gaudencja
10.11.11, 16:54
Zarchiwizował się juz watek o imieniu syna Pawła Kowala. Tymczasem natrafiłam na artykuł, który stawia jego wybór w ciekawym świetle i mnie osobiście nieco zatrwożył. Artykuł przeklejam w całoścl:
____
(W) imię Lecha
A
A
A
Podziel się
Karina Osiecka
31 lipca 2010 15:10, ostatnia aktualizacja 31 lipca 2010 15:14
Europoseł PiS Paweł Kowal, który nowo narodzonemu synkowi nadał imię prezydenta Kaczyńskiego, najprawdopodobniej nie był jedynym Polakiem pragnącym w ten sposób uhonorować zmarłego polityka.
Tylko do czerwca w Polsce urodziło się sześciu Lechów, dla porównania w całym 2009 r. na świat przyszło ich zaledwie czterech – pokazują statystyki Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dane dowodzą też, że od dnia katastrofy smoleńskiej więcej chłopców otrzymywało jako drugie imię Lech. W kwietniu rodzice ochrzcili tak 19 noworodków, w maju 10, a w czerwcu 11. W zeszłym roku decydowali się na taki wybór opiekunowie średnio ośmiu chłopców miesięcznie.
www.newsweek.pl/wydania/1216/w-imie-lecha,62653,1,1_____________
Po pierwsze, widać zatem zastraszająco niską popularność tego imienia (4 nadania w skali całego roku 2009?? ponieważ w Warszawie były dwa nadania, to albo dane są nieprawdziwe, albo poza Warszawą też było ich tylko dwa). Po drugie, wybór Pawła Kowala, mimo narodowej żałoby niektórych, a histerii innych, był własciwie zupełnie odosobniony, czym jestem szczerze zdziwiona. Może ci w największej żałobie nie są juz w wieku reprodukcyjnym? A może nie są aż na tyle zaangażowani emocjonalnie... I dalej popularność Lecha jest zastraszająco niska. A szkoda.