kogucik.2872 03.12.16, 20:54 i wygląda na to, że wystarczy założyć forum i odkręcić zawór ze ściekami... przy aplauzie pozostałych.... regulamin swoje, admini swoje, a założyciele jeszcze coś innego... no właśnie....................... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 03.12.16, 20:59 a u nas - o dziwo !! - procedury trwają duuużo krócej - od pozwu do terminu - max - 3 mce - jak to możliwe że w tak cywilizowanym reichu trwa to ponad DWA LATA ? ups................. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 03.12.16, 22:04 w polemice z tymi co od lat hejterami nie muszę się martwić żadnymi zasadami. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 03.12.16, 22:54 czas zatem, wyrównać kogucie płotki realnie inaczej szacują się plotki. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 11:28 adwokat pozew - z klauzulą rozpatrzenia nawet pod nieobecność pozwanego - jeśli pozwany ma adwokata - pełnomocnika - nie ma mowy o odroczeniach w żadnym przypadku. sąd cywilny - u nas to sprawa cywilna i adwokat od razu skieruje do właściwego sądu 3 mce - pierwszy termin potem w zależności od przebiegu - średnio terminy co 3-4 mce dawno byłoby po sprawie. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 11:38 spójrz na to, co napisałaś. Tylko tak dokładnie. w sprawie kalendarza znaczy. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 13:30 widać Lublin ma lepsze statystyki. gwoli ścisłości. Pamiętam tamten obrazek. Jeśli faktycznie został dodatkowo ubrany w nazwiska - jak najbardziej należy się nauczka za zniesławienie. Tak to działa. W każdym przypadku. Po co tylko piać o tym od półtora (uściślając) roku - zamiast szybko załatwić sprawę. Dobry adwokat kosztuje, ale powinno się zwrócić z nawiązką po otrzymaniu zadośćuczynienia za zniesławienie - bo zwykle to jest przedmiotem procesu. Jeśli ktoś w nieskończoność odracza terminy rozpraw - u nas jest na to sposób - zażalenie na przeciąganie procesu. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 18:18 a ja nigdy w skruchę nie wierzyłem, ani w to, że ktokolwiek może się zmienić. Z natury jestem skłonny dać szansę - o czym niejeden się przekonał - ale nie w nieskończoność. I tak - ja się garbu pozbyłem, ale byli tacy, co - na złość - piali dalej na cześć, obrabiali mi tyłek z rzeczonym, na wsiowym, stawali w obronie, kiedy stąd pogoniłem. Wiatr zawieje i chorągiewki zmieniają kierunek łopotania. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 18:48 nauczyciel i dziecko jak długo dziecko milczało, tak długo nauczyciel się nakręcał. Wreszcie nastąpiła reakcja. To - jest jej częścią. Dwa i pół roku. Może gdyby nie było maili w ciągu kilku ostatnich dni - pozostałaby tylko defensywa. Miałaś swoje lata na zaczepki. Jeszcze przed banem. Teraz czas kopnąć nauczyciela w jaja i wyjść z klasy. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: proces o zniewagę 04.12.16, 20:08 nie zapomniałem też, kiedy zostałem publicznie zniesławiony - nazwany złodziejem i bandziorem, oraz pomówiony o włam na czyjąś pocztę, w celu utworzenia lewego nicku. Odpowiedz Link