thomaa
27.01.06, 22:47
nie wiem - moze nadgorliwa jestem i niepotrzebnie wypowiadam sie w imieniu
ogolu (wtedy prosze mnie sprowadzic na ziemie), ale czy Ty jako zalozycielka,
wiec pewnie i moderatorka tego forum nie mozesz czegos zrobic z tym
sfrustrowanym osobnikiem (przeciez zagladalas tu dopiero co, nie rzucilo Ci
sie nic w oczy?)?
Wiem, ze jak nie bedziemy zwracac uwagi, to mu sie to w koncu znudzi, ale...
ile mozna no?
a ciebie bondzie podziwiam za maniakalno-upierdliwa cierpliwosc do podbijania
tych watkow.