frip0 09.06.09, 22:00 Na żone faceci wybierają brzydsze kobiety, uległe -takie szare myszki. Jest to wyjście po to żeby mieć kochankę SAD BUT TRUE Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hesse.1 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:09 a te "ładne" to wszystkie niezamężne? i wszystkie to kochanki? WoW! Odpowiedz Link
frip0 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:21 Oczywiście ,że mają przystojnych mężów Brzydki samiec musi się dowartościować ładną kochanką Odpowiedz Link
finka9 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:31 Ciekawi mnie bardzo dlaczego ładna kochanka miałaby zechciec brzydkiego samca? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:36 bo brzydki stara się po dwakroć... a ładny myśli, ze wystarczy, że będzie dobrze... wygladał Odpowiedz Link
finka9 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:39 Z kobietami jest podobnie,ale czy jedynym kryterium powinna być uroda? Odpowiedz Link
frip0 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:43 Niestety w młodym wieku uroda ma znaczenie duże i chyba nikt nie zaprzeczy Czasami nawet zajebista osobowośc nic nie da Odpowiedz Link
finka9 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:50 O czywiście że wygląd ma znaczenie.Albo ktoś nam się podoba albo nie.Byleby uroda nie była jedynym wykładnikiem wartości człowieka.Cholercia jakoś nie mogę swoich myśli przetworzyć na słowa .Idę spać.Ps.Frip Ty musisz obejrzeć tą "Wojne polsko- ruską".Będziesz wiedział o co mi chodzi. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:44 nie ale pewnie każdy z nas ma swoje kryteria... czasem tak różne... Odpowiedz Link
frip0 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:38 for money-bieda potrafi zmusic do róznych rzeczy Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka zamaskować zdradę 09.06.09, 22:41 Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00. - Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz? - A co ja na to poradzę. - Ubieraj się i idź do sklepu. - Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. - Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i uprawiali dziki seks przez kilka godzin. Po upojnym przedpołudniu Stefan usnął. Budzi się i widzi że jest 20.00... Wyskakuje z łóżka i mówi do laski: - Masz mąkę? - Mam. - To przynieś szybko i posyp mi ręce. Laska zdziwiona przynosi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu. W domu Stefanowi drzwi otwiera żona. - Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez masła. Gdzie byłeś? - Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajebista laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy. Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu. Zona wysłuchała wszystkiego i ze zniecierpliwieniem w głosie powiedziała: - Pokaż ręce. Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona: - Pieprzysz, Stefan, znowu byłeś na kręglach. źródło: 40cztery blog Odpowiedz Link
finka9 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:42 Mówisz o kochance czy o panience lekkich obyczajów? Odpowiedz Link
frip0 Re: Wybór żony:( 09.06.09, 22:47 Wiesz chyba co mam na myśli Dziewczyny biedne aczkolwiek ładne potrafią wykorzystac urodę w pracy żeby sie przebić Odpowiedz Link