ajlii 15.07.05, 21:34 Znacie takie przypadki...? gdy dziecko zostaje zapisane pod jednym imieniem, ale wszyscy uparcie nazwywają innym...? czasem to kwestia przypadku, czasem całkiem fajna historia... na całe życie... )) Jadwiga - Figa (gdy sie urodziła, była taka malutka i pomarszczona, że ktoś porównał ją do figi... i tak zostało... już ponad 80 lat...) Jerzy Marek - Marek Bogusław - Bogdan Joanna Anna - Hania (brat nie mógł wymówić imienia Joasia, i nazywał siostrę Hanią... i tak ponad 50 lat Anna Karolina - Karolina (rodzice nie mogli sie pogodzić co do imienia i wyścig do USC wygrał tatuś )) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adziunia Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 15.07.05, 22:17 Moj kuzyn ma na imie Jan (po dziadku) ale nikt chyba nigdy w zyciu tak do niego nie powiedzial, dla wszystkich jest Sylwkiem (urodzil sie w sylwestra) sam dowiedzial sie o swoim prawdziwym imieniu na wycieczce szkolnej kiedy czytano obecnosc, przeczytano go Jan XYZ nikt sie nie zglosil i pozniej okazalo sie ze chodzilo o niego Nie jestem nawet pewna czy wszyscy w mojej rodzinie wiedza jak ma na imie Drugi przypadek to ciocia mojej kolezanki. Wszyscy do niej mowia Jola. Moja kolezanka zawsze myslala ze ona ma na imie Jolanta az pewnego dnia szukala numeru telefonu swojej cioci w ksiazce telefonicznej i okazalo sie ze jej ciocia ma na imie Longina Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 15.07.05, 22:17 ajlii napisała: > Jadwiga - Figa (gdy sie urodziła, była taka malutka i pomarszczona, że ktoś por > ównał ją do figi... i tak zostało... już ponad 80 lat...) Hmmm, to pewnie znów do niej pasuje - MSPANC > Jerzy Marek - Marek Boszzz, znam też takiego, ale mam do niego potęzny uraz - a ile ten egzemplarz ma lat? > Bogusław - Bogdan Znam dwóch takich; chyba wiele osób nie lubi zdrobnienia Boguś (i wcale im się nie dziwię), a nie znają innych możliwosci (Bogusz na przykład), stąd to zastępowanie jednego imienia innym. Znowu pytanie - ile ten Bogusław ma lat mniej więcej? Ciekawa jestem, czy to może jeden z "moich". Notabene imię Bogusław w pełnym brzmieniu niezwykle mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 10:16 Marek i Bogdan mają dobrze ponad 50 i mieszkają w innych miastach (Marek pod Łodzią, Bogdan w Olsztynie). Odpowiedz Link Zgłoś
epoche Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 15.07.05, 22:21 w mojej rodzinie: - Marcin Edmund jest Mundkiem -Robert Wiesław jest Wieśkiem - Zdzisław jest Reńkiem ( i do niedawna byłam pewna, że jest Remigiuszem...) Odpowiedz Link Zgłoś
maja-jg Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 07:49 W tej chwili przychodzi mi tylko jeden przypadek do głowy i to bardzo współczesny. Chłopiec ma w tej chwili chyba z 5 lat ewentualnie 6. Rodzice "zapisali" go w USC jako Kamila a wszyscy wołają go Adaś. To dziecko to chyba nawet nie wie jak ma urzędowo na imie. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 10:02 wujek, obecnie lat ok. 70, w papierach ma Istvan (>>Stefan), wszyscy go nazywają Tibor (Tibor był jego bratem, który urodził się rok wcześniej i umarł mając kilka miesięcy) moja babcia po urodzeniu ciotki (późne lata 40te), podała położnej imię Irma, (co równało się wtedy z rejestracją dziecka), po czym dostała jakieś zakrzepy, miesiącami była w szpitalu, przeważnie nieprzytomna, wydobrzała i wróciła do domu, tu rodzina zajmowała się dzieciątkiem i nazywała je Perełką (Gyongyi, po węgiersku istnieje takie imię), i tak już zostało po kilku latach dziadek z babcią się zorientowali, że dziecko ma w papierach Irma, poszli do urzędu i zmienili... tego, że ktoś używa z kilku imion akurat nie to zapisane na początku, wcale bym tu nie zaliczyła, na Węgrzech jak ktoś ma dwa imiona, przy wyrabianiu dowodu osobistego jest proszony o zaznaczanie, które z nich używa (przynajmniej tak było w moich czasach...) pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
tawananna Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 12:16 Wiktoria Maria - w rodzinie przez wszystkich nazywana Marysią. Jakoś tak wyszło, sama zainteresowana woli pierwsze imię . Dariusz Wojciech - imię "Dariusz" przeforsował bodajże dziadek, całej rodzinie się nie podobało i wszyscy nazywają go Wojtkiem, z wyjątkiem części osób w pracy. Róża Maria - Róża była propozycją części rodziny. Sama Róża jeszcze na studiach przedstawiała się jako Maria (w domu funkcjonowała pod jeszcze inną, rodzinną wersją). Dopiero po studiach wróciła do imienia Róża - zaczęło jej się podobać . Urszula Aldona - w domu nazywano ją Aldoną i tak już zostało . Cecylia - jako dziecko nie umiała wymówić swojego imienia, więc ze zdrobnienia Celusia stała się Lusią... i Lusią została . Odpowiedz Link Zgłoś
emi28 Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 14:26 Moja mama, Leonarda, w swojej rodzinie (bracia, siostry, ich dzieci) funkcjonuje jako Basia. Dla pozostałych jest Leną. W liceum miałam koleżankę, która znałam jako Klaudię. Po kilku latach dowiedziałam się , że Klaudia ma na imię Monika. Wujek Józek - Tolik. Odpowiedz Link Zgłoś
ajlii Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 15:41 kolega Waldemar Paweł - w domu Paweł, w pracy Waldek, znajomym przedstawia dwoma imionami i każe wybrać ciotka Krystyna zwana Lilką... ale nie wiem dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
chuda_w-w Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 17:22 O ile mnie pamięć nie myli już były takie wątki na forum Maria Magdalena - koleżanka - używa drugiego imienia; drażni ją zdrobnienie "Marysia" Jarosław Marcin - rodzina - miało być odwrotnie (Marcin Jarosław) ale tatuś zarejestrował syna jak jemu się podobało, bez uwzględnienia zdania żony Odpowiedz Link Zgłoś
tawananna Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 17:33 Przypomniała mi się jeszcze ciocia, nazywana w całej rodzinie Rysią. Dopiero przy szukaniu numeru w książce telefonicznej okazało się, że to skrót nie od Ryszardy, a od Marysi . Odpowiedz Link Zgłoś
kachnab Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.07.05, 19:39 Moja ciocia Rysia to Krystyna. Szkoda, ze nie Krysia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziarek_edziecko Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 10:48 Znajomy ma na imię Piotr, a mowią na niego od zawsze Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
kontaminacja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 11:27 Moja kolezanka ma na imie Magdalenia, a wszyscy mowia na nia Kuba . Odpowiedz Link Zgłoś
theodorka Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 11:29 kontaminacja napisała: > Moja kolezanka ma na imie Magdalenia, a wszyscy mowia na nia Kuba . Kuba? Na dziewczynę? Jestem w szoku Teodora Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 11:51 theodorka napisała: > kontaminacja napisała: > > > Moja kolezanka ma na imie Magdalenia, a wszyscy mowia na nia Kuba . > > Kuba? Na dziewczynę? Jestem w szoku > A czemu, koncowka -a wyraznie wskazuje na kobiete Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 14:35 Moja mama ma na imię Alfreda, jej bracia oraz dalsza rodzina mówili na nią Dziunia. Albo Frydziunia. Mojego znajomego matka ma na imię Teresa, mąż mówi do niej Dziula. Koleżanki siostra ma na imię Małgosia, mówia na nią w domu Mośka. Wujek Antoni zwany jest przez rodzinę Tolkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cysia.b Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 18.07.05, 15:56 lilarose napisała: > > > Wujek Antoni zwany jest przez rodzinę Tolkiem. Bo to jedno ze zdrobnień od Antoniego. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 15.12.05, 17:38 Znam koleżkę, na którego mama mówi Paweł, a tata Jakub. Nie mogli się dogadać. Człowiek ma pod trzydziestkę, a jego rodzice chyba już się nigdy nie dogadają Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.12.05, 00:00 Babcia - Julia - od zawsze byla Dziuta (siostra nie potrafila wymowic "Julia", no i sie uchowala Dziuta przez ponad 80 lat). Ciotka Wanda - Kica (???) Ciotka Maria - Lalka (swoja droga to znam jeszcze Lalke, ktora jest bodajze Barbara). Odpowiedz Link Zgłoś
cataluna Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.12.05, 09:26 Lidia - na ktora od zawsze mowią Lenka Łukasz Marcin - i zawsze był Marcinem Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.12.05, 22:56 Znam cztery takie przypadki i co najśmieszniejsze, za każdym razem używanym imieniem jest Kaśka, a kobiety te mają imiona - Aldona, Małgorzata, Monika i Beata. Dlaczego nazywa się je inaczej niż w metryce i zwłaszcza czemu to zawzze jest Kaśka - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lemur_ks Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 16.12.05, 23:02 Około 50-letni Julian zwany Zbyszkiem oraz współczesna 7-letnia Oliwia zwana wyłącznie Olą. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinka_usenet Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 20.12.05, 13:06 Moj dziadek Jureczek byl tak naprawde Ignacym, a ciotka Marysia ma na imie Alicja Nie wiem dlaczego, chyba musze rodzine podpytac... Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 20.12.05, 19:57 Antoni Mariusz dla sporej części rodziny jest Mariuszem [jego ojciec rownież nazywał się Antoni - więc dla rozróżnienia] Cecylia Anna była Anną [bo Cecylia to "zbyt udziwnione"] inna Cecylia jest Celiną [j.w] Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 20.12.05, 20:01 ponadto Alfreda - Lidka Wojciech - Krzysztof Edwin - Jerzy inny Edwin - Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
ladybird15 Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 17.01.06, 18:05 mój kolega w liceum Piotr - dopiero przy wypisywaniu świadectw maturalnych okazał się być Mariuszem - nigdy tego imienia nie używał, ale miał je jako pierwsze w metryce (ślub też brał jako Mariusz i było to dla nas nieco dziwne); żeby było śmieszniej jego brat bliźniak ma na imię Paweł i zawsze funkcjonowali i nadal funkcjonują jako Piotr i Paweł żona mojego kuma Elżbieta - znana powszechnie jako Jola moja koleżanka Jola - znana jako Lesia Adrianna - używająca imienia Różą mąż koleżanki Andrzej - podczas ślubu okazało się, że ma na imię Roman Aleksandra - używa i przedstawia się jako Joanna Alicja - używa i przedstawia się Halina itd Odpowiedz Link Zgłoś
shilla01 Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 17.01.06, 18:53 kolega Ryszard, dla wszystkich bez wyjątku Marek, podobno nawet w szkole nauczycielki już sie Marek do niego zwracały. Czemu tak ne mam pojecia, nie był moim bliskich kolegą, po prostu mieszkał klatkę obok ... więc ni wnikałam . ot taki kolega z dzieciństwa, ale z tego co wiem do dzisiaj wszyscy mówią do niego Marek Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 25.01.06, 01:41 Przypadek 1: oficjalnie Stanisława Krystyna, nazywana Krzysią albo Dzidką (zasłyszany dialog w pracy: "A pani Dzidka to jak ma właściwie na imię?" "No jak to jak? Dzidosława!"). Przypadek 2: ochrzczona jako Jadwiga, obecnie już staruszka, nazywana Danutą lub Danusią (Danuta to imię wybrane przez rodziców, nadania którego odmówił ksiądz, twierdząc że "pogańskie"). Przypadek 3: oficjalnie Maria, w dzieciństwie przezwana Jadzią przez nastoletnich braci (którzy akurat kochali się w nauczycielce noszącej imię Jadwiga) i odtąd przez wszystkich tak nazywana. Przypadek 4, siostrzeniec przypadku 3: Robert zwany Piotrem (nie mam pojęcia, dlaczego). Odpowiedz Link Zgłoś
madziulek8 Re: moj syn 26.01.06, 15:06 Moj syn nosi imiona PIOTR TOMASZ, pierwsze do ojcu i jednym dziadku; drugie po drugim dziadku no i uzywamy tylko TOMEK.Poniewaz mieszkamy teraz za granica to w oficjalnych papierach ma wpisane oba imiona natomiast na wszelkich wizytowkach (przedszkole itp)uzywa tylko Tomek-wlasnie w tej zdrobnialej formie od drugiego imienia Odpowiedz Link Zgłoś
parys1983 Re: moj syn 30.01.06, 13:40 Magda - zwana Maja bo takie ma 2 imie Andrzej - zwany Antkiem lub Andusiem juz lat ponad 50 Andrzej - zwany Mackiem i tak juz tez z 50 lat Anastazja - Stasia,zapewne zdrobnienie(lat 70) Odpowiedz Link Zgłoś
doska_r Re: moj syn 30.01.06, 17:18 Moja ukochana babcia, miała nosic imiona Krystyna Jadwiga, niestety jej ojciec chrzestny po kilku głębszych poszedł do księdza przed chrztem i podał imiona Jadwiga Krystyna. Moj dziadek i cała jego rodzina mówili do babci tylko Krysiu. Natomiast wszyscy znajomi i reszta rodziny Jadziu. Do tej pory dla mnie Jadwiga i Krystyna to jedno i to samo imię ) Odpowiedz Link Zgłoś
tucik Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 31.01.06, 11:00 moja mama Anna a cała jej rodzina woła na nią Hania! Beznadziejne! Moja mama nie jest z tego zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 31.01.06, 15:46 Brat mojego męża - Waldemar Adam - wołają na niego Adam, wujek mojego męża - Jerzy Wojciech - w rodzinie funkcjonuje jako Wojtek. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ladnapanna Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 01.02.06, 15:38 hehe dobre te historie mi kojarzy sie tylko jedno i to z opowiadań...moja mam miała byc Łucja, ale dziadek tak sie cieszył z narodzin córki, ze zanim doszedł do urzędu to zapomniał co uzgodnił (pewnie pomogły mu w tym po drodze toasty hehe) i wyszła Lucyna...był blisko ale nie do końca) Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 03.02.06, 12:53 Moja sąsiadka miała na imię Marianna, ale dla wszystkich była Marią. Koleżanka Joanna w pewnym gronie jest nazywana Pelasią. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 04.02.06, 17:56 Znam Dominike(dla wszystkich), ktora tak naprawde jest w papierach Małgosia i tylko rodzice uzywaja jej formalnego imienia.I Andrzeja, ktory posługuje sie imieniem Grzesiek, bo w rodzinie bylo juz 2 Andrzejow w tym samym wieku.To po kiego diabla tak mu nadali? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: inaczej nadali, inaczej wołają... 04.02.06, 19:32 Żeby trudniej było się połapać? Odpowiedz Link Zgłoś