Dodaj do ulubionych

czy będzie nowe przejście graniczne polsko-czeskie

18.03.05, 15:51
"W latach 2008-2009 ma powstać nowe drogowe przejście graniczne między Polską
i Czechami w rejonie miejscowości Lubawka-Kralovec - poinformował w piątek na
konferencji prasowej w Gdańsku minister infrastruktury, Krzysztof Opawski":

biznes.onet.pl/0,1070177,wiadomosci.html
Ciekawe czy powstanie, bo ---jak pisze jeden z komentatorów-
Obserwuj wątek
    • misonek Re: czy będzie nowe przejście graniczne polsko-cz 18.03.05, 16:48
      O ile się nie mylę to chodzi o przejście autostradowe na projektowanej
      autostradzie Praga-Dolny Śląsk która na razie (choć w krótce będzie oddany do
      eksploatacji kolejny odcinek tej autostrady do Hradca Kralovego) kończy się
      jeszcze kawałek od granicysmile i o planach budowy po stronie polskiej nie
      wiadomo...i nie dawno czytałem że odcinek do granicy wybuduje się tylko pod
      warunkiem że po stronie polskiej będzie także komunikacja tego samego typu.A
      więc termin 2008 wydaje mi się dość nie prawdopodobny...
    • vasermon Re: czy będzie nowe przejście graniczne polsko-cz 19.03.05, 12:02
      Wierzę, że powstanie nie-jedno nowe przejście graniczne. smile
      • misonek Re: czy będzie nowe przejście graniczne polsko-cz 19.03.05, 12:21
        Raczej chciałbym wierzyć że już nie powstanie więcej przejść z brzydkimi domki
        dla policjantów,a lepiej nowe "przyjazne" przejścia bez szlabanów i straży
        granicznej ale to muszę sobie niestety jeszcze jakiś czas poczekać....
        • tomek9991 Hmm 19.03.05, 16:21
          Nowe przejścia graniczne w liczbie kilkadziesiąt (!) miały być otwarte na wiosnę
          2004 roku.
          Zbudowano np. drogę z Vidnavy do Otmuchowa, nowy most dla aut w Mostowicach w
          Kotlinie Kłodzkiej.
          Przejść nadal nie ma otwartych.
          To jest skandal !
          • misonek Re: Hmm 19.03.05, 19:22
            To mnie także wprost wkurza bo do Mostowicach wpłynęło nie wiem ile forsy nawet
            ze środków europejskich,na "otwarciu" byli o ile się nie mylę nawet obaj
            prezydenci i-nic!Wydaje się że starania ludzi z obu stron granicy poszła w d...!
            • wislok1 Nowa asfaltowa droga-zamknięte dla aut przejście 19.03.05, 21:36
              Kilka lat temu zbudowano za spore pieniądze drogę z Widnawy do Kałkowa ( na
              południe od Otmuchowa ).
              W 2004 roku miało być roszerzone dotychczasowe przejście małego ruchu
              granicznego na ogólnodostępne i dla samochodów. Mialo, bo sprawa utknęła u
              dyploamtów.
              Droga jest, auta nie jeżdżą, urzednicy śpią, tak wygląda integracja europejska
              w Widnawie i Kałkowie:
              www.lekarna.cz/vidnava/fotogalerie.htm
            • wislok1 Cyrk na kółkach o przejście Skrbeńsko-Pietrowice 19.03.05, 21:38
              Na taką wiadomość czekaliśmy lata! Dziękujemy za wasze wsparcie!!! Jak
              otworzymy przejście, czujcie się zaproszeni – cieszy się wójt Godowa Józef
              Pękała. Wieś Skrbeńsko sąsiaduje z czeskimi Petrovicami, ale mieszkańcy nie
              mogą się spotykać, bo od lat miejscowości są sztucznie przedzielone szlabanem
              granicznym, którego nie można przekraczać! Aby pójść do sąsiadów na grilla po
              drugiej stronie płotu, mieszkańcy muszą jechać... 15 km dalej, do przejścia w
              Gołkowicach.



              – Człowiek wybrałby się na dobre, czeskie piwo. Stąd wszędzie blisko. Najwyższy
              czas, aby sprawę rozwiązać. W Unii Europejskiej już przecież trochę jesteśmy,
              podobno jest wspólna – mówi Józef Karch, sołtys Skrbeńska.

              Mimo wielokrotnych interwencji gminnych urzędników po obydwu stronach granicy,
              sprawa wydawała się do tej pory nierozwiązywalna. – Jesteśmy małą gminą i nikt
              nas nie słuchał do tej pory! Dzięki wam, to się wkrótce zmieni – mówi Józef
              Pękała, wójt Godowa.

              Po raz kolejny poruszyliśmy sprawę w polsko-czeskim dodatku do „Dziennika
              Śląsko-morawskiego”, ukazującego się w Ostrawie, przy którym współpracowali
              dziennikarze DZ. I to był strzał w dziesiątkę, bo po naszych artykułach służby
              czeskie wzięły się do galopu i...

              – Sprawa na sto procent jest już załatwiona! Sam nie mogę się doczekać, by
              skoczyć na dobry obiad do Petrovic przez Skrbeńsko – potwierdził nam Josef
              Byrtus, konsul generalny Republiki Czeskiej w Katowicach. – Czasem trzeba
              poruszyć niebo i ziemię, by zakończyć sprawę – przyznaje.

              Nasze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie czeka już
              tylko na specjalną notę w tej sprawie od czeskich władz.

              Tyle już tu było interwencji, tyle próśb i skarg! Jakbyście tego dokonali, to
              byłoby naprawdę coś! – kiwa z niedowierzaniem głową Brzoza. Pani Anna z tej
              samej ulicy z okna swojego domu widzi kościół w czeskich Petrovicach, który
              stoi 100 metrów za szlabanem. Aby tam pójść się pomodlić, musiałaby jechać
              przez Gołkowice... 15 kilometrów dalej. – U nas droga tylko w jedną stronę.
              Najwyższy czas na załatwienie tej głupoty – komentuje kobieta.
              Taką samą trasę należałoby pokonać, gdyby miejscowym dzieciom podczas zabawy
              piłka spadła na czeską stronę. – A tak trzeba ryzykować nielegalne
              przekroczenie granicy – mówią ludzie w Skrbeńsku.

              Od kilku lat władze Godowa pisali, gdzie się da, by zrobiono tam przejście
              małego ruchu granicznego.

              – Bezskutecznie. Dopiero po waszych interwencjach wyciągnięto nasze dokumenty z
              szuflady – mówi wójt Godowa Józef Pękała.

              Prawdziwa burza rozpętała się kilkanaście dni temu, gdy sprawę poruszyliśmy w
              czeskim „Morawsko-Śląskim Dzienniku”.
              – Przyjechała nawet do nas czeska telewizja, pierwszy program. Widać coś
              ruszyło – mówi wójt Pękała.

              Czeskie MSW zapowiedziało wysłanie specjalnej noty w tej sprawie. Najwyższy
              czas, bo jak powiedziała nam Krystyna Pasierbek, zastępca dyrektora wydziału
              rozwoju regionalnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, sprawa
              utknęła tam w miejscu już w marcu 2002 roku.

              – Mamy pewność, że następna nota, jaka do nas trafi, będzie właśnie dotyczyła
              Skrbeńska. Z naszej strony wszystkie formalności są zapięte na ostatni guzik –
              zapewnia Krystyna Pasierbek.

              O tym, że sprawa „finiszuje na 100 procent”, zapewnił nas także czeski konsul
              generalny w Katowicach Josef Byrtus.

              – Sam nie mogę się doczekać, by skoczyć na obiad do Petrovic przez Skrbeńsko.
              Tam jest świetna restauracja. Najważniejsze, by mieszkańcy mieli lepiej – mówi
              konsul.
              SołtysJózef Karch: – Jesteśmy wdzięczni DZ za wsparcie! Niech to się wreszcie
              skończy, a ulica Piotrowicka zostanie otwarta! – apeluje.

              Wójt Godowa Józef Pękała już planuje wielką fetę z tej okazji.

              – Możecie się czuć zaproszeni! – mówi. Chce ze starostą Petrovic otworzyć w tym
              miejscu ścieżkę rowerową.
              Obie miejscowości współpracują ze sobą już od 10 lat. Czesi organizują Dni
              Godowa, podobna impreza odbywa się po polskiej stronie. Obie gminy dostają
              nawet na organizację tych uroczystości dotacje z Unii.

              Wójt Godowa nie potrafi zliczyć, ile razy spotykał się w tej sprawie ze
              starostą Petrovic Piotrem Troskiem. Razem wysyłali stosy pism, ale piętrzono
              przed nimi biurokratyczne problemy. Ostatni raz mieli zapewnienie, że przejście
              powstanie w maju 2003 roku. – Nawet zbudowaliśmy tam dojazd. Jak otworzą
              szlaban, nasze życie stanie się o wiele prostsze – mówi Pękała.



              -----------------------------
            • tomek9991 WINNE SĄ KONKRETNE OSOBY 19.03.05, 23:27
              Na szczeblu centralnym w Warszawie lub Pradze, czy też tu i tam,
              które praktycznie stosują sabotaż
              w kwestii otwarcia nowych przejść.
              Wykazują one maksimum złej woli w tej sprawie.
              • wislok1 Media polskie i czeskie mogą tu dużo zrobić ! 20.03.05, 14:45
                Trzeba obudzić biurokratów
    • tomek9991 Otwarto te przejścia ? 21.03.05, 17:05
      21 i 22 listopada w czeskiej miejscowości Králiky odbyło się posiedzenie Polsko-
      Czeskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Transgranicznej. Oto niektóre z
      ustaleń, jakie zapadły podczas obrad:

      Czesi pozytywnie odpowiedzieli na polskie wnioski w sprawie
      otwarcia "turystycznych" przejść granicznych Pasterka - Machovský křiž,
      Świecie - Jindřichovice pod Smrkem, otwarcia przejścia na Śnieżniku we
      wszystkie dni tygodnia i dopuszczenia na przejściu na Smreku (G. Izerskie)
      rowerów. Polska przygotuje noty dyplomatyczne. Czesi nie wyrazili zgody na
      otwarcie przejścia Kocioł - Olešnice v Orl. horach (w protokole nie podano
      powodów odmowy).

      Strona polska pozytywnie odpowiedziała na czeskie wnioski w sprawie
      otwarcia "turystycznych" przejść granicznych Tłumaczówek - Šonov i Łomnica -
      Ruprechtice. Ponadto strona polska przedstawiła Czechom wnioski w sprawie
      kolejnych "turystycznych" przejść granicznych: Lądek - Černý Kout, Nowy
      Gierałtów - Uhelná, Bielice - Nyznerov, Bielice - Paprsek, Mostowice - Orlické
      Zahoří (dotychczas tylko mały ruch graniczny), Lasówka - Orlické Zahoří Trčkov,
      Czermna - Malá Čermná (dotychczas tylko mały ruch graniczny), Pstrążna -
      Ždarky, Sokołowsko - Vizňov, Chełmsko Śl. - Libná, Uniemyśl - Horní Adršpach,
      szczyt Śnieżki, Szklarska Poręba - Harrachov Hutský Kout (chodzi o rejon
      Świńskich Dziur w G. Izerskich), Orle - Jizerka oraz otwarcia dla samochodów
      przejścia na Przeł. Lądeckiej. Czesi mają w najbliższym czasie przekazać swoje
      stanowisko.

      Niezależnie od tego dowiedzieliśmy się, że na dniach mają nastąpić
      uzgodnienia między władzami administracyjnymi a Strażą Graniczną (to już dalszy
      etap działań) w sprawie przejścia Niedamirów/Horní Albeřice. Wygląda na to, że
      sprawy nabrały wreszcie należytego tempa (do tej pory w ciągu sześciu lat od
      wejścia w życie stosownej umowy do pierwszych szesnastu dołączono zaledwie
      siedem nowych przejść). Jeżeli wymienione przejścia zostaną rzeczywiście
      otwarte, zmieni to zasadniczo warunki dla turystyki przygranicznej (choć lista
      ta na pewno nie wyczerpuje jeszcze potrzeb turysty pieszego). Czemu te sprawy
      idą tak wolno? Ciekawą wiadomość w tym kontekście uzyskaliśmy w Urzędzie
      Wojewódzkim we Wrocławiu (wyjaśniamy, że wojewoda jest organem nadzorującym
      wszelkie przejścia graniczne i on wszczyna procedurę ich otwierania). Otóż
      powiedziano mi, że PTTK nie składało do Urzędu żadnych wniosków w sprawie
      przejść granicznych. Wójtowie i burmistrzowie z reguły mają zupełnie inny punkt
      widzenia na problem lokalizacji takich przejść i dobijają się raczej o
      przejścia nie na szlakach, a na drogach łączących przygraniczne wsie.
      Jeśli nie PTTK, to kto ma pilnować interesu turystów? Co robi delegatura
      sudecka KTG ZG PTTK? [Jacek Potocki]

      Na zdjęciu: Na granicy państwowej
      (9 grudnia 2002)

      www.naszesudety.pl/arch0212.htm

      W aktualnym spisie Straży Granicznej ich nie ma.
    • fanta-girl klimaty na granicy 19.04.05, 18:14
      podbijam temat, bo mam pytanie pokrewne.

      Jak wyglada teraz przechodzenie przez granice polsko-czeska?
      A wlasciwie przejazd?
      Wybieram sie na kilka dni do Pragi i bede autem mojego taty.
      Kiedys mialam w takich przypadkach notarialna zgode na prowadzenie auta, a jak
      jest teraz?

      Czy jest troszke luzniej?
      W te i powrotna strone, gdybym chciala troche zlatego bazanta przywiezc?
      • slunko Re: klimaty na granicy 20.04.05, 11:48
        po pierwsze, to jestesmy w unii, wiec mozesz przewozic wszystko, na co ci tylko ochota przyjdzie (przypominam, kontrole celne wewnatrz unii nie istnieja).

        a po drugie, to zlaty bazant nie jest czeskim piwem, wiec na "import" polecam raczej cos innego (jest gdzies na forum post - najlepsze piwo republiki, przeczytaj zanim pojedziesz)

        milego wyjazdu!
        • fanta-girl Re: klimaty na granicy 20.04.05, 12:21
          dzieki smile

          Zaraz tych piw poszukam (ja zasadniczo nie piwosz, wiec sie nie znam, tym
          cenniejsze bedzie info od tych co sie "znaja" smile
    • slunko Re: czy będzie nowe przejście graniczne polsko-cz 20.04.05, 11:51
      jesli sie dobrze orientuje, to w 2007 maja zniknac kontrole (policyjne, nie celne, ktorych juz przeciez nie ma) na unijnych (czyli wszytkich) czeskich granicach...
      • vasermon Re: czy będzie nowe przejście graniczne polsko-cz 22.04.05, 12:02
        O ile wiem, to jakieś normy jeszcze obowiązują, tzn. można przewozić 10 litrów
        spirytusu, 90 l wina i 110 l piwa, co oczywiście zazwyczaj równa się absolutnej
        swobodzie, ale nie zawsze. wink Kontrole znikną 28. 10. 2007

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka