abiela
19.07.12, 23:52
Tak chciała nazwać dziecko para z Bochum. Shooter na cześć piosenkarza country Shootera Jenningsa, a Manhattan na cześć miejsca poczęcia dziecka.
Dodam, że rodzice nie zmienili zdania po licznych negatywnych komentarzach i zastanawiali sie nad wkroczeniem na drogę sądową po odrzuceniu imienia przez USC w Bochum.
Przysłowiową wisienką na torcie jest nazwisko (nie wiem czy dziecko będzie nosiło nazwisko ojca czy matki) - oba są typowo niemieckie, do doczytania pod tym linkiem: www.derwesten.de/staedte/bochum/viel-wirbel-um-shooter-manhattan-id1528239.html
Ciekawa jestem jak skończyła się ta historia.