silencjariusz 04.10.23, 01:24 "(...) obecnie w co trzecim stałym związku mężczyźni nie uprawiają seksu. Jeszcze kilkanaście lat temu podobna sytuacja była kuriozalna. To raczej panie wymawiały się bólem głowy. Dziś częściej wymówek szukają panowie." Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
okruchlodu Re: Ból głowy... 04.10.23, 08:07 Czyli aż 2/3 ludzi w związkach seks uprawa. To chyba optymistyczna wiadomość? Odpowiedz Link
obrotowy Ból głowy z roznych powodow... 05.10.23, 13:39 okruchlodu napisała: > Czyli aż 2/3 ludzi w związkach seks uprawa. To chyba optymistyczna wiadomość? az za bardzo optymistyczna - tu na wykresie masz przyrost ludnosci w krajach Afryki: . www.nerwica.com/topic/37496-liczba-ludnosci-w-2100-roku/?abtest=adtech%7CPRGM-497%7CA%3Badtech%7CPU-179%7CB%3Badtech%7CPRG-3468%7CB%3Badtech%7CPRGM-195%7CC Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy z roznych powodow... 05.10.23, 15:18 No widzisz, ograniczyć mężczyznom jedzenie, używki, ruch wprowadzić i bzykają się na potęgę. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ból głowy... 04.10.23, 09:10 "Twierdzą, że niezbyt dobrze się czują, że są przepracowani. I wielu mówi prawdę, bo rzeczywiście się zaharowują. (...) wielu z nich zwyczajnie zniekształca rzeczywistość - albo mają kogoś na boku, albo wolą gry on-line, albo najczęściej chwile uniesień przeżywają przy pornografii. Dla niektórych mężczyzn unikanie seksu jest po prostu wygodne. Nie muszą się starać, tworzyć klimatu, zdobywać kobietę. Nie wszyscy mają świadomość tego, że brak intymnego życia ich zubaża." Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 04.10.23, 17:33 Ciekawe co znaczy 'nie uprawiaja'? W sensie 0? Nic a nic? Przez jaki okres czasu? U panów dochodzi jeszcze problem z używkami, depresją. Otyłości, brał ruchu, słaba dieta też nie ułatwiają sprawy. To 'zdobywanie' w kontekście stałych partnerek brzmi bardzo górnolotnie. Jeśli ktoś nie ma potrzeby i znajdzie odpowiedniego partnera to jaki problem? Po co na siłę wzbogacać tę sferę życia? Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 04.10.23, 19:13 Każdy potrzebuje innej ilości seksu. Grunt to się z partnerem dogadywać w tej kwestii. Wpisywanie się w jakieś statystyki jest bezsensowne. Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: Ból głowy... 04.10.23, 22:07 Sila głowa boli, że o takiej porze spać nie może? Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ból głowy... 04.10.23, 22:50 Nie boli. Trochę mi się w życiu pozmieniało i w nocy nie zawsze mogę spać. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 05.10.23, 18:29 baenzai napisał: > Masz kaszojada? Coś mi się wydaje, że ma, bo z największej forumowej marudy zmienił się w normalnego gościa. Jakby zaciągnął kredyt na szczęscie, który będzie spłacał kto inny. Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 05.10.23, 19:33 Zabrzmiało to tak jakby posiadanie dzieciaka było wyznacznikiem normalności 🙄 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 05.10.23, 21:11 morojka napisała: > Zabrzmiało to tak jakby posiadanie dzieciaka było wyznacznikiem normalności 🙄 Nie miało tak zabrzmieć, ale jednak tak jest w znacznym stopniu. Skoro zdecydowana większość ma dzieci - to jest to właśnie normalność. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 21:19 Może jednak bardziej chodzi o to, że w końcu ma te słynne seksy. Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 06.10.23, 20:04 baenzai napisał: > Może jednak bardziej chodzi o to, że w końcu ma te słynne seksy. ; Czemu słynne? Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 06.10.23, 21:32 morojka napisała: > baenzai napisał: > > > Może jednak bardziej chodzi o to, że w końcu ma te słynne seksy. ; > > Czemu słynne? To taki zwrot z internetów. Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 07.10.23, 00:16 baenzai napisał: > > Czemu słynne? > > To taki zwrot z internetów. Oo... z tym się jeszcze nie spotkałam. Czy takie określenie ma coś szczególnego oznaczać czy po prostu zastępuje słowo seks? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:11 flirting.shadow napisał: > Skoro zdecydowana większość ma dzieci - to jest to właśnie normalność. Kolejne potwierdzenie na to, że jestem nienormalny... Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:19 To akurat jest niezbyt dobra definicja normalności. Przykładowo kiedyś większość ludzi uważała, że niewolnictwo jest ok. A jeszcze nie tak dawno temu ponad połowa społeczeństwa była nałogowymi palaczami. Już nawet nie wspomnę o oglądalności telenowel i paradokumentów. Jak dla mnie to zarówno posiadanie jak i nieposiadanie dzieci jest całkowicie normalne (no chyba, że posiadacz dzieci jest jakimś patusem albo ma poważne schorzenia genetyczne). Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:21 Poza tym według wspomnianej definicji słuchanie muzyki klasycznej albo granie w hokeja jest czymś zupełnie nienormalnym, bo praktykuje to tylko garstka ludzi. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:23 baenzai napisał: > A jeszcze > nie tak dawno temu ponad połowa społeczeństwa była nałogowymi palaczami. I co, polemizowałbyś wtedy gdyby ktoś powiedział, że "palenie papierosów jest zupełnie normalne"? Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:34 flirting.shadow napisał: > baenzai napisał: > > A jeszcze > > nie tak dawno temu ponad połowa społeczeństwa była nałogowymi palaczami. > > I co, polemizowałbyś wtedy gdyby ktoś powiedział, że "palenie papierosów jest z > upełnie normalne"? Było normalne w znaczeniu ,,typowe, powszechne, często spotykane''. Analogicznie jak np. otyłość u Amerykanów czy braki w uzębieniu u polskiej biedoty. Nie było natomiast normalne w znaczeniu ,,zjawisko pożądane społeczne''. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:44 baenzai napisał: > Było normalne w znaczeniu ,,typowe, powszechne, często spotykane''. Analogiczni > e jak np. otyłość u Amerykanów czy braki w uzębieniu u polskiej biedoty. > > Nie było natomiast normalne w znaczeniu ,,zjawisko pożądane społeczne''. Zgoda. I posiadanie dzieci jest normalne w obu kontekstach. Tzn drugi bym zmodyfikował, bo nikt podejmując decyzję o dzieciach lub ich braku nie zawraca sobie głowy zastępowalnością pokoleń itp. Tak nas stworzyła natura. Jesteśmy zwierzętami (tyle, że trochę bardziej inteligentnymi) i wszystkie zwierzęta dążą do posiadania potomstwa. Gdyby tak nie było, to by nas tu nie było. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:57 flirting.shadow napisał: > Zgoda. I posiadanie dzieci jest normalne w obu kontekstach. Tzn drugi bym zmody > fikował, bo nikt podejmując decyzję o dzieciach lub ich braku nie zawraca sobie > głowy zastępowalnością pokoleń itp. Tak nas stworzyła natura. Jesteśmy zwierzę > tami (tyle, że trochę bardziej inteligentnymi) i wszystkie zwierzęta dążą do po > siadania potomstwa. Gdyby tak nie było, to by nas tu nie było. Zawsze istniała pewna grupa ludzi, która nie odczuwała potrzeby posiadania dzieci. Po prostu kiedyś ta grupa była mniej widoczna niż obecnie z uwagi na uwarunkowania społeczno-kulturowe. Takiej postawy nie nazwałbym nienormalną w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Ból głowy... 06.10.23, 00:52 flirting.shadow napisał: > Jesteśmy zwierzętami (tyle, że trochę bardziej inteligentnymi) > i wszystkie zwierzęta dążą do posiadania potomstwa. Zagalopowałeś się, w przypadku ludzi jest trochę inaczej. Ponieważ między ludźmi są silne więzi społeczne, tworzymy skomplikowane hierarchie i wyrafinowane technologie, posiadanie dzieci nie jest już kluczowe w kwestii przydatności dla gatunku. Można nie mieć dzieci i być jednocześnie bardzo przydatny. Isaac Newton i Alfred Nobel to dwa przykłady spośród tysięcy lub wręcz milionów ludzi, którzy dzieci nie mieli, ale ludzkości się przysłużyli. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Ból głowy... 06.10.23, 00:58 Aha dodam jeszcze, że ludzie, tak samo jak inne zwierzęta, dążą przede wszystkim do seksu, a dzieci są jedynie jego "skutkiem ubocznym". Ludziom w drugiej połowie XX wieku udało się oddzielić seks od posiadania dzieci. Obecnie dzieci są opcjonalne, tylko dla chętnych. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 06.10.23, 21:14 kevinjohnmalcolm napisał: > Aha dodam jeszcze, że ludzie, tak samo jak inne zwierzęta, dążą przede wszystki > m do seksu, a dzieci są jedynie jego "skutkiem ubocznym". Ludziom w drugiej po > łowie XX wieku udało się oddzielić seks od posiadania dzieci. Obecnie dzieci s > ą opcjonalne, tylko dla chętnych. Tak i wciąż 9 na 10 je posiada. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Ból głowy... 06.10.23, 21:16 kevinjohnmalcolm napisał: > Zagalopowałeś się, w przypadku ludzi jest trochę inaczej. Ponieważ między ludź > mi są silne więzi społeczne, tworzymy skomplikowane hierarchie i wyrafinowane t > echnologie, posiadanie dzieci nie jest już kluczowe w kwestii przydatności dla > gatunku. Można nie mieć dzieci i być jednocześnie bardzo przydatny. Nie rozumiem. Napisałem przecież, że nikt podejmując decyzję o dzieciach nie bierze pod uwagę przydatności dla społeczeństwa a tylko i wyłącznie własny "interes". Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ból głowy... 05.10.23, 00:57 A u Ciebie jak się miewa pożycie płciowe? Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 08:50 Sam nie chcesz odpowiedzieć na pytanie o posiadanie kaszojada a innych wypytujesz o jakieś zbereźne rzeczy. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ból głowy... 05.10.23, 09:19 To normalne. U podstarzałych erotomanów teoretyków. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 19:09 Zróbmy tak: najpierw ty odpowiedz na moje pytanie, a potem Marcysia odpowie na twoje. Odpowiedz Link
silencjariusz Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:20 Ale ja nie potrzebuję moderatora mojej rozmowy z Marcysią. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 19:52 Swoją drogą dlaczego nie dajesz linka do całości artykułu? weekend.gazeta.pl/weekend/7,177344,23593627,dlaczego-mezczyzni-nie-uprawiaja-seksu-wyscig-szczurow-jest.html Mi zabrakło jeszcze jednego powodu: partnerka znacznie przytyła. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 19:58 W dodatku obniżyła się też jakość naszych zbliżeń. Stosunek trwa obecnie, bez gry wstępnej, 14,3 minuty, podczas gdy w 2001 roku było to 18,6 minuty. Na grę wstępną przeznaczamy obecnie 15,1 minuty - w 2005 roku było to 20,6 minuty! Akurat to konkretne badanie jest zupełnie bez sensu, bo przecież nikt nie mierzy czasu trwania stosunku i gry wstępnej więc ludzie odpowiadali raczej czysto intuicyjnie. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 20:08 Tak, jasne. Panowie lubią zwalać winę na atrakcyjność kobiet. To dużo łatwiejsze niż przyznanie się do problemów z potencją. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 20:16 Nie widziałaś nigdy kobiet, które po kilku latach związku sporo przytyły? Oczywiście są fani pulchniejszych kobiet, ale jeżeli ktoś brał sobie szczupłą to po przytyciu przez nią 10+ kg może stracić ochotę na zbliżenia. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 20:33 Nam wrażenie, że kompletnie nie masz pojęcia o wadze kobiet i jesteś jednym z tych gosci co to mysla, że szczupła kobieta to waży 45-50, przeciętna 50-55, grubsza 55-60 a później to już te otyłe w stylu modelek plus size. 10 kilo przez kilka lat co to jest? Ja u koleżanek, jeśli nie przytyją w krótkim czasie, ledwo zauważam. Nie jest to znowu tyle, żeby z atrakcyjnej laski zmienić się w totalnego paszteta. Znam dziewczyny, które po ciążach to i po 30 kilo tyły. Z jedną się przyjaźnie. I żeby było zabawnie to ona nie ma ochoty i mąż ją musi namawiać😅. Życzę Ci, żeby żona po ciążach tylko tyle Ci przytyła. To raczej w drugą stronę działa. Szczególnie u mężczyzn. Wzrost wagi, objadanie się wieczorem, alko, dupy przyrośnięte do kanapy panom zmniejsza libido. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 20:49 Mam na myśli chociażby taką przemianę jak chociażby w przypadku Ewy Farny (która ze szczupłej laski zamieniła się w wieloryba). Lana del Rey też mocno straciła na atrakcyjności po przytyciu. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 21:26 Tak, ale jeśli z kimś widzisz się na codzień to uwierz mi inaczej to odbierasz. W moim najdłuższym związeku facet przytył z 25- 30 kilo (w dłuższym okresie czasu). Niby widziałam, że sie zmienił ale nie była to 'szokująca przemiana' a już na pewno nie spowodowało to u mnie permanentnego 'bólu głowy'. Zresztą u znajomych, którym żony się roztyly a często i zaniedbały też powiedzieć nie mogę, żeby panowie wieczorową porą cierpieli na migreny. Mam wrażenie, że korelacja niechęć do seksu a atrakcyjność żon jest zastanawiająco bardzo słaba. W drugą stronę u mężczyzn korelacja jest zdecydowanie silniejsza- otyłość, źle zbilansowana dieta, brak ruch i szansę na brak seksu zdecydowanie rosną. O Lanie się nie wypowiem bo ciężko znaleźć dobre zdjęcia porównawcze (kurcze, na wielu tych plus size wygląda całkiem dobrze- dziewczeco) a Ewa Farna to przytyła zdecydowanie więcej niż 10 kilo i waży też więcej niż 60😉. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 21:42 Lana w tym roku wróciła na scenę, parę nagrań z koncertów jest na YT. Mi kilka lasek przestało się podobać gdy przytyły (część widywałem codziennie, część zobaczyłem np. po kilku czy kilkunastu miesiącach). Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:07 Jeśli wyrzuciłbyś Lanę z łóżka to chyba czas pomyśleć o azjatce (nie żartuję). Mnie, nawet pomimo kilogramów, wydaje się całkiem atrakcyją dziewczyną. Kobiety z rasy kaukaskiej mają większe tendencję do tycia i mają bardziej zaokraglone kształty od koleżanek z Azji. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:27 Lana na skutek przytycia spadła ze ścisłej topki atrakcyjności w stronę przeciętniary. Natomiast u przeciętnej kobiety podobny przyrost kg spowodowałby spadek do ligi tych nieatrakcyjnych. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 22:52 Tylko, że seks w stałym związku to nie konkurs piękności. Ludzie z różnymi deficytami urodowymi to robią. Gdyby wszystkim facetom stawał tylko przy topkach to ludzkość dawno by wyginęła😉. Popęd + trochę wyobraźni + łatwy dostęp do partnera to czynniki, które większości ludzi ze zdrowym libido wystarczają, żeby odbyć stosunek. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 05.10.23, 23:09 okruchlodu napisała: > Tylko, że seks w stałym związku to nie konkurs piękności. Ludzie z różnymi defi > cytami urodowymi to robią. Gdyby wszystkim facetom stawał tylko przy topkach to > ludzkość dawno by wyginęła😉. > > > Popęd + trochę wyobraźni + łatwy dostęp do partnera to czynniki, które większoś > ci ludzi ze zdrowym libido wystarczają, żeby odbyć stosunek. Tylko zauważ, że zawsze po pewnym czasie następuje spadek zainteresowania długoletnim partnerem. Tak się dzieje, gdy mija ten tak zwany efekt zakochania (z reguły po 2-3 latach związku). Gdy partnerzy nadal są dla siebie w miarę atrakcyjni to nadal ten seks uprawiają, ale zazwyczaj już nie jest tak jak na początku związku gdy parzą się jak króliki, ciągle mają na siebie ochotę i tak dalej. Jeżeli jednak partner dużo straci na atrakcyjności to do tego ,,efektu wypalenia'' dochodzi jeszcze dodatkowy czynnik wpływający na ochotę na seks. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 05.10.23, 23:35 Efekt Coolidge o którym piszesz jest niepodważalny. Trudno, żeby ludzie przez całe życie robili to z częstotliwością z pierwszych lat związku. Zajechaliby się. Całkowita rezygnacja z seksu bo partnerka/ partner przytyli 10 kilo?! Weź mnie nie rozśmieszaj. Gdyby tak było to mało która para by to robiła. I nie chodzi o to, że ludzie nie powinni o siebie dbać. Niech dbają z wielu powodów, także dla seksu. Jednak wygląd a udane pożycie seksualne rzadko chodzą w parze. Bardziej stawiam na otwartość + naturalne libido. Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 15.10.23, 18:56 Taka ciekawostka: jakaś lekarka mówiła, że połowa pacjentek po zabiegu ginekologii estetycznej zmienia partnera. Czyli jeżeli komuś kobita mówi, że idzie sobie poprawić wygląd waginy to jest 50% szans, że niedługo czeka was rozstanie. Druga ciekawostka - chirurgiczna poprawa waginy bardzo często jest pierwszym zabiegiem estetycznym wykonywanym przez kobiety. Czyli to nie jest wcale tak, że jakaś zdecydowana większość babeczek najpierw wstrzykuje sobie botoks w twarz, potem powiększa biust albo robi operację nosa, a potem sobie stwierdza, że jak szaleć to szaleć i zrobi sobie również ładniejszą cipkę. Nie, całkiem sporo kobiet to właśnie poprawę waginy traktuje priorytetowo. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 15.10.23, 20:21 A co to ma do bólu głowy? Pomiędzy zabiegami medycyny estetycznej a operacjami plastycznymi jest różnica. Myślę, że w operacjach plastycznych ludzie zaczynają od tego co jest dla nich największym kompleksem. Wygląd cipki może tym kompleksem być, czemu nie? Moją pierwszą operacją plastyczną będzie lifting. Ale to za jakieś 5-10 lat w zależności od tego jak będę się starzeć i kiedy będzie mnie na niego stać😉. Ciekawe czy po innych operacjach też zmienia się partnera? Nowe cycki/nos/twarz/brzuch=nowe życie? Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 15.10.23, 21:09 okruchlodu napisała: > A co to ma do bólu głowy? To taki drobny off-top. Nie chciało mi się zakładać oddzielnego wątku, a to jest jednak ciekawostka odnosząca się w pewnym sensie do życia seksualnego o którym jest mowa w tym właśnie wątku. > Pomiędzy zabiegami medycyny estetycznej a operacjami plastycznymi jest różnica. Przyznasz jednak, że dość płynna. > Myślę, że w operacjach plastycznych ludzie zaczynają od tego co jest dla nich n > ajwiększym kompleksem. Wygląd cipki może tym kompleksem być, czemu nie? To jest jednak dość ciekawe zjawisko. Pamiętam, że z kilkanaście lat temu trafiłem na jakiś odcinek ,,Rozmów w toku'' w którym babka opowiadała o powiększeniu piersi występując w peruce i ciemnych okularach. Wtedy to było jeszcze coś nowego, taki trochę temat tabu i babki wstydziły się do tego publicznie przyznawać. Gdyby któraś wtedy wyskoczyła z korektą estetyczną waginy to ludzie chyba by uznali ją za pojebaną. Dzisiaj niejedna youtuberka nagrywa filmiki o tym, że powiększyła sobie cycki i nikt nie uważa tego za coś dziwnego. Randomowe kobiety może nie rozgłaszają tego na lewo i prawo, ale też nie robią z takiego zabiegu jakiegoś wielkiego sekretu. Jednak biust to biust, kompleksy na tym tle część kobiet miała chyba od zawsze. Kompleksy na punkcie waginy to jest jednak coś zupełnie nowego. Może chodzi o to, że kiedyś za bardzo się nie mówiło o tych częściach ciała i jak któraś miała np. zbyt duże wargi sromowe to zwyczajnie nie zwracała na to uwagi. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 15.10.23, 22:12 > Dzisiaj niejedna youtuberka nagrywa filmiki o tym, że powiększyła sobie cycki i > nikt nie uważa tego za coś dziwnego. Randomowe kobiety może nie rozgłaszają te > go na lewo i prawo, ale też nie robią z takiego zabiegu jakiegoś wielkiego sekr > etu. Ja bardzo lubię oglądać na YT filmiki o takiej tematyce (interesuje się szeroko rozumianą branżą urodową) szczególnie 'day by day' po zabiegu. Głównie sa to filmy z USA, z Polski trudno takie znaleźć. > Jednak biust to biust, kompleksy na tym tle część kobiet miała chyba od zawsze. > Kompleksy na punkcie waginy to jest jednak coś zupełnie nowego. Może chodzi o > to, że kiedyś za bardzo się nie mówiło o tych częściach ciała i jak któraś miał > a np. zbyt duże wargi sromowe to zwyczajnie nie zwracała na to uwagi. Nie wiem o jakich czasach myślisz pisząc 'kiedyś'? Ja jeszcze pamiętam czasy, gdy byłyśmy z koleżankami nastolatkami. Wiele młodych dziewczyn zastanawia się jak powinny tam wyglądać. Znałam dziewczyny z dużymi kompleksami z powodu większych warg sromowych. Zdziwiłbyś się, gdybyś się dowiedział ile kompleksów mają młode, często ładne dziewczyny i to czasami w miejscach, o których facet by nie pomyslał. Dwie moje koleżanki nie nosiły mini bo miały kompleksy "uśmiechających się kolan". Odpowiedz Link
searam Re: Ból głowy... 16.10.23, 23:03 Panowie szukaja wymowek ? Kobieta nie dba o trakcyjnosc wiec facet idzie do tej co jej glowa nie boli..Prawda babeczkii..? Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 17.10.23, 13:31 searam napisał: > Panowie szukaja wymowek ? Kobieta nie dba o trakcyjnosc wiec facet idzie do te > j co jej glowa nie boli..Prawda babeczkii..? ; Panowie stołujący się na mieście, nie chcą jeść w domu twierdząc, że nie są głodni. Szkoda tylko, że żony nie uprzedzili, nie spędziłaby połowy dnia przy garach. I może też by zjadła na mieście 😄 Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Ból głowy... 17.10.23, 15:22 A więc udało Ci się rozszyfrować wiadomość od Searama. Ja czytałam kilka razy i nie potrafiłam🤣. Generalnie zawsze wina kobiety. Jeśli mężczyzna nie ma ochoty to znaczy, że coś z żoną jest nie tak. Trza stołować się na mieście. Jeśli to kobieta nie ma ochoty to znaczy, że to z nią jest coś nie tak. Też biedny chłop musi szukać na mieście. Czasami się zastanawiam jakim cudem niektórym mężczyznom udaje się zaliczyć. Cokolwiek. Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 17.10.23, 21:34 okruchlodu napisała: > A więc udało Ci się rozszyfrować wiadomość od Searama. Ja czytałam kilka razy i > nie potrafiłam🤣. > Ta moja zdolność jest nieco przerażająca 😄 Odpowiedz Link
obrotowy Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 15:10 okruchlodu napisała: > Czasami się zastanawiam jakim cudem niektórym mężczyznom udaje się zaliczyć. Cokolwiek. Tez tego nie rozumiem. Bo mnie sie tez udalo i to mimo braku wlasnej woli. usiluje wytlumaczyc to sobie tylko starym przyslowiem: - "gdzie diabel nie moze - tam kobiete posyla". Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 16:12 Za twoich czasów to jeszcze łatwiej bylo znaleźć jakąś desperatkę. Wystarczyło obniżyć wymagania, być miłym, ponarzekać na żonę. Teraz już baby sprytniejsze są i maja względem mężczyzn oczekiwania. Nie wiem jak to przysłowie ma się do wyrywania kobiet. Odpowiedz Link
obrotowy Re: Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 16:41 okruchlodu napisała: > Za twoich czasów to jeszcze łatwiej bylo znaleźć jakąś desperatkę. > Nie wiem jak to przysłowie ma się do wyrywania kobiet. nosz przecie napisalem, ze zadnej nie "wyrywalem" - one to robily, - az w koncu jednej z nich , mimo braku mojej woli - to sie udalo. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 17:04 Widzę, że ktoś tu olanzapiny zapomniał dzisiaj zażyć. Odpowiedz Link
morojka Re: Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 19:01 obrotowy napisał: > - one to robily, - az w koncu jednej z nich , mimo braku mojej woli - to sie ud > alo. Jak mimo woli skoro do tanga trzeba dwojga. Odpowiedz Link
obrotowy Re: Tez tego nie rozumiem. 18.10.23, 23:09 morojka napisała: > Jak mimo woli skoro do tanga trzeba dwojga. czasami obchodzi sie bez tanca w sytuacjach "wyzszej koniecznosci" Odpowiedz Link
morojka Re: Tez tego nie rozumiem. 19.10.23, 07:30 obrotowy > > czasami obchodzi sie bez tanca w sytuacjach "wyzszej koniecznosci" Że aranżowane małżeństwo? Odpowiedz Link
baenzai Re: Ból głowy... 18.10.23, 19:50 okruchlodu napisała: > A więc udało Ci się rozszyfrować wiadomość od Searama. Ja czytałam kilka razy i > nie potrafiłam🤣. Ja zrozumieć zrozumiałem, ale faktycznie jakoś ciężko się go czyta. Odpowiedz Link
searam Re: Ból głowy... 15.11.23, 21:58 morojka napisała: > searam napisał: > > > Panowie szukaja wymowek ? Kobieta nie dba o trakcyjnosc wiec facet idzie > do te > > j co jej glowa nie boli..Prawda babeczkii..? ; > > > Panowie stołujący się na mieście, nie chcą jeść w domu twierdząc, że nie są gło > dni. Szkoda tylko, że żony nie uprzedzili, nie spędziłaby połowy dnia przy gara > ch. I może też by zjadła na mieście Pol dnia przy garach ? Chyba, ze prowadzi stolowke..Lubie pichcic i nikt mnie nie nabierze. - A juz myslalem, ze sie zaprzyjaznimy... Odpowiedz Link
morojka Re: Ból głowy... 27.11.23, 12:50 searam napisał: > Pol dnia przy garach ? Chyba, ze prowadzi stolowke..Lubie pichcic i nikt mnie n > ie nabierze. > - A juz myslalem, ze sie zaprzyjaznimy... Nie każdy zadowala się byle czym 😉 Odpowiedz Link