Gość: Joanna IP: *.168. / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 20:32 Znlazłam tu kilka wątków na temat tego cudu i mąz chce mi to koniecznie kupić. Podpowiedzcie proszę na co zwracać uwagę przy zakupie, a może konkretnie, jaki polecacie?? Joanna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ba_nita Re: Jaki kombiwar 07.11.05, 09:31 Wszystkie są tej samej klasy więc nie ma co kierować Cię na jakiś szczególny. Chociaż ostatnio na allegro pojawił się model z nawiewem od dołu. W tej chwili ich nie ma ale poleciłbym Ci ten: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=71167250 - chodzi o model a nie o sprzedawcę. Dlaczego? A to ze względu na pierścień powiększający komorę pieczenia. Używam kombiwara już ładnych kilkanaście lat i tego akurat mi brakuje na przykład do pieczenia indyka lub pasteryzacji słoików z przetworami większych niż 500 ml. Od razu Cię uprzedzę, że doświadczenie będziesz musiała sobie zdobywać sama bo przepisy z książeczek dołączanych do sprzętu są z reguły do bani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: Jaki kombiwar IP: *.mos.gov.pl 07.11.05, 11:40 Podaję ci 2 linki do wątków o kombiwarze, których zresztą było dużo więcej. Spróbuj znaleźć je przez wyszukiwarkę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=3762945&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=4888214&v=2&s=0 Gdyby nie chciały się otworzyć, to dodam tylko, że ważne jest, aby miał regulowaną temperaturę nawiewu gorącego powietrza. Były takie kilka lat temu po ok. 600 zł – podobne do reklamowanego w TV „Cyklo-jeta” [też był w sklepach, ale kosztował ponad 1.000 zł]. Ja takiego nie mogłam znaleźć i kupiłam taki, jakich jest najwięcej [za ponad 300 zł]. Wprawdzie ma pierścień podwyższający, ale i tak nie jestem z niego zadowolona, gdyż nadaje się tylko do zapiekanek i odgrzewania potraw. Ponieważ kupiłam go z myślą o pieczeniu ciast – a tego w moim się nie da wykonać, chociaż w dołączonej do niego instrukcji twierdzą, że tak i nawet podają przepisy na różne ciasta – więc uważam swój zakup za chybiony [zajmuje bardzo dużo miejsca, prądu też zużywa sporo – biorąc pod uwagę fakt, że mieści się w nim mniej niż w piekarniku i większą ilość zapiekanek muszę robić na raty]. Trzeba było lepiej kupić prodiż ... no, ale mnie się chciało czegoś w rodzaju termoobiegu. Na temat pieczenia mięsa i innych potraw nie wypowiadam się, ponieważ po nieudanych eksperymentach z ciastem nie przeprowadzałam innych prób. Odpowiedz Link Zgłoś