gaudencja
13.10.06, 23:27
Bardzo ciekawe imienniczo fragmenty pojawiły się w ostatnim "Dużym Formacie",
w artykule o żużlowcach, którzy popełnili samobójstwo.
[chodzi o żużlowca nazwiskiem Robert Dados]
"Mówił, że widzi czerń. Nie widzi matki, ojca, żony ani Deniska, naszego
syna, [...]".
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3668636.html?as=3&ias=10&startsz=x
"Sybilla była pierwszą i jedyną kobietą Łukasza Romanka.
Pochodziła z sąsiedniej wioski."
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3668636.html?as=5&ias=10&startsz=x
Mimo wszystko nie chciałabym się nazywać Denis Dados. Bycie Sybillą z
sąsiedniej wioski też jest nad wyraz ekscentryczne...