listopad02 01.09.09, 20:16 Jak sobie radzicie ze zmęczeniem fizycznym, psychcznym, ja czuje się mocno zmęczony bez powodu? Normalnie scina mnie z nóg czasem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:27 Właśnie snu, muszę się wysypiać, choc próbuje. Odpowiedz Link
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:26 Chyba za du zo słodkiego jem, ale cukier krzepi. Odpowiedz Link
frip0 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:35 Ja gorzka czekolade jem najczęściej Marsika czasem tylko Niektórzy muszą uważac ze słodyczami Odpowiedz Link
tapatik Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:11 listopad02 napisał: > Chyba za du zo słodkiego jem, ale cukier krzepi. ...wódka lepiej. Cukier złożony (a takim jest sacharoza) powoduje uczucie senności i zmęczenia. Ogranicz słodycze i zastąp je owocami. Odpowiedz Link
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:35 Moim zdaniem na zmeczenie najlepsze jest przytulenie, no ale ja ostatnio jakis monotematyczny jestem. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:41 wiesz co bardzo lubie? wtulic sie w Jego ramiona i poczuc spokoj, ukojenie, zasnac.... koniec rozczulan, nie wroci juz to. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:13 brakuje mi jednak mojego bylego ukochanego. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:24 myslisz ze raz??? nie wiem, moze?? w takim razie czeka mnie udreka do konca zycia Odpowiedz Link
frip0 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:36 Widzisz Lipcowa ja zostane sam do końca życia, ale za to układa mi sie w życiu. Wszystkiego nie można mieć. Odpowiedz Link
frip0 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:42 hehe a ja dopiero to odkryłem i myślałem, ze to przełom dla ludzkości Odpowiedz Link
tapatik Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:59 17lipiec1976 napisała: > brakuje mi jednak mojego bylego ukochanego. Poznałem ostatnio metodę na "wywalenie" ze świadomości eksów. Stosuję od niedawna i na razie ciężko jest mi organoleptycznie stwierdzić, czy jest dobra. Chcesz? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:49 Przytulenie... mówicie... I to pomaga na wszystko, chyba.. Odpowiedz Link
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:53 Pomaga, to nawet chyba stwierdzono naukowo, że jest potrzebne. Ja wiem i bez tego. Odpowiedz Link
tapatik Re: Zmęczenie. 01.09.09, 20:53 Kilka dni temu byłem na prelekcji poświęconej zdrowiu. Pan doktor (nauk medycznych, rzecz jasna) powiedział, że przyczyną chronicznego zmęczenia może być brak minerałów oraz... brak ruchu. Podobno osoby, które są chronicznie zmęczone idą czasem do lekarza, który robi wszelkie możliwe badania wskazujące, że delikwent jest całkowicie zdrowy, no i lekarz nie wie co zrobić. Cywilizacja powoli zabija nas. Żremy nafaszerowane chemią gówno, które dobrze smakuje, ale nie zawiera odpowiednich składników odżywczych, a jedynie napycha nam kałdun. Zamiast pobiegać za mamutem siedzimy cały dzień za biurkiem. Stresujemy się ponad miarę, nerwy zagryzamy chipsami i popijamy do tego piwo, a potem się dziwimy dlaczego jesteśmy ciągle zmęczeni. Tak swoją drogą przypomniała mi się pewna osoba, która idealnie pasowała do tego obrazu, bo zawsze narzekała, że jest wiecznie zmęczona, a badania lekarskie nic nie wykazały. Oczywiście jednym z rozwiązań - według pana doktora - były suplementy firmy, która to zorganizowała. Natomiast innym był sport. Albo w ogóle jakikolwiek ruch. Jesteśmy tak zbudowani, że powinniśmy codziennie poruszać się, ale cywilizacja dała nam samochody i windy, więc poruszamy się mało i jesteśmy zmęczeni. Mam świadomość, że ta prelekcja była nastawiona na reklamę, ale widać było, że doktorek nie dość, że miał ogromną wiedzę, to jeszcze opowiadał to z ogromną pasją i fajnie się Go słuchało. Odpowiedz Link
w_jak_wruda Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:32 Znam to z autopsji. Ja po kolejnym napadzie "zmeczenia" (to bylo wrecz tragiczne zmeczenie, udalo mi sie raz zasnac na zebraniu z moimi dwoma bezposrednimi przelozonymi ;-D) zostalam wyslana na serie badan lacznie z EKG i cudami niewidami innej masci. Rezultat - 100% zdrowa. Lekarz powiedzial ze mam isc na urlop i to 3 tygodniowy (taaaa..........). Poniewaz o urlopie 3 tyg moge marzyc to: staram sie spac jak tylko moge, duzo jesc (ale nie smieci tylko pozywnych domowych obiadkow :]), znajdowac czas na spacer chocby krociutki + witaminy (suplement). Acha, mam o tyle latwiej ze regularnie uprawiam sport, ale w moim przypadku nie pomaga to na napady chronicznego zmeczenia Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Zmęczenie. 01.09.09, 21:49 a tak z ciekawości jesteś niskocisnieniowcem?? Odpowiedz Link
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 22:50 Ja chyba mam normalne cisnienie, zawsze jak mi mierzyli to miałem książkowe, dawno nie mierzyłem. Najgorzej rankiem zwlec się z łozka, no ale chyba z tym to wiele osob ma problemy. Odpowiedz Link
kociolub Re: Zmęczenie. 02.09.09, 10:35 chroniczne zmęczenie, nadwaga, depresje i parę mniej dokuczliwych objawów w moim przypadku spowodowała niedoczynność tarczycy. Kilka lat się tak męczyłam nie wiedząc co mi jest. Potem dwa lata bezsensownego leczenia. Aż trafiłam do świetnej lekarki (pół roku oczekiwania na pierwszą wizytę w gabinecie prywatnym ) i wszystko jak ręką odjął Odpowiedz Link
listopad02 Re: Zmęczenie. 01.09.09, 22:53 Zmęczenie bywa chwilowe, wiem czego mi potrzeba, troche innego odżywiania, muszę mieć więcej ruchu, i czerpac radość z prostych rzeczy, lubie przyrodę, uwielbiam, stamtąd wezmę spokój. Dzięki za rady i podpowiedzi. Odpowiedz Link
dona_76 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 07:53 Ostatnio ja też padam wręcz na nos. Chyba jakieś przesilenie letnio- jesienne mnie dopadło, bo dotleniona jestem raczej wystarczająco. Tak zaczęliście pisać tutaj o tym przytulaniu i pomyślałam, że taka kuracja na pewno by mi pomogła Pozdrawiam porannie Odpowiedz Link
tapatik Re: Zmęczenie. 02.09.09, 08:29 dona_76 napisała: > Ostatnio ja też padam wręcz na nos. Chyba jakieś przesilenie letnio- > jesienne mnie dopadło, bo dotleniona jestem raczej wystarczająco. > Tak zaczęliście pisać tutaj o tym przytulaniu i pomyślałam, że taka > kuracja na pewno by mi pomogła Pozdrawiam porannie www.mmbydgoszcz.pl/2934/2009/6/25/bydgoszcz-przytulala-sie-wideo?category=news Jeśli byli by chętni to mogę pogadać z organizatorką, żeby przyjechała do Warszawy Krótka piłka: są? Odpowiedz Link
finka9 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 07:33 Ciągłe zmęczenie bez powodu ,tak naprawdę nie jest bez powodu.Myślę ,że to niedotlenienie organizmu.Tak więc zakładaj jakiś wygodny strój chłopaku i na rower albo biegi po lesie.Potem zafunduj sobie świeży sok owocowo -warzywny i chłodny prsznic . Będziesz jak nowy. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 09:45 Ja sobie w ogóle z tym nie radzę. Jadę na stałym deficycie energetycznym, "odlatuję" nawet podczas rozmowy z szefem w 4 oczy. Jak dotąd żadne dobre rady nie zdały egzaminu. Na chwilę obecną zakładam, że to kwestia psychiki. Nie byłem na porządnym, spokojnym urlopie od momentu przyjścia do firmy... nie pamiętam jak to jest nie mieć z tyłu głowy uczucia, że mam coś pilnego do zrobienia. Nie widzę namacalnych szans na poprawę na tym polu na przestrzeni przyszłych powiedzmy dwóch miesięcy. Ba! To, że zaczynam nie wyrabiać rzutuje na moje relacje prywatne bardzo bardzo negatywnie, co tylko dodatkowo ciągnie mnie w dół. Najśmieszniejsze jest to, że mimo kierowania całej energii na wyplątywanie się z tej fantasmagorii nie widzę absolutnie żadnych efektów. Żadnych. To już jest takie bieganie bez sensu w kółko bez korelacji z tempem załatwiania czegokolwiek. Tak jak mówię... nie radzimy i myślimy, że to z powodów wewnętrznie "moich". Jak znajdziesz sposób... to dzieląc się nim pomożesz i mi. Odpowiedz Link
mgliste.marzenie Re: Zmęczenie. 02.09.09, 10:33 Przyzwyczaiłam się do tego stanu. Niestety. Za dużo pracuję, za mało wypoczywam. Wychodzę rano,wracam nocą. Coraz mniej czasu na przyjemności, na hobby. Za dużo kawy. Za mało rozmów. Za dużo samochodu, za mało spacerów. Za dużo... za mało... Bilans nie wychodzi na plus. I nie pamiętam, kiedy miałam jakiś dłuższy urlop, na którym nikt nic ode mnie nie chciał Odpowiedz Link
tapatik Mglista... 02.09.09, 10:46 mgliste.marzenie napisała: > Przyzwyczaiłam się do tego stanu. Niestety. Za dużo pracuję, za mało > wypoczywam. > Wychodzę rano,wracam nocą. Coraz mniej czasu na przyjemności, na hobby. > Za dużo kawy. Za mało rozmów. Za dużo samochodu, za mało spacerów. > Za dużo... za mało... > Bilans nie wychodzi na plus. I nie pamiętam, kiedy miałam jakiś dłuższy urlop, > na którym nikt nic ode mnie nie chciał Na urlopie możesz wyłączyć komórkę. Teoretycznie. Może poszukaj innej pracy? Kasa jest potrzebna, ale nie jest najważniejsza, nie kosztem zdrowia. Odpowiedz Link
fresa11 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 14:27 Roberto, piszesz jakbyś był w jakiejś matni Współczuję, szczerze. Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 20:05 dzisiaj to ja jestem zmeczona, bardzo.. i fizycznie i psychicznie Odpowiedz Link
robert.83 Re: Zmęczenie. 02.09.09, 23:25 Heh... palec pod budkę kto przed chwilą skończył pracę. Czarny humor. Dzięki. Faktycznie trochę nabroiłem... i faktycznie pisałem to bardzo serio. Poradzę sobie z tej prostej przyczyny, że nie mam innego wyjścia. Może przejdę się z tym nawet do jakiegoś lekarza... Ludzie mają naprawdę cięższe problemy i dają radę. Jeśli miałbym nie móc wyjść z tego co sam sobie naważyłem, to znaczy, że w ogóle jestem do niczego... Odpowiedz Link
w_jak_wruda Re: Zmęczenie. 03.09.09, 10:55 Co z tego ze ludzie maja ciezsze problemy? Prawda jest taka, ze wlasny zraniony palec boli bardziej niz zlamana cudza noga. Nie jest tak latwo czasem poradzic sobie z czyms, co w oczach innych jest pierdola. Masz taka, nie inna wrazliwosc i juz. Wiec spokojnie. Dbaj o siebie )))) Odpowiedz Link
fresa11 Re: Zmęczenie. 03.09.09, 11:35 robert.83 napisał: > > Jeśli miałbym nie móc wyjść z > tego co sam sobie naważyłem, to znaczy, że w ogóle jestem do niczego... > A takie gadanie facetów to mnie wpienia maksymalnie! Wy to sobie ze wszystkim zawsze świetnie radzicie, a przed czterdziestką padacie na zawał! Każdy człowiek, KAŻDY (nawet ten płci męskiej ma czasem chwile słabości... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Zmęczenie. 03.09.09, 12:07 prawda... bo przecież muszą sobie poradzić ze wszystkim...herosi.... bo nie wypada być słabeuszem... a potem są konsekwencje... zawał albo tylko nadciśnienie, depresje.... i problemy z potencją i wiele innych zwolnij Roberto..... masz całe zycie przed sobą Odpowiedz Link
robert.83 Re: Zmęczenie. 03.09.09, 12:26 Łoooooo.... no z tą potencją toś zaszalała. Mam 26 lat! Ale w kategoriach argumentu... niezły niezły. Wiesz jak to mówią... bez nogi bez ręki aby kaleką nie być. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Zmęczenie. 03.09.09, 12:44 moment,moment... na razie masz 26 lat minie 5 lat takiej harówki...i zobaczysz..... choc nie...obyś sie nie przekonał na własnej skórze;> a wracając do sedna sprawy.... nadciśnienie miewają i młodzi... jeśli zlecą leki nadcisnieniowe..czasem żle dobrane problemy pojawią sie po 30- tce.... więc zwolnij....coby zachowac sprawny umysł....i drżące ciało;P Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Zmęczenie. 03.09.09, 12:45 zabrakło i.... > jeśli zlecą leki nadcisnieniowe..czasem żle dobrane I problemy pojawią sie po 30- > tce.... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Zmęczenie. 09.10.09, 20:22 Wiesz jak ten tryb wpłynął na moje myślenie? Ciągle brakuje mi czasu, zobaczyłem jak ważny jest i jak wiele można zrobić - kiedy go się ma. A druga rzecz - znam przypadek 35-latka, który podczas zebrania w banku po prostu zmarł na zawał. W Polsce. To nie żadna historia z gazet tylko normalny facet z krwi i kości. Zmarł! I pomyślałem... że chyba za bardzo odkładałem życie na "kiedyś". To "kiedyś" się może nie zdarzyć. Może nie warto przezornie knuć świetlanej przyszłości za 20-30 lat. Może lepiej żyć tak, jakby mi miało zostać pięć. Odpowiedz Link
b.wicia Re: Zmęczenie. 09.10.09, 20:04 Do wysiłku fizycznego jestem przyzwyczajona, dużo czasu spędzonego na wsi, każde wakacje praca przy koniach. I niby do wysiłku psychicznego powinnam już być przygotowana, bo męczę się ze sobą już prawie dwa lata!!i nic, i są takie dni, jak dziśod trzech dni razu się nawet nie uśmiechnęłam (podobno u mnie to rzadkość Nawet dla mojej córeczki...znowu zmniejszony apetyt, znowu nic się nie chce, nie chce się żyćgdyby nie to, że mojej kruszynce tylko ja zostałam, już dawno by mnie tu nie było. Wiecie co, już po prostu nie mam siły na tą walkę, nie mam siły, żeby pogodzić się z przeszłością, nie mam już siły na nic. Już brakuje mi łez, ale najbardziej brakuje mi...przepraszam, że tak pomarudziłam, ale nawet nie mam do kogo iść, się przytulić, żeby powiedział, że będzie dobrze. Przepraszam Was Odpowiedz Link
gapuchna Re: Zmęczenie. 09.10.09, 20:07 Wiciu, nigdy nie przepraszaj za takie słowa na tym forum! NIGDY! - - masz do nich prawo. Uśmiecham się do Ciebie, tylko tyle mogę Odpowiedz Link
b.wicia Re: Zmęczenie. 09.10.09, 20:17 To ja mogę napisać dziękujęi postarać się chociaż lekko uśmiechnąć Odpowiedz Link
siamese67 Re: Zmęczenie. 09.10.09, 21:18 To ja jeszcze Ci napiszę: wirtualnie bardzo mocno Cię przytulam. I jestem przekonana, że kiedyś BĘDZIE DOBRZE. Na pewno. Odpowiedz Link