Od zakupow.
Dzisiejszego dnia wydalam 367 zl z groszami na same ubrania, plus buty. W planie jeszcze byl zakup spodni za 199 zl ale odpuscilam.
Ups....
A tak serio. Nigdyvsie nie uzaleznie bo nie lubie (czasem nie znosze). Lubie moment gdy juz cos kupie i w dodatku jestem zadowolona.
Butki adidaski zakupione. W koncu. Nie jestvmi tak latwo zakupic. Dosc duza lapa 39-40. No wlasnie.... Tak po srodku

niby dosc duza ale waska. Stad nie jest latwo dobrac buta. Nawet glupuego adidasa. Kobitka powiedziala ze fajnie ze zwracam uwage na tegosc buta

jak lezy czy sie zgina itp.
Ups. Jeszcze wieksze ups. Musze zmienic kwote. Wlasnie cos dziwne mi sie wydawalo ze tak malo dzisiaj wydalam. Zerknelam na kalkulator i w dwoch miejscach nie dalam + tylko pociagnelam po przecinku. Aktualnedzisiejsze wydatki to... 702,43
A zakupow jeszcze nie koniec.... Ubrania na szczescie (raczej skonczone). Jeszcze jakies prezenty. Zmeczylam sie dzisiaj. I do tego nie spie po poludniu

a rano o 5 pobudka. Spac.
Lubicie zakupy? Kurde. Ja to przed koronawirusem bylam na jakis tam zakuoach ubraniowych.
Ja jak widac nie. I nie polubie.