szarrak Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 29.09.11, 16:59 przed państwem Luiza, mająca być Katarzyną. po wieeelu debatach stanęło na Katarzynie Luizie - tatuś był jednak zauroczony córeczką znajomego, kilkuletnią Luizą... no i tak wylądowałam jako Luiza Katarzyna. mój dziadek do siódmego roku życia nazywał mnie Kasią. jestem tacie niezmiernie wdzięczna, że postawił na swoim, bo dzięki niemu nie byłam czwartą Kaśką w klasie w podstawówce... awantury nie było, raczej zaskoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.11, 14:09 Kiedy zobaczyłam męża, jak na drugi dzień po narodzinach córki przyszedł do szpitala w okularach przeciwsłonecznych, zapisałam mu natychmiast na kartce drukowanymi literami imię naszej pierworodnej i poprosiłam, żeby tylko pokazał pani w urzędzie. Jakoś poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
julka.03 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 02.10.11, 16:34 U mnie w rodzinie to juz chyba tradycjaCiocia w domu nazywana Milka a w dokumentach jest Danuta i moje wielkie zaskoczenie jak mialam 7 lat nie wiedzac o tym poszlam do cioci do pracy i pierwsza napotkana pania pytam gdzie znajde ciocie Milke a ona mi ze juz wola Danusie a ja panika jaka Danusie????Wujek brat cioci i mojej mamy w domu wolany Marek w szkole Jozef, moj brat wolany Pawel a w szkole RafalAle ja juz chyba zakonczylam te tradycjeJest jak mialo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 04.10.11, 02:29 Nie o złośliwym tatusiu, ale też opowieść z USC. Występują: zgłaszający (T)atuś, (U)rzędniczka SC i (A)utokorekta Worda. U: Proszę podać imię. T: Tomasz Atanazy. U: Tomasz - co? T: Atanazy. U: Jest takie imię? T: Jest. U: (szur, szur, szur...) W kalendarzu nie ma. T: Ale w litanii do wszystkich świętych jest. U: (wzrusza ramionami i wypisuje akt urodzenia: tap, tap, tap...) A: (biiip! otwiera okienko) U: (klepie "enter", wyciąga papier z drukarki i podaje T) T: (czyta) ....yyyy, nie Anastazy, tylko Atanazy. U: (spogląda na T jakby miała zabić, drze gotowy akt i wypisuje od nowa: tap, tap, tap...). Odpowiedz Link Zgłoś
kluska77 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 20.03.13, 19:37 U nas było też śmiesznie. -Jakie imię? -Alisa Anna. -Ojej, trudne przypadki to przed szesnastą! Ta pani od księgi imion poszła już do domu! No i w końcu pani znalazła w Wikipedii i przeszło Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 20.03.13, 19:47 Alisę znalazła w Wikipedii??? A z jakiej przyczyny zdecydowaliście się na taką formę zamiast na Alicję? Odpowiedz Link Zgłoś
aleska Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 13.12.11, 23:54 Historyjkę zamieszania z imieniem przytacza Danuta Wałęsa w swojej autobiografii. Książki nie posiadam, więc cytuję za fakt.pl "Autobiografia Danuty Wałęsy (62 l.) wciąż szokuje. Na jaw wyszło bowiem, że była pierwsza dama wcale nie ma na imię Danuta! Takie imię nadano jej jedynie na chrzcie, tymczasem w urzędzie ojciec zarejestrował ją jako Mirosławę! Była prezydentowa przyznaje, że zamiana imion wyszła na jaw dopiero w szkole podstawowej. - Na początku pierwszej klasy dowiedziałam się od nauczycielki, że... mam na imię Mirosława, a nie Danuta! Byłam zdziwiona i zaskoczona, bo przecież w domu cały czas wołali na mnie "Danka" - wspomina w autobiografii "Tajemnice i marzenia" była pierwsza dama. Sprawa jednak szybko się wyjaśniła. - Otóż ojciec, gdy rejestrował mnie w urzędzie stanu cywilnego, nadał mi imię Mirosława. A już na chrzcie, który był później, dano mi imię Danuta. I w domu ta Danuta została - pisze Wałęsowa". Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia175 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 14.12.11, 09:51 Hehehe niezwykla inteligencja wykazal sie moj dziadek. Moja mama miala miec na imie Ewa.... Dziadek jednak w urzedzie nazwal ja MIroslawa. nigdy w zyciu nie poslugiwala sie tym imieniem, ma go tylko i wylacznie w papierach. Co zabawniejsze po 2 latach urodzil mu sie syn i uznal ze skoro jest miroslawa to bedzie i ... Miroslaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka [...] IP: *.18-1.cable.virginmedia.com 14.12.11, 15:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
od.czasu.do.czasu Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 23.12.11, 23:00 Mój tata odgrażał się mamie że nada nam (bliźniakom) Walentyna i Leonid Ostatecznie się nie odważył i zostało: MAJA I MARCIN Odpowiedz Link Zgłoś
azomim Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 15.02.12, 13:59 Gdzieś już kiedyś opisywałam tę historię, ale chyba nie tu. Zarejestrować w urzędzie moją ciocię poszli dumny tata (mój dziadek) z teściem. Miała być Joanną... Ale teść mówi do dziadka- co to za imię Joanna? Ja jestem Henryk, ty Józef, będzie Henryka Józefa. I jest Ale chyba nigdy nie polubiła swojego imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Szymon Piotr IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.03.12, 22:05 Moj ojciec mial zarejestrowac brata jako Szymon (tak ustalili z mama), ale idac do USC stwierdzil, ze Szymon to jest imie zydowskie i na koscielnej klepsydrze wyczytal imie Piotr, ktore to, jako rdzennie polskie hi hi, nadal bratu, zeby nie podpasc zonie na drugie imie kazal zapisac Szymon, kks Odpowiedz Link Zgłoś
edysia1986 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.06.12, 00:09 ta...a mój dziadek poszedł lekko wstawiony zarejestrować córkę, która urodziła się w domu (wieś zabita deskami) i zapomniał kiedy się urodziła. Zarejestrował datę 19 Sierpia, tymczasem powinien to być Luty Odpowiedz Link Zgłoś
kubikowo Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 10.01.13, 18:19 Gdy urodziła się moja babcia miała dostać na imię Maria. Ale przy chrzcie ksiądz ochrzanił prababcię, że nie wszystkie dziewczynki mają być Maryśki. I ochrzcił ją jako Joannę. Babcia imienia nie znosiła i jako dorosła kobieta zmieniła na Janinę. Ale w akcie chrztu została Joanna. Jako usprawiedliwienie dla księdza powiem, że moja babcia mieszkała w wiosce, w której nazwiska często się powtarzały i jak ktoś miał popularne imię to w klasie było często nawet cztery osoby o tym samym imieniu i nazwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 20.03.13, 22:15 Mój tata jak jechał do Urzędu zarejestrować moją siostrę czytał w tramwaju mickiewiczowskiego "Konrada Wallenroda" i siostra jest Aldona Anna - drugie imię po babci [miało być jedno], ja zaś miałam być Magdalena, ale tata po drodze czytał Gałczyńskiego i mam imię po Jego żonie - Natalia, a na drugie Magda, po drugiej babci. Ja nie ma nic przeciwko moim imionom, ale siostra bardzo nie lubi swojego imienia i używa wszędzie Anna. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 20.11.13, 21:53 Dla mnie rodzice wybierali imię spośród imion:Irena,Krystyna,Alicja i Beata. Ostatecznie miała być Krystyna ale w USC tata zapomniał na jakie w końcu imię się zdecydowali i zarejestrował mnie jako Beatę. Do dziś jestem mu wdzęczna,że jestem Beatą a nie Krysią. Choć najbardziej zadowolona byłabym z Alicji bo akurat w tych czterech imion Alicja podoba mi się najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
vi0let Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 20.11.13, 22:50 1.Sąsiedzi mieli Magdę i Bartka, trzeci miał być Wojtuś, ale tatusiowi się pomyliło i wyszedł Piotruś. 2. Sąsiadka babci została Kunegundą - tatuś na bani wziął imię z kalendarza. 3. Moja mama miała być Weroniką, ale urodziła się 4.12. i panie w szpitalu przekonały babcię, żeby dała Barbara. 4. Siostra babci upiera się, że tata na chrzcie dostał Zbigniew Jan, w papierach ma tylko Zbigniew, jakieś święte chyba musiał dostać, ale nikt nie pamięta jak ma w akcie chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
nataszaasza Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 21.11.13, 09:11 U mnie ciocia z wujkiem którzy mają 4 synków. Gdy urodził się pierwszy miał miec na imię Sebastian albo Konrad, ale wujek ostatecznie zapisał Marek. Więc drugi dostał imię Konrad. Trzeci miał mieć na imię Piotr i jeszcze jakieś było w zapasie ale zapomniałam, a wujek ostatecznie zapisał imię Maksymilian. No i dla czwartego zostało imię Piotr, ;D Odpowiedz Link Zgłoś
lidianek Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 09.11.16, 11:27 Mój pradziadek bardzo chciał mieć pierwszego syna. Gdy urodziła się córka, postanowili - mimo wszystko - poświętować z kolegami i rodzinką. Z lekka wstawiony dziadek zdecydował udać się do urzędu zarejestrować dzieciaka. Co tam, że córka Czesława - powiedziało mu się Czesław. W końcu tak bardzo chciał mieć syna. No to jak Czesław to Czesław... ... cioci po latach przyszło wezwanie do wojska. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1705 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 23.11.16, 13:14 O imię mojego brata toczyły się podobno wielkie spory w rodzinie. Mama chciała Emila, tata sam nie wiedział jakie imię mu się podoba. Pradziadek zaproponował "Dajcie mu Adam, będą dwie okazje przy jednym placku". Tato poszedł do urzędu i zameldował Adama, a nie Emila. Tłumaczył się,że zapomniał jakie to było imię. A po prostu Emil mu się nie podobał więc chyba posłuchał rady dziadka. Z kolei z imieniem mojego taty było tak,że babcia leżąc w szpitalu podała dziadkowi listę imion, które jej się podobają. Pech chciał,że dziadkowi chyba żadne się nie spodobało i nadał tacie zupełnie nowe, wymyślone przez siebie imię, nie konsultując tego z babcią. Nie muszę chyba mówić jaka była z tego afera Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 23.11.16, 23:57 Dwa przypadki: 1. Moja ciotka - zostało ustalone, że zostanie Janiną. Znaczy babcia ustaliła. Janeczka, Jania, Ninka. Tymczasem dziadunio [trzeźwy jak świnia] w urzędzie podał Teresa - bo to właśnie imię lubił i chciał od początku, tylko babcia nie za bardzo chciała go słuchać - Janina poszło na drugie. Ciotka jest wdzięczna swemu tacie, bo Janiny nie znosi, a Tereskę lubi bardzo. Babcia co prawda ponoć usiłowała jakiś czas forsować swoją wymarzoną Janię, ale zgodny opór starszego rodzeństwa, męża i reszty rodziny w końcu sprawił, że się poddała. 2. Ja sama. Całą ciążę ponoć "wszystko" wskazywało na chłopaka - włącznie z badaniami. Miałam być Marcin Michał. A tu niespodzianka - dziewczynka. Rodzice ustalili, że będę Magdalena. drugie imię po babci otrzymać miałam - Irena. Fajnie. Tatuś zaś, jadąc do urzędu czytał w tramwaju wiersze Gałczyńskiego i zauroczony "Zaczarowaną Dorożką" - zapisał mi imię żony Konstantego Ildefonsa. Drugie dołożył zgodnie z ustaleniami - po babci. Mama trochę była zła, ale imię się jej bardzo podoba, więc... I miałam to szczęście, że przez całe lata byłam jedyną posiadaczką tego imienia w szkole - dopiero ostatnio, niestety, jest istna plaga małych Natalek... Odpowiedz Link Zgłoś
vanilde Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 25.04.17, 23:29 Nie wiem, czy widziałyście/eliście artykuł o planach dot. rejestracji dziecka w USC online mamadu.pl/131247,juz-niedlugo-rejestracja-narodzin-dziecka-przez-internet-oraz-elektroniczny-zapis-do-szkol Cytuję dla potomnych: "Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska w czasie wywiadu w programie Gość Radia Zet zapewniła, że zmiany mają być już w tym roku. Będziemy mogli zarejestrować przez internet narodziny dziecka, więc nie powinny zdarzać się już sytuacje, że wysłany do urzędu małżonek, nagle zapomina, lub zmienia zdanie odnośnie imienia dla dziecka. Nie powinno też dochodzić do pomyłek, gdyż to rodzice będą sami dbać o wpisanie właściwych danych do systemu." Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.05.17, 10:12 Mam nadzieję, że system będzie dobrze zabezpieczony - żeby nikt się nie włamywał i nie nazywał cudzych dzieci ulubionymi imionami Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynkaa Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.09.20, 18:34 Mój nieżyjący już sąsiad miał nazywać się Zbyszek, bo jego matka w ciąży czytała "Krzyżaków" i bardzo jej się spodobało imię Zbyszko. Ojciec na bani pomylił się i zapisał syna Zdzisław. (Siostry Zdzisława to Walka, Wieśka i Wicka czyli Walentyna, Wincentyna i Wiesława). Znajoma miała być Aleksandra. Ojciec w urzędzie powiedział, że ma być Ola i córka została zapisana jako Olga. Odpowiedz Link Zgłoś
kolorowa098 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 04.12.20, 12:16 Mam taką koleżankę(ok.35l), jej rodzice ustalili razem żema być Katarzyna, tacie się jakoś Angnieszki zachciało i tak też ją zarejestrował, ale do dziś wszyscy mówią do niej Kasia, nie dawno sie dowiedziałam o tym że ona naprawd jest Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynkaa Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.12.20, 22:18 W tym przypadku złośliwy dziadek. W zeszły piątek odwiedzałam koleżankę, która opowiedziała mi, że miała być Karoliną, ale jej dziadek zgłosił księdzu, że ma dziecko ma być ochrzczone Marta. Dziwi mnie, że tak szybko chrzest (nie wiem, ile w 1982 roku było czasu na zapisanie dziecka...) ale w sumie ja miałam szybko chrzest - po 1,5 miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
chayah Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 19.12.20, 20:02 katarzynkaa napisał(a): > Dziwi mnie, że tak szybko chrzest (nie wiem, ile w 1982 roku było czasu na zapisanie dziecka...) ale w sumie ja miałam szybko chrzest - po 1,5 miesiąca. Ja miałam chrzest po około 2,5 miesiąca, siostra cioteczna po niecałych 2 miesiącach. Tak to bywa Odpowiedz Link Zgłoś
sulika Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.08.22, 18:06 Szybko czyli kiedy? Ja miałam po miesiącu, a słyszałam, że dzieci były chrzczone nawet po tygodniu. Najszybciej chyba moja ciocia- w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
allegra1989 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 02.08.22, 12:47 Moja kuzynka miała być Joanną. Jednak jej ojciec, który był uradowany córką po trzech synach, w drodze do urzędu zapomniał o imieniu. W urzędzie spojrzał w kalendarz i tam zauważył, że akurat tego dni imieniny obchodzi Arleta. Spodobało mu się takie imię, dlatego takie też zarejestrował. W domu doszło do strasznej awantury. Cała rodzina nie uznała Arlety, tylko od zawsze mówili na kuzynkę Joanna. W końcu ona zmieniła urzędowo imię na Joanna, a Arleta zostawiła sobie na drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
n.ataleczk.aa Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 24.09.23, 17:14 Allegro, odpowiedź nie na temat, ale rzuciła mi się w oczy twoja sygnatura i twoje dzieci mają naprawdę przepiękne imiona. Odpowiedz Link Zgłoś
remigia1 Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 02.08.22, 22:11 Mama mojej koleżanki miała być Danuta, a "dzięki" swojemu ojcu została Kazimierą. Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 24.09.23, 00:13 Moze nie zlosliwie, ale tatus zarejestrowal Iwo jako Ivo Odpowiedz Link Zgłoś
sulimira Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 04.10.23, 08:39 Historia z gazety. Corka miala byc Malgorzata, a tata zarejestrowal Waldemare (pania prokurator). Na szczescie mamie sie spodobalo imie Odpowiedz Link Zgłoś
niii Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 07.10.23, 11:13 Bardzo oryginalnie Mogłaby też być bardziej zmiękczona, jako Waldemaria. Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 18.10.23, 08:44 Czy mogą być złośliwe babcie? Dziewczyna, bardzo młoda mama, wybrała dla córki imię nietypowe, mające wprawdzie zwolenniczki tu na forum, ale wyjątkowo niepasujące do naprawdę brzydkiego nazwiska. Niestety babci to imię się absolutnie nie podobało, sama wymyśliła inne, okropne, pretensjonalne, które z nazwiskiem tworzy jeszcze gorszy zestaw, no ale babcia się uparła i szantażem przeforsowała to "swoje" imię, łaskawie pozwalając, żeby to wybrane przez matkę dziecka zostało na drugie. Nie podam prawdziwych, bo niestety internet anonimowy nie jest, ale mamy zestaw w stylu Nicoletta Maura Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
niii Re: Złośliwi tatusiowie w USC;) 21.10.23, 00:54 Naprawdę brzydkie nazwisko nie pasuje po prostu do żadnego imienia. Nie można ograniczać dziecku palety imion, tylko ustalić przed jego narodzeniem dane osobowe, i koniecznie zmienić przykre nazwisko. Niektóre nazwiska w ogóle nie powinny powstawać, kształtować się w osobliwości, ani być dziedziczone. I wcale nie jest lepsza przykładowo proponowana w takim przypadku 'polska' Róża Parówa zamiast Aurory Parówy, czy Barbara Miażdży w zastępstwie Maliny Miażdży, czy też Gaja Nieruszaj jako 'mniejsze zło' niż Lolita Nieruszaj, bo ani tradycyjne, ani spolszczone ani rdzennie polskie imię nie zamaże idiotycznego nazwiska, a mniej popularne może je przyćmić. A Nicoletta to delikatne, włoskie imię, o pięknym greckim znaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś