03.06.21, 15:46
lato przyszło. Przynajmniej w Szczecinie. wink
Obserwuj wątek
      • obrotowy a... 03.06.21, 19:35
        silencjariusz napisał:
        > W chutorze też całkiem całkiem. Ukraina turlała się fantastycznie.


        napisz cos w koncu i o Ukrainkach.

        w Polsze ich juz 1 mln - u Ciebie w chutorze jeszcze zadnej nie ma ?

        chetne sa i niebrzydkie...
          • kevinjohnmalcolm Re: a... 04.06.21, 20:14
            jakub_2021 napisał:
            > I co z tego, jak to tylko psucie polskiego rynku pracy?

            Bilans wychodzi na zero, bo Polacy psują rynek pracy w UK, Niemczech i innych krajach zachodnich.
            Przykładowo: kiedyś w UK budowlańcy sobie spokojnie pracowali, dobrze zarabiali i wszyscy byli zadowoleni. Potem przyjechały tysiące Polaków, którzy zaczęli wyrabiać 300% normy za 50% stawki. I szlag trafił spokojną pracę za dobre pieniądze...
            • witrood Re: a... 04.06.21, 21:01
              Dziwne. W Polsce pracownicy ze Wschodu wcale nie biorą niższych stawek niż Polacy (a np. w rolnictwie zdarza się, że chcą więcej - tak słyszałem np. od sadowników), chyba że godzą się na pracę na czarno, to odpadają te zusy i inne srusy. Inna rzecz, że spośród Polaków do prac sezonowych zgłaszają się bardzo często "problemowi".
              • kevinjohnmalcolm Re: a... 04.06.21, 21:27
                witrood napisał:
                > W Polsce pracownicy ze Wschodu wcale nie biorą niższych stawek niż Polacy

                I prawidłowo!
                Niestety Polacy w UK masowo zaczęli (zwłaszcza w latach 2004-2010) pracować za tak nędzne stawki, że to w głowie się nie mieściło, do tego jeszcze wyrabiali kilkaset procent normy, żeby się "pokazać". Do dziś regularnie w realu i internecie spotykam osoby twierdzące że żaden Polak w Anglii nigdy nie będzie miał takiej samej stawki jak rodowity Anglik, a o zajęciu jakiegokolwiek wyższego stanowiska nie ma mowy. Rozmowa z takimi ludźmi jest bezcelowa, oni "wiedzą swoje".
              • jakub_2021 Re: a... 05.06.21, 07:53
                Jak legalnie to wiadomo, że nie może dostać mniej niż minimalna. Jeśli jednak mamy swobodny napływ takich co biorą minimum - to nie ma konkurencji płacowej o polskiego pracownika.
        • szarlotka_ja Re: a... 04.06.21, 22:04
          U mnie w pracy były trzy zatrudnione do sprzątania, na zastępstwo, za nasze polskie dziewczyny, które mniej więcej w tym samym czasie zaszły w ciążę. Nie wiem dokładnie czy były z Ukrainy czy z Białorusi, ale jak one się starały, to się nie da opisać. Cudnie było przychodzić do tak wysprzątanej pracy. W zeszłym roku wróciły nasze rodaczki i nie dość, że palą, pyskują to jeszcze niewiele robią... Robią tylko wtedy, kiedy na terenie zakładu jest dyrekcja...
          • jakub_2021 Re: a... 05.06.21, 08:02
            Czyli dyrekcji nie zależy na porządku, tylko właściwie na czym? Po co w ogóle zatrudnia sprzątaczki na stałe jak nie dla zapewnienia wysokiego standardu?
          • tzn.aga Re: a... 05.06.21, 08:56
            U mnie też sprzątaczki marne. Czasem nawet rzucam komentarz, że proszę o pół etatu sprzątaczki bo chce wysprzątać swoje miejsce pracy. Poza hihi haha nie ma reakcji.
            Niby chodzą że szmatą, coś wycierają, ale efekt marny. Najbardziej wycierają podłogi kiedy my łazimy w różne miejsca i stwarzają niebezpieczeństwo. Człowiek wchodzi do kilbla a tam ślizgawka na kafelkach. Zgłaszaliśmy to nie raz. To teraz otwierają okna żeby szybciej wyschło. Czyli jak ktoś wywinie orła to jeszcze dostanie w łeb oknem.
            Dyr niby rozmawia ale narracja jest taka, że jak zaczną sprzątać dopiero jak my wyjdziemy bo będą biedne do wieczora pracować.
            • jakub_2021 Re: a... 05.06.21, 09:01
              A firma zewnętrzna zrobi to z pocałowaniem ręki - bo będzie miała studentów na godziny. Albo taką panią, która kiedyś opiekowała się naszym dzieckiem a po 17 zasuwała sprzątać lokalny oddział banku.
            • prawda_we_mgle Re: a... 05.06.21, 13:31
              u mnie firma zewnętrzna: same bardzo miłe ukrainki smile. Sprzątają ok, choć są ludzie, co wiecznie narzekają - tym to nigdy nie dogodzisz...
              Urzędas-cham ci się na korytarzu nie uśmiechnie, a te sprzątaczki zawsze...
              U normalnych ludzi na poziomie i sprzątaczek to norma, a zmanierowane urzędasy bawią się z "kto ostatni powie dzień dobry" i powstrzymują uśmiech, żeby być większymi ważniakami...
              Ja w stosunku do większości korytarzowej jestem na wyższym stołku, ale uważam, że traktowanie ludzi z góry to buractwo - zawsze staram się dać choć lekki uśmiech.
              • witrood Re: a... 05.06.21, 16:40
                Takie rzeczy to tylko w budżetówce. Albo matematycy (sąsiadowałem przez kilka lat z wydziałem "matematycznym" i były problemy z komunikacją. Dobrze, że ja "półmatematyczny"). wink
                • prawda_we_mgle Re: a... 05.06.21, 17:16
                  witrood napisał:

                  > Takie rzeczy to tylko w budżetówce. Albo matematycy (sąsiadowałem przez kilka l
                  > at z wydziałem "matematycznym" i były problemy z komunikacją. Dobrze, że ja "pó
                  > łmatematyczny"). wink

                  ja nie budżetówka... ale mentalność widać podobna...
                  jeszcze u prawników to zaobserwowałam... ich tam uczą na studiach, że "som elitom" tongue_out wink ... u nas tylko nieliczni, albo tacy z którymi się znam od lat, wyjmują kij z dupy.
                  • prawda_we_mgle Re: a... 05.06.21, 17:19
                    ahaa, i sydrom kija w dupie zaobserwowałam jeszcze:
                    - w nadzorze budowlanym,
                    - wiejskim urzędzie gminy i
                    - u pań w dziekanacie uczelni...

                    prostym ludzikom się wydaje, że tak dodadzą sobie powagi big_grin
                • silencjariusz Re: a... 05.06.21, 18:24
                  Warto przeanalizować to co napisano wyżej. Bo to dobry przykład pewnego stanu mentalnego, o którym tu już pisałem.

                  1) poziom deklaracji:
                  "traktowanie ludzi z góry to buractwo"

                  2) rzeczywistość:

                  "U normalnych ludzi na poziomie i sprzątaczek to norma"

                  Wygląda na to, że ktoś kto jest sprzątaczką nie może być na poziomie. Wykonywany zawód przesądza o tym kim (nie)jesteś.

                  "Ja w stosunku do większości korytarzowej jestem na wyższym stołku"

                  Większość korytarzowa - piękne określenie, z którego wyziera lekceważenie, żeby nie powiedzieć pogarda, żeby nie powiedzieć gorszy sort.

                  Ot, i tyle na temat traktowania ludzi z góry.


                  , a zmanierowane urzędasy bawią się z "kto ostatni powie dzień dobry" i powstrzymują uśmiech, żeby być większymi ważniakami...
                  Ja w stosunku do większości korytarzowej jestem na wyższym stołku, ale uważam, że traktowanie ludzi z góry to buractwo - zawsze staram się dać choć lekki uśmiech
                  • prawda_we_mgle Re: a... 05.06.21, 23:04
                    ojej Silu, każdemu mojemu słowu, w swojej głowie dorabiasz gąbrowiczowską gębę...
                    trochę przykro, bo jestem zupełnie inna, niż ty mnie sobie wyobraziłeś, no ale trudno - nie każdy musi mnie lubić...

                    Właściwie doszłam do momentu, gdzie poziom negatywnej energii, jaką mi posyłasz, zaczyna mnie serio uwierać... nie czuję się już tu dobrze...

                    Przez lata to forum ewoluowało w prawie-prywatne miejsce Twoje i Szarlotty i czuję, że nadszedł mój czas na pożegnanie się, bo tylko się wzajemnie irytujemy, a to niepotrzebne...

                    Także życzę Tobie Silu i Wszystkim piszącym tu (nie będę wymieniać wszystkich, bo kogoś pominę) wszystkiego dobrego, dziękuję z wspólny czas i znikam szukać swego pacanowa tongue_out... smile smile

                    no i adekwatna piosenka na pożegnanie... ta się chyba nada idealnie wink
                    youtu.be/HFoZyXsHu4k
              • szarlotka_ja Re: a... 05.06.21, 21:17
                Ja czasami nie mówię dzień dobry... Zwłaszcza jak mam coś pilnego i się spieszę, albo jak o czymś intensywnie myślę, albo jak się źle czuję to zapomnę, że trzeba dzień dobry powiedzieć...
            • szarlotka_ja Re: a... 05.06.21, 21:21
              Hehe, ja też kiedyś poszłam do dyrektorki, żeby mi kasę sprzątaczki dała, a będę sobie sama ogarniać teren 😛.
              Powiedziała, że spoko, poszła zobaczyć jak mam ogarnięte i zabrała sprzątającym premię miesięczną. Bardzo mocno byłam obgadywana wtedy 😉
              • tzn.aga Re: a... 05.06.21, 22:00
                U mnie jest taka jedna co mi notorycznie zabija kwiatki.
                Zawsze powtarzam, że swoje kwiatki podlewam ja i ogólnie to nie dotykać.
                Co jakiś czas mi przyjdzie i je przesadzi bo "widzi, że trzeba a ja nie mam kiedy". wrrr
                Staram się być miła ale co jakiś czas muszę warknąć.
                Do nie swojej roboty to się palą. Jak np.: miałam malowanie i musiałam wszystko wynieść to ładują mi do pudeł aż mi włosy dęba stanęły i musiałam wprost, że ja chcę to sama.
                W takich chwilach aż ciśnie mi się na usta, żeby każdy się trzymał swojej roboty.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka