korkix78
22.06.06, 16:42
Siedze.
Tak sobie siedze.
Tak sobie siedze w tej Anglii.
Tak sobie siedze w tej Anglii od 2 lat.
Tak sobie siedze w tej Anglii od 2 lat I sie zastanawiam.
OK potrzebowalem sie rozkrecic zeby ujac kwestie w slowach ;)
Otoz tak sobie siedze w tej Anglii od 2 lat I sie zastanawiam - stale
napotykam niemale armie Polek , ktore powychodzily za maz za Anglikow/innych
cudzoziemniakow - przypadek ?
Nie jest to zadna anomalia.
Rozne sa te zwiazki, sa udane, przecietne I totalne niewypaly.
Jednoczesnie praktycznie w ogole nie znam przykladow Polakow z zonami-
Brytyjkami ?
Jestem w zwiazku z klasyczna Polka, ale co sie bedziemy oszukiwac- zyje
wystarczajaco dlugo by wiedziec ze zycie potrafi rozczarowac, I jak tu jestem
tak zaczynam zdawac sobie sprawe , ze jesli cos sie nie ulozy , to -dlatego
ze jestem facetem - tak juz zostanie.
Zakon albo przerzucenie sie na plec nieprzeciwna nie stanowi wystarczajaco
kuszacej alternatywy.
Zna ktos jakies udane zwiazki malzenskie Polakow – mezczyzn z Angielkami ??
(moze bede nudny ale oparte na milosci, pelnym zaufaniu I takie inne tam?)
Wbrew pozorom jak dla mnie bynajmneij Angielki nie sa wzorcowym modelem
szpetoty, I naprawde zdarzaja sie (wcale nie tak rzadko) ciekawe egzemplarze
(aspekt czysto samczego punktu widzenia)
Ale starczy ze przejade wieczorem po miescie I ..patrze na przedpolach knajp
co to soba reprezentuje.. jak to meandruje po chodniku I zabija sie o wlasne
szpilki, omija nieistniejace przeszkody, jak to to sie zachowuje…
Kobietami sa wszystkie. W sensie anatomicznym.
I na tym koniec.
ja wiem ze nie jest powiedziane ze wszystkie sa takie tylko jak to mozliwe,ze
przez 2 lata nie spotkalem / nie slyszalem o zadnej interesujacej,
wartosciowej Angielce ??
Zlinczujcie mnie, powyzywajcie, pokrytykujcie (obedzie sie bez
konstruktywnosci) ale powiedzcie ze jestem taki siaki smaki sraki,ale
zaklinam - dodajcie szczerze,ze znacie jakies pozytywne przyklady bo taka
wizja mnie przeraza ..