajają pozytywnie smile
      • prawda_we_mgle Re: Żal 25.02.20, 12:38
        trzy_krzyzyki napisała:

        > Znajdź sobie jakiś nowy obiekt fascynacji to Ci przejdzie. Jest tyle fajnych mę
        > żczyzn na świecie.

        Moim zdaniem jeśli ktoś ma silną potrzebę bycia "czyimś" i od tego zależy w dużej mierze jego samopoczucie, to ostatnią rzeczą jaką bym radziła jest znaleźć sobie "next".... Za chwilę kolejny zawód i kolejny czarny dół...

        W takich sytuacjach raczej trzeba budować swoje poczucie szczęścia i spokoju wewnętrznego w oderwaniu od innych ludzi. Oczywiście nie zamykać się też... i jak się ktoś fajny trafi - to nie bronić sięwink
    • gyubal_wahazar Re: Żal 25.02.20, 17:34
      *****************************************
      ********** To nie jest podryw ***********
      *****************************************
      T A rower masz ?
      o
      Jak masz, to wyguglaj z 5 tras
      n na początek. Narpief 5 km potem 10
      i potem (rany, co potem .. a wiem!) 15,
      e potem ... albo już tyle na początek wystarczy.

      j I kręć codziennie ile wlezie.
      e Zadek wyrzeźbisz,
      s wiater w piórka złapiesz,
      t jakiemuś amantowi pod koła się wpakujesz

      p A dalej to już z górki. Omotasz sierotkę
      o wdziękiem, oczytaniem i bezpretensjonalnością
      d i będzie ci z ręki jadł
      r
      y Jak nie masz, to bierz tego:
      w http://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-senatore-v3-lady-2019_pid=249
      Za 1,420 na bebechach alivio, to steal - jak to mówią.
      Tylko jak weźmiesz innego - przegrasz życie.
      Żeby nie było, że nie uprzedzałem

      *****************************************
      ********** To nie jest podryw ***********
      *****************************************
    • witrood Re: Żal 25.02.20, 19:01
      To z Lipińskiej? Słuchałem jej w radio w sobotę wieczorem podczas jazdy samochodem. Niegłupia, ale dzwnie trochę gada. ,)

      --
      People are stranger, people in danger...
      • margott_2 Re: Żal 25.02.20, 20:38
        A mi:
        Nie, nie żałuję
        Przeciwnie, bardzo ci dziękuję...

        Ja tam lubię smętne piosenki Geppert, ale ten zbitek słów jakoś nieodmiennie mnie śmieszy 😄
        • prawda_we_mgle Re: Żal 25.02.20, 21:13
          No to jak już idziemy w muzyczne skojarzenia Żalu, to ja:
          "Żal najprostszych słów"
          Przekazywałam swoje czyste uczucia najprostszymi słowami, ale wzbudzały głównie irytację... żal mi tych słów, wyśmiane i upokorzone - nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.

          youtu.be/VAG56ZruvcE
            • prawda_we_mgle Re: Żal 25.02.20, 21:25
              to_ja_pisze napisała:

              > Ło matko, ale macie humorki. chyba samotność jednak jest prostsza i przyjemniejsza

              To jeszcze tylko dobiję gwoździa i się zamykamwink
              youtu.be/NNtMl6u1bak
              • obrotowy Żal, nie Żal... 26.02.20, 16:36
                margott_2 napisała:
                > Czy przyjemniejsza to bym polemizowała, ale prostsza to na 100 procent


                pociesze: - ale czlek przynajmniej jest "na swoim"
                i nikt mu nie brzeczy - dlaczego deska klozetowa nie zamknieta.
                • margott_2 Re: Żal, nie Żal... 26.02.20, 17:11
                  obrotowy napisał:

                  > margott_2 napisała:
                  > > Czy przyjemniejsza to bym polemizowała, ale prostsza to na 100 procent
                  >
                  >
                  > pociesze: - ale czlek przynajmniej jest "na swoim"
                  > i nikt mu nie brzeczy - dlaczego deska klozetowa nie zamknieta.


                  Ale, że mnie czy siebie? Przerabiałam wszystkie stany: i w związku i bez związku, a teraz na odległość i właściwie boję się przyznać, że mi to pasuje. Spotykamy się raz na jakiś czas i wtedy jest święto.
                  • obrotowy Żal i nie Żal... 26.02.20, 17:18
                    margott_2 napisała:
                    > Ale, że mnie czy siebie? Przerabiałam wszystkie stany: i w związku i bez związk
                    > u, a teraz na odległość i właściwie boję się przyznać, że mi to pasuje.
                    Spotykamy się raz na jakiś czas i wtedy jest święto.


                    czytasz w mojej duszy smile
                    ozenilem sie majac lat 30, wiec znam pojecie zarowno bycia samemu, jak i zycia w malzenstwie...

                    jestem dokladnie tego samego zdania - co Ty.

                    byc samemu, ale miewac kontakty z kobietami...

                    moga byc stale, zaprzyjaznione - ale "niezwiazkowe"
                    • margott_2 Re: Żal i nie Żal... 26.02.20, 17:33
                      Różnica między nami jest taka, że Ty chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko. Chętnie korzystasz z atrybutów posiadania żony, typu posprzątana chałupa, pewnie obiad na stole i wyprane gacie i chciałbyś oprócz tego. Ja jestem z tym wszystkim sama jak byłam ( wybieram materiały budowlane, wkręcam co się wykręciło i organizuję wszystko) i ja jestem wierna. Jak jestem w związku, nawet na odległość to nie rozglądam się na boki. Tu się różnimy
                          • to_ja_pisze Re: Żal i nie Żal... 26.02.20, 18:12
                            margott_2 napisała:

                            > to_ja_pisze napisała:
                            >
                            > > No,no. Związek na odległość brzmi faktycznie optymalnie wink
                            >
                            > Ja już sama nie wiem co o tym myśleć. Robię się jak Maria Czubaszek 😄

                            Uwielbiałam Czubaszek. Ona tworzyła super udany wieloletni związek, ale taki bardzo zdrowy. Para dawała sobie mnóstwo przestrzeni i mieli też wspólną przestrzeń. Rewelacja.
                      • obrotowy Re: Żal i nie Żal... 26.02.20, 17:56
                        margott_2 napisała:

                        > Różnica między nami jest taka, że Ty chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko.
                        > chetnie korzystasz z atrybutów posiadania żony,

                        - korzystam, ale niechetnie.
                        po prostu nie nadaje sie do mieszkana z jedna kobieta i pod jednym dachem.
                        - gdyz jest to zwyczajnie meczace.

                        ja jestem wierna.

                        - kobieta sie w Tobie odzywa smile

                        > Jak jestem w związku, nawet na odległość to nie rozglądam się na boki. Tu się różnimy

                        - czyli jednak jestes "w zwiazku" mimo, ze na odleglosc.

                        - napisalem juz, ze "zwiazki" mnie nie interesuja, a tylko "przyjaznie"
                        moga byc dlugoletnie i stale - ale bez prawa na wylacznosc.

                        P.S. jedna "przyjaciolke" mialem przez 20 lat - nim sie jej to znudzilo i mnie rzucila smile
                        • to_ja_pisze Re: Żal i nie Żal... 26.02.20, 18:15

                          >
                          > P.S. jedna "przyjaciolke" mialem przez 20 lat - nim sie jej to znudzilo i mnie
                          > rzucila smile

                          Pewnie sobie w brodę pluje, że w tym czasie nie zbudowała fajnego związku.
                          Ciekawa, czy ona miała swoją rodzinę, czy była cała twoja na boku.
                          • obrotowy Re: Żal i nie Żal... 26.02.20, 18:23
                            to_ja_pisze napisała:
                            > Pewnie sobie w brodę pluje, że w tym czasie nie zbudowała fajnego związku.

                            - miala takie mozliwosci, ale z nikim jej nie wychodzilo, a ja w tym jej nie przeszkadzalem

                            > Ciekawa, czy ona miała swoją rodzinę, czy była cała twoja na boku.

                            - jak juz napisalem - byla sama, ale "cala moja" to nie byla. miala swoja ciekawa prace, przyjaciolki itd...
                            a ja bylem tylko dodatkiem w jej zyciu, podobnie jak ona w moim.


    • e-zybi Re: Żal 27.02.20, 12:54
      Wieczór zbliżał się nieuchronnie, ostatnie promyki słońca pieściły jej twarz, ciepłe policzki promieniały, gdy rzekła:
      - Przytul mnie - poprosiła i popatrzyła na niego błagalnym wzrokiem. A on nie zastanawiając się długo objął ją czule. I tak siedzieli, nie patrząc na upływający czas. Nie mówili nic. Słowa nie były potrzebne. W końcu jednak odezwał się:
      - Nawet nie wiesz jak bardzo mi Cię brakowało. Jesteś dla mnie całym światem. Już nigdy Cię nie opuszczę.
      - Dlaczego pozwoliłeś mi tyle na Ciebie czekać?
      - Próbowałem się od Ciebie uwolnić, ale im więcej próbowałem, tym więcej o Tobie myślałem. Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię potrzebuję. Uwielbiam Twój uśmiech, każde Twoje spojrzenie jest dla mnie skarbem. Kocham Cię.
      I tak siedzieli przy świetle zachodzącego słońca. Kiedy już mieli się pocałować, otworzyła oczy. Gdy ujrzała pożółkłe ściany swojego pokoju odczuła ogromny żal, że nie zdarzyło się to naprawdę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka