Dodaj do ulubionych

Kolin, przesada?

28.02.10, 21:02
przyjaciółka będzie niedługo mamą smile rodzice podjeli decyzję że
niezależnie od płci chcą imię na K (ładne nazwisko, 3 sylaby
S...cki/cka więc każde imię praktycznie pasuje), no i wczoraj
wymyślałyśmy imiona smile
moje propozycje dla dziewuchy to: Klaudyna, Krystyna smile ew. Ksymena
bo wolę imiona mniej popularne (tj. Kaja, Karolina osłuchały mi się)
i co do tych nie mam wątpliwości natomiast w przypadku chłopca juz
mam problem...
no właśnie, moja ukochaną książką z dzieciństwa jest Tajemniczy
Ogród, czyli imię Colin... poddałam ten pomysł i w sumie się
spodobał ale... nie wiem czy nie przegięłam?

czy Kolin u nas pasuje? ze względu na zaćmienie lekturą nie
potrafie ocenić czy aby nie jest to taki kolejny Kewinek...

ciekawi mnie Wasze zdanie wink
Obserwuj wątek
    • aneladgam Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:19
      pomimo uwielbienia dla tej samej książki, odebrałabym go dokładnie tak samo jak
      Kewina.
      • jane-bond007 Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:31
        och sad coś tak czułam sad(
    • Gość: cyprysiowa Re: Kolin, przesada? IP: *.centertel.pl 28.02.10, 21:36
      wrzucam go do jednego wora z Brajanem, Kewinem, Alanem...
      Colin podoba mi sie jako imie "czysto teoretycznie"
    • olianka Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:43
      IMO kewinowaty okrutnie. Nawet bardziej, niż sam Kewin.
      • jane-bond007 Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:48
        uncertain no to fatalnie
    • gaudencja Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:48
      Kewin jak nic, albo i gorzej sad Przykro mi sad BTW, behindthename podaje,
      iż jest to nie tylko zanglicyzowana forma imienia Cailean, ale i
      zdrobnienie od Mikołaja, por. rosyjski Kola.
      • jane-bond007 Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 21:52
        no to mi szkoda, naprawdę sad

        chyba że jest szansa na odpowiednik?
        • gaudencja Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 22:22
          Mikołaj, Kolumban...
          • ewa9717 Re: Kolin, przesada? 28.02.10, 22:57
            Poniżej Kevina. No i Colin przez K?
            • abiela Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 08:52
              Niestety, nie podoba mi się. mam jeszcze wypaczony obraz, bo w
              Niemczech znam i dziewczynki o imieniu Colleen na przykład.
        • aneladgam Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 09:13
          dokładnego odpowiednika chyba nie ma, poszukałabym albo zbliżonego brzmieniowo
          (jak Kornel), albo innego na "K", które urzekałoby równie jak Colin smile
    • echo1111 Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 09:34
      Brzmieniowo ładne, melodyjne imię ale nie w Polsce.
      • Gość: ada Re: Kolin, przesada? IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 11:16
        Kolin dla mnie również w jednym worku z Kewinem, Brajanem etc. Może Kornel? smile Dla dziewczynki proponuję Kornelię.
    • bluejanet Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 12:14
      Imie bardzo mi sie podoba. Kojarzylam je zawsze z Colinem McRae.
      U polskiego dziecka nie bardzo.


      Na minus chyba doszlo jeszcze i to, ze plotkarskie gazety ise rozpisuja o Alicji
      i Colinie i imie jest "przamaglowane". Bo Colin to, Colin tamto ...

      Dla pary polsko-zagranicznej imie wg mnie jak najbardziej do nadania. Rozni sie
      w zapisie tylko jedna litera, wymowa podobna. Na pewno lepsze niz
      Michael/Majkel, Sean/Szon, Keith/Kit.

      No ale imie i tak wybiora rodzice wink Pewnie Kolin nie przejdzie wink
      • jane-bond007 Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 17:27
        no mnie też sie Colin bardzo podoba smile ale coś tak czułam że jest
        ciut inne wink
        a co do rodziców to wiadomo - wybioroą co będą cchcieli wink ale
        pomysły moge podsuwać wink bynajmniej nie napieram smile a Was z
        ciekawości zapytałam
    • asidoo Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 12:16
      Strasznie nie pasuje do polskich realiów.
    • solveiga1 Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 13:01
      Przychylam sie do wiekszosci, bardzo "kewinowaty" ten Kolin. Glosuje
      na nie.
    • jane-bond007 Re: Kolin, przesada? 01.03.10, 17:29
      Dzięki za dopowiedzi, trudno sad
    • akolin Re: Kolin, przesada? 22.04.15, 11:16
      Mój syn ma na imię Kolin. Ma już 11 lat i uwielbia swoje imię. Oczywiście imię pasuje do nazwiska wink. Kolin ma wielu przyjaciół i absolutnie nie spotkał się z żadnymi docinkami dotyczącymi imienia. Jest wyjątkowy wśród wszystkich Pawłów, Piotrków i Kubusiów.
      • dolcevita007 Re: Kolin, przesada? 22.04.15, 23:50
        Bardzo nie lubie spolszczonej pisowni typu: Kolin, Nikola ,Dzesika wyglada to okropnie jak sie czyta. Jakbym miala je wybrac to tylko w zapisie oryginalnym.
        • itka-julitka Re: Kolin, przesada? 13.05.15, 18:02
          A ja tam wolę spolszczenia, choć - przyzjanę - poczatkowo był jakiś zgryz. Teraz odbieram to pozytywnie, bo mimo różnych naleciałości z jezykow obcych, język polski nadal pozostaje polski, z pisiwnią taką jak się czyta i bez V, X, itp. Kolin mi sie jednak nie bardzo podoba jako imie, brzmi jakoś "niemesko", równie dobrze mogłoby być to imię dla dziewczynki, zwłaszcza gdyby zaakcettować bardziej drugą sylabę
      • greater.bilby Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 13:07
        Dobrze, że uwielbia swoje imię. Tak powinno być. smile
        Moje zdanie w tym temacie jest takie, że to niekonsekwencja i hipokryzja komentować imiona typu Kolin jako patologia. Są imiona, których spolszczenia zakorzeniły się w Polsce, a są takie, które dopiero kiedyś się zakorzenią, a rodzice którzy mają w tym swój wkład są po prostu pionierami.
        Skoro w kalendarzach są m.in.:
        -Koleta (Colette)
        -Józef (Joseph)
        -Jakub (Jacob)
        -Małgorzata (Margherita, Margaret; hmm a nie mogło być po prostu Perła? wink )
        -Mikołaj (Nicholas)
        /nie podaję form ze wszystkich języków bo mi się nie chce/
        To, że w kalendarzach nie ma Kolina to nie znaczy, że Polacy mają być poszkodowani i nie korzystać z tego imienia. Mikołaj, Nikodem i Kolin mają to samo znaczenie, ale rodzice mogą wybrać co im się podoba a różnorodność jest wskazana. Przypuszczam, że za jakieś 300 lat lista imion spolszczonych się powiększy.
        I tak szczerze mówiąc typowo nasze są imiona staropolskie. Mało z nich budzi sympatię, czasem są paskudne, czasem zbyt wyniosłe i poważne (Chwalibóg...).

        Gdyby nie komentarze w necie nigdy w życiu nie pomyślałabym, że jest coś takiego jak patologia w przypadku imion. Patologię widzę tylko w komentarzach.

        Ale przyznaję, że zapis np. Kewin i Brajan wygląda dziwnie (choć może to tylko kwestia przyzwyczajenia, bo jeśli widywałabym te formy w kalendarzach nie miałabym takiego odczucia). Osobiście imię Kevin zawsze budziło we mnie miłe skojarzenia. Fajnie, że od 2015 roku można stosować dowolną pisownię, ale i tak przypuszczam że polskie nazwiska narzucają pewne ograniczenie. Chociaż znam osobiście z mojego roku jednego Olivera o polskim nazwisku, nigdy mi się to zestawienie nie gryzło (nawet o tym nie pomyślałam, gdyby nie opinie czytane tutaj) a sam Oliver podobno mieszkał kiedyś w Austrii i jest jednym z najlepszych studentów u mnie na roku. Imię nie ma nic wspólnego z patologią.
        • lily-beth Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 18:08
          Józef i Jakub z pewnością nie pojawiły się w Polsce w postaci spontanicznego spolszczania przez rodziców angielskich odpowiedników big_grin A Koletę trudno uznać za szczególnie zakorzenioną w języku polskim.
          Nie podoba mi się Kolin, jest dla mnie zbyt miękki w każdym języku. Ale zgadzam się, że w przypadku większości nadawanych w Polsce imion ktoś kiedyś musiał je nadać po raz pierwszy kilkaset lub kilkadziesiąt lat temu, a one się przyjęły (nie wszystkie nadane oczywiście). Podejrzewam, że np. Oliwia i Oliwier zakorzenią się bezproblemowo, Alan niestety też. Mam nadzieję, że Dżesika i Kolin akurat nie.
          • milamala Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 23:50
            lily-beth napisała:

            > Józef i Jakub z pewnością nie pojawiły się w Polsce w postaci spontanicznego sp
            > olszczania przez rodziców angielskich odpowiedników

            Zapewne dzialo sie to na innych zasadach, ale komu decydowac, ktore zasady sa lepsze.


            "Podejrzewam, że np. Oliwia i Oliwier zakorze
            > nią się bezproblemowo"
            Oliwia juz jest zakorzeniona, a Olivier ma szanse ja dogonic.

            "Alan niestety też"
            Alan stety tez. To bardzo ladne imie. Brzmi ladnie, funkcjonuje w wielu jezykach, ma dluga tradycje. To wszystko oznacza, ze wlasciciel imienia nie bedzie mial nigdzie na swiecie trudnosci w jego uzywaniu.

            "Mam nadzieję, że Dżesika i Kolin akurat nie."
            Ze wzgledu na roznice w pisowni oryginalnej tez mysle, ze nie, w kazdym razie mam nadzieje (nie chce zeby imie mojego dziecka zrobilo sie jak te 5 Zosiek i 6 Jasiow na podworku i tylez samo w jednej klasie). Choc znajomosc angielskiego jest coraz lepsza, a tym samym osluchanie z jezykiem rosnie, i to moze spowodowac, ze te imiona zdobeda jednak wzledna popularnosc.
            • lily-beth Re: Kolin, przesada? 24.04.15, 15:27
              > Alan stety tez. To bardzo ladne imie.

              Ale mogę mieć na ten temat własne zdanie, czy muszę przyjąć Twoje jako jedyne słuszne?
              • milamala Re: Kolin, przesada? 24.04.15, 22:55
                lily-beth napisała:

                > > Alan stety tez. To bardzo ladne imie.
                >
                > Ale mogę mieć na ten temat własne zdanie, czy muszę przyjąć Twoje jako jedyne s
                > łuszne?

                A ja moge miec na ten temat wlasne zdanie, czy musze przyjac twoje jako jedynie sluszne?
                • lily-beth Re: Kolin, przesada? 25.04.15, 19:35
                  Możesz, jak najbardziej, więc wyrażaj je jako własną subiektywną opinię, a nie jako podważanie mojej ("niestety" - "stety")...
                  • milamala Re: Kolin, przesada? 26.04.15, 19:04
                    lily-beth napisała:

                    > Możesz, jak najbardziej, więc wyrażaj je jako własną subiektywną opinię, a nie
                    > jako podważanie mojej ("niestety" - "stety")...

                    Masz chyba jakies kompleksy, skoro wypowiedzi innego uczestnika traktujesz jako podwazanie wlasnego zdania. Moze czas aby ktos ci przypomnial, ze forum jest publiczne i kazdy ma prawo sie wypowiadac a po drugie nie jestes az tak wazna a twoje wypowiedzi nie az tak celne zeby podwazanie ich mialo jakis sens. Troche samokrytycyzmu.
                    • gaudencja Re: Kolin, przesada? 01.05.15, 16:00
                      Wystarczy, żebyś napisała, że uważasz to imię za ładne, a nie że to imię "jest" ładne. I wszyscy się dogadają.
                      • milamala [...] 16.05.15, 13:57
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • milamala Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 23:37
        akolin napisał(a):

        > Mój syn ma na imię Kolin. Ma już 11 lat i uwielbia swoje imię. Oczywiście imię
        > pasuje do nazwiska wink. Kolin ma wielu przyjaciół i absolutnie nie spotkał się z
        > żadnymi docinkami dotyczącymi imienia. Jest wyjątkowy wśród wszystkich Pawłów
        > , Piotrków i Kubusiów.

        Milo slyszec, co tylko potwierdza moja opinie, ze dzieciaki sa normalne i tolerancyjne, natomiast ich mamusie nie zawsze i w tym tkwi problem.
    • jowita771 Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 07:47
      Jak dla mnie imię-potworek, na równi z Brajanem, od Kewina nawet gorsze. W kraju anglojęzycznym i w oryginalnej pisowni do nadania, w Polsce miałabym skojarzenie z patologią.
      • 4emalia Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 14:05
        To określenie "patologii " w odniesieniu do imion bardzo mnie dziwi. Mam wrażenie, że osoby z marginesu mają silne poczucie "normy " i nie podejrzewam ich o taka ekstrawagancje. Raczej imiona najpopularniejsze, dłuższe trwanie mody i wolniejsze przyjmowanie trendów ( więcej Piotrków niż Alanow).
        Imiona anglojezyczne prędzej budzą u mnie skojarzenia z kregami nowobogackich. Chyba że to ta sama kategoria na tym forum.
        • gaudencja Re: Kolin, przesada? 01.05.15, 16:04
          4emalia napisał(a):

          > To określenie "patologii " w odniesieniu do imion bardzo mnie dziwi. Mam wrażen
          > ie, że osoby z marginesu mają silne poczucie "normy " i nie podejrzewam ich o
          > taka ekstrawagancje. Raczej imiona najpopularniejsze, dłuższe trwanie mody i wo
          > lniejsze przyjmowanie trendów ( więcej Piotrków niż Alanow).
          > Imiona anglojezyczne prędzej budzą u mnie skojarzenia z kregami nowobogackich.
          > Chyba że to ta sama kategoria na tym forum.

          Nie ta sama, choć chyba równie ceniona.
          Oczywiście nie wiadomo, jakie imiona nadaje patologia społeczna, nie ma na ten temat żadnych badan, ale czyta się tu i tam o jakichś tragediach podbarwionych patologią domową z udziałem jakichś Kewinków czy Marcelków, czasem z udziałem dzieci o przeciętnych w danych okresie imionach, właściwie nie widywałam takich relacji wymieniających dziecięce imiona modne obecnie wśród inteligencji. Tak jak jednak wspomniałam, brak jakichkolwiek badań na ten temat, co zmusza do wnioskowania wyłącznie na podstawie indywidualnego doświadczenia i akcydentalnych lektur.
    • milamala Re: Kolin, przesada? 23.04.15, 23:35
      Samo imie jako imie nie specjalnie mi sie podoba, ale przeciez chodzi o to zeby rodzicom sie podobalo. Zwlaszcza, ze wyglada na to, ze do nazwiska by calkiem pasowalo.
      Uwazam, ze na grunt polski sie jak najbardziej nadaje, bo czas najwyzszy przewietrzyc juz ten polski stechly nieco grunt jakimis nowosciami. Choc samo imie oczywiscie nowoscia na gruncie angielskim nie jest, a polskiemu sie przyda.
      Niech sie ludziska ucza tolerancji dla cudzych imion.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.