Shooter Manhattan

19.07.12, 23:52
Tak chciała nazwać dziecko para z Bochum. Shooter na cześć piosenkarza country Shootera Jenningsa, a Manhattan na cześć miejsca poczęcia dziecka.
Dodam, że rodzice nie zmienili zdania po licznych negatywnych komentarzach i zastanawiali sie nad wkroczeniem na drogę sądową po odrzuceniu imienia przez USC w Bochum.
Przysłowiową wisienką na torcie jest nazwisko (nie wiem czy dziecko będzie nosiło nazwisko ojca czy matki) - oba są typowo niemieckie, do doczytania pod tym linkiem: www.derwesten.de/staedte/bochum/viel-wirbel-um-shooter-manhattan-id1528239.html

Ciekawa jestem jak skończyła się ta historia.
    • dalenia Re: Shooter Manhattan 20.07.12, 01:00
      Już pal licho tego Shootera - ok, może są zauroczeni jego muzyką i na jego cześć chcą nazwać dziecko. No co prawda mogliby go nazwać Waylon - bo jak doczytałam, tak właśnie ma na imię piosenkarz. To trochę tak, jakby chcieli mieć w Polsce Muńka albo Stachursky'ego. No ale ok, kij z tym Shooterem, może faktycznie są wielkimi fanami.

      Ale nazywania dzieci "na cześć" miejsca ich poczęcia, to dla mnie paranoja. Jestem w stanie pojąć np. dziecko poczęte w Turcji zostaje Anatolią - no spoko, powód śmieszny, ale imię normalne. Ale wymyślanie jakichś Manhattanów, Parisów czy innych tego typu i wołanie "Tak, to na Manhattanie doszło do zapłodnienia i poczęty został nasz syn" wg mnie nie jest normalne ...
      • quasi.modo Re: Shooter Manhattan 20.07.12, 09:46
        dalenia napisała:

        > "Tak, to na Manhattanie doszło do zapłodnienia i poczęty został nasz syn" wg mnie nie jest normalne ...

        Moim zdaniem jest przede wszystkim niesmaczne. Po pierwsze dlatego, ze dziecko niekoniecznie chce przedstawiajac sie myslec o seksie wlasnych rodzicow, jaki by on nie byl owocny. A po drugie dlatego, ze to takie nowobogackie... Ciekawe, czy gdyby dziecko poczeli w Koziej Wolce lub np. jakimstam Pfaffenacker, to tez by sie tak wyrywali do podkreslenia tego faktu wink

        Z innej paczki - dzieki za przypomnienie mi Shootera Jenningsa smile
        • aneladgam Re: Shooter Manhattan 20.07.12, 10:53
          zgadzam się zarówno z dalenią, jak i z quasi.modo

          od razu mi się przypomina stary kawał:

          Stary indianin pali fajkę pokoju ze swoimi 3 synami.
          Najstarszy z nich pyta:
          - Tato, czemu ja się nazywam "Wschodzące Słońce"?
          - Bo zostałeś poczęty o wschodzie słońca - odpowiada ojciec.
          Najmłodszy pyta:
          - Tato, czemu ja się nazywam "Zachodzące Słońce"?
          - Bo zostałeś poczęty o zachodzie słońca.
          Następuje długa cisza, aż w końcu Stary indianin nie wytrzymuje i pyta syna, który jeszcze go o nic nie zapytał:
          - A ty czemu nic nie mówisz, Pęknięta Gumo?
          • bohemiere Re: Shooter Manhattan 20.07.12, 18:12
            Dobry kawał, chociaż z brodą wink A ja miałam zamiar uczcić tak poczęcie dziecka ehh...
    • niwius Re: Shooter Manhattan 20.07.12, 19:29
      Od razu mi się skojarzyło z doktorem Manhattan.
      Kiedyś się zastanawiałam, kiedy po Paris i Brooklyn przyjdzie czas na nazywanie dzieci "Manhattan". I proszę, doczekałam się. Gdyby to w Polsce było możliwe, to pewnie Warszawę też byśmy już mieli ("bo w czym gorsza od Wandy...").
      A cały pomysł wydaje mi się śmieszny. I nadawanie dziecku imienia od miejsca poczęcia, żeby były nieustannie skojarzenia, i pseudonim piosenkarza - co IMO nie różni się od tatuowania sobie twarzy lub nazwy "ukochanego" artysty lub zespołu. Podsumowując, idiotyczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja