Mam kilka typów imion dla mojego synka, który wkrótce przyjdzie na świat.
1. Maksymilian - Najbardziej mi sie podoba, ale... Mąż twierdzi, ze za bardzo
wymyslne (ale powoli sie przekonuje), a ja mam wrazenie, ze juz bardzo czesto
nadawane. Podobaja mi sie wszystkie zdrobnienia Maksio, Maksymek, Maksiu, ale
oprócz Maksa. A obawiam sie, ze tak wlasnie koledzy by do niego wołali.
2. Bartosz - Najbardziej pasuje do nazwiska. Mąz nie bardzo daje sie
przekonac

)
Bardzo mi sie podoba, ale nie wiem czy nie jest juz takie oklepane... Podobno
ostatnio modne i duzo juz tych Bartoszków.
3. Łukasz - Podoba sie i mnie i mężowi, ale jest takie zwyczajne i ma
niestety mało odmian: Łukasz i Łukaszek... nic wiecej mi do glowy nie
przychodzi. Dwa poprzednie maja i formy oficjalne i wiele słodkich zdrobnień.
Nie wiemy na które sie z tych trzech zdecydowac... Czy wybrac
imie "odważniejsze", czy "modne", czy "zwykłe"?
Prosze, podpowiedzcie cos!