20.08.09, 07:57
natchniona zdaniem fripa z sąsiedniego wątku:
czy miłość to zawody??

zastanawiam się...
czy w związkach, w miłości w coś gramy? czy liczymy punkty? czy rywalizujemy?
może przez to rozpadają się nasze związki? a może niewystarczający jest system
kar i nagród?
w co gramy i o co?
a może gramy, dopóki nie poczujemy, że to jest TO i wtedy dopiero zdobywamy
się na szczerość i odkrywamy siebie?
cały czas mam wrażenie, że w którymś momencie się siłujemy jak zapaśnicy, mam
nawet wrażenie, że kobiety częściej urządzają rozgrywki.
a nie można prościej?
tak po prostu?
Obserwuj wątek
    • listopad02 Re: zawody 20.08.09, 08:09
      Czym robię się starszy tym szybciej szczery.
      Zawody mówisz, pewnie cos w tym jest, jednak jak się już kogoś
      spotka i chce z nim czegoś więcej to chyba już się nie siłujesz,
      chyba że ktoś chce złapać kilka srok za ogon.smile
      Jak sampoczucie?smile
      • samotnica_poludniowa Re: zawody 20.08.09, 09:32
        A czasem jest tak, że takie "siłowanie się" pojawia się właśnie dopiero później, kiedy mijają pierwsze, intensywne wrażenia. Wtedy trzeba ustalić wzajemną relację, a to zawsze będzie trochę "walka". Trzeba tylko pilnować, żeby nie zdominowała sytuacji...
    • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 08:09

      Hmm. mimo, że cała idea jest niedorzeczna, to jednak chyba tak właśnie jest.
      Przeciąganie liny, pośrednie komunikowanie potrzeb, stosowanie durnych systemów
      kar i nagród. Tak w każdym razie może być. Mam nadzieję, że nie musi.

      Niby łatwo zadeklarować, że nie stosuje się gierek. Schody pojawiają się kiedy
      chce się tą obietnicę zrealizować.
      Większość ludzi do czegoś dąży. Ma swoją wizję siebie, związku, życiowej drogi.
      Dopóki konwencjonalne metody dogadywania się działają - wszystko spoko. Ale
      kiedy dociera się do punktów w których partner nie chce/nie może/nie potrafi się
      nagiąć do naszej wizji - zaczynamy swój pokrętny taniec. Dlatego im lepszy
      dialog - tym mniej manipulacji.

      I zgodzę się, że kobiety posługują się tym orężem bardzo finezyjnie. To chyba
      jest związane z nieumiejętnością formułowania i werbalizowania spójnych
      logicznie komunikatówsmile.
      • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 08:13
        O mój Boże - dopiero jedno oko mi sie ledwo odmyka, a wy taaaaaakie dywagacje?????

        Idę po kawę.... moze dojdę do siebie?
        • rumunska_ksiezniczka Re: zawody 20.08.09, 08:17
          poranne dywagacje najlepszym sposobem na rozbudzenie wink
          moje samopoczucie super, dziękuję, że pytasz listopadzie wink
          • listopad02 Re: zawody 20.08.09, 08:22
            To dobrzesmile
            Jakbym miał obstawiać w kwestii zawodów, to myślę, że to szermierkasmile
            A wogóle to kobiety walczą bardziej swiadomie i wymyślnie.
            Zakładasz jakiś biustonosz i gatki, jesteś taka, innym razem inny
            biustonosz i inne korygujące gatki i już jestes innasmile
          • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 08:22
            Ty sie uśmiechasz, czy złośliwie puiszczasz oczko? Za Chiny Ludowe nie umiem
            nigdy tego rozgdyźć??? o, tego: wink - ironia czy uśmiech szczery?
            • rumunska_ksiezniczka Re: zawody 20.08.09, 08:27
              to do mnie? jejciu maciejciu! gapcia, przecież ja jestem najszczerszą osobą we wszechświecie. co w sercu, to na języku ;-P
              no dobra, czasem może nie.
              ale mam szczerą nadzieję, że się jednak poznamy osobiście - nie wymigasz się!

              listopadzie, szermierka ale ze wstążką na oczach - szermierka ociemniałych wink
              tylko, że nie sprowadzałabym tematu do manipulacji ciuszkami, ładna przenośnia, ale kobiety cierpią! cierpią! bo mężczyźni popełniają jeden, podstawowy, fundamentalny i klasyczny błąd:
              nie siedzą w ich głowach!
              wink
              • listopad02 Re: zawody 20.08.09, 08:31
                Serio, myślę, że próbują siedzieć w głowach, choć masz troche racji,
                ktoś mi powiedział, kiedyś wprost, dlaczego wy jesteście tacy
                niedomyślni. A jak wejść do głowy?smile
                Ja ostatnio wymyśliłem,coś takiego, że powinno się ustawowo przyjąć
                domniemanie, najlepiej w konstytucji, że wszyscy Polacy stanowią
                jeden wielki związek małżeński i gierki by się skończyły, nie byłoby
                samotnychsmile
              • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 08:39
                A to mnie nie zrozumiałaśsmile

                Ja tylko tak technicznie się pytam big_grinDDDDD - bo ja zawsze się uśmiecham, albo
                sypię wykrzyknikami. Te moje wykrzykniki to ciutka tak, jakbym stała obok i
                palcem groziła, albo po ramieniu klepała - ale z lekką groźbą smile)))
      • dwagrosze Re: zawody 20.08.09, 08:38
        Z tym dialogiem to potwierdzam. Jak się dwoje ludzi potrafi dogadać to
        problemy w tym temacie maleją. I jest czas na inne rzeczysmile Poza tym,
        wydaje mi się, ze ludzie dorastaja i korzystają ze zdobytego
        doświadczenia, zamiast bawić się w gierki. Tak to obecnie ja odbieram.
    • fallen86 Re: zawody 20.08.09, 08:29
      Miłość to gra, kto pierwszy powie kocham przegrywa.

      Tak zawody... By dać drugiej osobie tyle ile nikt jeszcze nie dał nikomu...
      Tak zawody... Kto pierwszy żarem serca poparzy drugą osobę.

      Hmmm, podejrzewam że nie o takie zawody było pytanie indifferent
    • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 08:32
      A co TY myślisz na ten temat?
      • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 08:37
        Jezu! dzieci!!!! - co wy za głupoty chrzanicie??

        Milość, gierki? Jak się kocha, to się kocha i już. I JUZ!!!! I tylko
        myśli się, żeby to trwało i trwało i trwało....

        • uny Re: zawody 20.08.09, 09:05
          zgadzam sie z przemówczynią. w miłosci nie ma gierek.
          • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 09:35
            Bo ty się zawsze ze mna zgadzasz, a ja zawsze mam rację, prawda?
            big_grinDD

            Uny?
            • uny Re: zawody 20.08.09, 10:16
              tiaaa
              • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:31
                Uj, zabrzmiało to super optymistycznie! smile
                • uny Re: zawody 20.08.09, 10:42
                  bo to było super optymistyczne "tiaaa", jesli napisałbym "tiaaa" to wtedy było by nie optymistycznie
        • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 09:41

          Miłość miłością. Gierki gierkami.

          Chciałbym, żeby było tak jak mówisz. Nie znam jednak potwierdzenia w przyrodzie.

          Pokaż mi małżeństwo z 10 letnim stażem, gdzie nie żadna ze stron nie stosuje
          żadnych tricków. Nawet jeśli atmosfera przepełniona jest miłością i jest im
          bardzo dobrze.
          • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 09:45
            Nie raz wspominałam: moi rodzice. od 46 chyba lat zawsze i wszędzie razem.
            Ojciec podporządkował się mamie, pomaga jej - bo ona mocno aktywnie żyje i
            pracuje, kiedy on szlał i rządził, ona stała obok niego. Patrząc na nich wiem,
            ze można.
            • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 09:46
              ps. ja nie stosuję gierek, ale po czasie odszło do mnie, ze źle robię, bo
              mężczyzn należy zwodzić, oszukiwać, wodzić za nos, podkręcać, przestraszxać,
              wtedy są wierni, stęsknieni, boja się mojego odejścia. Jednym słowem: duże dzieci.
              • 17lipiec1976 Re: zawody 20.08.09, 09:53
                ja uwazam, ze jak sie kocha to wszystko jest proste. prawdziwa milosc jest prosta, zwyczajna, a przez to wielka i niesamowita. niczego nie komplikuje, po prostu jest, jest piekna, a dzieki niej wszytsko staje sie piekne.
                • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 09:57

                  Takk, wszystko fajnie... w ogóle z Tobą nie mam szans się nie zgodzićsmile. Ale...

                  A może to ja nie mam racji? Może jednak się da?
                  Po prostu z trudem przychodzi mi wiara w normalnośćsad. "Normalni" dostają po grzbiecie i tyle z tego jest.
              • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 09:53

                No nie wiem. Ja na szantaże i wodzenie za nos reaguję kiepsko. Odchodzęsmile.
                • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 09:55
                  Ty nie bądź taki znów twardy! Robert - ty się tzrymaj tego, co masz!!!! smile
                  • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 09:58

                    Hahahasmile.
                    Nie narzekam i bardzo bardzo doceniam to co mam. Coraz bardziej.
                    • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:01
                      A widzisz - po prostu zamknij oczy i kochaj i nie myśl za wiele. Wbrew
                      powszechnemu mniemaniu, myslenie szkodzi! smile))))
            • 17lipiec1976 Re: zawody 20.08.09, 09:58
              moi w tym roku beda mieli 54 rocznice, przytulaja sie, caluja i pieszczotliwie
              do siebie mowiabig_grin
              • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:00
                A mój ojciec potrafi czekać w samochodzie na mame nawet i 2 godziny. Dla mnie to
                dowód wielkiego poświęcenia i uczucia smile)) Ja po 5 minutach dostaję szału!
                • uny Re: zawody 20.08.09, 10:20
                  dlatego to faceci czekają na kobiety -nawet i po 2 godziny.
                  • ciamciak-2 Re: zawody 20.08.09, 10:29
                    Coś w tym czekaniu jest smile
                    Wczoraj facet czekał na mnie hmmm... ze 3 godziny smile a ja w tym
                    czasie obijałam sobie tyłek na jeździe konnej.
                    • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:31
                      Bo cię kocha Ciamciaku kochany, bo cię kocha smile)))

                      Jak mnie ktoś kochał, to tłukł się 2 godziny zapchaną jedynką, by pobyc ze mną
                      dwie kolejne, a następne dwie wracał do siebie. Ale to tzreba kochać i chcieć
                      kochać i kochac...

                      smile
                      • 17lipiec1976 Re: zawody 20.08.09, 10:34
                        ok. skoro sie tak licytujeciebig_grin
                        ktos kiedys na mnie czekal pod praca 2 godziny na mrozie, nie wiedzial, ze juz
                        wyszlam, ze minelismy sie. nie bylo wtedy jeszcze telefonow komorkowych....
                        • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:35
                          Czyli konkluzja Lipcu: jak się chce, to się chce i już! smile
                        • ciamciak-2 Re: zawody 20.08.09, 10:40
                          Nikt się nie licytuje Kochany Lipcu smile
                          Po prostu jak to napisała Gapuchna - Kochał cię i czekał.
                        • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 11:35

                          Jak sie tak licytujecie....smile

                          to czekałem kiedyś w grudniu od po jedenastej do pierwszej w nocy
                          przed miejscem pracy mojej pani. Pamiętam, że po północy dołączył do
                          mnie drugi zawodnik, ale on czekał z 10 minut. Pamiętam też, że
                          roztopił się na mnie śnieg i zamarzł z powrotemsmile. Roztopił, bo
                          biegłem kilometr z nocnego (jechałem z pracy i bałem się, że jej
                          nie "przejmę"). Ostatecznie okazało się, że wyszła innym wyjściem.

                          Dodge THIS, agent Smith!

                          smile
                      • dwagrosze Re: zawody 20.08.09, 10:39
                        A jak tlukl się 8 godzin w mniej zapchanej jedynce, przez cała noc nie
                        zmruzac oka, to znajdziesz jakieś określenie na ten stan w swoim
                        przebogatym slowniku?smile tak bym chciał usłyszeć nowe słowo...:p
              • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 10:01

                Dobrze więc. Poddaję się, Dziewczyny. Macie mnie na łopatkachsmile.

                Da się. A wy bierzecie na siebie odpowiedzialność za to dzisiejsze dokarmienie mojej naiwnej wiary w ludzi. JASNE?!tongue_out
                • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:03
                  Ej, ale wszystko u ciebie gra, prawda?

                  Robcio, uszy do góry big_grinDDD Da się żyć, a jak ie, to najwyżej człowiek się
                  przekopyrtnie na drugą stronę. Zawsze jest jakieś wyjście big_grinDD


                  (no mam od kilku dni doskonały humor, samopoczucie i nastrój, no co ja zrobię???
                  smile)))))))))
                  • robert.83 Re: zawody 20.08.09, 11:21

                    U mnie? Skąd to pytanie?smile Gra co tylko może!
              • ciamciak-2 Re: zawody 20.08.09, 10:37
                Moi mieli w tym roku 32 rocznicę. Były i te miłe chwile w ich zyciu
                i te złe, były i wielkie uniesienia i awantury, kłótnie.
                Teraz jest inaczej, spokojniej, zbliżyli się znów do siebie pod
                wpływem nieuleczalnej choroby mojego Taty. I choć Mama ma go czasem
                serdecznie dość (jego narzekań, zmiany nastroju, zadziorności i
                złośliwości - niestety choroba Go zmieniła bardzo), to są razem,
                wszędzie jeżdżą razem, są blisko.

                Miłość jest różna pod wpływem różnych sytuacji życiowych. Na
                początku pełna uniesień z różowymi klapkami na oczach, później
                miłośc pełna problemów wynikających z prowadzenia wspólnego domu,
                wspólnego wychowywania dzieci. Miłość polegajaca na zrozumieniu
                drugiej osoby, jej słabszych chwil, nerwów, zmiany nastrojów,
                zrozumieniu zmęczenia, niemożności bycia naj. Przywiazanie, wspólne
                przeżywanie złych i dobrych chwil, rozwiazywanie problemów, wspólne
                uśmiechy, radości itd. Na starość przychodzi (albo dochodzi do tego
                wszystkiego) miłość zwiazana ze wspólnym stawianiem czoła chorobom,
                niedołęstwu itd., miłość której koniec (albo i nie) następuje z
                chwilą śmierci. A później sa same dobre wspomnienia, tych złych się
                nie pamięta.
                • uny Re: zawody 20.08.09, 10:41
                  amen ciamciaku amen
                  • gapuchna Re: zawody 20.08.09, 10:48
                    Cholera! - spobożniałeś big_grinDDDDDDDDDDDDDDD
                    • uny Re: zawody 20.08.09, 10:58
                      ja? no co ty?
                      ja mam za duzo lat. teraz szczawiki chcą "być bliżej Boga".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka