Dodaj do ulubionych

SME o Jaromirze i StB

01.06.06, 09:07
Objavená správa pre ŠtB opäť otvorila diskusiu o spolupráci Jaromíra Nohavicu
s tajnou políciou
Nemal som ísť ani do kaviarne

"Bol som s prostitútkou, ale sedel som s ňou iba v kaviarni," týmto bonmotom
uzavrel pred trinástimi rokmi český pesničkár Jaromír Nohavica nepríjemnú
kapitolu svojho života, ktorou bola jeho spolupráca s komunistickou Štátnou
bezpečnosťou. Keďže aj jeho spis, ako mnoho ďalších, bol po revolúcii
zničený, ostal príbeh nedopovedaný. Nebolo čím argumentovať, nebolo sa pred
čím brániť. Tak to videl aj Nohavica alias agent Mirek, ktorý argumentoval
tým, že nikdy nič dôležité nepovedal a nikomu neublížil.

Všetko sa zmenilo až teraz, keď na českom ministerstve vnútra pri
rekonštrukcii zväzkov ŠtB objavili niekoľkostranový dokument obsahujúci
Nohavicovo referovanie o jeho koncertovaní vo Viedni. Ako informuje najnovšie
číslo týždenníka Respekt, v spise je už spevák uvádzaný pod krycím menom,
stal sa teda z neho "prameň". V správe sa okrem iného píše, že prameň sa po
ubytovaní v hoteli Admiral stretol v reštaurácii Nachtasyl s Karlom Krylom či
s Pavlom Kohoutom, "ktorý má prepychovo zariadený luxusný byt a rozsiahlu
zbierku obrazov".

To, samozrejme, nebola pre ŠtB žiadna novinka, a ani to, že Kryl sa sťažoval
na svoju prácu v Rádiu Slobodná Európa. Aj keď Nohavica tvrdí, že napríklad o
Kohoutovi s vyšetrovateľmi nehovoril, v zásade to potvrdzovalo pravdivosť
spomínaného bonmotu. Pre tajnú políciu však bola cenná každá informácia. Ako
zdôrazňuje Respekt, aj takéto "banality" pomáhali zisťovať názory
obyvateľstva a budovať mýtus, že ŠtB "vie všetko", ale predovšetkým pomáhali
vťahovať agenta do pavučín tvrdení a mystifikácií, čo následne mohlo slúžiť
na jeho ďalšie vydieranie a manipulovanie.

"Keď si ma prvý raz predvolali a potom raz za čas, jednoducho som sa bál
odmietnuť. V mojich očiach bola ŠtB veľmi silnou organizáciou. Asi som si
myslel, že keď dokážem oklamať rôzne schvaľovacie komisie, ktoré povoľovali
moje koncerty, že dokážem ustáť aj tých eštebákov. Dnes vidím, že zďaleka
nešlo o nejaké informácie, ktoré odo mňa chceli počuť, ale že som sa stal
súčasťou dômyselnej siete, ktorá vlastne nie je rozpletená dodnes," mení svoj
názor na spoluprácu. "Bolo chybou, že som o eštebáckom mechanizme nikdy
nepremýšľal," pripúšťa, hoci s ohľadom na to, čo robil, mu pripadal záujem
ŠtB o jeho osobu samozrejmý.

Fakt, že folková komunita bola v 70. a 80. rokoch prirodzeným terčom záujmu
ŠtB, potvrdzuje aj člen bývalého pesničkárskeho združenia Slnovrat Pavel
Malovič. "Každý z nás sa vtedy ocitol v konfrontácii a každý prežíval svoj
individuálny príbeh. Ten Nohavicov určite nebol jednoduchý, možno na neho
niečo mali, čím ho vydierali, on žil život, ktorý prináša chyby. Mne veľmi
pomáhal človek, ktorý vedel presne poradiť, ako sa mám na výsluchoch správať.
Bola to vždy aj otázka šťastia i toho, kto bol ako pre nich zaujímavý, preto
ťažko hodnotiť či odsudzovať. Ale fakt je, že napríklad Vlastimil Třešňák im
napriek brutálnemu nátlaku nepodľahol," povedal včera pre SME.

Nohavica teda prerušil svoje mlčanie. "Teraz je o čom hovoriť, tých pár strán
je šanca. Musím sa otvoriť, chcem sa pokúsiť všetko vysvetliť sebe i tým,
ktorí ma majú radi." Jeho otvorenosť pomôže nielen jemu, ale aj všetkým,
ktorí sa chcú zorientovať, či on a podobní spolupracovníci ŠtB boli vinníkmi,
či skôr obeťami totalitného režimu. "A pochopiť, čo to s nami ten režim
vlastne vyvádzal," píše Respekt.

ALEXANDER BALOGH

www.sme.sk/clanok.asp?cl=2742845&sprid=19935
Obserwuj wątek
    • jo23 Re: SME o Jaromirze i StB 05.06.06, 19:56
      Smutne to co piszesz. Szkoda, że tylko po czesku. Nie wszystko rozumiem,a nie
      dośpiewam sobie... bo mi nie do śpiewusad
      Chyba wyrzucę - no nie - może odłożę do najgłębszej szuflady moje ulubione
      płyty, bo nie jest mi wszystko jedno jak panu z Cechomora, i niestety mnie to
      dotyka.
      Czy jeszcze sięgnę do tej szuflady...?


      • letec Re: SME o Jaromirze i StB 05.06.06, 23:32
        ..ja teda jo. Nebudu sahat nikomu do svědomí.. mi se prostě libi jeho
        pisničky.TEČKA
        Já tu dobu zažil jako děcko, měl sem 14 když to prasklo.Mohl bych ted kazat o
        morálce protože jsem neměl možnost být ,,vyzkoušen ,,tim padem jsem čistý...
        ale ti lidi měli povinosti ke svym dětem .t.j. k nám. My bychom se nedostali
        ani na horníka....to náhodou vím z vlastní zkušenosti. Moje matka nemohla na
        konzervatoř a její sestra na gymnazium , jen proto že muj děda ,jejich otec,
        hrával v kostele na varhany.
    • rotos Re: SME o Jaromirze i StB 07.06.06, 12:29
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060607/swiat/swiat_a_3.html
      I tak nie zmieni się mój odbiór jego muzyki....może trochę...hmm..to trudne
      problemy.
      • justyng Re: SME o Jaromirze i StB 07.06.06, 15:05
        Pod artykułem widnieje podpis...Barbara Sierszuła z Pragi.

        Włosy mi dęba stają...

        1.) Karela? (Jak Karela, to dlaczego Pavla, a nie Pavela??) big_grin
        2.) Teszinske??? (to czesi znów mają spřežkový pravopis? Kurcze, a może jeszcze
        délky zlikwidujmy! big_grin)

        Aaaaaa!

        Gazety zawsze wszystko wyolbrzymiają, ponadto owe artykuły pokazały się w
        brukowcach. Wiele już takich skandalów było o tym, że Jaromír nie tworzy sam
        swoich piosenek, że je kopiuje, że niepotrzebnie miesza się do polityki, a o STB
        wiadomo już bardzo długo, ale akurat teraz przy okazji wyborów znów udało się tą
        sprawę nagłośnić.

        Jego piosenki, wiersze, twórczość pozostaje taka sama i to jest najważniejsze.
        Przesłanie się nie zmienia. Więc nie przesadzajmy. Bardziej dotyka mnie fakt
        odnośnie kobiet, które były są i będą wokoło Nohavicy. Taki już żywot barda, no. tongue_out

        Ad. jo23 - ten pierwszy artykuł jest po słowacku. big_grin
        • jo23 Re: SME o Jaromirze i StB 09.06.06, 20:07
          Nie podniecaj się tak Justi stylem pani redaktor, nie to jest przecież ważne w
          tym tekście, i w tym drugim przywołanym przez vasermona. Po słowacku czy
          czesku ... to naprawdę szczególy. Jesteś młoda, przeto Ci wybaczę, ale kobiety
          wokół Nohavicy to folklor, genre artysty, smaczek czy niesmaczek, jak tam kto
          się na to zapatruje... Współpraca z ubecją to grzech całkiemm innego kalibru.
          To zdrada, konformizm, tchórzostwo. Nie rozumiem jak można podchodzić do tego
          tak pobłażliwie. Ja nie potrafię.
          • justyng Re: SME o Jaromirze i StB 10.06.06, 13:13
            Muszę się "podniecać", bo ten artykuł poszedł do ludzi, a to dla mnie rażące
            błędy, a nie szczegóły. Świadczy to o niekompetencji tej pani (dziennikarki).
            Przecież nie zajęło by jej wiele czasu sprawdzenie poprawnej nazwy. Nie
            przekonałaś mnie swoim zdaniem, nie bronię nikogo (w tym wypadku Nohavicy), ale
            nadal uparcie twierdzę, że ta sprawa jest sztucznie nagłaśniania. W Czechach w
            dzień wydania tego artykułu w Dnesie pewnie sprzedał się cały nakład. big_grin Na
            skandalach i aferach się tylko zarabia. wink Pozatym, nie mnie jest oceniać, co
            Nohavica robił, robi i będzie robić, to już sprawa jego sumienia... i na pewno
            nie mam zamiaru z tego powodu wyrzucać jego płyt. smile) A ad. kobiety, nie chce mi
            się już na ten temat, bo to także jego sprawa, ale to mnie bardziej zniechęca,
            niż te głupie skandale typu "kto z kim, przeciw komu"...
            • jo23 Re: SME o Jaromirze i StB 10.06.06, 20:39
              Nie wyrzuciłam jego płyt. Teraz nie chcę ich słuchać. Boję się, że zabrzmią
              falszywie i ten fałszywy ton pozostanie... może za jakiś czas...
              Wierz mi, że wolałabym o tym wszystkim nie wiedzieć.
              Zastanawiam się po co u licha Czesi robią lustrację środowisk twórczych? U nas
              na szczęście nikt nie wpadł na taki głupi pomysł.
    • vasermon cda. 08.06.06, 20:07
      serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3404626.html
    • stoik1 Re: SME o Jaromirze i StB 11.06.06, 20:58
      już nie mogę czytać tych głupot
      taki był pewnie z niego agent jak z koziej...
      • vasermon ...dupy trębacz ;) 11.06.06, 22:47
    • mac_74 Re: SME o Jaromirze i StB 12.06.06, 13:31
      Rzecz jest prosta i jasna: Zarówno u nas jak i w ówczesnej Czechosłowacji za
      upadkiem komunizmu stały (komunistyczne) służby bezpieczeństwa. Logiczne, nie?

      Zapewne wszystkie te pieśni, które śpiewał Nohavica - a za nim większość Czechów
      i Słowaków w latach osiemdziesiątych to też mu esbecja pisała. A jak wszyscy
      wiedzą były one wybitnie prosocjalistyczne. Logiczne, nie?

      Wiecie co.... idę się zlustrować. Może też coś ciekawego się o sobie dowiem?
      Wszakże nigdy nic nie wiadomo!
      • wislok1 Eee tam 30.07.06, 01:19
        Nohavicę bezpieka podeszła na metodę dobrego policjanta.
        Faceta gryzło sumienie i się przyznał, na pewno zrobił BARDZO ŹLE
        dostarczając informacji.
        Przyznając się do winy nie rżnął głupa
        Trzeba mieć odwagę cywilną, żeby powiedzieć, że się sku...
    • zwierz.alpuhary Nohavica i StB: nowe fakty 12.02.07, 21:58
      sad
      sorry za drążenie tematu, myślę, że lepiej jest znać prawdę
      ja w każdym razie nie przestanę słuchać JN
      lidovky.zpravy.cz/nohavica-a-stb-nova-fakta-089-/ln_domov.asp?c=A070210_121340_ln_domov_znk
      • vasermon Re: Nohavica i StB: nowe fakty 13.02.07, 17:58
        Od kiedy w gazetach piszą prawdy? Czyżby się teraz tak dobrze sprzedawała? smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka