rumunska_ksiezniczka 23.06.09, 15:14 tak czy nie? ciekawa jestem waszych opinii czy wstrzemięźliwość to jest jakiś przeżytek, czy może warto do tego powrócić? a może jest właśnie grzechem nr 1? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert.83 Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:16 Największym zboczeniem seksualnym jest abstynencja. To nie ja wymyśliłem. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:20 ciekawe, czy reszta panów tez jest taka radykalna Odpowiedz Link
t.drk Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:26 ale stawianie komuś warunku, ze musi sprawdzić przed.. to troche gówniarskie.... Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:32 a jak wam się podoba argument, że przecież nie o miłość seksualną chodzi ale o duchową? trudno się z tym nie zgodzić. Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:37 ja tam sie na tym nie znam, ta cala miłosc to zawracanie doopy jest i tyle. dziś jest jutro jej nie ma. nie ma sobie czym głowy zawracać -chcą sie bzykać to sie bzykaj. nie chcą to nie. o czym tu deliberować? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:41 oj uny, ale żeby aż tak? "dziś jest jutro jej nie ma." --> tak to chyba z ta dooopą a nie z miłością. Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:43 miłosć to proponuje między książki włożyć. i to by było na tyle. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:44 to ja jednak nie korzystam z propozycji, pozwolisz Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:46 oczywiście. rób na co masz ochote -z seksem przedslubnym włącznie Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:53 jejku, uny, aleś ty milutki, aż do rany przyłóż. chyba czuły punkt... Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 16:00 nie ma problemu, szlag mnie trafia w firmie. pewnie z tego powodu sie unosze. Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:43 ale czemu? że zakładam taki ciekawy wątek? no wiem, dotychczas byłam nudziarą - walczę z tym ;-D Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:53 a i owszem - zgłodniałam ;-D Odpowiedz Link
beja_81 Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 21:21 Księżniczko tak "ciągniesz" innych za język, a jak sama uważasz? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Sex Przed Ślubem 24.06.09, 08:16 ja uważam, że każdy powinien postępować zgodnie ze swoim sumieniem i nie oglądać się na to, co mówią inni. ze mnie to taki agregat, że nawet ślub nie wchodzi w grę a co dopiero sex przed ślubem ;-D żartowałam oczywiście ;-P Odpowiedz Link
tapatik Re: Sex Przed Ślubem 24.06.09, 23:30 rumunska_ksiezniczka napisała: > ja uważam, że każdy powinien postępować zgodnie ze swoim sumieniem > i nie oglądać się na to, co mówią inni. > ze mnie to taki agregat, że nawet ślub nie wchodzi w grę a co > dopiero sex przed ślubem ;-D Czyli u Ciebie wchodzi w grę wyłącznie seks bezślubny... skoro ślubu nie chcesz Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:25 nie mam doświadczeń z sexem poślubnym zatem nie mogę sie wypowiadać. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:46 Nie można liczyć na "dopasowanie" się po. Nie można! To zbyt ważne, by az tak ryzykować. Odpowiedz Link
uny Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 15:51 nie zwykłem w taki sposób rozwiązywać cudzych problemów małżeńskich (czy łózkowych, jak kto woli) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 16:06 A generalnie jestem przeciwna ślubom, ale nie abstynencji Odpowiedz Link
kawamija Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 16:04 sex przed słubem ? sex przed slubem ? a wiem............czytałam o tym ale niewiele pamiętam -*-*-*- ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam..... Odpowiedz Link
ciamciak-2 Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 18:15 Sex przed ślubem - tak Przynajmniej żadna ze stron "nie kupuje kota w worku" Odpowiedz Link
zawsze_meryl Re: Sex Przed Ślubem 23.06.09, 21:51 sez przed i po, małżeński, i porozwodowy... nie kupować worka ani kota, takie jest moje zdanie Odpowiedz Link
variusrufus Re: Sex Przed Ślubem 18.08.09, 11:45 Jeśli boli Cię, że Twoja dziewczyna nie jest dziewicą, wejdź, skuteczne: www.maszproblemzdziewczyna.w.interia.pl Odpowiedz Link
robert.83 Re: Sex Przed Ślubem 18.08.09, 12:06 Hmm, Spamowy Gnojek przywołał ciekawy temat. Odpowiedz Link
tapatik Oczywiście - grzech nr 1 24.06.09, 11:59 Bezeceństwa się wam zachciewa, grzesznicy... W ogóle profilaktycznie trzeba panom poobcinać grzeszne organy, a paniom pozaszywać. Wtedy nie będzie problemu, a wszyscy będą żyli w czystości. Co prawda tylko jedno pokolenie, ale dobre i to.... Do kompletu, ponieważ obżarstwo też jest grzechem, żarcie powinno być pozbawione smaku. Wszelkie przyprawy poprawiające smak muszą być zakazane. Jemy tylko tyle, żeby móc się modlić (seksu już nie będzie, więc nie trzeba będzie tracić sił ani na sam seks ani na uganianie się za spódniczkami). Najlepiej na kolanach, to mniej sił będzie potrzebne. Grubasy - jako osoby prowadzące się niemoralnie - będą publicznie zakuwane w dyby do czasu aż schudną, a chudzielce będą obwożone po wsiach i pokazywane jako przykład świętobliwości. Co Cię w ogóle tak napadło? Najpierw zdrada, teraz seks przedmałżeński? Wiem, że głodnemu chleb na myśli, ale aż tak zgłodniałaś? Odpowiedz Link
rumunska_ksiezniczka Re: Oczywiście - grzech nr 1 24.06.09, 12:15 oj papapiku, jako jedna z nielicznych osób w tym wątku, napisałeś więcej niż jedną linijkę jeszcze nie wiem, co to oznacza, ale coś musi btw, gapuchna napisała, że złagodniałam - co ja przeczytałam -> zgłodniałam ;-D coś w tym jest ;-D Odpowiedz Link
samowolny Re: Sex Przed Ślubem 24.06.09, 19:26 sex trza uprawiac przed slubem zwłaszcza aby byc pewnym że to ta osoba i aby sie nie okazała jakowyms zbokiem po slubie ..czyli nie kupowac kota w worku Odpowiedz Link
adamek-2 Re: Sex Przed Ślubem 24.06.09, 21:03 Nic z tego nie rozumię???? Jakie wyrachowanie, szkoda że jeszcze w zęby nie proponujecie zajrzeć? A gdzie jest uczucie, spątaniczność? Nie ważne kiedy, ważna okoliczność,nastruj i bezinteresowność Miłości zaplanować się nie da, no chyba że nie oto biega Odpowiedz Link
aglajaaa ale... o co chodzi(?) 18.08.09, 15:25 O co chodzi z tym ślubem(?) O wartości, które wpaja(ł) kościół katolicki(?) Albo ktoś to czuje albo nie... jego sprawa... przecież nic na siłę... Jedni czekają do ślubu... inni czekają na "wielką miłość" jeszcze inni... Wydaje mi się, że sensowniejsze jest czekanie na właściwego człowieka, a czy przed ślubem czy po ślubie czy w ogóle bez ślubu... to już kwestia drugorzędna... aaaa... i jeszcze piszecie o "sprawdzaniu"... dobre ale temperamentu czy zdolności fizycznych, technicznych, chęci, potrzeb...(?) Odpowiedz Link
robert.83 Re: ale... o co chodzi(?) 18.08.09, 20:52 aaaa... i jeszcze piszecie o "sprawdzaniu"... dobre ale temperamentu czy zdolności fizycznych, technicznych, chęci, potrzeb...(?) Sprawdzanie to bestialskie określenie. Jeśli ktoś naprawdę tak "na sucho" czy też "na chłodno" podchodzi do sfery erotyki to osobiście podważałbym jego/jej zdolność do przeżywania miłości. Ja podchodzę do tego tak, że w życiu jest tyle złych aspektów, że odmawianie sobie tych dobrych jego stron jest po prostu grzechem. Nie widzisz tutaj paradoksu?: Dwoje ludzi szaleńczo zafascynowanych sobą wzajemnie... są dla siebie świeży, nieodkryci... W ich głowach grają trąbki i eksplodują sztuczne ognie... a oni czekają. Czekają na moment kiedy będą gotowi przyrzec sobie dozgonną miłość (?!). Czyli czekają na moment kiedy ich relacje będą stabilne, okrzepłe. Czy oni czegoś w tym czekaniu nie tracą? Nie przegapią? Osobiście jestem gorącym wrogiem utechniczniania czy jakiegokolwiek innego spłycania uprawiania miłości. A samo słowo "seks" kojarzy mi się coraz bardziej z oklepanym tematem z babskich pisemek. Przerobione/przemielone/skatalogowane... Pff, nawet fora internetowe grzmią postami typu: "pomocy, nie dochodzę!". Cytując innego użytkownika naszego forum: Nosz kurwa! Odpowiedz Link
aglajaaa Re: ale... o co chodzi(?) 18.08.09, 21:39 Nosz kurwa(!) <cytuję> no i dlatego nie piszę o ślubie jako warunku koniecznym by seks mógł mieć miejsce... Ale... hmm.. ja się potrafię szaleńczo zafascynować po 15 minutach znajomości... czy to oznacza, że mam sobie nie odmawiać chwili przyjemności(?) Chyba jednak nie chodzi o czekanie do momentu, w którym coś sobie ludzie mogą przyrzec, ale do momentu w którym czują że są na to gotowi i że chcą właśnie z nim/nią. I tak naprawdę to mało istotne czy czekają tydzień czy rok... A nie uważasz, że czekanie czasami jest... cóż.. nooo... ma swój urok... tak powiem nie wdając się w żadne szczegóły, bo znów się gdzieś zapędzę Odpowiedz Link
robert.83 Re: ale... o co chodzi(?) 18.08.09, 21:51 Ale... hmm.. ja się potrafię szaleńczo zafascynować po 15 minutach znajomości... czy to oznacza, że mam sobie nie odmawiać chwili przyjemności(?) Jeśli to naprawdę wyjątkowa szaleńcza fascynacja... hmm.. a gdybym powiedział, że... Czekanie urok ma bezdyskusyjnie. Ale trzeba umieć czekać i czekać z sensem. Jak ze wszystkim. A teraz idę zobaczyć czy wycisnę z siebie jakieś brzuszki "czy cuś". Gapuchna mnie zainspirowała. Odpowiedz Link
an-nna Re: Zgadzam sie 19.08.09, 11:49 Zawsze chcialam kochac sie tylko z moim mezem ale nie koniecznie czekajac do slubu tylko wiedziec czy to ten... udalo sie Odpowiedz Link
jaguana Re: Sex Przed Ślubem 18.08.09, 22:05 uwazam ze to nie grzech chco spowiadac sie z tego trzeba. ale warto sprobowac przed slubem bo moze sie okazac ze poprostu nie jest wam tak swietnie razem i nie czujecie tego co sobie wymarzyliscie. warto sprobowac nawet z 2 osobami by miec porownanie. tylko lepiej sie zabezpieczyc niz wpajsc wziasc slub a pozniej rozwod. Odpowiedz Link
ohayou82 Re: Sex Przed Ślubem 19.08.09, 07:19 No ja sobie nie wyobrażam ok.4 lata narzeczeństwa prowadzać się za rączkę i dawać buziaka w policzek. Dla mnie to trochę dziwactwem zalatuje. Jeżeli przez taki czas nie chciałabym kochać się z partnerem to jedyne co bym wiedziała to tylko to że, marnuję z nim czas bo i tak nic z tego nie będzie. Ale uważam że, należy najpierw dobrze poznać daną osobę na gruncie koleżeńskim, następnie związać się i poczekać ale na pewno nie do ślubu. Dla mnie osobiście czekanie do ślubu to oszołomstwo. Przepraszam z góry jak kogoś wierzącego uraziłam. Odpowiedz Link