Dodaj do ulubionych

Agresja psa

13.02.09, 17:54
Mam 3 letniego mieszańca wilczura. Pies jest z nami od początku. Do tej pory był bardzo łagodny i posluszny, ale juz kilkakrotnie będąc na spacerze potrafił na przechodząca osobę szczekać. Sądzę, że gdyby nie smycz to rzuciłby się i poranił. Nie jest to często, ale daje do myslenia. W jaki sposób oduczyć go tego zachowania? Co zrobić w zaraz po tym incydencie?Jak się zachować?Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Do tej pory to był pieszczuch, którego obcy mógłby zagłaskać.
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 17:59
      jesli nie wiesz jak z psem postepowac
      nie powinnas psa posiadac
      • gwiazdka2808 Re: Agresja psa 13.02.09, 18:08
        Ciekawa odpowiedź. Nie wiedziałam, ze każdy człowiek posiadający psa wie wszystko o nim, i o tym jak z nim postępować.Myślałam, że to polega w większości na obserwacji. Po to zadałam te pytanie, aby nie trwalo to dlugo, lecz może ktoś mial podobne zachowanie i szybciej podpowie. A Tobie jeszcze raz dziękuje za konstruktywną odpowiedź.
        • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 18:15
          gwiazdka2808 napisała:

          > Ciekawa odpowiedź. Nie wiedziałam, ze każdy człowiek posiadający
          > psa wie wszystko o nim, i o tym jak z nim postępować.
          nie kazdy wie, i dlatego roznego rodzaju problemy sie pojawiaja
          z pogryzieniem, czy zagryzieniem wlacznie

          > Myślałam, że to polega w większości na obserwacji.
          poobserwowac, to sobie mozesz malpki w zoo

          > Po to zadałam te pytanie, aby nie trwalo to dlugo, lecz może ktoś
          > mial podobne zachowanie i szybciej podpowie.
          tutaj to fachowej odpowiedzi szybko nie uzyskasz
          predzej ktos napisze, ze trzeba bylo rasowego
          psa z rodowodem kupic, to bys wiedziala
          czego sie po psie spodziewac mozesz

          > A Tobie jeszcze raz dziękuje za konstruktywną odpowiedź.
          zawsze chetnie pomoca sluze
          • gwiazdka2808 Re: Agresja psa 13.02.09, 18:33
            Nie ma sensu ta licytacja. To do niczego nie prowadzi.
            Myślałam, że uzyskam tutaj jakąś podpowiedź.Podpowiedź, która naprowadzi mnie na sposób rozwiązania problemu Uważam, że pies jest posłuszny, potrafi wykonywać bez problemu wszystkie komendy posluszeństwa.
            Co do rasowych psów to nie jestem pewna, tego, że mozna go przewidzieć. A nierasowe, to co? Mają być wyrzucane, usypiane?Jezeli ktoś dopuścił do tego, że urodziły się kundelki, to ja choć jednemu chcę pomóc. Bardzo lubię swojego psa i staram sie dobrze go ułozyć. Od trzech lat to jest pierwszy problem i dlatego staram sie go jak najszybciej rozwiązac.
            Uważam,że na tym forum są też osoby, które potrafia pomóc.
        • tenshii Re: Agresja psa 13.02.09, 18:22
          Ontarianem się nie przejmuj - to nasz taki trollowaty umilacz czasu ;)

          Czy pies wychodzi z kimś innym oprócz Ciebie? Czy nie został pogryziony? Wystraszony? Uderzony? Kopnięty? Czy ktoś nie podniósł na niego ręki? Nie huknął czymś przy nim? Nie krzyczał przy nim?
          Wypytaj rodziny.
          • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 18:40
            tenshii napisała:

            > Wypytaj rodziny.
            to juz lepiej niech od razu detektywa wynajmie
          • gwiazdka2808 Re: Agresja psa 13.02.09, 18:41
            Wszyscy domownicy z nim wychodzą.Jakis rok temu został zaatakowany przez innego psa.Mój który na widok innego zaczyna popiskiwać, ponieważ bardzo chce się bawić był w pierwszej chwili bardzo zszokowany, a nastepnie odbyła sie jatka.
            A jeżeli cos takiego miało miejsce, to jak zacząć postępować?
            przy mnie nie było innej przykrej sytuacji, ale z rodzina porozmawiam.
            dzięki:)
            • tenshii Re: Agresja psa 13.02.09, 18:50
              Hmmm... No tu ciężka sprawa.
              Można go odwrażliwiać, np klikerem.
              Klikerem można również uczyć go skupianai uwagi na przewodniku.
              Można też poprosić kogoś kto się się boi, aby na spacerach podchosził do Was i dawał psu smakołyki.
              • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 19:16
                tenshii napisała:

                > Hmmm... No tu ciężka sprawa.
                eeeh tam! bez przesady, nie jest az tak zle

                > Można go odwrażliwiać, np klikerem.
                > Klikerem można również uczyć go skupianai uwagi na przewodniku.
                > Można też poprosić kogoś kto się się boi, aby na spacerach
                > podchosził do Was i dawał psu smakołyki.
                mozna tez psa do schroniska oddac, i miec spokoj
                ewentualnie do policji zamiast do schroniska
            • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 18:52
              gwiazdka2808 napisała:

              > A jeżeli cos takiego miało miejsce, to jak zacząć postępować?
              do psiego psychologa go zaprowadz
            • rezurekcja Re: Agresja psa 13.02.09, 19:43
              Gwiazdka2808, a w jakich okolicznosciach Twoj pies atakuje? Kiedy
              ktos za blisko go mija? Kiedy idzie naprzeciw niego i skreca w
              ostatniej chwili? Biegnie, szybko idzie? Macha rekami, krzyczy, wola?
              • gwiazdka2808 Re: Agresja psa 13.02.09, 20:05
                Przy mnie zrobił to dwa razy. Pierwszy raz:szliśmy rano, gdy była jeszcze szarówka po jednej stronie ulicy, a po drugiej stronie szła bardzo spokojnie pani.Kiedy ją mijaliśmy pies szarpnąl się i zaczął na nia szczekać. Drugi raz byl dziś: też szarówka, wracaliśmy po spacerze i mijała nas dziewczyna w kapturze. Zna ją. Byliśmy blisko, gdy powiedziała "dobry wieczór" i wtedy taka sama reakcja jak przy pierwszym razem.
                • tenshii Re: Agresja psa 13.02.09, 20:24
                  Nie zrozum mnie źle, ale tu trzeba rozpatrzyć wszystkie możliwości.
                  Czy przypadkiem ktoś z Twojej rodziny nie uczy psa zachowań obronnych?
                  Znam taką historię, że najstarszy syn pewnego małżeństwa uczył potajemnie psa komendy "bierz".
                  Wyszło to po jakimś czasie dopiero :)
                  • ontarian Re: Agresja psa 13.02.09, 20:32
                    tenshii napisała:

                    > Znam taką historię, że najstarszy syn pewnego małżeństwa uczył
                    > potajemnie psa komendy "bierz".
                    jak taki zdolny, to moze ryby by brac nauczyl
                • rezurekcja Re: Agresja psa 14.02.09, 18:59
                  gwiazdka2808 napisała:

                  > a po drugiej stronie szła bardzo spokojnie pani.Kiedy
                  > ją mijaliśmy pies szarpnąl się i zaczął na nia szczekać.

                  Jak blisko was szla? Mijala was od strony psa czy od Twojej strony?
                  Pies tylko zaczal szczekac, czy chcial skoczyc?

                  > Drugi raz byl dziś: też szarówka, wracaliśmy po spacerze i mijała
                  nas dziewczyna w kapturze. Zna
                  > ją. Byliśmy blisko, gdy powiedziała "dobry wieczór" i wtedy taka
                  sama reakcja
                  > jak przy pierwszym razem.

                  Te same pytania.
                  Pies, jak rozumiem, jest u was od malenkosci, nie jest ze schroniska?
                  Czy jest po kastracji?
                  • stetty Re: Agresja psa 15.02.09, 21:46
                    Tak, jest z nami od czasu gdy miał ok 2 miesiące.Nie jest wykastrowany. Na to nie moge niestety namówić męża.
                    • mist3 Re: Agresja psa 16.02.09, 21:27
                      a czemu nie możesz namówić męża? przecież to psa będziecie kastrować, a nie jego.
                      Wiem, wiem - część mężczyzn ma dziwne podejście do tego tematu. Ale jak mówią
                      niektórzy weterynarze - czy gdyby mężczyźnie dano opcję 'masz popęd, i to o
                      wiele silniejszy niż teraz ale NIGDY nie wolno ci z tego skorzystać' to jak
                      zachowywali by się mężczyźni? byliby jeszcze bardziej agresywni niż psy.
                      A tu jeszcze wypowiedź pani weterynarz, z naszej forumowej weterynarii na ten
                      temat: (co prawda dotyczy kocura, ale to ten sam problem):
                      "Ważna jest też sprawa dotycząca samego zabiegu. Ludzie maja obsesję
                      (szczególnie mężczyźni) na punkcie znaku męskości jakim są jądra. Znam bardzo
                      wielu mężczyzn, którzy jeśli już konieczne było wykonanie kastracji na ich
                      zwierzętach (oczywiście ze względów medycznych) prosili o implanty, aby nie było
                      widać, że zwierze pozbawione jest jąder. To trzeba przyznać jest chore i mówi o
                      naszej świadmości.
                      Zwierzęta jednak nie myślą abstrakcyjnie. Nie patrzą na siębie jak ludzie - "o
                      jaka kaleka bez nogi", "o kurczę tracę wzrok to już koniec świata", "nie ma
                      jąder ale nieudacznik". Przyjmują świat takim jakim jest. Patrzą na siebie tak
                      samo jak wcześniej. Nie ma to dla nich znaczenia jak kto wygląda. Miło by było
                      abyśmy i my - ludzie--> zwierzęta rozumne tego się od nich nauczyli. Jako też Ci
                      chwalący się, swoją inteligencją powinniśmy nauczyć się przewidywać. Głównie
                      chodzi mi o to, że nie miło patrzy się na młode kocięta gnijące w piwnicach i
                      spotykane na drogach w postaci mokrych plam i kolejnych przy tych poprzednich,
                      które myślaly, że zdobyły bezwysiłkowy posiłek. A przecież potrafimy to
                      przewidzieć."
                      Kastracja oczywiście nie rozwiąże wszystkich problemów, ale jednak przy
                      agresywnych psach jest zalecana - kolejny argument - można obejrzeć parę
                      odcinków serii "Ja albo mój pies" gdzie behawiorystka zaleca kastrację w takim
                      wypadku (a trudno jej zarzucić konszachty z polskimi wetami i chęć zarobku - co
                      mi zaraz zarzucą przeciwnicy kastracji).
                      I jeszcze coś z dawnego forum vetserwis:
                      web.archive.org/web/20060930081315/www.vetserwis.pl/kastracja_pies.html
                      Oraz link do dogomanii:
                      www.dogomania.pl/forum/
                      Jeśli mąż po takiej lekturze nadal będzie przeciwnikiem tego zabiegu to może
                      warto jemu zlecić wysiłek wychowania psa, wyprowadzania go na spacer i
                      pilnowania, jak w okolicy zjawi się suczka w cieczce.
                      Kastracja oczywiście nie zwalnia z wychowania psa ale może pewne sprawy ułatwić.
                    • rezurekcja Re: Agresja psa 16.02.09, 22:04
                      stetty napisała:

                      > Nie jest wykastrowany. Na to nie moge niestety namówić męża.

                      Kastracja w inkryminowanej sprawie nic nie da.
                      Moze byc gorzej.

                      Nie odpowiedzialas na inne pytania.
                      • minniemouse Re: Agresja psa 17.02.09, 04:32
                        ""Na to nie moge niestety namówić męża.""

                        To sie go nie pytaj. idz i wykastruj. zarowno psa i suke nalezy
                        wykastrowac ze wzgledu na zapobiegniecie rozmnazaniu sie.
                        maz nie wykazuje sie ani intelektem ani odpowiedzalnoscia w sprawie
                        psa.

                        "" Kastracja w inkryminowanej sprawie nic nie da.
                        > Moze byc gorzej.""

                        co za bzdura. na jakich to naukowych studiach opierasz swoja
                        madrosc? mozesz podac jakies linki?


                        Co do psa - pies ma trzy lata. zaczyna mu sie ksztaltowac charakter.
                        moze przydaloby mu sie wlasnie profesjonalne szkolenie na obronnego
                        psa, te psy sa uczone ze atakuja tylko w okreslonych okolicznosciach.

                        Minnie
                        • rezurekcja Re: Agresja psa 17.02.09, 21:39
                          minniemouse napisała:


                          >
                          > "" Kastracja w inkryminowanej sprawie nic nie da.
                          > > Moze byc gorzej.""
                          >
                          > co za bzdura. na jakich to naukowych studiach opierasz swoja
                          > madrosc? mozesz podac jakies linki?

                          Swoja madrosc opieram na swoich doswiadczeniach z wlasnym psem przed
                          kastracja i po niej. Oraz na wypowidziach kilku innych osob o
                          podobnych doswiadczeniach. Badania na tem temat nie byly
                          prowadzone.
                          Dlatego linkow nie podam.
                          • minniemouse Re: Agresja psa 18.02.09, 03:19
                            ""Swoja madrosc opieram na swoich doswiadczeniach z wlasnym psem
                            przed
                            kastracja i po niej. Oraz na wypowidziach kilku innych osob o
                            podobnych doswiadczeniach. Badania na tem temat nie byly
                            prowadzone.
                            Dlatego linkow nie podam.""

                            taaaa, "wlasne doswiadczenia".

                            a faktycznie umiesz obserwowac, wiesz na co patrzec, masz jakies
                            wyksztalcenie psychologiczne, biologiczne, chemiczne i caly szereg
                            innych ktory jest potrzebny zeby wydac tzw educated opinion?

                            bo wiesz takich od siedmiu bolesci obserwatorow "patrz ugryzl go bo
                            zazdrosny" jest wielu..

                            co innego jakbys poparla swoje obserwacje jakimis PROFESJONALNYMI
                            dowodami. ale nie masz.
                            wiec nie powinnas wydawac opinii skoro NIE masz dowodu ze kastracja
                            spowodowala ze pies jest bardziej agresywny. skad w ogole wiesz ze
                            tak jest - bo tak sie zlozylo ze tak sie stalo po kastracji? i to
                            caly dowod? smieszne.




                            Minnie
                            • ontarian Re: Agresja psa 18.02.09, 14:30
                              oho! widze, ze myszke naukofca tu mamy
                              ktoremu to gryzoniowi wydaje sie
                              ze rozumki wszystkie pozjadal

                              szkoda tylko, ze mysz nie zwracala uwagi
                              na to jakie te rozumki zjadala
                              zapewniam, ze mogla znacznie lepiej wybrac
                              • minniemouse Re: Agresja psa 19.02.09, 07:36
                                "myszka" nie jest zadnym "naukofcem",

                                wystarczy zdrowy rozsadek zeby zauwazyc ze byle jakie obserwacje to
                                kazdy moze sobie robic tyle ze jeszcze nie znaczy ze te obserwacje
                                beda mialy rece i nogi.

                                nie kazdy rodzi sie Jane Goodall.

                                Minnie
                            • blue.berry Re: Agresja psa 19.02.09, 10:30
                              własne doswiadczenia sa jednakze bardzo cenna rzecza. w przypadku
                              rezurekcji mozna powiedziec o sporej wiedzy i wielu madrych
                              poradach. twoj pogardliwy ton jest i nie na miejscu bo bardzo
                              zyczylabym sobie aby kazdy wlasciciel psa posiadal chocby 10% wiedzy
                              na temat tych zwierzat takiej jak ma rezurekcja.

                              kastracja w czesci przypadkow nie rozwiazuje kwesti agresywnych
                              zachowan, czy ucieczek i powie Ci to wiekszosc weterynarz,
                              szkoleniowcow czy wlascicieli psow. nie jest to remedium, jak
                              chcieliby niektorzy, na wszystkie problemy swiata. im pies starszy,
                              tym jego nawyki sa bardziej ugruntowane i tym mniej sie zmienia po
                              kastracji. oczywiscie przy mlodych psach kastracja wspolnie z
                              odpowiednim prowadzeniem psa, szkoleniem czy rozpoznaniem przyczyn
                              problematycznych zachowan sprawniej pomaga sie uporac z owymi
                              klopotami. ale nie wciskajmy ludziom kitu ze samo wykastrowanie psa
                              zmieni jego zachowanie.

                              a Tobie minniemouse proponowalabym minimalnie wiecej szacunku do
                              pogladow innych bo powoli przestajesz odbiegac jakkowliek swoim
                              zachowaniem od zachowan trollli z ktorymi tutaj tak walczysz.
                              • tenshii Re: Agresja psa 19.02.09, 11:00
                                blue.berry napisała:

                                im pies starszy,
                                > tym jego nawyki sa bardziej ugruntowane i tym mniej sie zmienia po
                                > kastracji.

                                To też nie jest reguła, raczej kwestia osobnicza.
                                Mój pies został wykastrowany w sędziwym jak na niego wieku 13 lat i kompletnie go wówczas przestały obchodzić i psy, z którymi zdarzało mu się walczyć, i zaczepki z ich strony, i suki, i wogóle stał się bardzo spokojnym, cichutkim, zadziwiająco grzecznym pieskiem :)
                              • ontarian Re: Agresja psa 19.02.09, 14:21
                                blue.berry napisała:

                                > a Tobie minniemouse proponowalabym minimalnie wiecej szacunku do
                                > pogladow innych bo powoli przestajesz odbiegac jakkowliek swoim
                                > zachowaniem od zachowan trollli z ktorymi tutaj tak walczysz.
                                przeciez ona jest trollem
                                naukofcem, hehe
                              • minniemouse Re: Agresja psa 19.02.09, 22:32
                                ""własne doswiadczenia sa jednakze bardzo cenna rzecza. w przypadku
                                rezurekcji mozna powiedziec o sporej wiedzy i wielu madrych
                                poradach.""

                                Z czytania samego tego forum mozna zauwazyc jak wielu wlascicieli
                                wyciaga bledne wnioski ze swoich wieloletnich doswiadczen.

                                Nie przecze ze Rezurekcja ma sporo wiedzy ale to jeszcze nie
                                upowaznia ja do pisania ze "po kastracji moze byc jeszcze gorzej".
                                Szczegolnie ze jak podkreslilam nie ma na to dowodu zadnego innego
                                oprocz swoich laickich "obserwacji".

                                Po kastracji moglo zaistniec tysiac roznych innych rzeczy nie
                                majacych z nia nic wspolnego co spowodowalo zwiekszona agresje
                                a o ktorych Rezurekcja nawet nie miala pojecia.

                                Minnie
                    • rezurekcja Re: Agresja psa 22.02.09, 22:12
                      stetty napisała:

                      > Tak, jest z nami od czasu gdy miał ok 2 miesiące.Nie jest
                      wykastrowany. Na to n
                      > ie moge niestety namówić męża.

                      Kastracja nie rozwiazuje wszystkich problemow. Tu moze nic nie dac.
                      Tym bardziej, ze na tym forum i nie tylko na tym, kilka osob
                      podnosilo problem zwiekszenia agresji u psow po kastracji. Moze
                      sprobouj poradzic sie kogos z tej strony, tam sie udzielaja
                      zoopsychologowie
                      www.behawiorysci.pl/
                      Moj pies po kastracji stal sie bojowy wobec ludzi. Dlatego kiedy
                      kogos mijam, prowadze go na krociutkiej smyczy, przy nodze i tak
                      trzymam reke, zeby wymusic chocby minimalny odstep, zeby
                      przechodzacy przechodzil zbyt blisko, nie ocieral sie o
                      nasze "stado". Staram sie tez, zeby mijano nas od mojej strony a nie
                      od strony psa.
                      Inaczej bedzie "po pysku" w wykonaniu mojego psa. Niestety.
                      Ale juz sie nauczylam z nim chodzic.

                      Byc moze zachowanie mojego psa nie ma nic wspolnego z kastracja. A
                      moze ma. Zwlaszcza, ze nie tylko ja mam takie spostrzezenie.
                      I z mojej strony EOT, bo nic wiecej nie mam do powiedzenia.
                      • minniemouse Re: Agresja psa 23.02.09, 23:04
                        portalwiedzy.onet.pl/85237,,,,testosteron_a_agresja,haslo.html
                        www.if-pan.krakow.pl/ptp/1.html
                        a przypadkiem twoj pies Rezurekcjo nie zostal wykastrowany w mlodym
                        wieku?

                        Minnie
                        • rezurekcja Re: Agresja psa 23.02.09, 23:07
                          minniemouse napisała:
                          > a przypadkiem twoj pies Rezurekcjo nie zostal wykastrowany w
                          mlodym
                          > wieku?

                          mial okolo 10 lat (jest ze schroniska). Widac bylo, ze nie jest
                          mlodziencem.
                          • minniemouse Re: Agresja psa 24.02.09, 05:07
                            I tak bardzo watpie aby kastracja byla powodem zwiekszonej
                            agresywnosci u twojego psa. nie znam historii (psa) a tym bardziej
                            tych "innych" wiec nawet nie bede zgadywac co moglo na to wplynac,
                            dosc ze jak te dwa artykuly wskazuja
                            nizszy poziom testosteronu = nizszy poziom agresji.

                            to logiczne, i nie bez powodu wzielo sie powiedzenie o agresywnych
                            typach ze "maja za duzo testosteronu".
                            dlatego wiec kastracja jesli juz to ZMNIEJSZY agresje bo produkcja
                            testrn. spada.

                            Nie wiem czy zauwazylas ze np. w dalszej czesci artykulu nr 2 pisze
                            ze wahania cukru moga byc przyczyna zwiekszonej agresji. tak moglo
                            byc u twojego psa, tak na przyklad. nie kazde wahanie cukru musi
                            zaraz dawac zauwazalne objawy. moglo tez byc sto innych rzeczy.


                            bez badan, obserwacji nigdy nie dowiemy sie co naprawde wplynelo na
                            psa.

                            aha i zeby nie bylo nieporozumien - rowniez wcale nie uwazam ze
                            kastarcja jest lekarstwem na wszystko i na pewno nie po to aby
                            poprawic psu temperament.
                            jest na pewno tylko na jedno - na zapobieganie potomstwu.

                            ale tez uwazam ze nie nalezy wysuwac pewnych wnioskow nie majac
                            wiedzy w tej dziedzinie, tak naprawde nie wiedzac czy rzeczywiscie
                            to kastracja miala wplyw na temperament czy nie.

                            zwlaszcza ze jak artykuly wskazuja dzieje dokladnie odwrotnie.

                            Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka