11.03.05, 22:27
Powracające bociany są już w Turcji



Burze, niepogoda, a nawet strzały z łuków grożą bocianom w wiosennej podróży
do Polski. Teraz prawdopodobnie ptaki są w Turcji - poinformowała Ewa
Kozłowska z Północnopodlaskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.





"Nasze boćki zimują we wschodniej i południowej Afryce. Do kraju lecą wzdłuż
dolin rzecznych, ich główną drogą jest dolina Nilu" - wyjaśniła Kozłowska.
Bociany lecą wzdłuż Nilu do Egiptu, potem wokół Morza Śródziemnego przez
Izrael i Turcję, a następnie przez cieśninę Bosfor do Europy.

Najtrudniejszy przeciwnik bocianów to pogoda, ponieważ lecąc korzystają z
ruchów powietrza. Dzięki ciepłym prądom mogą wznieść się nawet 2000 metrów
nad ziemię i szybować dziesiątki lub setki kilometrów. W ten sposób zużywają
najmniej energii. Jeżeli prądy powietrzne im nie sprzyjają, ptaki zatrzymują
się i przeczekują załamanie pogody.

Poważnym zagrożeniem dla nich są również ludzie. Zdarza się, że polscy
przyrodnicy znajdują bociana, w którego ciele tkwi strzała z łuku. Zdaniem
Ewy Kozłowskiej, najczęściej polują na bociany mieszkańcy Afryki, zwykle w
celach kulinarnych. Prawdopodobnie po drodze ludzie strzelają do nich także z
broni palnej, ale zraniony kulą ptak do Polski nie doleci.

Po męczącej i niebezpiecznej podróży bociany docierają do nas zwykle pod
koniec marca. Bocianie pary wracają w to samo miejsce, w którym gniazdowały
rok wcześniej. Pierwszy przylatuje samiec. Naprawia on i rozbudowuje
zeszłoroczne gniazdo na przyjęcie partnerki. Samica zjawia się kilka dni
później.

W tym roku czeka na bociany brzydka pogoda. Jeżeli do ich powrotu nie
stopnieje zalegający na polach śnieg, trudno będzie boćkom znaleźć pokarm.
Można je jednak dokarmiać tylko w wyjątkowych wypadkach.

"Gdy zobaczymy bociana, który ledwo się trzyma na nogach i nie próbuje
uciekać, możemy mu rzucić kawałek mięsa - surowego, nie solonego i bez
żadnych przypraw" - podkreślała Kozłowska.

Jak wynika z obserwacji przyrodników, bociany dokarmiane przez ludzi częściej
potem kłusują w gospodarstwach. "Normalnie bociany nie żerują na terenie
gospodarstwa, na którym mieszkają. Uważają je za swoje podwórko i na łowy
lecą gdzieś dalej. Dokarmiane, mogą zjadać np. kurczęta" - ostrzegła.

W Polsce mieszka 25 proc. populacji wszystkich europejskich bocianów,
najwięcej na północnym wschodzie i wschodzie naszego kraju. W okresie lęgowym
samice składają 3-6 jaj, z których po około 35 dniach wykluwają się biało
opierzone pisklęta. Młode spędzają w gnieździe ok. 60 dni. Potem próbują
samodzielnie latać, a po ok. 70 dniach stają się samodzielne. Do Afryki
odlatują na przełomie sierpnia i września.
Obserwuj wątek
    • lablafox albo mnie wzrok mylił , albo widzielismy 14.03.05, 12:31
      2 bociany krążące po naszym niebie poznańskim niebie.
      Sylwetki i sposób szybowania ich. Zanim mąż przyniósł lornetkę , zniknęły hen
      gdzieś tam w przestworzach.
      Jeśli jednak wzrok mnie nie mylił to współczuję im serdecznie - u nas biało,
      śnieg za kostki , to czym się te bidule żywić bedą?
      • naxalite Re: albo mnie wzrok mylił , albo widzielismy 14.03.05, 13:44
        W czwartek w zachodniej Polsce ma byc podobno +10 i totalna odwilż smile zobaczymy.
        A jeśli ocieplenie sie opozni, to po prostu cofną sie kawałek na poludnie. O ile
        pamiętam, w tym roku widziano juz wracajace bociany na Warmii i w Puszczy
        Augustowskiej; jesli warunki są niesprzyjajace, po prostu wracaja i przeczekują wink
        • lablafox Re: albo mnie wzrok mylił , albo widzielismy 14.03.05, 22:36
          8 marca nasi znajomi widzieli 2 , w kiepskim stanie ,bociany nad rzeczką Główną
          między Kobylnicą a Wierzenicą -15 km od Poznania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka