Francja a sprawa Polska

IP: *.dial.wxs.nl 11.02.01, 15:48
Zagadzam sie z tym co mowi Nowak-Jezioranski, ze "Franja w obecnym czasie raczej nie moze byc uznawana za przyjaciela Polski". Powiedzialbym wiecej - nigdy tym przyjacielem tak na prawde nie byla. Napoleon byl nasza nadzieja, Polacy chetnie wstepowali do Legionow by bic sie za wolnosc nasza i wasza, ale niestety byli tylko i wylacznie instrumentem i miesem armatnim tego Cesarza. Pozostal oczywiscie sentyment, polskie elity intelektualne znajdywaly schronienie w Paryzu, paniom z Polski zywiej bije serce na dzwiek jezyka francuskiego, mowienie po francusku nalezalo przed wojna do dobrego tonu, ale to nie przeszkadzlo nigdy Francuzom w tym zeby pilnowac swoich i to wylacznie swoich wlasnych interesow. Druga Wojna Swiatowa byla tego dobitnym przykladem. Teraz Francja wydaja sie nam przeszkadzac w wejsciu do Unii Europejskiej. Pragnie takze pozbawic Stany Zjednoczone wplywow w wojskowy strukturach Europy. Mysle, ze dochodza tu do glosu dwie sprawy - tesknota Francji za dawno utracona mocarstwowa pozycja w swiecie oraz ... duzy wplyw swiata arabskiego, ktory ma coraz wiecej do powiedzenie w sprawach polityki zagranicznej tego kraju w zwiazku z jego struktura spoleczna. Pokolenie pierwszych potomkow emigrantow z krajow Magrebu stanowi teraz elity polityczne Francji i czesto powiazane jest interesami z krajami takimi jak Syria czy Jordania, ktorym nie na reke jest silna Europa z trwalymi zwiazkami ze Stanami Zjednoczonymi. Mysle ze Francja w chwili obecnej bardziej dba o zapewnienie sobie dobrych stosunkow ze swiatem arabskim niz o przyjecie Polski czy innych krajow tzw. Europy Wschodniej do Unii. Mottem dzialania politykow francuskich jest ,parafrazujac powiedzenie z "Trzech Muszkieterow", "Wszyscy za jednego, jeden za siebie".
    • Gość: Mariusz Re: Francja a sprawa Polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.01, 18:46
      Bardzo ciekawy list. Nie sadze jednak, aby Francja byla Polsce nieprzychylna, blokowala nasz akces do Unii. Znam ten kraj dosc dobrze, mieszkalem tam. Mam bardzo dobre wspomnienia. Przede wszystkim jest to kraj, ktory rzeczywiscie dba o swoich obywateli, a przy tym jest bardzo otwarty na swiat. Francja jest takze panstwem, ktore konsekwentnie prowadzi narodowa polityke.Trudno wiec dziwic sie, ze bywa w konflikcie z innymi, szczegolnie ze Stanami Zjednoczonymi, ktore zawsze traktowaly Europe jak swego mniej wartosciowego wasala. Polityka narodowa USA jest o wiele - ze uzyje tego slowa - "mocniejsza", bo jest polityka globalnego zaangazowania. Francja jest mocarstwem regionalnym - europejskim, z pewnymi wplywami w krajach Maghrebu i w Afryce.Mocarstwowosc kolonialna juz nie istnieje. Nie powinnismy, my Polacy, obawiac sie polityki francuskiej. Stac nas na to, aby odeprzec ewentualne zarzuty i postawic Francje wobec faktow dokonanych (mysle o naszym wejsciu do Unii Europejskiej, o silnej argumentacji "za", wspartej przez inne kraje). Ale Francja i Francuzi sa i moga byc nadal przyjacielami Polski i naszymi cennymi partnerami. To od nas zalezy, jak nas ocenia.
      Mariusz Dawid Dastych, e-mail: starm@poczta.onet.pl CO O TYM MYSLICIE? nAPISZCIE, PROSZE!
      • Gość: Ireneusz Re: Francja a sprawa Polska IP: *.ipt.aol.com 11.02.01, 19:36
        Bardzo dziwi mnie polski podziw, moim zdaniem zupelnie nizasluzony i nieuzasadniony, dla USA. Szanuje zdanie ludzi od dawna zwiazanymi ze USA jak p.Nowak Jezioranski czy dawniej Karski, ale sie z nim zupelnie nie zgadzam! Jesli Polacy mysla powaznie o wejsciu do UE to nie moga byc dluzej amerykanska 5 kolumna w Europie! Niestety tak Polske w Unii postrzegaja i tego sie boja! Dzis toczy sie nieublagana ekonomiczna wojna pomiedzy USA a UE, w tej grze Polska ma tylko jedno rozsadne wyjscie, trzymac sie z tymi ktorzy moga pomoc, a to wlasnie UE a nie USA nastawiona jest na pomoc slabszym gospodarkom a nie tylko na dzika konkurencje, po to sa te wszystkie, czasem denerwujace dyrektywy Komisji Eurpejskiej. Zreszta jak tak naprawde Stany nam pomogly? Wejscie do NATO? Wieklka laska! Nie badzmy smieszni, troche ralizmu Panowie, komu nie zalezaloby na polu walki lub chocby poligonie daleko wlasnych granic... to nie ma ceny. Polacy obudzcie sie Stany sa daleko a z tej odleglosci kazda deklaracja jest latwa.
        • Gość: Fine Re: Francja a sprawa Polska IP: *.dial.wxs.nl 13.02.01, 16:22
          Troche nie zgadzam sie z wypowiedzia posrednika. Z dwoch wzgledow : po pierwsze odleglosc w dzisiejszym swiecie nie odgrywa juz takiej roli jak kiedys, i to czy ktos sie znajduje na innym kontynencie nie oznacza ze jest trudno osiagalny. Postep technologii jest ogromny, chodzi jedynie o znalezienie sobie przychylnego sojusznika, przykladem moze byc wspolpraca Izraela i Stanow Zjednoczonych. Krajow, badz, nie badz lezacych na roznych kontynentach. Po drugie, czlonkostwo w Europie nie zapewni nam automatycznie dobrobytu, a ponadto jezeli kraje takie jak Francja i Niemcy oderwa sie od wspolpracy z USA to akurat my bedziemy najbardziej poszkodowani i inne kraje Europy Wschodniej, bo praktycznie na zadnym forum nie bedziemy mieli nic do powiedzenia i bedziemy stanowic szaniec obronny przed Rosjanami. Podziw Polakow dla Ameryki bierze sie jeszcze stad iz USA pozostaja w dalszym ciagu krajem gdzie praktycznie kazdy legalnie czy nie legalnie przebywajacy tam Polak, ma szanse na znalezienie pracy i zarobienie tzw."grosza", ktory zawsze jest potrzebny. Malo tego, ma poczucie rownego traktowania wszystkich od momentu kiedy tylko wyjdzie z samolotu. W koncu to kraj emigrantow i wszyscy mieszkajacy tam (oprocz Indian) kiedys wczesniej czy pozniej doswiadczyli takiego samego losu. Jedynym kryterium w Ameryce byl i nadal jest "kaliber czlowieka", ciezka praca i umiejetnosci, a nie to czy przywedrowal z lewej czy prawej strony Laby. Odcinanie sie od Ameryki to nieporozumienie.
          • Gość: dabia Re: Francja a sprawa Polska IP: unknown, 213.192.80.* 13.02.01, 19:24
            Zgadzam się niemal we wszystkim, uważam jednak, że antyamerykańska polityka Francji jest efektem nie polityki proarabskiej, ale prorosyjskiej. Francja zawsze chętnie przyjmowała polską emigrację (gł. polityczną i artystyczną), ale bawiła się i robiła interesy z bogatymi Rosjanami. Polska zapewne traktowana jest we Francji równie przychylnie, jak byłe dominia Afrykańskie i Karaibskie - z uprzejmą wyższością. Polska nie jest (jak sądzę) przeciwna tworzeniu europejskich struktur militarnyc,a le wypieraniu z Europy NATO. Ostatnie lata dobitnie świadczą bowiem o tym, że bezwładna Europa zsuwałaby się w kierunku interesów rosyjskich. Rosja może nie jest bogata, ale jest mistrzem intryg geopolitycznych (czoło chylę).
            • Gość: Fine Re: Francja a sprawa Polska IP: *.dial.wxs.nl 14.02.01, 18:33
              O tak ! Jak to ktos powiedzial (nie pamietam kto smile) " Les Francais aiment les Polonais, mais ils adorent les Russes".
          • Gość: Bartek Re: Francja a sprawa Polska IP: 151.191.175.* 20.02.01, 15:45
            Urodzilem sie w Polsce i mieszkalem tam 18 lat ( w komunizmie ) od prawie 10 lat mieszkam w USA. Zostalem juz obywatelem USA. Niestety moje doswiadczenia z zycia w Stanach sa calkiem odmienne.
            Rownosc istnieje tylko dla tych co maja pieniadze. Przylkadow jest za duzo zeby tutaj wyliczac.
            Rownouprawnienie ? Prosze nie zartowac.

            Pamietam dzien 10 lat temu jak wysiadlem z samolotu. Mialem takie samo idyliczne wyobrazenia o USA. Niestety moje wlasne doswiadczenie szybko mnie idealizmu oduczylo.

            Co do dyskusji o Francji i "nie pomaganiu" Polsce.... czy naprawde musze panstwu przypominac ze to Roosevelt w kompani Churchil`a u Jalcie oddali Polske na tacy Stalinowi ?

            Porownywanie stosunkow US <-> Izrael do czegokolwiek jest bzdura. Zadne inne panstwo nie ma, i nigdy nie bedzie mialo takiego wplywu na rzad amerykanki jak Izrael.

            Polacy w Ameryce sa uwazani za przyglopow ( niestety niektorzy nasi rodacy utwierdzaja ta opinie ). Pamietacie panstwo dowcipy o fikcyjnym miescie gdzie wszyscy sa glupi ? W Ameryce nie ma miasta - jest glupia nacja - Polacy. Przylkad: "What do you call a Pollack with brain size of ping pong ball ? Lucky"
            ( Jak opisac polaka z mozgiem rozmiarow pileczki do ping-ponga ? Szczesciarz )

            Prosze przestac miec jakiekolwiek nadzieje na to ze Ameryka pomoze Polsce. Jesli Ameryka nie moze na tym zarobic - to nie pomoze.
            Dla Polski, unormowanie stosunkow z UE powinno byc wazniejsze od samotnego machania Amerykanska flaga nad europa.

            Przepraszam za nielad mojego listu - jest za wczesnie rano i kawa jeszcze nie zaczela dzialac.
    • Gość: Jas Re: Francja a sprawa Polska IP: *.nat.fr 14.02.01, 19:24
      Nie sadze zeby Francuzi lubili Rosjan; oni o nich naprawde bardzo malo wiedza; wydaje mi sie ze podstawowym problemem Francji jest aktualnie jak przedluzyc ich zycie ponad stan . Pod tym wzgledem USA gdzie pracuje sie znacznie wiecej i za mniejsze pieniadze sa zagrozeniem dla Francji, a Polska (na szczescie) przyjela model bardziej amerykanski niz francuski. Na pewno emigracja w USA jest mniej upokarzajaca dla Polakow niz we Francji.
    • Gość: Kamil Re: Francja a sprawa Polska IP: 212.160.114.* 14.02.01, 23:03
      Swietny list! Ale, niestety taki poglad ma zdecydowana mniejszosc. Zaiste dziene to skad w Polakach zrodzila sie idea ze Francja jest przyjacielem Polski; brak potwierdzenia w histori. To przekonanie panuje powszechnie a do tego, jak widze w tych tuaj wypowiedziach pojawia sie kompleks uni i `zjednoczonej Europy`.
      Ktos napisal tutaj `...Stanami Zjednoczonymi, ktore zawsze traktowaly Europe jak swego mniej wartosciowego wasala`. To mi pachnie przemowieniami Fidela i przywodcow Francuskiej Parti Komunistycznej, prosze dac konkretny przykalad ze tak bylo.
      Co to jest `zjednoczona europa`? Czy poza nazwa geograficzna ozacza to cos jeszcze? Europa nie jest w stanie stanowic sama o sobie (ostatni przyklad panst bylej Jugoslawi). Powinnismy w niej byc, bo nie mozna obrazac sie na ekonomie (biznes nade wszystko) ale rownoczesnie zdawac sobie sprawe ze `zjednoczona Europa` nie istnieje.
      Pomysl o rozwiazaniu NATO powstal chyba o 3 nad ranem gdy w kieliszkach juz pusto... Kto zastapi te sily? Kaprysna Francja czy moze Niemcy? W. Brytania z rozsadkiem trzyma sie USA i nie w glowie jej takie pomysly. Kogo jeszcze mozna `zaciagnac` do tychze sil (nie widze kandydata zdolnego to udzwignac)? Oczywiscie ze skorzysta na tym Rosja (juz przyklaskuje). Czy mamy organizowac takie sily i czekac pozniej na 18 listopada lub 8 maja (na ta `znienawidzona lapczywa Ameryke` przychodzaca z pomoca)?
      Francja przyjacielem Polski ....zarty


    • Gość: Jerzy Re: Francja a sprawa Polska IP: 212.160.114.* 15.02.01, 11:05
      Racja
    • Gość: Fine Francja znowu nie fair wobec nas IP: *.dial.wxs.nl 20.02.01, 11:09
      Prosze bardzo oto dzisiejsza wiadomosc z "Polityki" jakby na potwierdzenie.

      "Francuski minister spraw zagranicznych Hubert Vedrine, potępiając wczoraj amerykańsko-brytyjskie naloty na Irak twierdził, że akcję tę poparły dwa kraje - Kanada i Polska.

      W kilka godzin później rzecznik polskiego MSZ zdementował twierdzenia Vedrine`a podkreślając, że Polska nie zajęła oficjalnego stanowiska w sprawie nalotów na Irak. "Nie było żadnego oficjalnego stanowiska MSZ w tej sprawie" - powiedział Grzegorz Dziemidowicz"

      Minister Vedrine staje sie rzecznikiem naszego rzadu. Tego jeszcze nie bylo! To bezczelnosc ! Mam nadzieje, ze Francja zwroci nam pieniadze utracone w wyniku tej wypowiedzi.
    • Gość: RobertP Re: Francja a sprawa Polska IP: 195.150.132.* 20.02.01, 14:52
      Francuska polityka zagraniczna koncentruje się na akwenie morza śródziemnego, czasami mam wrażenie, że Francuzi gotowi sa stanąć na czele światowego Dżichadu byle tylko był skierowany przeciw Ameryce.
      To polityka krótkowzroczna i przesiagnięta hipokryzją Francuzi nie patrzą dalej niż koniec własnego nosa.
Pełna wersja