Dodaj do ulubionych

jaskółeczka...POMOCY!!!!

23.08.04, 17:14
Witam...
Dzisiaj znalazłem piskle jaskółki(takiej zwykłej) wypadło z gniazda i wisiało
tak główką do dołu zaczepione za nóżkę o włosy z końskiego ogona,przy próbie
jego uwolnienia niestety zniszczyłem gniazdko( nikogo tam więcej nie
było)...no i teraz mam go w domu...ma jeszcze puszek gdzieniegdzie na główce
i na skrzydełkach...wygląda tak jakby chciał latać,ale wydaje mi się( nie
wiem nie znam się na tym) ,że ma jeszcze za rzadkie i za krótkie piórka i
wogóle jest jeszcze dość niezdarna.
I teraz mam pytanie: czym ją karmić i poić i jak często?? gdzie ją najlepiej
trzymać?? Czy sama nauczy się latać i odfrunie w tym roku czy mam ją
zatrzymać na zime??
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: jaskółeczka...POMOCY!!!! 24.08.04, 19:57
      Masz problem .
      Zacznij łapać muchy ,ale takie małe ,żeby się nie udławiła.
      W tym roku raczej nie odleci.
      Wszystkie młode już raczej dość dzielnie fruwają.
      Gdyby jakimś cudem dożyła do późnej jesieni to chyba ,musisz ją przyzwyczajać
      do jedzenia jakichś hodowlanych robalków.
      Napisz co się z nią dzieje.
      Pozdrawiam.
      • huggoo Re: jaskółeczka...POMOCY!!!! 25.08.04, 04:21
        dzieki za odzewsmile)

        chociaż niezbyt pocieszające wiadomości...sad(
        Z braku wiedzy do tej pory tzn. przez dwa dni karmiłem ją takimi małymi białymi
        robakami jak na ryby...zajda je baaaaaardzo chetnie i woła o jeszcze,w ciągu
        tego czasu też jej stan,że tak powiem "zewnętrzny "bardzo się poprawił,straciła
        też 99.9% tego pisklęcego puchu...ma już wszędzie normalne piórka tylko w
        dolnej części brzuszka jest zupełnie nieopierzona...taki kawałeczek wielkości 1
        cm.
        ...Tyle tylko,że cały czas nie fruwasad(...macha skrzydełkami usiłując złapać
        równowagę gdy siedzi na moim palcu...ale do góry nie chce leciećsad Próbowałem
        jej pomóc podrzucając ją delikatnie nad łózkiem(żeby się nie potłukła w razie
        czego)...ale lotu jaskółki to jeszcze raczej nie przypomina...
        Pomyślałem sobie,że jeżeli ma nie odlecieć w tym roku....to pójdę do ZOO i
        oddam ją tam do "ptasiego azylu"...napewno bedzie miała lepszą opiekę...i może
        kilka "koleżanek" się znajdziesmile)


        pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka