Dodaj do ulubionych

Kot się przyplątał. POMOCY!!!!

13.07.08, 19:01
Jakiś tydzień temu, zaczął przychodzić do naszego ogródka. Zaczęłam
dawać jedzenie, coś tam jadł, czasem nie, czasem był bardziej
głodny, czasem mniej. Przychodzi jednak regularnie. Mam małe 2
letnie dziecko, boję się, żeby nie złapała robaków i żeby nie
przyniósł pcheł. Nie wiem, czyj on jest, mieszkam na Białorusi i tu
wszystkie koty są wszystkich. Chcę jednak by dziecko było bezpieczne
i chyba muszę go zaszczepić (na co?), odrobaczyć i odpchlić.
Kot jest bardzo łagodny, pieszczoch, chyba młody, oczy ma
błyszczące. Dziecko go uwielbia, on nie ucieka od Małej.
Doradźcie, co mogę jeszcze zrobić, nie udomowię go (sprzeciw męża),
ale wiem, że będzie przyłaził, więc chcę, żeby dziecko było
bezpieczne a kot zdrowy.
Aha - i nie polubił za bardzo suchej karmy, choć jest
najwygodniejsza, gdy wyjedziemy (a często wyjeżdżamy). Boję się, że
jak nauczy się jeść u nas, to w czasie naszsej nieobecności będzie
głodował, a nie mam możliwości powierzenia opieki nad domem osobie
trzeciej.
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 13.07.08, 19:56
      No tomasz problem, ze wzgledu na meza. Odrobaczenie i szczepienia
      standardowe zapezpieczy calkiem Twoje dziecko, nie ma problemu. Z
      cala reszta bedziesz niestety sama musiala sobie poradzic. Zwlaszcza
      w zimie.
      • mist3 Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 13.07.08, 20:16
        Odrobaczenie - niestety nie wiem jak to wygląda na Białorusi (nazwy leków,
        dostępność), ale najlepszy będzie lek podawany na kark między łopatki - np.
        Stronghold - on działa zarówno na pasożyty zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Pchły
        nie przechodzą na ludzi (no chyba że jest ich wyjątkowo, wyjątkowo dużo), a
        pasożyty wewnętrzne też nie są takie 'chętne' - dziecko musiałoby mieć kontakt z
        kocią kupką.
        Jeśli chodzi o szczepienia (nie rób ich jednocześnie z odrobaczeniem - kota to
        może zabić!), poniżej przedstawiam link do programu szczepień, jednak
        najważniejsze jest szczepienie na wściekliznę (innymi chorobami na które się
        kota szczepi nie można się od kota zarazić)
        www.vetserwis.pl/szczepienia_kot.html
        Po szczepieniu kot musi mieć zapewnione w miarę ciepłe (np budka ze styropianu
        wyłożona jakimś materiałem) i zaciemnione (np. ta budka mogłaby być, ze względu
        na sprzeciw męża w piwnicy lub w garażu) miejsce, bo kot przez 2 dni może być
        osłabiony i narażony na atak zwierząt lub ludzi. Objawy osłabienia nie pojawiają
        się od razu.
        Jeśli mogłabyś kota (lub kotkę) wykastrować - to już byłby po prostu ideał.
        www.vetserwis.pl/kastracja_kot.html
        www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
        Co do karmienia - kot może się przyzwyczaić do suchej karmy, a możesz dawać mu
        puszki lub saszetki mokrej, dobrze byłoby również kotu zapewnić wodę. Może w
        czasie waszych wyjazdów znalazłby się ktoś, kto dawałby kotu jedzenie - raz
        dziennie o w miarę stałej porze nie powinno być jakimś obciążeniem.
        Co do zimy - można kotu uchylić okienko w piwnicy lub zrobić budkę. Tutaj przepis:
        www.fundacjazmienmyswiat.tarnow.pl/
        Zobacz tam prezentację w powerpoincie po lewej stronie - tytuł 'instrukcja
        wykonania domków dla kotów'
        Co do sprzeciwu męża - może da się w końcu przekonać, jeśli zobaczy jakie
        cudowne to zwierzę. Poza tym możesz podać mu argument, że dzieci wychowywane ze
        zwierzętami są bardziej empatyczne, mniej podatne na alergie i w ogóle taka
        przyjaźń przynosi wielu stronom mnóstwo korzyści. Choć oczywiście przyjaźń
        dwulatka z kotem powinna być monitorowana (ze względu na bezpieczeństwo obu stron).

        Jeśli chciałabyś wiedzieć więcej o kotach, polecam również stronę:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
    • przeciwcialo Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 14.07.08, 07:35
      Założyc obroże p/pchelna i odrobaczyc.
      Jak sie oswoi bedzie fajnym kompanem dla dziecka.
      • monikaaleksandra Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 14.07.08, 11:08
        Bardzo dziękuję za pomoc, nie wiem, jak sobie poradzę z tym
        wszystkim, nie wiem, jak tu funkcjonują weterynarze. Preparaty na
        odrobaczanie sprowadzę z Polski, szczepionkę muszę mieć "miejscową",
        ale pewnie dostępne są takie, jak w Polsce.
        Jeśli chodzi o zapewnienie kotu miejsca po szczepieniu - to nie jest
        problem, tylko, że on się załatwia na dworze i czy mam go wypuszczać
        za potrzebą z garażu? Skąd mam wiedzieć, kiedy mu się chce? Gdy
        wypuszczę na dwór, wtedy na bank "pójdzie w trasę" do innych kotów,
        ale nie chcę mieć kup w garażu, mąż mnie zabije, on po prostu nie
        cierpi zwierząt, roślin, są tacy ludzie i nic na to nie poradzimy.
        Ten kot nie jest kastrowany, więc mocz będzie śmierdział i nieźle
        mi się dostanie. CO ZROBIC W TAKIEJ SYTUACJI?
        Kastracja nie wchodzi w grę, ponieważ taki kot już nigdy nie poradzi
        sobie bez ludzi. Zostawiając go tutaj skazałabym go na śmierć. A my
        nie możemy go zabrać ze sobą na wypadek wyjazdu z Białorusi (mąż się
        nie zgodzi, kotów nie cierpi jeszcze bardziej niz psów) - jestesmy
        dyplomatami i w każdej chwili mogą nas odwołać z placówki. Na teren
        posesji tez nie możemy nikogo wpuszczać, bo jest to rezydencja
        konsularna, terytorium RP, a nie mam nikogo z konsulów, kto chciałby
        się tym zajmować (tylko konsul może sam przebywać na terenie
        rezydencji). Nawet gdybym złapała kota i oddała komuś do mieszkania
        na czas wyjazdu, to jak dać kota nie umiejącego się załatwiać do
        kuwety? Nikt się takim nie zajmie.
        Tak więc nasza sytuacja jest bardzo skomplikowana i przepraszam, że
        wam tak mieszam, ale może znajdziemy jakieś rozwiązanie.
        • salimis Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 14.07.08, 14:46
          Nie masz czego się obawiać,koty bardzo szybko łapią do czego służy kuweta ale co
          z tego skoro jak już napisałaś twój mąż nie cierpi zwierząt.Kuweta w garażu na
          pewno by mu przeszkadzała no a jeśli już by wyraził na nią zgodę to musiałaby
          stać w bezpiecznym miejscu.Chodzi o bezpieczeństwo kota.Druga sprawa żeby nie
          było że mąż będzie miał pretensje że kot mu porysował lakier na samochodzie.No
          ale kto wie,czasami ludzie nie lubiący zwierząt przekonują się do nich wystarczy
          że taki koci lub psi osobnik spojrzy głębiej w oczy,pomizia się,obdarzy go
          swoimi względami.Nic lepiej nie działa jak wmówienie facetowi że zwierzaczek
          lepiej reaguje na jego obecność niż na twoją i inne tego typu bajery.
          ; )
          • mist3 Re: Kot się przyplątał. POMOCY!!!! 14.07.08, 20:28
            po szczepieniu kota możesz mu tymczasowo postawić na ten jeden dzień pudełko z
            piaskiem w garażu - ale myślę, że nie będzie chciał siusiu wtedy - koty mogą
            długo wstrzymywać się z załatwianiem potrzeb, choć oczywiście lepiej ich do tego
            nie zmuszać. Jeśli kot ma swobodne wejście i wyjście z pomieszczenia, a jest
            kotem od zawsze wychodzącym to NA PEWNO będzie wychodzić za potrzebą.
            Dodam jeszcze, że to nieprawda, że koty kastrowane nie mają szans na życie na
            wolności - kastruję i sterylizuję koty wiejskie, koty-działkowców i robię to
            stopniowo (nie stać mnie na hurtowe wykastrowanie kilku kotów) - są to koty
            przyzwyczajone do życia na wolności, takie koty 'przydomowe' i naprawdę nie
            zauważyłam, żeby koty kastrowane czy kotki sterylizowane były szykanowane przez
            te, których jeszcze wykastrować się nie dało. Oczywiście zaraz po operacji jak
            kot jest jeszcze na wpół nieprzytomny nie da się go wypuścić - trzeba go ze 2-3
            dni przetrzymać, ale potem swobodnie sobie radzi w grupie z innymi kotami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka