katriel
09.10.11, 16:38
...to koleżanki mojego syna z zajęć muzycznych dla dwulatków.
Nie wiem, czy to prawdziwe imiona, czy rodzinne zdrobnienia/przezwiska, ale używają ich
zarówno rodzice, jak i pani prowadząca.
Ciekawostka: te dwie dziewczynki są jednocześnie najfantazyjniej ubrane. Pozostała szóstka
dzieci chodzi w bawełnianych koszulkach, zwykłych dżinsowych albo dresowych spodenkach,
ewentualnie (dziewczynki) w rajstopkach i minispódniczce na gumce; Noelka i Sasanka mają
sukieneczki z aplikacjami, szydełkowe koronki, apaszki, bereciki i kokardki.