dDworcowym siedzę sobie smętnie podparta o bufet, dłubie inteligentnie wykałaczką w zębach i czekam na klientów. Mam duży wybór dan, bigos, świeżutki, w zeszłym miesiąc ugotowany, ozory w szarym sosie (podobno ozorki to specjalność kobieca) herbata, świeżo rano zaparzona.....a tu nikto nie ma w bufecie