Dodaj do ulubionych

Pytanie do hodowców

28.01.09, 20:59
Dostałam taką informację od posiadacza suni, która niedawno urodziła.
Zarówno mama jak i tato mają rodowód ale nie mają uprawnień hodowlanych.
Informacja brzmi tak:
"szczeniaki maja juz wyrobiony rodowod.. nie potrzeba praw hodowlanych wsytarczy skontkatowac sie ze związkiem kynologicznym w polsce przesłac papiery rodzicow wtedy zwiazek kynaologiczny wyrabia papiery dla maluchow i wszystko jest załatwione.."

Z tego co widzę w tegulaminach ZK pies musi mieć uprawnienia hodowlane.
Inaczej szczeniaki nie dostaną rodowodów, racja?

No chyba, że ktoś maznajomości....
Obserwuj wątek
    • maggda Re: Pytanie do hodowców 28.01.09, 21:14
      z uprawnieniami hodowlanymi jest różnie u różnych ras. Są takie, dla
      których wymagania są minimalne - uczestnictwo w 3 wystawach i
      zdobycie 3 ocen odpowiednio dla suk minimium bardzo dobrych, dla
      psów minimum doskonałych. Są też rasy, które muszą dodatkowo
      przechodzić testy psychiczne, być prześwietlane w kierunku
      dysplazji, czy też przechodzić próby polowe. To wszystko zależy od
      rasy! Dodtakowo pies musi być zarejestrowany jako reproduktor w
      Związku Kynologicznym w Polsce. Są oczywiście odstępstwa od tych
      zasad ale ... TO SĄ NAPRAWDĘ SPORADYCZNE PRZYPADKI.
      Szczenięta, które mają mieć w przyszłości rodowody są sprzedawane z
      metrykami, które to są przekazywane nowemu właścicielowi wraz z
      psem, na ich podstawie odbywa się rejestracja w ZKwP i wydawany jest
      właściwy rodowód - no na to to sobie trzeba trochę poczekać :-)))
      Pozdrawiam
      P.S.
      Napisz jaka to rasa to przedstawię Ci właściwe warunki uzyskania
      uprawnienień hosowlanych.
      ACHAAAAA Właściciel suki MUSI! mieć zarejestrowany w Związku
      przydomek hodowlany!!
      • tenshii Re: Pytanie do hodowców 28.01.09, 21:30
        Labrador.
        Nie wiem czy mają zarejestrowany przydomek, ale wiem, że ani mama ani tato nigdy nawet nie byli wystawiani :/
        • basia961 Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 03:36
          Nie byli wystawiani to nie mają uprawnień hodowlanych, ich potomstwo nie
          dostanie metryk ZKwP...
          Jest Polski Klub Psa Rasowego - ci dają "rodowody" wszystkiemu co w zarysie psa
          przypomina...tyle że ich papiery nie są uznawane przez organizacje kynologiczne.
    • huba-art Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 08:33
      "szczeniaki maja juz wyrobiony rodowod.. nie potrzeba praw
      hodowlanych wsytarcz
      > y skontkatowac sie ze związkiem kynologicznym w polsce przesłac
      papiery rodzico
      > w wtedy zwiazek kynaologiczny wyrabia papiery dla maluchow i
      wszystko jest zała
      > twione.."

      fajna bajeczka:)
    • huba-art Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 08:46
      właściciel suczki jest zarejestrowany w Zkwp ?
      suczka ma przydomek hodowlany?
      suczka ma wpis w rodowodzie ;;suka hodowlana;;?
      piesek ma wpis w rodowodzie ;; reproduktor;;?
      właściciele suki i pieska posiadają kartę krycia?
      był przeprowadzony przegląd miotu w Zkwp?

      no to szczenięta mają metryczki na podstawie których nowy właściciel
      wyrobi szczeniakowi rodowód:)))

    • maggda Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 09:43
      A tak z ciekawości - to ile kosztuje taki "rodowodowy" szczeniak?
      mam nadzieję, że uśmiech i uściśnięcie dłoni! OK - zwrot kosztów
      szczepień, odrobaczenia i książeczki zdrowia. Jeśli cokolwiek więcej
      to ...
      • salma75 Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 10:59
        maggda napisała:

        > A tak z ciekawości - to ile kosztuje taki "rodowodowy" szczeniak?
        > mam nadzieję, że uśmiech i uściśnięcie dłoni! OK - zwrot kosztów
        > szczepień, odrobaczenia i książeczki zdrowia. Jeśli cokolwiek więcej
        > to ...

        Część mojej wypowiedzi skopiowana ze strony hodowli:

        1. Składki w organizacjach, do których należy hodowca
        2. Zarejestrowanie przydomka hodowlanego
        3. Zarejestrowanie hodowanych zwierząt
        4. Koszt uzyskania licencji hodowlanej (wystawy, w tym międzynarodowe,
        zdobycie tytułów)
        5. Koszty krycia kotki, suczki (zwykle niebagatelne)
        6. Często koszt sprowadzenia zwierzaka z zagranicy, jeśli hodowca chce
        wprowadzić nową linię genetyczną i uniknąć krzyżowania zbyt blisko
        spokrewnionych zwierząt
        7. Odpowiednie karmienie zarówno maluchów, jak i ich matki - karmy z
        najwyższej półki, mięso, witaminy
        8. Opieka weterynaryjna podczas ciąży i często przy porodzie , szczepienia
        ochronne miotów, ale także ich rodziców
        9. Coraz popularniejsze chipowanie i kastracja miotów przed oddaniem do
        nowych domów
        10. Rodowód

        I często przekonanie, że jeśli człowiek zapłaci bardziej zwierzaka będzie
        szanował, dbał o niego...Ot ludzka natura.
        • maggda Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 11:30
          hmmm ... chyba się nie rozumiemy! Nie piszę tu o psach rasowych ale
          o "rasowych" czyli rosowych bez rodowodu.
          Nie kwestionuję cen psów rodowodowych - wszystko co piszesz powyżej
          jest ok w odniesieniu do psów/kotów z papierami!
      • majenkir Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 14:41
        maggda napisała:
        > Jeśli cokolwiek więcej to ...

        ...to CO ????
        • maggda Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 11:27
          to DRAŃSTWO!
          Psy bez rodowodu nie są psami rasowymi!! W związku z tym rozmnażanie
          psów bez papierów wogóle jest dyskusyjne! A żądanie 600 złotych
          za "rasowego" bez rodowodu ... to ... właśnie ... nieuczciwość!
          • majkens Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 13:54
            maggda napisała:

            > to DRAŃSTWO!
            > Psy bez rodowodu nie są psami rasowymi!! W związku z tym rozmnażanie
            > psów bez papierów wogóle jest dyskusyjne! A żądanie 600 złotych
            > za "rasowego" bez rodowodu ... to ... właśnie ... nieuczciwość!
            To jakaś paranoja !
            pies bez rodowodu=pies bez rodowodu
            i nic ponadto
            Jakbym czytał Bułhakowa "nie ma dokumentu - nie ma człowieka" przecież Wy nie
            hodujecie psów tylko certyfikaty czy inne rodowody
            • maggda Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 14:01
              niestety nie!
              pies bez rodowodu = pies nierasowy
              i tyle!
              Aby zwierzę - pies, kot, mysz, koń - wsyztko jedno! mógł być uznany
              za rasowego MUSI mieć rodowód. Inaczej jest to zwierzę w typie danej
              rasy.
              i to tyle
              • majkens Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 14:26
                maggda napisała:

                > niestety nie!
                > pies bez rodowodu = pies nierasowy
                > i tyle!
                > Aby zwierzę - pies, kot, mysz, koń - wsyztko jedno! mógł być uznany
                > za rasowego MUSI mieć rodowód. Inaczej jest to zwierzę w typie danej
                > rasy.
                > i to tyle
                No i to właśnie przykład na to, że dla Ciebie nie ma znaczenia zwierze tylko
                papierek
                rasa=rasa
                rodowód=rodowód
                sprawdź w słowniku, że to nie są synonimy
    • blue.berry : )) 29.01.09, 10:42
      napisz ze chetnie zobaczysz te rodowody (chociaz jeden :)) co
      oczywiscie jest niemozliwe bo szczeniakom wystawia sie metryki (po
      przegladzie weterynaryjnym) a nie rodowody. rodowod wyrabia sie na
      podstawie metryki i robi to juz zazwyczaj nowy wlasciciel (lub
      hodowca kiedy szczenie zostawia u siebie w hodowli).
      A jak uda Ci sie to zobaczyc to wystarczy zadzownic do ZK i sprawe
      sprawdzic - istnieje szansa ze ktos na lewo wyrabia papiery za
      lapowkę. ale powiedzmy takie cos ma szanse powodzenia wtedy kiedy
      hodola ma np dwie suki - jedna z uprawnieniami druga bez i w papiery
      wpisuje sie tą suke z uprawnieniami. i innego reproduktora. w sumie
      kazdy przekret jest mozliwy jak ktos sie uprze i trafi na chetnego
      na zarobek.
      ale na chwile obecna jak czytam ten cytat to dla mnie jakis belkot.
      • tenshii Re: : )) 29.01.09, 11:25
        No to tak jak myślałam.
        Wczoraj wysłałam tej osobie kawałki regulaminu ZK - naazie nie odpisała mi.
        Ale podałam się również za kogoś innego kto chce kupić szczeniaka i też czekam na odzew.
        Wówczas o wszystko wypytam i zobaczymy. :)
    • tenshii Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 17:13
      No i wszystko jasne.
      W rozmowie z potencjalnym klientem przyznano się do braku rodowodu, ale "matka jest czysta, a rodzice ojca to championi".
      Szczeniaki kosztują 600 zł.
      Uwaga! Będą dostępne do zabrania od przyszłej środy, a przyszły na świat dokładnie w Wigilię :]
      Jak stwierdziłam, że w takim razie nie są czysto rasowe i nie będę mogła wystawiać szczeniaka powiedziano mi, że psy są do kochania nie do wystawiania. Na moją uwagę, że psy nie są również do rozmnażania bez uprawnień oczywiście się oburzono....
      Czysty interes :/
      • majkens Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 17:47
        tenshii napisała:

        > No i wszystko jasne.
        > W rozmowie z potencjalnym klientem przyznano się do braku rodowodu, ale "matka
        > jest czysta, a rodzice ojca to championi".
        > Szczeniaki kosztują 600 zł.
        > Uwaga! Będą dostępne do zabrania od przyszłej środy, a przyszły na świat dokład
        > nie w Wigilię :]
        > Jak stwierdziłam, że w takim razie nie są czysto rasowe i nie będę mogła wystaw
        > iać szczeniaka powiedziano mi, że psy są do kochania nie do wystawiania. Na moj
        > ą uwagę, że psy nie są również do rozmnażania bez uprawnień oczywiście się obur
        > zono....
        > Czysty interes :/
        >
        >

        To chyba dobrze. Jeżeli ktoś prowadzi hodowlę to po to, żeby zarabiać i tylko
        trzeba wymagać, żeby robił to z dbałością o dobro zwierząt. Z tego co wypisujesz
        w tym wątku wydajesz mi się osobą, która szuka nie psa tylko papierka z
        rodowodem, żeby mieć takie fajne tamagoczi.
        Przecież to jakaś paranoja żeby warunkiem uznania psa za rasowego było
        uczestnictwo w wystawach.
        Snobizm w czystej postaci
        • tenshii Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 17:56
          Ja już mam psa i następnego nie potrzebuję.
          Dla Twojej informacji - mój pies nie ma rodowodu.
          A tacy ludzie jak Ci niweczą lata pracy PRAWDZIWYCH hodowców.
          EOT
          • majkens Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 18:05
            tenshii napisała:

            > Ja już mam psa i następnego nie potrzebuję.
            > Dla Twojej informacji - mój pies nie ma rodowodu.
            Wiem. Ja czepiam się tego co wypisujesz w tym wątku.

            > A tacy ludzie jak Ci niweczą lata pracy PRAWDZIWYCH hodowców.
            > EOT
            A kto to jest PRAWDZIWY hodowca ? taki co z psa robi zabawkę na wystawy ?
            • ontarian Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 18:57
              majkens napisał:

              > A kto to jest PRAWDZIWY hodowca ? taki co z psa robi zabawkę na
              > wystawy ?
              prawdziwy hodowca, to taki co hoduje pudelki albo yorki
              dla pan, ktore tysiace za szczeniaka waywala
              a pozniej jeszcze wiecej na ubranka dla swoich rodowodowych pupili
              nie mowiac o perfumkach i innych psikadlach od diora
            • blue.berry Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 11:20
              > A kto to jest PRAWDZIWY hodowca ? taki co z psa robi zabawkę na
              wystawy ?

              nie, to ktos kto po pierwsze NIE kłamie i nie wymysla takich bzdur
              jakie opisała tensii. to ktos kto dba o doskonalenie rasy, o swoje
              psy, o to komu sprzedaje szczenieta, to ktos kto rozmnaza psy ktore
              sa zdrowe i warte tego by zostalo po nich potomstwo. to ktos dla
              kogo hodolwa to pasja a nie łatwy zarobek.
      • ontarian Re: Pytanie do hodowców 29.01.09, 19:00
        tenshii napisała:

        > Jak stwierdziłam, że w takim razie nie są czysto rasowe
        a kim ty jestes, zeby takie stwierdzenia robic?

        > i nie będę mogła wystawiać szczeniaka powiedziano mi, że psy są do
        > kochania nie do wystawiania.
        bardzo dobrze ci powiedzieli
        czy ty zdajesz sobie z tego sprawe
        jak te zwierzaki mecza sie na tych wystawach?
        i to robia wlasnie ci hipokryci
        ktorzy zarzucaja innym zle trawktowanie czworonogow
        • natder Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 00:40
          Hodowca to ktoś kto wkłada całe swoje serce i całą swoją wiedzę by
          uzyskać osobniki będące możlwie jak najbliższe ideałowi danej rasy.
          Wystawy nie są po to by męczyć zwierzęta tylko po to, by specjaliści
          mogli obiektywnie ocenić czy dane zwierze nadaje się do rozrodu.
          Zresztą większość zwierząt to lubi...
          Hodowca to też człowiek, który zrobi wszystko co w jego mocy by
          znaleźć zwierzęciu jak najlepszy, kochający dom. I jest to też
          człowiek który osobie kupującej zwierzaka sprzedaje zwierzę zdrowe,
          zadbane, które będzie temu człowiekowi towarzyszyć przez długie
          lata. A taka pseudo-hodowla o jakiej pisze autorka wątku mnie
          przeraża najbardziej. To nie są ludzie kochający zwierzęta tylko
          łatwe pieniądze...
        • huba-art Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 08:28
          to jako hodowca i właściciel kilku piesków powiem,że HODOWLA to
          bardzo drogie hobby. pieski kochają trening przygotowójący do
          wystawy. bardzo chętnie pracują, uczą się i bawią. a szczenięta,
          jeden miot co dwa lata od suczki to generalnie zwrot kosztów
          utrzymania( profesjonalna karma, cholernie drogie badania
          PRA,FN,dysplazja no i wystawy zagraniczne na rok przed wystawą koszt
          już min. 50 euro, a dojazd i hotel )Sam zakup szczeniaka do
          wystawiania (nie do kochania) bo to dwie rózne rzeczy wiąże się z
          kasą, znajomościami i nie stety musisz wzbudzić zaufanie hodowcy
          ażeby ci go sprzedał. Moje szczenięta to moje dzieci i nie oddam ich
          w nie powołane ( nie sprawdzone) ręce.
          To do tych którzy po raz pierwszy jak czytam mają styczność z
          hodowcą.
          te osoby które hodowców już znają, lub nimi są serdecznie pozdrawiam.
          • etta2 Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 14:37
            Wszystko się zgadza, miałam szczęście poznać panią zajmującą się
            hodowlą od 20 lat (jednej rasy). Pieski wystawiane na wystawach,
            sporo nagród i medali, wszystkie papiery uprawniające do
            rozmnażania. Ta hodowla to pasja, bo pani pracuje zawodowo i z moich
            pobieżnych obliczeń wynika, że kasa za szczeniaki, to niewiele
            więcej niż zwrot kosztów. Suczka, która dała początek hodowli,
            została przywieziona z Niemiec. Psiaki przesymmpatyczne, bo pani też
            przesympatyczna, kochająca swoje psiaki, śpiąca z nimi w łóżku,
            gadająca...Odebrałam szczenię wraz z całą "wyprawką" na długą drogę
            (samochodem): i ręczniczek "z gniazda", i mleczko, i zabawki, i
            jedzonko na pierwsze dni, i było pożegnanie z mamuską, które mnie
            rozwaliło totalnie:
            - pożegnaj swoją córcię, na co suczka-mama wylizała szczenię
            skrupulatnie i bardzo dokładnie....
            Nieocenione były uwagi i rady, gdy maleństwo znalazło się w nowym
            domu, nowym otoczeniu, rosło i rozwijało się. Jesteśmy w stałym
            kontakcie telefonicznym, od czasu do czasu przesyłam zdjęcia już
            prawie dorosłej suni. A gdy przytrafiła się okazja i pani była
            służbowo w moim mieście, była naszym gościem w domu, bardzo miłym
            gościem. Nie muszę pisać, jak wyglądało powitanie z psinką...
            Wiem, że ta pani interesuje się, gdzie idą szczeniaki z jej hodowli
            i do jakich warunków trafiają.
            Tak więc wydaje mi się, że opinie o hodowcach-głupolach
            (traktujących swoje pieski jak wystawowe zabawki), sknerusów
            liczących wyłącznie kasę za sprzedaż szczeniąt, są niezasadne. Bo
            tak jak wśród właścicieli są tacy, którzy swoje psy traktują bardzo
            dobrze i je kochają oraz tacy, dla których pies - to "tylko" pies,
            tak i hodowcy są uczciwi i rzetelni oraz tzw. pseudohodowcy
            uprawiający swój niecny proceder.
            Wszystkich prawdziwych hodowców serdecznie pozdrawiam....
    • maggda Re: Pytanie do hodowców 30.01.09, 11:41
      Dla 90% hodowców, hodowla psów rasowych to drogie hobby! Szczerze
      mówiąc to nie wiem jak na tym można zarabiać biorąc pod uwagę
      koszty, które ponoszą prawdziwi pasjonaci!
      A co do wystaw ... są psy, które tego nie znoszą - ale czy wszyscy
      lubimy przyjęcia i bankiety. Moje psy mają fun na wystawach, a
      godziny spędzne na przygotowaniach ... kochają! Jak biorę ringówkę
      do ręki mają oznaki sydromu "ijaija" czyli ja też chcę.
      Nie, nie jestem hodowcą do tego trzeba mieć wiedzę, warunki i trochę
      więcej pieniędzy niż ja!
    • ontarian w sumie to mnie niektore komentarze nie dziwia 30.01.09, 16:00
      kazdy boi sie konkurencji
      i za wszelka cene bedzie ja zwalczac
      najlatwiej jest to robic
      pod plaszczykiem milosci do zwierzat
      jedno tylko powiem
      hodowca, ktory spi z psami, to jest d... a nie hodowca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka