A jednak:((

31.10.04, 09:55
info.onet.pl/1002171,12,item.html
    • nekos Re: A jednak:(( 02.11.04, 16:21
      szkoda chlopaka i jego rodziny. uprzedzany byl zeby do iraku nie jechac i nie
      posluchal. szukal przygod.
      • chiara76 Re: A jednak:(( 02.11.04, 16:23
        no wiem, że podobno pojechał bez wiedzy rodziny, ale żal i tak...
        • nekos Re: A jednak:(( 02.11.04, 16:31
          no wlasnie. podobno tak bylo. jeszcze przed samym przekroczeniem granicy
          odradzano mu tego stanowczo. ale nie posluchal.
          • peter2715626 Re: A jednak:(( 02.11.04, 21:11
            Nieco prowokacyjnie, aby rozbudzic dyskusje, napisze ze
            nie zal mi ludzi, ktorzy swiadomi niebezpieczenstwa, lekcewaza je i sami sie
            narazaja.
            To jak prowadzenie samochodu po pijaku.
            • yawokim Re: A jednak:(( 02.11.04, 21:34
              mi nie tylko go nie zal, ale uwazam, ze to co zrobil jest godne najwyzszej
              pogardy- co on tam chcial ogladac? dzieci-kaleki? ofiary codziennych atakow?
              szarych ludzi, ktorzy nie wiedza czy dozyja nastepnego dnia? co to w ogole za
              jezdzenie sobie z nudow na teren gdzie jedna ze stron jest jego wlasny kraj ? z
              bogactwa sie rzeczywiscie chyba w glowie przewraca ludziom ...

              podobno pytal sie w hotelu czy serwuja japonski ryz i byl zdziwiony, ze nie ...
              o jego glupocie niech swiadczy jescze to, ze swoje podroze po bliskim wschodzie
              rozpoczal w izraelu! kazda glupia pieczatka sluzb tego kraju to problemy na
              granicach czy w urzedach krajow arabskich ... na miejscu jego starych spalilbym
              sie ze wstydu, chyba ze to byl jakis lobuz poza domem od lat ...
              • nekos Re: A jednak:(( 03.11.04, 03:12
                slyszalem i tutaj dokladnie takie same wypowiedzi na jego temat i ludziom wcale
                nie jest tego chlopaka zal. ale mnie jest zal jego rodziny, rodzicow. co oni
                winni ze teraz ludzie dluuuugo palcami beda ich wytykali i przestana im sie na
                ulicy klaniac. dlatego ze syn ich tyle zamieszania narobil i wstyd pieknemu
                krajowi przyniosl. taki to juz japonski charakter.
                • peter2715626 Re: A jednak:(( 03.11.04, 23:00
                  Podoba mi sie taki japonski charakter.
                  Byc moze wielu ludzi przed popelnieniem zlego uczynku powstrzymuje wlasnie
                  obawa przed wstydem dla calej rodziny.
                  W kulturze europejskiej chyba sie tym nie przejmuja.
Pełna wersja